30.10.15, 08:30

Terlikowski: Zabójców z Pro Familia nie należy przepraszać!

Jacek Kotula i Przemysław Sycz mają przeprosić placówkę medyczną o nazwie Pro Familia (trudno nazywać szpitalem rzeźnię), w której wykonywane są aborcje. Za co? Odpowiedź jest prosta za jasne stwierdzenie, że w szpitalu tym zabija się dzieci. I żeby nie było wątpliwości sąd nie uznał, że w szpitalu nie ma aborcji, ale że aborcja nie jest zabicie dziecka. A dlaczego nim nie jest? Bo, zdaniem sądu,  słowo „zabić” w opinii sądu zawsze ma jednoznaczną konotację kryminalną. A przecież zabijanie chorych w Polsce przestępstwem nie jest.

Mnie na usta na określenie sądu ciśnie się wiele słów, w tym takie, za które z pewnością zostałbym skazany. Albo dlatego, że sąd uznałby, że są to określenia medyczne (odnoszące się do stopnia poczytalności sędziego) albo dlatego, że byłyby zwyczajnie obraźliwe. I dlatego powstrzymam się przed ich użyciem. Ale jedno muszę napisać. Otóż, żeby nie wiem,  jak sąd się wytężał, i żeby nie wiem, jak idiotycznych argumentów używał, to życia zabitym (tak, tak, bo jeśli ktoś żyje, a później jego zwłoki wyrzuca się do kubła, to proceder taki nazywa się zabiciem kogoś) nie zwróci. I nie sprawi, że zbrodnia zabijania niewinnych stanie się normą. Nic też nie może zmienić faktu, że placówka o nazwie Pro Familia, jest miejscem, w którym zabija się niepełnosprawne dzieci. I to też trzeba powtarzać, tak żeby nikt nie miał wątpliwości, co się tam dzieje. Nie jest to więc placówka pro rodzinna (wbrew nazwie), ale pro-aborcyjna. I już choćby dlatego powinna zmienić nazwę ze szpital na rzeźnia.

Złość i frustracja nie powinny jednak przesłaniać tego, że ten wyrok jest śmiertelnie niebezpiecznym, bowiem w istocie jest kolejnym z serii orzeczeń, którymi polskie sądy próbują zamknąć usta obrońcom życia i przekonać ich, że to, co jest zwyczajnym, okrutnym zabiciem człowieka nim nie jest. I trudno nie dostrzec, że niestety te wyroki wpisują się w tradycje niezdekomunizowanych sądów. Poprzednicy sędziów z Rzeszowa skazywali patriotów na kary śmierci też uznając, że prawda nie ma znaczenia, a liczą się prawne sztuczki, a obecnie w imię prawnych sztuczek skazuje się za mówienie prawdy ludzi, którzy mają odwagę mówić, jak jest. Wierzę, że ani Jacek Kotula, ani Przemysław Sycz nikogo nie przeproszą. Mam nadzieję, że jeśli nie Sąd Najwyższy to trybunały międzynarodowe odrzucą kary nałożone na obrońców życia. I jestem przekonany, że to placówka Pro Familia będzie przepraszać z to, że używała bezprawnie określenia szpital, choć prowadziła działalność aborcyjną, i że przypisywała sobie bycie prorodzinną, gdy była w istocie przeciw człowiekowi i przeciw rodzinie.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.10.30 8:48
Ach to manipulowanie słówkami, którymi chce się zakrzyczeć prawdę... Zresztą to nic nowego. Żydów według ówczesnej nowomowy też nie mordowano, ba nawet nie zabijano, to było tylko... "Thermische Vernichtung".( termiczne unicestwienie) Zresztą prawnie zalegalizowane.
anonim2015.10.30 8:48
Zycze Panu wielu dlugich i wyczerpujacych procesow.
anonim2015.10.30 8:52
@Joenam Konstrukcja umysłowa jaką tu na Frondzie prezentujesz, (i czego się na dodatek nie wstydzisz), poświadcza, ze Ty w ogóle jesteś jeszcze mocno "dzika"...:-)
anonim2015.10.30 9:00
Joenam,biedne dziecko,nikt ani nic ci juz w zyciu satysfakcji ewidentnie nie daje smutasku.
anonim2015.10.30 9:07
Panie Terlikowski, pan się tak nie podniecaj. Jeszcze trochę i PiS pozmienia ustawy o in-vitro i aborcji i sądy będą wydawały wyroki według nowego prawa. Prawa według którego aborcja będzie nazwana po imieniu. A jak tego nie zrobią to jestem ciekawy, czy pan ekskomunikuje wszystkich posłów PiS, jak to pan miał w zwyczaju robić w przypadku PO.
anonim2015.10.30 9:40
Wprawdzie słowa "morderstwo" i "zabójstwo" są używane naprzemiennie ale gwoli ścisłości warto pamiętać o ich rozróżnianiu. "Zabójstwo" może być zarówno z winy umyślnej jak i nieumyślnej, natomiast "morderstwo" wyłącznie z winy umyślnej. W przypadku tzw. "szpitala" pro-familia powinno się więc mówić o "morderstwie" bo umyślnie zabijają nieurodzone dzieci.
anonim2015.10.30 11:30
Na szczęście rządzi nami teraz PiS i zmieni to barbarzyńskie, żydo-masońskie prawo!
anonim2015.10.30 12:01
Definicja Aborcja (łac. abortus lub abortio[1] – poronienie, wywołanie poronienia) – zamierzone i przedwczesne zakończenie ciąży w wyniku interwencji zewnętrznej, np. działań lekarskich[2][3], w j. łacińskim abortus provocatus[4]. Przeważnie w efekcie dochodzi do śmierci[5] zarodka lub płodu[6] (łac. nasciturus). Można używać różnych określeń na zadanie śmierci, tylko nie można używać słowa "zabić" Za użycie słowa zabić w państwie demokratycznym jest się karany. Jak to wygląda by w państwie demokratycznym prawo pozwalało na zabijanie upośledzonych dzieci. Oczywiście nie pozwala; - pozwala na wywołanie poronienia, zgodnie z definicją doprowadza się do śmierci i wydalenia obumarłego zarodka lub płodu. - zamierzone i przedwczesne zakończenie ciąży, jest to moment w którym świadomie doprowadza się do śmierci zarodka lub płodu[6] (łac. nasciturus). Prawo jest tak napisane ze nie może być tu mowy o jakimkolwiek morderstwie, nawet gdy ktoś, zadaje komuś śmierć, to zgodnie z prawem to nie jest morderstwo. Co myślicie o takim prawie, które jest pozbawione logiki. Definicja Poronienie (łac. abortus) – przedwczesne zakończenie ciąży trwającej krócej niż 22 tygodnie[1] (od 23. tyg. mówi się o porodzie przedwczesnym) wskutek wydalenia obumarłego zarodka lub płodu.
anonim2015.10.30 13:21
Tak jest!!!! I to rzeźnia zamordystyczna, na dodatek!