11.11.20, 14:36Fot. screenshot - YouTube (WROCŁAW TV)

Za niepodległość: ,,Tobie, Boże, dziękujemy!’’

Dwa lata temu, z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w czasie koncertu „Imiona Wolności”, Marek Bałata zaśpiewał wyjątkową kompozycję „Wolność – Te Deum”. Świętując dziś odzyskanie przez Polskę niepodległości warto wrócić do tego poruszającego utworu.

Z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, 9. listopada 2018 roku odbyło się widowisko „Imiona Wolności”. Wśród zaprezentowanych utworów znalazła się inspirowana hymnem „Ciebie, Boże, wysławiamy” kompozycja „Wolność – Te Deum”. Dziękując Bogu za niepodległość Polski i prosząc go o błogosławieństwo dla Ojczyzny warto dziś powrócić do wspaniałego wykonania Marka Bałaty.

kak/niezależna.pl

Komentarze

Alice2020.11.13 2:14
❤Dziewczyny na seks w Twoim mieście ❤ Link - jne1.info/44690/4you4ever2
Anonim2020.11.11 20:22
Jaką niepodległość Polski mamy człowieku ? Po wojnie żyliśmy pod dominacją ZSRR , później staliśmy się kolonią Europy Zachodniej na czele z Niemcami i Francją . Teraz do tego grona dołączyło USA . A więc co bredzisz człowieku o wolności Polski ?
Anonim2020.11.11 15:03
A co ma do tego Bóg? Traktujecie Boga jak chłopca na posyłki który spełnia polecenia.
Józef2020.11.11 14:56
To komu dziękować za rozbiory?
"Dziękując Bogu za niepodległość Polski"2020.11.11 14:47
Na czym dokładnie polegały boże działania w tym względzie? Kto wie - niechaj gada!
Matka Kurka2020.11.11 14:42
Kto rozumie wczorajszą wypowiedź Morawieckiego, z którą wystrzelił zaraz po ogłoszeniu ewangelii o nadchodzącej szczepionce na chorobę wszech czasów? Jak widzę, to wszyscy i mnie się też tak wydawało, dopóki „nie przespałem się z tematem”. Morawiecki się nie ucieszył, że ma nową zabawkę, tylko wystraszył, że ma nowy problem. Zacznijmy od podstawowego pytania i sprawy nieco zapomnianej. Czy dziś możesz wejść do apteki i kupić „szczepionkę” przeciw grypie? Nie? A przecież miało być miliony szczepionek i dla każdego wystarczy. W takim razie, czy masz jakiekolwiek racjonalne podstawy i argumenty, aby dać wiarę kolejnemu bełkotowi, że do Polski trafi ponad 20 milionów szczepionki, która jest 1000 razy będzie wyczekiwana i poszukiwana od szczepionki na grypę? Trzymajmy się logiki hipotezy stawianej przez myślących ludzi, jeśli zakładamy, że „pandemia” jest teatrem nastawionym na reset gospodarczy, to nikt nie będzie wyciągał z bankructwa małych i średnich krajów. Pierwsza partia „szczepionki” i ogłoszenie końca „pandemii” będzie miało miejsca we właściwych krajach: USA. Niemcy, Wielka Brytania, Szwajcaria. Bieda-kraje muszą poczekać w kolejce albo zapłacić gigantyczną stawkę z góry i liczyć, że towar dotrze. Ekonomiczna gra „pandemią” ma sens tylko wtedy, gdy tłuste misie rozszarpią chude misie i zabiorą cały miodek. Paplanina o solidarności społecznej i pomiędzy narodami jest tak żałosna, że szkoda się nią zajmować. Morawiecki szczególnie lotny nie jest, ale nawet on wie, że za chwilę będzie się zmagał z kolejnym wielkim problemem. Amerykanie zaczną się „szczepić”, a w Polsce TVN24 i GW wyprodukuje nagłówki” „Dlaczego rząd jeszcze nie kupił szczepionki?!”. Z tej przyczyny widzieliśmy wczoraj kolejną szopkę i zapewnienia, jak to Polska idzie w awangardzie Europy i we właściwym czasie podpisała umowę. Propaganda, propaganda i jeszcze raz propaganda. Wystarczy zestawić dwa proste fakty, aby wiedzieć, co się stanie. W USA szczepionka ma wejść do obiegu jeszcze w tym miesiącu, przynajmniej tak zapowiada Pfizer. Morawiecki w czasie wczorajszej propagandowej pogawędki mówił o… kwietniu. Płomienny wywód Morawieckiego, jak zwykle napakowany grafomanią i figurami stylistycznymi, całkowicie przykrył tę najistotniejszą informację. Kwiecień, to najbliższy możliwy termin wskazany przez sam rząd, do czego oczywiście trzeba doliczyć jeszcze parę dobrych miesięcy, bo nigdy nie zdarzyło się tak, aby jakakolwiek rządowy projekt był realizowany w terminie. I teraz warto zadać sobie pytanie, w jaki sposób Polska, podobne i jeszcze mniejsze kraje, spędzą ten czas? Na załączonych obrazkach widzimy, że dokoła panuje wielka histeria i przez wszystkie przypadki odmieniane jedno słowo – lockdown. Gdy tłuste misie będą się „leczyć” szczepionką i otwierać gospodarkę, chude misie o chlebie i wodzie „zostaną w domu”. Rachunek się zgadza? Wszystko na swoim miejscu? Kto ma paść z głodu, ten padnie, kto ma pozbierać precjoza, ten pozbiera.