Prokuratura poinformowała wczoraj o skierowaniu do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec posła PiS Zbigniewa Ziobry. Chwilę później media podały, że sędzia Łukasz Łubowski został nagle zwolniony z funkcji kierownika sekcji zajmującej się wnioskami o ENA tego sądu. To sędzia, który wcześniej rozwścieczył rządzących, uchylając ENA wobec posła Marcina Romanowskiego.

O usunięcie sędziego na antenie Telewizji wPolsce24 pytana była poseł PiS Małgorzata Wasserman.

- „Mówienie o sprawiedliwości jest dziś absurdalne. Minister sprawiedliwości, zamiast dawać przykład, publicznie degraduje niezawisłego sędziego za rozstrzygnięcie, które mu się nie podoba”

- stwierdziła.

W ocenie parlamentarzystki i prawniczki, działania ministra wywołują sprzeciw w środowisku sędziowskim.

- „Waldemar Żurek wprost powiedział w wywiadzie, że chce mieć w sądach swoich zaufanych ludzi. Powoduje to powszechną niechęć do niego w środowisku sędziowskim – sędziowie są rozczarowani brakiem prawa i dominacją woli politycznej”

- powiedziała.

Zwróciła przy tym uwagę na znamienną wypowiedź ministra.

- „Obecna władza zmienia prawo uchwałami, rozporządzeniami i tweetami, a konsekwencje ponosi obywatel. Co istotne, minister Żurek sam mówi o tym, że będzie musiał wyjechać za granicę, gdy zmieni się władza – jest więc świadomy tego, co robi”

- stwierdziła.