Prezydent, otwierając część jawną obrad, podkreślił, że sprawy te łączy wspólny mianownik – suwerenność decyzyjna państwa oraz zaufanie obywateli do instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. W jego ocenie opinia publiczna nie otrzymała dotąd pełnych informacji, szczególnie w kontekście programu SAFE, którego wartość dla Polski to 43,7 mld euro w formie pożyczki.
Program SAFE (Security Action for Europe) zakłada 150 mld euro wsparcia dla państw UE na inwestycje w obronność, głównie w formie preferencyjnych kredytów. Polska jest największym beneficjentem instrumentu po złożeniu wniosku na niemal 44 mld euro.
Prezydent zwróciuwagę, że SAFE to nie dotacja, lecz zobowiązanie finansowe rozłożone na dekady. Wskazał na konieczność transparentnego przedstawienia kosztów, warunków oprocentowania i potencjalnych mechanizmów warunkowości. W jego opinii doświadczenia z Krajowym Planem Odbudowy pokazują, że decyzje o wypłacie środków mogą mieć wymiar polityczny.
Rząd zapewnia, że instrument wzmocni zdolności obronne Polski oraz pozwoli na przyspieszenie modernizacji sił zbrojnych. Komisja Europejska podkreśla natomiast, że mechanizm ma zwiększyć interoperacyjność i konkurencyjność europejskiego przemysłu obronnego.
Najwięcej emocji wzbudził punkt dotyczący relacji marszałka Sejmu z osobą wskazywaną jako powiązana z kręgami władzy Federacji Rosyjskiej. Kancelaria Prezydenta wskazuje na potrzebę wyjaśnienia tych kontaktów w kontekście pełnionej funkcji ustrojowej.
Prezydent argumentował, że marszałek Sejmu w sytuacji nadzwyczajnej może przejąć obowiązki głowy państwa, dlatego musi posiadać pełne poświadczenia bezpieczeństwa. Z informacji publicznych wynika, że w przeszłości Czarzasty nie uczestniczył w części obrad komisji ds. służb specjalnych dotyczących materiałów „ściśle tajnych”, co było przedmiotem weryfikacji ABW.
Marszałek Sejmu uznał, że RBN nie powinna zajmować się sprawami personalnymi, a kwestie ewentualnych wątpliwości powinny być rozstrzygane przez właściwe instytucje – służby, prokuraturę lub sąd. Zapowiedział jednocześnie, że podczas obrad zamierza poruszyć wątki dotyczące kontaktów prezydenta ze środowiskami budzącymi kontrowersje.
Dyskusję wywołał również udział przedstawicieli ugrupowań określanych przez część polityków jako prorosyjskie. Wiceszef MON Cezary Tomczyk podkreślił, że dostęp do informacji niejawnych wymaga odpowiednich poświadczeń, choć posłowie z urzędu posiadają wgląd do materiałów o klauzuli „tajne”.
Szef BBN Sławomir Cenckiewicz zapewnił, że posiedzenie nie będzie miało charakteru politycznego spektaklu, a jego celem jest merytoryczna rozmowa o bezpieczeństwie państwa.
W tle obrad pojawił się również temat przystąpienia Polski do Rady Pokoju – inicjatywy promowanej przez administrację USA, która według części komentatorów mogłaby stanowić alternatywę wobec ONZ. Kontrowersje budzi lista potencjalnych uczestników, obejmująca zarówno demokratycznie wybranych przywódców, jak i autokratów.
Prezydent zaznaczył, że w kwestiach bezpieczeństwa należy kierować się interesem państwa, nawet jeśli oznacza to rozmowy z trudnymi partnerami.
#NaŻywo | Pałac Prezydencki. Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. https://t.co/DhiKRKEf40
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) February 11, 2026
