23.08.17, 20:08zdj. Youtube

Timmermans: Nacjonalizm jak alkoholizm!

Z okazji Dnia Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych i Autorytarnych wiceszef Komisji Europejskiej opublikował oświadczenie, w którym przyrównuje nacjonalizm do alkoholizmu. 

"Po krótkim okresie egzaltacji przychodzi długi ból głowy. Nacjonalizm czyni nas ubogimi, bo zrośnięty z nim jak bliźniak syjamski protekcjonizm zniszczy jednolity rynek i zakłóci międzynarodowy handel"-twierdzi Timmermans. Wiceszef Komisji Europejskiej uważa również, że nacjonalizm czyni naród także słabym, ponieważ poprzez wieczne poszukiwanie wrogów, poczucie wyższości i pogardę dla innych utrudnia współpracę na rzecz wspólnego zagwarantowania wolności i bezpieczeństwa. 

"Jeśli nacjonalizm czyni nas ubogimi, słabymi i niepewnymi moralnie, jak można twierdzić, że jest patriotyczny? Utrzymuję, że nacjonaliści są niepatriotyczni"- mówi polityk. Jak dodał, prawdziwy patriota czuje dumę ze swojego państwa i zależy mu na pokoju. Chce, aby państwo to było "silne, pokojowe i oparte na wartościach". "Wartościach europejskich"?

"Aby to osiągnąć, prawdziwy patriota wie, że potrzebuje jedności, chce otwartości, pragnie współpracy z innymi, widzi siłę w kompromisie, rozmowie i zgodzie"- mówi wiceprzewodniczący KE, konkludując, że bycie patriotą to bycie Europejczykiem- i odwrotnie. Frans Timmermans wspomina również ofiary obu wojen światowych, nawiązuje także do obecnych wyzwań, w obliczu których znajduje się Europa, czyli terroryzmu i ekstremizmu. Przestrzega również przed uleganiem nienawiści i strachowi. W trzyminutowym filmie przewija się zdjęcia z cmentarzy wojskowych czy centrum upamiętniającego ofiary Holokaustu, ale również... zasieków na granicach, uchodźców i młodych ludzi z połączonymi flagami: tęczową i unijną.

>>>Film został zamieszczony na stronach Komisji Europejskiej.<<<

Internauci drwią z przesłania Timmermansa, insynuując, że polityk, używając takich porównań, musi uważać szefa KE, Jean'a Claude'a Junckera za nacjonalistę. To nawiązanie do plotek o problemie alkoholowym Junckera, spowodowanych dziwnym zachowaniem polityka podczas ważnych dla instytucji europejskich wydarzeń.

JJ/PAP, Fronda.pl