25.09.15, 13:41

Terlikowski: Między duchem profetycznym a dyplomacją

Zacznę od tego, co w przemówieniu rzeczywiście porywa. Papież niezwykle mocno postawił sprawę przyjęcia imigrantów. I choć, bez wątpienia, jest to wielkie wyzwanie, i trudne z kryteriów moralnych do przełożenia na polityczne, to warto o tych słowach pamiętać, bo one chronią przed immoralizmem w polityce.

- Nasz świat stoi w obliczu kryzysu uchodźców, na skalę niespotykaną od II wojny światowej. To stawia przed nami wielkie wyzwania i wiele trudnych decyzji. Także na tym kontynencie, tysiące osób doprowadzanych jest do wyruszenia na północ w poszukiwaniu lepszego życia dla siebie i swoich bliskich, w poszukiwaniu większych możliwości. Czyż nie tego pragniemy dla naszych dzieci? Nie możemy być zaskoczeni ich liczbą, ale raczej musimy ich postrzegać jako osoby, widząc ich twarze i słuchając ich opowieści, starając się zareagować najlepiej jak możemy na ich sytuację. Reagować w sposób, który jest zawsze humanitarny, sprawiedliwy i braterski. Musimy unikać powszechnej dziś pokusy: odrzucenia tego, co uciążliwe – mówił papież.

- Pamiętajmy o złotej zasadzie: „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7,12). Reguła tam wskazuje nam wyraźny kierunek. Traktujmy innych z tą samą miłością i współczuciem, z jakim sami chcemy być traktowani. Starajmy dla innych o te same możliwości, o jakie staramy się dla siebie. Pozwólmy innym się rozwijać, tak jak sami chcielibyśmy być wspomagani. Jednym słowem, jeśli chcemy bezpieczeństwa, dajmy bezpieczeństwo; jeśli chcemy życia, dawajmy życie; jeśli chcemy szans, zapewniajmy szanse innym. Miara jakiej używamy wobec innych będzie miarą, jakiego czas użyje wobec nas. Złota zasada przypomina nam również o naszej odpowiedzialności za ochronę i obronę życia ludzkiego na każdym etapie jego rozwoju – uzupełniał Ojciec Święty. I z tymi słowami trzeba się zmierzyć, podejmując wysiłek nie tylko adekwatnego ich zrozumienia, ale także politycznego zaaplikowania.

Ale warto też zwrócić uwagę na słowa, które w Kongresie nie padły. Otóż, choć jest to miejsce, gdzie właśnie debatowano nad odebraniem funduszy zbrodniczej organizacji, jaką jest Planned Parenthood, i w którym wcześniej wielu katolików wspierało aborcję, to nie padły w jego trakcie słowa wprost o aborcji. Oczywiście Ojciec Święty mówił o obronie życia na każdym etapie rozwoju (jako o złotej zasadzie moralnej), ale słowo aborcja czy nienarodzeni już nie padły. Oczywiście można powiedzieć, że jest to kwestia polityki, dyplomacji, które są przy takiej podróży konieczne. Ale trudno w takiej sytuacji nie zadać pytania, czy w czasie takiej wizyty Papież ma być bardziej prorokiem (co w wielu kwestiach wychodzi papieżowi wspaniale, i jest on autentycznym prorokiem) czy bardziej politykiem? Mam wrażenie, że o ile w kwestii imigrantów potrafi być prorokiem (choć wcale się to specjalnie Kościołowi politycznie nie opłaca), to w sprawie aborcji jest - w tym przemówieniu - bardziej politykiem. A szkoda. Dobrze tylko, że nie jest to ani jedyne, ani nawet najważniejsze wystąpienie tej podróży.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.09.25 13:58
Skoro Franciszek wygłosił takie a nie inne przemówienie to najpewniej tak należało postąpić. Wkurza już mnie ta pycha Terlikowskiego. Najgorsze, że jest ona niczym nieuzasadniona. Gdyby Terlikowski był jeszcze jakimś wybitnym intelektualistą-teologiem, to można zrozumieć. A tak to nie ma podstaw by ten człowiek, wielokrotnie od Franciszka głupszy, wypowiadał się w takim tonie.
anonim2015.09.25 14:25
hmm... niby prawdę redaktor napisał, ale jakie dobro wynika z tego artykułu? albo chociaż użyteczność jaka? Sito Sokreatesa chyba nie jest wykształconemu filozofowi obce?
anonim2015.09.25 14:30
Wskazywanie, że to szkoda jest jeszcze większym mydleniem oczu. Nie nazywajmy celowych i zdecydowanych posunięć niedociągnięciami.
anonim2015.09.25 14:31
@Henrx ; @kors Stay calm! :D :D Przecież red. Terlikowski zaprezentował li tylko autorski komentarz publicystyczny, jakich pełno w świecie i naszej codzienności... Nie pojmuję tego irracjonalnego, niczym nieuzasadnionego oburzenia. Prawdopodobnie jest ono motywowane równie irracjonalną awersją i nienawiścią do osoby Terlikowskiego. Wszakże czy inni publicyści przewyższają jakkolwiek TPT kwalifikacjami w dyskutowanym zakresie?? Można się z redaktorem nie zgadzać, ale tak absurdalny atak pozostaje nieuzasadniony.
anonim2015.09.25 14:49
Jak to dobrze że Terlikowski nie może być papieżem- strach pomyśleć co wtedy by się działo
anonim2015.09.25 15:11
Sylabariusz - zupełnie nic nie zrozumiałeś z tego co napisaliśmy. Miernota Terlikowski niech sobie krytyczne "autorskie komentarze publicystyczne" pisze w stosunku do osób głupszych lub równych sobie. Jeśli mierny teolog i publicysta wytwarza "autorskie komentarze publicystyczne" i zarzuca w nich błędy osobie dużo mądrzejszej to jest tu coś nie tak.
anonim2015.09.25 15:15
Sylabariusz - śledzę poczynania Terlikowskiego praktycznie od początków jego kariery zawodowej i mam o nim krytycznie zdanie oparte na solidnych argumentach. Te wszystkie głupoty i inne insynuacje o irracjonalnych awersjach i nienawiści to zostaw sobie dla swoich kolegów. Z nimi sobie rozmawiaj na takim poziomie.
anonim2015.09.25 15:24
oj równiez chciałbym aby Papież równie mocno i "prorocko" wypowiadał się na temat wolności słowa w USA, kto stanowi rodzinę, jak wypowiada się na temat imigrantów. Trzebawalić prosto "jak w mordę strzelił w przeciwnym wypadku słuchając Franciszka wpuszczając miliony imigrantów i nie zmieniając swojego chorego nastawienia do małżeństw, aborcji i homoseksualizmu zrobimy sobie taką rewolucję, że robespier przy tych islamistach-imigrantach to będzie zwykły chuligan
anonim2015.09.25 15:26
gornoslazak - teoretycznie póki żyje to zawsze może zostać wybrany. Nie da się tego wykluczyć.
anonim2015.09.25 17:02
@Henrx ---------------------------------------------------------------------------------------------- "zupełnie nic nie zrozumiałeś z tego co napisaliśmy." ---------------------------------------------------------------------------------------------- Zrozumiałem znacznie więcej, aniżeli przypuszczasz. To Ty, w dalszym ciągu, nie pojmujesz istoty sprawy... ----------------------------------------------------------------------------------------------- "Miernota Terlikowski niech sobie krytyczne "autorskie komentarze publicystyczne" pisze w stosunku do osób głupszych lub równych sobie. Jeśli mierny teolog i publicysta wytwarza "autorskie komentarze publicystyczne" i zarzuca w nich błędy osobie dużo mądrzejszej to jest tu coś nie tak." ----------------------------------------------------------------------------------------------- I dałeś wyraz dokładnie temu, o czym wcześniej zawarłem. Ten irracjonalny atak wymierzony w TPT jest rzeczywiście, najprawdopodobniej, motywowany równie irracjonalną nienawiścią i awersją względem osoby Terlikowskiego. Po cóż to zaangażowanie emocjonalne, zupełnie dla sprawy niekonieczne?? Gdzie wówczas miejsce na treści merytoryczne?? Kto ocenia, czy red. XYZ jest "mądrzejszy" od danej osoby?? Tako rzecze @Henrx?? Poza tym jest to skrajnie absurdalne i bezsensowne kryterium. Czy Kolega w ogóle zdaje sobie sprawę z istoty sprawy?? Najwyraźniej nie... Podkreślam więc raz jeszcze: zacznijmy od tego, że red. Terlikowski wcale nie "poucza"!! On, najzwyczajniej w świecie, w swym publicystycznym tekście, prezentuje skrótowy zarys wydarzeń, wobec których zabiera głos, i dodaje do tego, bardzo wyważoną, własną opinię. Jak, i to trzeba mu przyznać, "rasowy" wręcz publicysta dokonuje analizy, a następnie przedstawia dodatkowe warianty, rozmaite fortele. (to, co padło, nie padło, co mogłoby ew. paść, czego moglibyśmy się spodziewać etc.). I czyni to, jak raz jeszcze pragnę podkreślić, w naprawdę dość wyważonym, jak na Terlikowskiego, tonie. Na koniec dodam tylko, że nie dostrzegam osobiście, bazując w oparciu o ten powyższy tekst, jakiejkolwiek różnicy pomiędzy publicystycznym komentarzem Terlikowskiego w tej sprawie, a setkami, tysiącami publicystycznych komentarzy z całego świata... A może chciałbyś odebrać prawo głosu absolutnie każdemu publicyście na świecie, bo wszakże żaden nie dorównuje JŚ Franciszkowie, tudzież jakiemukolwiek innemu, głównemu bohaterowi opisywanych i komentowanych wydarzeń?? Przecież to absurd... Podkreślę raz jeszcze: red. Terlikowski jakkolwiek nie odbiega kwalifikacjami, kompetencjami od ogromnej większości innych komentatorów i publicystów z całego świata. Zresztą nie jest to kryterium dla tej sprawy w ogóle istotne... Ciężko pośród całego świata odnaleźć publicystów, którzy swymi kwalifikacjami jakkolwiek spełniają wymóg "godności" skomentowania jakiejś sprawy. Z bardzo prostego powodu - gdyby takowe kwalifikacje i kompetencje posiadali, to nie komentowaliby, ale byliby ekspertami, specjalistami w opisywanej przez siebie dziedzinie i nie mieliby czasu na tego rodzaju, publicystyczne "bazgroły". Jesteś motywowany awersją i swoistą nienawiścią wobec TPT i to powoduje, że nawet tak niezły tekst Terlikowskiego jak ten, jesteś w stanie bezpodstawnie zmieszać z błotem...
anonim2015.09.25 17:07
@Henrx --------------------------------------------------------------------------------------------- "śledzę poczynania Terlikowskiego praktycznie od początków jego kariery zawodowej i mam o nim krytycznie zdanie oparte na solidnych argumentach." -------------------------------------------------------------------------------------------- Szkoda, że nie byłeś skłonny zaprezentować tych swoich "solidnych argumentów" w odniesieniu do KONKRETNIE tego tekstu... I tutaj właśnie "czar pryska" i jawisz się ogółowi jako nienawistnik z klapkami na oczach, który będzie krytykował TPT za to, że żyje. Nie jesteś dziś w stanie spojrzeć na działalność redaktora z nieco odleglejszej perspektywy, z określonego dystansu i, co najważniejsze, w pełni obiektywnie, chłodnym okiem. Wyobraź sobie, iż ja także mam "wyrobione" zdanie w temacie publicystycznej działalności red. Terlikowskiego, jednak nie zakładam sobie "klapek" na oczy, tylko podchodzę do każdego przypadku oddzielnie, spoglądając z określonej perspektywy, obiektywnie i merytorycznie. I jestem zmuszony przyznać, że jeśli idzie o ten konkretny tekst, to nie widzę jakichkolwiek podstaw dla krytyki Tomasza Terlikowskiego. Jest to jedna z jego lepszych, frondowych prac...
anonim2015.09.25 20:17
O tej aborcji faktycznie należało powiedzieć. Ten brak zauważył tłumacz RM, starając się na gorąco tłumaczyć papieża, że jest to jednak jakoś zawarte w formie ogólnej uwagi o potrzebie szacunku dla życia. Niesmak jednak pozostał, jeśli się wie, co amerykańskie prawodawstwo w tym temacie prezentuje.
anonim2015.09.25 23:09
Była chyba jedna wzmianka o "odpowiedzialności za ochronę i obronę życia ludzkiego na każdym etapie jego rozwoju". To jakby trochę o aborcji...
anonim2015.09.27 12:45
Mi tez brakuje tego zdecydowanie "nie" dla mordowania nienarodzonych. Jeśli to działanie polityczne, to wygląda to na zagłaskiwanie bestii.