29.06.18, 10:45

Żyd ateista - Polacy są trochę jak Ruscy, wódczani i rozwlekli

Polacy nieustannie spotykają się z pogardą oraz nienawiścią ze strony lewicowców i Żydów. Jest to niezwykle bolesne zważywszy na to, że przez wieki Polacy udzielali gościny i azylu Żydom przepędzanym z krajów zachodniej Europy i oddawali swoje życie ratując Żydów w latach II wojny światowej.

 

Na blogu lewicowego tygodnika Polityka czołowy polski ateista i były członek żydowskiej masonerii Bnai Brith Jan Hartman opublikował artykuł „Dlaczego Polacy są tacy beznadziejni?”. Nawiasując do klęki na Mundialu Żyd ateista stwierdził, że „infantylne i buńczuczne zachowanie mas polskich kibiców, nachalność i hałaśliwość ich bezmyślnego, naiwnego entuzjazmu doskonale konweniują z masami podpitych polskich turystów, wydzierającymi się w nadmorskich kurortach Grecji czy Hiszpanii, z polskimi pijaczkami zataczającymi się po rzymskich placach i polegującymi na wiedeńskich czy paryskich stacjach metra”.

Komentując opinie Żyda ateisty warto było by zadać pytanie czemu dla niego problemem są nieliczni biali bezdomni z Polski na ulicach europejskich metropolii, a problemem zapewne nie są tłumy islamskich czarnych emigrantów okupujących i terroryzujących europejskie metropolie? I skąd u Żyda ateisty taka głęboka odraza do polskich kibiców i polskich turystów, szczególnie, że nie są oni znani z defekowania na telewizory czy łóżka jak uczestnicy izraelskich wycieczek do Polski.

Biologiczną odrazę Żyda ateisty widać między innymi w tym jak opisuje w swoim artykule Polaków. Jan Hartman opisując Polaków w swoim artykule stwierdza „te głupie budyniowe uśmiechy, te koszulki, te spodenki, ta nieśmiałość w dziwnym połączeniu z hałaśliwością, piciem i brudzeniem, ta dziwaczna kosmopolityczna swojskość, która pod każdą palmą jest u siebie (…) Polacy są wszędzie i wszędzie robią to samo, na ogół odstręczające wrażenie. Nikt nie zachowuje się tak jak „nasi”. Można ich rozpoznać na kilometr”.

Komentując opinie Jana Hartmana trzeba zwrócić uwagę na to jaki kreuje obraz Polaków, dla Żyda ateisty Polacy zdają się być odrażającymi istotami, upośledzonymi umysłowo i biologicznie zdegenerowanymi (budyniowe uśmiechy), pogrążonymi w brudzie i alkoholizmie. Zdają się być bytami podobnymi do pasożytów. Taki wizerunek Polaków kreowany przez Żyda ateistę kojarzy się z tym jak niemieccy naziści w swojej propagandzie przedstawiali Żydów.

Na szczęście odmiennie od nazistów Żyd ateista przedstawia Polaków nie jako zagrożenie tylko jako niegroźną obmierzłą dolegliwość. Zdaniem Żyda ateisty wśród ludów cywilizowanych Polacy budzą lęk i zakłopotanie swoją wschodnioeuropejską tożsamością na którą składa się religijność, alkoholizm, brak higieny i zachowania rodzące podejrzenia o upośledzenie umysłowe.

Zdaniem Żyda ateisty taka prostacka zaściankowość i prymitywizm Polaków wyrażają się w przesłaniu jakie Polacy kierują do zachodu. Zdaniem Żyda ateisty „jeżdżące po Europie pisowskie autobusy z napisem „szanujcie nas!” doskonale oddają to absurdalne nieprzystawanie samoobrazu Polski swojskiej do rzeczywistości kulturowej Zachodu i rzeczywistości w ogóle. Jakże trzeba być naiwnym, sądząc, że nasze mity i kompleksy kogokolwiek interesują, że można wymusić posłuch i poszanowanie dla polskich nacjonalistycznych klisz i bohaterów narodowych”.

Zdaniem Żyda ateisty „Polacy muszą co rusz zderzać się z potworną prawdą, że jesteśmy w oczach Zachodu krajem marginalnym, krajem, jakich wiele, a nasza rzekoma wielkość i wyjątkowość nie różnią się niczym od (...) poczucia wielkości i wyjątkowości (...) dziesiątek innych krajów średniej wielkości”.

Choć dla Polaków taka opinia zachodu o Polakach jaką opisuje Żyd ateista jest bolesna, to niestety trzeba autorowi antypolskiego tekstu trzeba oddać sprawiedliwość, że Polacy są pogardzani przez mieszkańców Unii Europejskiej. I ta euro pogarda powinna Polaków skłonić do opuszczenia Unii Europejskiej. Nie ma sensu by Polaka tkwiła w uniemożliwiającej rozwój Polski i kosztownej dla Polaków Unii Europejskiej, i to w wypadku gdy jesteśmy w UE pogardzani. Jak społeczeństwa Unii Europejskiej chcą gnić w lewicowej rzeczywistości, to niech same gniją, bez nas, razem ze swoimi antypolskimi obsesjami.

Pomimo odrazy do Polaków, jest w Polakach coś co Żyd ateista docenia „mimo całego zacofania kulturowego, naiwności, pyszałkowatości i – nierzadko – śmieszności” Polaków. Zdaniem Żyda ateisty „Polacy są przy całym swym wszędobylstwie i wścibstwie – i może właśnie dzięki nim – narodem niesłychanie wprost aktywnym i żywotnym. Spryt, pracowitość i ogromne pragnienie awansu popychają miliony Polaków do merkantylnych i gospodarskich działań, które w niebywałym tempie zmieniły kraj i w jakiś sposób oddziałują też na inne społeczeństwa”.

W opinii Żyda ateisty Polak „potrafi oszukać, naśmiecić, drzew powycinać, ale też firmę założyć, dom zbudować, robotę za granicą znaleźć. Jesteśmy aktywni i ruchliwi prawie jak Żydzi. Wigoru można nam pozazdrościć”.

Inną zaletą Polski jest to, że Polska jest „krajem przejściowym między Europą Zachodnią a Ukrainą i Rosją” zapewniającym „kulturową komunikację i zrozumienie między tymi niezbyt do siebie przystającymi światami”. Dla Żyda ateisty „wyłącznie w tym sensie [bycia stykiem kultur] Polska jest ważnym krajem”. Zdanie Żyda ateisty „Polacy są trochę „jak Ruscy”, wódczani i rozwlekli (...), ale są też trochę „jak Niemcy”, kapuściano-piwni i drobnomieszczańscy”.

Jan Bodakowski