04.01.14, 19:19Rodzina, dzieci (fot. Sxc.hu)

Ubóstwo zabiera dzieci rodzinom

Autorka pisze: "Wydawałoby się, że ubóstwo to powód do wsparcia rodziny, a nie przekazania jej najmłodszych członków do domu dziecka. Bywa jednak tak, że dla sądu bieda może stać się argumentem do wydania takiej właśnie decyzji. Od emocjonalnej więzi z rodzicami ważniejsze jest, by dziecko było najedzone, porządnie ubrane i miało miejsce do nauki. I choć od ponad roku asystenci pomagać mają potrzebującym rodzinom i ochronić je przed tak drastycznymi rozwiązaniami, nadal zdarzają się historie, w których brak środków do życia równa się utracie dzieci. Najgorsze jest to, że kiedy ruszy machina systemu, wyrwanie się z jej trybów graniczy z cudem. I nawet jeżeli posłanie dzieci do domu dziecka lub rodziny zastępczej ma stać się dla rodziców motywacją do zmiany na lepsze, odzyskanie potomstwa bywa bardzo trudne. Szczególnie dla osób, które nie radzą sobie nie tylko z rolą rodzica, lecz także z samym sobą."

"Z prawnego punktu widzenia powodem do przekazania dziecka do pieczy zastępczej jest „zagrożenie jego dobra”. Sęk w tym, że interpretacja takiego sformułowania jest bardzo szeroka. Przykładem tego są takie historie jak ta Grażyny Chmiel, której odebrano dzieci, kiedy po dwudziestu kilku latach doświadczania przemocy ze strony męża zdecydowała się złożyć na niego doniesienie do prokuratury. Odeszła od męża, lecz by dzieci mogły do niej wrócić, musiała postarać się o nowe lokum. Z kolei Danuta Nawara nie może odzyskać synów, bo ma za małe mieszkanie. Jolanta i Dariusz stracili syna z powodu fatalnych warunków bytowych. Zaś małżeństwu Prymów zabrali dzieci, bo byli niezaradni życiowo. W każdej z tych sytuacji powodem były bieda, brak pracy czy mieszkania."

Cały artykuł do przeczytania TUTAJ

ToR/dziennik.pl

Komentarze

anonim2014.01.4 19:25
Niech te pieniądze, które dostaje Dom Dziecka na te dzieci dadzą rodzicom...
anonim2014.01.4 20:08
Niedługo nie będą już mięli kogo zabierać do domów dziecka. Nagłaśnianie takich przypadków wybija z głowy - nie jednej wahającej się osobie - decydowanie się na dziecko.
anonim2014.01.4 21:00
Genesis Może właśnie o to chodzi...
anonim2014.01.4 22:12
Proste: mafia urzędniczo - "opiekuńczo" dostaje kasę za zagrabione dzieciaki. Mafiosi nie oddadzą łupu przecież z dobrej woli.
anonim2014.01.4 23:07
Bardzo aktualne...mam kuzynkę,matkę 4 dzieci,2 najmłodsze chcą jej zabrać bo nie ma dla nich warunków,nie znam sprawy dokładnie,ale kuzynka nie ma pracy,jej chłopak nie ma pracy,w mieszkaniu jest grzyb i za bardzo nie wiem co tam u nich się dzieje oprócz tego,że źle.Czy powinno się ratować całość takiej rodziny?A jak?Pożyczyć im pieniądze na wynajem lokalu?Ale to rozwiązanie na chwilę,bez dochodu i tak im się wszystko pogorszy zaraz.Dręczy mnie to bo dziewczyna jest moją kuzynką i nie wiem czy nie powinienem pomóc,ale teraz to nawet nie wiem gdzie mieszkają i znam tę historię z trzeciej ręki.Kuzynka nie ma za dużo rozsądku życiowego i zmienia facetów co kilka lat z każdym coś płodząc,ale podobno dzieci to nasza przyszłość,dla niektórych już sama czwórka dzieci to patologia,dla mnie nie,ale patologią jest brak dochodu,pracy i skazanie na taki los gdzie człowiek nie może za bardzo sam sobie pomóc...uzależnia się ludzi od opieki społecznej zamiast uczyć,żeby szli pracować-a to chyba byłoby rozwiązanie.
anonim2014.01.5 9:52
Cheswaw2 gdyby to była Twoja Mama, wolałbyś dom dziecka?? poza tym rodzina to rodzina , jeśli możesz - pomagaj!
anonim2014.01.5 10:52
Ciekawy artykuł na ten temat, autorstwa Ireny Świerdzewskiej , znajdziecie w dzisiejszym numerze tygodnika IDZIEMY. Polecam.