Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński poinformowali wczoraj o możliwości sfinansowania projektów planowanych w ramach programu SAFE przy udziale banku centralnego, bez konieczności udziału w unijnej pożyczce. Propozycję głowy państwa odrzuca premier Donald Tusk, domagając się od prezydenta natychmiastowego podpisania ustawy o SAFE. Nieco inaczej akcenty rozkłada szef resortu obrony.

- „Jesteśmy otwarci na propozycję, by do blisko 200 mld zł z programu SAFE dołożyć kolejne 180 mld zł na rozwój armii i infrastruktury wojskowej. To nie mogą być projekty konkurencyjne, tylko uzupełniające. Wspólnie, oba programy, pozwolą jeszcze szybciej zbudować najsilniejszą armię w Europie”

- napisał dziś wicepremier Kosiniak-Kamysz na X.com.

Oskarżył przy tym prezydenta o „zabieg polityczny”.

- „SAFE jest gotowy i czeka na podpis tu i teraz – pierwsze środki mogą popłynąć jeszcze w tym miesiącu. A jeśli pojawią się kolejne, Wojsko Polskie ma przygotowaną listę konkretnych projektów i inwestycji. Alternatywa to zabieg polityczny. My chcemy silnej armii i bezpiecznej Polski”

- stwierdził.

Już wczoraj lider PSL podkreślił, że jeśli „pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii, Wojsko Polskie tylko na tym zyska”, przekonując jednocześnie, iż „program SAFE daje najszybsze i konkretne środki na modernizację polskiej armii”.