„Kolejne represje i zemsta kryptodyktatury Tuska jako pokłosie postanowienia sędziego Łubowskiego, który uchylił wobec mnie ENA, z druzgocącym dla szajki 13 grudnia uzasadnieniem” – rozpoczyna swój wpis Romanowski.

Powołując się na Telewizję Republika, która ujawniła te informacje, podaje:

„[…] nielegalne władze Sądu Okręgowego w Warszawie przygotowują grunt do odsuwania od orzekania odważnego i niezwykle kompetentnego sędziego Łubowskiego w sprawach, które mają być rozstrzygnięte pod dyktando polityków demokracji walczącej. Temu służy łapanka w poszukiwanie usłużnych sędziów, żeby skierować ich dodatkowo do orzekania w sprawach karnych międzynarodowych”.

Dale polityk PiS pisze, że jeśli chodzi o ENA wobec niego, wydawało się, że:

 „[…] nielegalne władze SO w Warszawie oraz bandyterka z Prokuraturze Krajowej poszargały już wszelkie możliwe standardy i przepisy”.

Przekazał, że do tej pory mimo prawomocnego postanowienia sędziego Łubowskiego, po trzech dniach złożono kolejny wniosek o ENA na tych samych podstawach faktycznych:

„[…] wyłączyli sędziego Łubowskiego, powołując się na treść jego postanowienia (kolejny skandal), wyłączyli losowanie, podmienili sędziego z listy, w pośpiechu wydają postanowienia bez uzasadnienia – wszystko po to, by jak najszybciej wydać nowe rozstrzygnięcie napisane w gabinetach Żurka i Tuska”.

Romanowski dodaje, że teraz „dochodzą kolejne machlojki” w celu umożliwienia ustawiania składów orzekających ws. ENA „pod polityczne zamówienie”. Stwierdził również:

„W tej kryptodyktaturze każdy kto nie tańczy tak, jak Tusk zagra, poddawany jest represjom”.