28.10.16, 19:00zdj. Witold Gadowski, facebook

Witold Gadowski dla Frondy: Rosjanie w polskim wojsku - implementacja ,,elit'' pełniących obowiązki Polaków

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: ''Tak! Tysiące Sowietów z LWP ukrytych w nieznanych historykom kartotekach Centralnego Archiwum Wojskowego! Wszystko już jawne!'' – napisał prof. Sławomir Cenckiewicz na Facebooku. Czy odnalezienie informacji o Rosjanach wcielonych w polskie wojsko jest istotne dla nas jako dla kraju i o czym to świadczy?

Witold Gadowski: To pokazuje, jak Stalin, a potem następni przywódcy Związku Sowieckiego implementowali polską elitę – wycięli prawdziwą elitę i na tą odcięta głowę wsadzili sowiecką elitę. I ta elita usiłuje do dziś rządzić w Polsce i jeżeli popatrzymy na życiorysy znanych postaci, które dziś angażują się po stronie działań antyrządowych i antyprezydenckich to zobaczymy, że to są potomkowie tych Sowietów, wezwani do pełnienia obowiązków Polaków i szczególnie w wojsku, w resortach siłowych, ale także w propagandzie – mnóstwo jest takich życiorysów.

F: Czy powinniśmy dowiedzieć się więcej na temat ich losów w Polsce?

Witold Gadowski: Tak , i  chciałbym zapytać, dlaczego do dziś nie piszemy o historii rodziny Aleksandra Kwaśniewskiego – dziesięć lat był prezydentem Polski. Dlaczego to jest temat tabu, dlaczego nie piszemy o panu Stolzmanie?

Dlaczego do dziś nie piszemy o NKWD-owskiej przeszłości? Bo to jest przykład, jak tworzono na siłę elity, które potem usiłowały tutaj, jak jaja kukułki, powyrzucać prawdziwe polskie nasiona i zająć ich miejsce.

Dzisiejsza walka, którą widać szczególnie w mediach,  to jest właśnie walka tych pokoleń przysłanych tutaj Sowietów, którzy pełnili obowiązki Polaków i wydali oczywiście nasienie - z Polakami.

F: Czy jeśli mamy już te informacje w IPN-ie, czy będziemy o tym szerzej mówić, czy uznamy, że jest wszystko dobrze, że to są sprawy z przeszłości?

Witold Gadowski: Synowie nie ponoszą winy za grzechy ojców – to jest oczywiste, ale należy pisać o historiach rodzin – skąd kto się wziął. Dlatego, że polskie rodziny mogą bardzo łatwo wykazać  swoje rodowody . Ja mogę powiedzieć, że mój dziadek zginął w Katyniu, mój ojciec był wywieziony na Sybir – to wszystko mogę powiedzieć, bo to jest historia mojej rodziny.

A co oni mogą powiedzieć? Że ich dziadowie czy ojcowie zostali  tu przysłani jako Sowieci i uczyli się języka, i uczyli się być Polakami, a raczej udawać Polaków?

To jest bardzo ważne, skąd się pochodzi, bo czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Dziękuję za rozmowę