23.04.12, 15:19

„Uważam Rze” już rentowne. Lisicki: Nadszedł czas żniw

Paweł Lisicki podał, że „Uważam Rze” zaczęło notować większe przychody niż koszty każdego wydania już w maju ub.r., trzy miesiące po pojawieniu się na rynku. Natomiast rentowność cały tygodnik osiągnął w lutym 2012.

Skąd ta rozbieżność czasowa? - W maju 2011 jedyne przychody tygodnika brały się praktycznie ze sprzedaży egzemplarzowej, wynoszącej około 130 tys. egzemplarzy. Natomiast reklamodawcy musieli się oswoić z nowym pismem i przyzwyczaić do niego, potrzebowali też obiektywnie zweryfikowanych, podawanych w dłuższym czasie danych - wyjaśnia Paweł Lisicki portalowi Wirtualnemedia.pl. - Dopiero kiedy przekonali się, że „Uważam Rze” to nie efemeryda, a tygodnik stał się ważnym punktem odniesienia, zaczęli się nim interesować. I inwestować, szczególnie kiedy poznali informacje na temat grupy czytelniczej pisma: ludzi młodych, wykształconych, z wysokimi dochodami - opisuje. Dodaje, że budżet kampanii marketingowej wspierającej start pisma wyniósł ok. 3 mln zł.

 

Według Lisickiego w tym roku wpływy reklamowe „Uważam Rze” będą kilkukrotnie wyższe niż w 2011 roku. - Spodziewam się, że na koniec roku będą stanowiły blisko połowy wpływów tygodnika - mówi. Przyznaje przy tym, że przychody reklamowe pisma wciąż są niższe od tego, czego można by oczekiwać, biorąc pod uwagę jego wyniki sprzedażowe. - Jest rzeczą oczywistą, że nowy produkt na rynku nie może od razu zarabiać na reklamach tyle co działający od lat konkurenci, którzy mają wyrobioną markę i przetarte szlaki - argumentuje Lisicki. - A to oznacza tylko jedno: dla „Uważam Rze” nadszedł czas żniw. Nawet biorąc pod uwagę kłopoty całego rynku, przez kilka lat wpływy reklamowe tygodnika powinny rosnąć - przekonuje.


Skoro „Uważam Rze” zarabia z reklam zdecydowanie mniej niż konkurencyjne tygodniki opinii, a do tego przy zbliżonej objętości ma dużo niższą cenę (2,90 zł, czyli 2,10 zł mniej niż „Newsweek”, „Wprost” i „Polityka”), to pojawia się pytanie, jak pismu udaje się wychodzić na plus. Paweł Lisicki podkreśla, że najbardziej przyczynia się do tego naturalna sprzedaż egzemplarzowa „Uważam Rze”. - Praktycznie nie korzystamy z innych form rozpowszechniania płatnego, które zawsze są bardzo kosztowne. Nie rozdajemy tygodnika za darmo, nie udajemy, że go sprzedajemy. Niektórzy inni wydawcy muszą wydawać dużo pieniędzy, żeby w statystykach wykazać sprzedaż zbliżoną do „Uważam Rze”. Nas nie kosztuje to nic - opisuje Lisicki. - Poza tym coraz częściej pojawiają się wydania specjalne tygodnika z ceną 4,90 zł - zauważa. Jako inne przyczyny dobrej sytuacji finansowej „Uważam Rze” Lisicki wymienia oszczędną, prostą strukturę redakcyjną oraz oparcie tygodnika w wydającej go Presspublice.

 

Gratulujemy kolegom z "URZ" i życzymy dalszych sukcesów!

 

eMBe/WirtualneMedia.pl

Komentarze

anonim2012.04.23 16:33
<p>Gratulacje. Oby tak dalej. Alleluja i do przodu!&nbsp;</p>
anonim2012.04.23 16:42
<p>Niech ten profil trwa nadal. Wiem wielu by chciało GP Bis, ale taka droga konserwatyzmu ma swoje zapotrzebowanie.</p>
anonim2012.04.23 18:51
<p>Uważam Rze tak czy owak jest śmieszne, gazetka prawicowa w wersji light. Poza Wildsteinem, Ziemkiewiczem i Łysiakiem reszta to frajerzy. A GP nie popadła w obsesję. Jedyne co mam im za złe to przekonanie o zamachu, skoro nie mamy na to dowod&oacute;w, tylko przypuszczenia.</p>
anonim2012.04.23 19:28
<p>Gratuluję redakcji Uważam Rze! Tak trzymać! Jedyne pismo prawicowe kt&oacute;re darze sympatią.</p>
anonim2012.04.23 19:54
<p>Gratulacje :)))</p>
anonim2012.04.23 22:14
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e; : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px; padding: 0px; margin: 0px;\" name=\"komentarz_480385\" href=\"http://www.fronda.pl/users/dane/login/tom_87\"><cite \"padding: 0px; margin: 0px;\">Tom_87</cite>&nbsp;</a>&nbsp;- strasznie głupie są Pani/Pana komentarze.</p>
anonim2012.04.24 2:55
<p>Gratuluję Redakcji Uważam Rze! Doszli do tego ciężką pracą i wiarą w to, co robią.</p>
anonim2012.04.24 5:34
<p>@MT 11</p> <p>PO nie jest w żadnym sensie prawicą, jest typowymi liberałami w sensie europejskim, czyli przekłądając na terminy europejskie jest lewicą (centrolewicą).</p>