30.07.13, 14:29Prof. Zbigniew Lew-Starowicz (fot.sławek/ Wikipedia)

Znany seksuolog popiera walkę z internetową pornografią

Pomysł wprowadzenia tzw. filtrów blokujących dostęp do pornografii, zaproponował osotatnio minister sprawiedliwości Marek Biernacki (PO). Odniósł się pozytywnie do wprowadzonych niedawno takich rozwiązań przez Wielką Brytanię. Wielu komentatorów z lewa i prawa uznało, że jest to atak na wolność w internecie i cenzura. Ale czy w przypadku pornografii nie jest to uzasadnione?

Znany polski seksuolog prof. Zbginiew Lew-Starowicz uważa, że idea wprowadzenia blokad na strony pornograficzne to bardzo dobry pomysł. "W ocenie prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza ograniczenie dostępu do pornografii, które sprowadzałoby się do tego, że osoby dorosłe mogłyby jednak zdjąć filtr blokujący porno, jest rozsądne. Z kolei ideę całkowitego cenzurowania takich treści uznaje za wręcz niemożliwą do wprowadzenia" - pisze Onet.pl.

- Generalnie jestem za tym, aby młodzież nie miała kontaktu z porno. Nasycenie pornografią mózgu osoby, która jest daleko przed inicjacją seksualną, nie jest zdrowe - mówi nam. I podkreśla, że można w Polsce zaobserwować - co jest także wynikiem zbyt liberalnego podejścia prawa do takich treści - rosnącą liczbę osób uzależnionych od pornografii i seksu - mówi profesor w wywiadzie dla Onet.pl. I dodaje, że oglądanie porno powoduje uzależnienia od takich filmów, zdjęć i seksu oraz sprawia, że człowiek zupełnie odrywa seksualność od uczuciowości. A mężczyzna zaczyna traktować kobietę jak prostytutkę.

sm/Onet.pl

Komentarze

anonim2013.07.30 14:49
Znany seksuolog to zwykły kapuś. Wielokrotnie wyjawia tajemnice zawodowe.
anonim2013.07.30 14:56
Zdaje się, że profesor zmienił zdanie, bo jeszcze nie tak dawno we Wprost stwierdził, że seksoholizm nie istnieje. Frnada przytaczała tę wypowiedź 02.07.2013 r. "Seksoholizm nie istnieje w żadnych oficjalnych klasyfikacjach chorób. To raczej moda obyczajowa, która bywa dobrą wymówką dla różnego rodzaju zachowań, które kiedyś nazywano po prostu niemoralnym prowadzeniem się. Lepiej jest powiedzieć, że jest się chorym, aniżeli przyznać, że słabym i złym człowiekiem” Seksoholizm to uzależnienie, które jest jednostką chorobową. Dobrze, że profesor, mówi teraz inaczej, bo taki autorytet jest potrzebny i jego wypowiedź bardzo się liczy.
anonim2013.07.30 14:57
Blokowanie czegokolwiek w Internecie to stwarzanie niebezpiecznego precedensu. Jak można zablokować jedno, to można i drugie? To co dalej? Ogólnie uważam, że zabieranie się za takie rzeczy na poziomie państwowym to kretynizm. Obecne pokolenie młodych rodziców jest już na tyle świadome w kwestiach komputerowych, że śledzenie tego co dziecko robi przy komputerze nie jest żadnym problemem. A przynajmniej rodzice zdają sobie sprawę co na komputerze robić można. Ale cóż, skoro rodzice już nie są za nic odpowiedzialni, obowiązki ma państwo (a nie rodzice), winę ponoszą media (a nie rodzice), to czemu też nie przerzucić kontroli własnego dziecka na państwo?
anonim2013.07.30 15:04
"Zbginiew Lew-Starowicz uważa, że idea wprowadzenia blokad na strony pornograficzne to bardzo dobry pomysł." Nie, to Fronda uważa że Zbginiew Lew-Starowicz uważa że to bardzo dobry pomysł.
anonim2013.07.30 15:17
Pan Starowicz ma czasami przebłyski dobrego seksuologa!.
anonim2013.07.30 15:32
Czyżby na starość facet nabierał rozumu.
anonim2013.07.30 15:40
FRONDO, DO DZIEŁA I ZEBRANIA PODPISÓW POD PRAWEM O CAŁKOWITYM ZAKAZIE PORNO (BIZNESU) W SIECI! DAŁ DOBRY PRZYKŁAD D.CAMERON, A MY NIE GĘSI I TEŻ SWÓJ ROZUM MAMY !!!! TO NIC ŻE PREMIER TUSK NIE CHCE. WAŻNE JEST TO, CO MY CHCEMY.
anonim2013.07.30 18:04
Pornografia działa destrukcyjnie na człowieka i trzeba przed nią chronić wszystkich a zwłaszcza dzieci. Pełna zgoda z Panem Profesorem. Ja swoje dzieci chronię i filtrami i wychowaniem. Dla małolatów piszących głupie komentarze - spawdźcie na sobie jak się zachowujecie po pornografii.
anonim2013.07.30 19:24
Nie można błędów w wychowaniu własnych dzieci zasłaniać ochroną państwa. To nie państwo je wychowuje, nie przerzucajmy odpowiedzialności za co się tylko da na innych. Z pornografią to wygląda niestety tak, że gdyby nie odbiorcy, nie byłoby problemu. Zniknęłaby z powierzchni ziemi. Żadne zakazy tu nie pomogą, jeśli człowiek sam rezygnuje z własnej wolności.
anonim2013.07.30 22:16
@wierzacy123 Ja też i także czuję się zdrowy. Jeśli ktoś ma problem z pornografią, to jego sprawa. Używanie prezerwatyw jest be, pornografia jest be... wg katoholików ok jest tylko bezpieczny seks podkołderny, przy zgaszonym świetle i tylko w celu prokreacji.
anonim2013.07.30 23:38
Odpowiedzialny rodzic dwa razy kliknie i po sprawie. Cenzura wprowadzona przez panstwo bylaby szkodliwa, zbedna i latwa do obejscia.
anonim2013.07.31 6:52
@[email protected] wierzacy123 Wom chyba jest porno i dusno?!Hahahahahahahhaaa!! Oglądajta se, ino rence po tym se umyjta co by wom rybami nie cuchły!!
anonim2013.08.5 18:23
Proponuję lekturę dotyczącego tego tematu artykułu Magierowskiego w dzisiejszym numerze "Do rzeczy". Można tam znaleźć bliższe informacje na ten temat. A pomysł z blokadą tego rodzaju stron jest jak najbardziej słuszny - potwierdzenie znajdziecie we wspomnianym artykule.