W „Magazynie Anity Gargas” gościł poseł Antoni Macierewicz, który opowiedział o napaści, której padł ofiarą. Do zdarzenia miało dojść przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej, kiedy próbował uniemożliwić złożenie skandalicznego wieńca oczerniającego śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który co miesiąc w to miejsce przynoszą prowokatorzy.

- „Kopano mnie. Zniszczona część szczęki została zaszyta, ale już zdjęto szwy. Policja ma obowiązek chronić, ale policja nie chroni”

- powiedział były szef MON.

Na skandalicznym wieńcu, składanym przez prowokatorów, umieszczają oni kartkę z napisem obarczającym śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską.

- „Agresja ludzi z Platformy Obywatelskiej jest naturalna. Oni za wszelką cenę chronią Putina i za wszelką cenę atakują prezydenta Kaczyńskiego”

- stwierdził Macierewicz.

Red. Anita Gargas ujawniła również, że doszło do pobicia prof. Kazimierza Nowaczyka, fizyka działającego w podkomisji smoleńskiej.

- „Prof. Nowaczyk został zaatakowany pod swoim domem w Stanach Zjednoczonych, również został poturbowany tak, że wymagana była interwencja lekarza. Więc może napaść na przewodniczącego i jego zastępcę (podkomisji smoleńskiej – red.) nie jest przypadkowa”

- powiedziała dziennikarka.

Poseł Macierewicz przyznał, że „nie sądzi, żeby to było przypadkowe”.

- „My musimy zdawać sobie sprawę, że ta obrona Putina jest dla środowiska Tuska najważniejsza i przedstawianie, że winnymi zbrodni smoleńskiej są ci, którzy zostali zabici”

- stwierdził.