26.08.15, 21:01

Żyjesz w konkubinacie? Pamiętaj, że możesz pójść do piekła. Taka jest prawda!

Taka jest prawda, i Kościół ma obowiązek mówić o tym, by ratować grzeszników przed śmiercią wieczną.

Bóg jest miłosierny i bardzo łaskawy, i daje nam szansę zbawienia do ostatniej chwili naszego życia. Nie ma nieczystości i grzechu, jakiego Bóg nie pragnąłby przebaczyć - jedynym wyjątkiem jest pogarda dla Miłosierdzia Bożego, pogarda dla zbawienia, jakie Jezus Chrystus dla nas umożliwił przez swoją śmierć i zmartwychwstanie.

Pan Jezus mówi jednoznacznie: "Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo" (Mk 10,11-12). Święty Paweł ostrzega: "Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy" (1Kor 6,18). Czy mówi to, by potępiać ludzi, żyjących w konkubinacie? Oczywiście, że nie, bo przecież Bóg "nie chce niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia" (2P 6,10).

Zauważmy, Jezus nikogo nie potępia, tylko daje nam kolejną szansę. Do kobiety, przyłapanej na cudzołóstwie, mówi: "Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz" (J 8,11). Jeśli uznamy nasz grzech i zerwiemy z nim, otrzymamy w darze życie wieczne. Jeśli pozostaniemy w grzechu, mamy problem...

op

Źródło:http://www.milujciesie.org.pl/pg/pl/gorace_tematy/konkubinat_jest_cudzolostwem.html

 

Komentarze

anonim2015.08.26 21:44
Żyjesz w konkubinacie? Pamiętaj, że możesz dostać rózgę pod choinkę. Taka jest prawda!
anonim2015.08.26 21:56
Tytuł mało adekwatny. Nie możesz pójść tylko pójdziesz - jeśli nie przestaniesz się puszczać
anonim2015.08.26 22:21
Czy ktokolwiek w Polsce nie wie, że życie w konkubinacie to grzech ciężki? Przecież można przypominać na mszy w niedziele. Takie billboardy to tylko wytykanie tego grzechu osobom, które i tak nie liczą się z naukami Kościoła.
anonim2015.08.26 22:21
Czy ktokolwiek w Polsce nie wie, że życie w konkubinacie to grzech ciężki? Przecież można przypominać na mszy w niedziele. Takie billboardy to tylko wytykanie tego grzechu osobom, które i tak nie liczą się z naukami Kościoła.
anonim2015.08.26 22:26
Skąd to zamiłowanie do sarkazmu w nas? Tak bardzo lubimy wyszydzać i wyśmiewać Prawdę, bo wtedy nam się wydaje, że nie dotyczą nas konsekwencje jej ignorowania. Tymczasem Prawo Boże jest uniwersalne i jednakowe dla wszystkich podobnie jak wszyscy niezależnie od znajomości fizyki podlegamy grawitacji, tak wszystkich nas dotyczy kwestia konsekwencji cudzołóstwa niezależnie od tego, w co wierzymy. Gdyby konsekwencje grzechu omijały nieświadomych go ludzi - to Pan Jezus nie musiałby NIC robić, żeby nas zbawić - wystarczyłoby, żeby nas trzymał w nieświadomości. A tymczasem żyły sobie wypruwał (i wypruł do ostatniej kropli Krwi Swojej), żeby nas ostrzec, pouczyć i zbawić...
anonim2015.08.26 22:27
O to właśnie chodzi- ci, co nie wiedzą, że konkubinat jest grzechem, omijają kościoły szerokim łukiem. Tak więc bilbordy sa jedyną metodą, by do nich dotrzeć z prawdą.
anonim2015.08.26 22:57
Nie można pójść do piekła, bo nie istnieje.
anonim2015.08.27 0:13
No proszę jak ciągnie ćmy do płomienia świecy - ani KisisPierden, ani spojona nie są zdolne, żeby nie trolować, a tyle się naopowiadały, "naodgrażały" , naobiecywały odejście raz na zawsze itd, itp - oczywiście ilustruje to ile i co są warte... bua, ha,ha,ha ciemne,lewe, tępe,po prostu głupie... podpjotem nie wie nawet, że ono i obie powyższe są lewe, a więc upośledzone intelektualnie i swoje cechy próbuje przypisywać innym - lewa przypadłość, to dopiero nieszczęście - co widać...po wpisach
anonim2015.08.27 6:42
@Zebzydowski Nie ma czegoś takiego jak ślub cywilny według doktryny kościelnej więc zapewne tak.
anonim2015.08.27 9:13
Jak sie zyje w malzenstwie to tez mozna pojsc do piekla nie mniej niz kiedy sie zyje w niemalzenstwie. Czego ma dowodzic ten tekst?
anonim2015.08.27 9:20
W komentarzach przepychanki, a można byłoby zupełnie serio podyskutować - jak się mają przytoczone cytaty do konkubinatu? Bo ja tego nie rozumiem. Cytat mówi o zdradzie. Ja wiem, że można to tłumaczyć kontekstem kulturowym itp, ale w dalszym ciągu widzę sprzeczność w istocie tych dwóch spraw. Zdrada rani drugiego człowieka, konkubinat - nie, przynajmniej nie w sferze deklaratywnej.
anonim2015.08.27 9:54
Średniowieczne dyrdymały ;-) Bzdury, którymi dzieci możecie straszyć, a nie dorosłych ludzi!
anonim2015.08.27 10:28
Co to za staromodny język "konkubinat" Teraz się mówi " Leasing" czyli bierzem się w używanie z mozliwością zwrotu w kazdej chwili... I same korzyści! Jak zlikwdować plagę rozwodów? Przejść na leasing i nie będzie żadnych rozwodów...;-) Widzę, że niektorzy tu to rozumieją jaka to korzystna forma wspołżycia między ludźmi...;-)
anonim2015.08.27 13:21
do piekła można iść za byle co, za wszystko. nie kochasz już żony? możesz iść do piekła. siedzisz 4 godziny przed kompem? jesteś leń i marnujesz cenny czas, za to grozi piekło. można by tak wymieniać długo.
anonim2015.08.27 17:17
KisisPierden albo upały zaszkodziły, albo się przećpała, bo już urojenia swoje urojenia opisuje... źle z nią , oj źle... psychiatra o nią się dopytuje, a ona nic... jednak lewe upośledzenie rozwija się i postępuje w coraz poważniejszą chorobę w szybkim tempie.
anonim2015.08.27 19:09
KisisPierden już do siebie pisze na forum...ale z nią musi być kiepsko bua, ha,ha,ha, i to w rodzaju męskim - ech ta ideologia gender...ha,ha,ha,ha,ha
anonim2015.08.29 20:11
@Katnis i podobnie myślący + żeby przerwać wasze dywagacje zacyt. z wł opr. Cierpienia niepotępionych rozwodników Widziałam w czyśćcu także - „dusze, które zerwały Sakrament Małżeństwa. Dusze te związane są jakby ognistymi łańcucha¬mi... - chcą oderwać się od siebie, aby być swobodne, ale to jest niemożliwe. Im więcej chcą się oderwać tym bardziej cierpią... - bo się szarpią”... Cierpienie to jest okropne! Gdzie jedna dusza się ruszy tam druga iść musi za nią. Widziałam - „inne osoby, które zerwały Sakrament Małżeń¬stwa żyjąc w rozpuście, popełniając grzech wiarołomstwa przez powtórne związki cywilne, nielegalnie żyjąc cudzołożyli ciągle popełniając grzech śmiertelny. Osoby te były w świętokradz¬twie. Dusze ich wtrącone były w takie otchłanie, że patrzyłam z przerażeniem i myślałam, że to dno piekła... - panowały tam okropne ciemności”. Pytałam, dlaczego są takie ciemności? - „Dla¬tego, że miały okazję przejrzeć, a były zaślepione bo i Kościół je nawoływał i wiedziały, że źle postępują”... „ Dusze matek, które pozostawiły swe dzieci bez opieki i po¬szły za popędem zmysłowym dając zgorszenie swoim własnym dzieciom, tak samo i ojców, którzy nie opiekowali się dziećmi zostawiając żony z dziećmi na pastwę losu miały za to jeszcze dodatkową pokutę: — „ciągle miały przed oczyma swoje dzieci, które przez złe wychowanie również poszły na rozdroże... - wi¬działy nie tylko swoje własne grzechy ale i grzechy swych dzieci, co sprawiało im wielkie męczarnie... - kryły się w czeluś¬ciach, aby tego nie widzieć, ale im więcej się ukrywały, tym więcej widziały swoje straszne zbrodnie”... „Najwięcej cierpiały kobiety, które przez swoją kokieterię i wyuzdanie zdradzały mężów a innych mężów odciągały od ich żon i ogniska domowego, mimo, że te rodziny żyły przedtem przez wiele lat w najlepszej zgodzie. Takie kobiety, które naz¬wać można diabłami a nie kobietami, które potrafiły rozbić ogniska domowe, cierpią tutaj najwięcej. Twarze ich, które były powodem do grzechu są powykrzywiane, istne karykatury”! Nawet w tej chwili widzę - „takie dusze, są szpetne, że nie mogą rozeznać czy to szatan czy dusza, coś podobnego do sza¬tana”. Gdybym nie wiedziała, że to jest czyściec, gdzie oprowadza mnie Anioł, to naprawdę myślałabym, że to piekło. „Słyszę jakieś krzyki, jakieś wycia. Lecę w przepaść naj¬głębszą, wydostaję się z niej i znowu lecę w tę przepaść”. - „Pomyślałam sobie jakże straszną jest rzeczą wpaść w ręce Spra¬wiedliwości Boga”. Widzę tu - „wielką Sprawiedliwość Boga ale i zarazem wiel¬kie Miłosierdzie Boże, że dusze te nie są w piekle a to dlatego, że inne modliły się o ich nawrócenie”. „Najwięcej przebłagania wyjednały dusze ukryte, zwłaszcza w klasztorach klauzurowych, gdzie odmawiają sobie wszyst¬kiego, nieraz nawet światła dziennego... - tak samo dusze ofiar¬nej miłości, dusze, pokorne, często służące, które w ukryciu modliły się o nawrócenie i wielkie ofiary ponosiły za dusze grzeszników. One to uratowały te dusze, że wybłagały im akty skruchy i żalu, że nie zostały potępione”. Ta co dyktuje (ociemniała Siostra Medarda) błaga żyjące dusze, które tak ciężko grzeszą jak wyżej wspomniane, w Imię Boga Sprawiedliwego i w Imię Boga Miłosiernego --„zanie¬chajcie tej drogi dopóki macie jeszcze czas. - „Nadejdzie chwila, że przez wasze grzechy cały świat będzie karany”!