09.01.12, 07:20

Wierzący jest szczęśliwszy

Analizy zostały przeprowadzone na podstawie danych pochodzących z 24 krajów Europy. Najbardziej szczęśliwi okazali się konserwatyści i to pomimo etycznego rygoryzmu, którego wymaga od nich wiara. Ale dotyczy to jedynie katolików i protestantów. Ani prawosławni, ani muzułmanie czy wyznawcy innych wschodnich religii nie czują się w Europie szczęśliwi. 



Podobne badania opublikowali miesiąc temu naukowcy z Paryskiej Szkoły Ekonomicznej i Europejskiego Centrum Badań nad Dobrobytem. Uczeni przebadali jakie korzyści płyną dla człowieka z modlitwy. „Na początku chcieliśmy się tylko dowiedzieć, dlaczego jedne państwa przeznaczają większe kwoty na zasiłki dla bezrobotnych niż inne. Tymczasem natrafiliśmy na ciekawą informację, że ludzie religijni odczuwają mniejszy stres z powodu braku pracy niż niewierzący” tłumaczył prof. Andrew Clark z Paryskiej Szkoły Ekonomicznej podczas konferencji Królewskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

 

Ł.A/niezalezna.pl

Komentarze

anonim2012.01.9 8:29
<p>Powyższe trzy głosy zdradzają trudność przyjmowania faktow empirycznych... A gdyby jeszcze autor zacytował dane z USA, że katolicy znajdują więcej zadowolenia w seksie! (a tak tamtejszym socjologom wyszło). Tamże wykazano, że wierzący są bardziej altruistyczni. A dlaczego? Przypuszczam, że wierzący mają więcej nadziei, mniej się niepokoją, czują oparcie w Bogu i w zasadach.</p>
anonim2012.01.9 8:37
<p>Chrześcijanin jest szczęśliwy, ponieważ wie, że jest B&oacute;g Ojciec kt&oacute;ry go kocha i troszczy się o niego i nigdy nie zostawi go samego sobie.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.01.9 9:11
<p>\"To, iż wierzący jest szczęśliwszy od sceptyka, znaczy niewiele więcej niż fakt, że człowiek pijany lepiej się czuje od trzeźwego\" - George Bernard Shaw</p>
anonim2012.01.9 12:13
<p>Tak bo zanim ktoś sformułuje jakąś teorię, powinien zapytać Ciebie o zdanie :D :D</p>
anonim2012.01.9 12:45
<p>@F: Religijność nie musi oznaczać wiary. To może być tylko zewnętrzna fasada za kt&oacute;rą nie ma nic. Może i lepiej, że zrezygnowałaś z takiej religijności. Może to było uczuciowe przestrzeganie przepis&oacute;w, moja ty czarnowłosa.</p>