19.12.19, 14:50

Abp Viganò niezwykle ostro o papieżu Franciszku

Abp Carlo Maria Viganò, który oskarżył papieża Franciszka o krycie pedofilii klerykalnej w przypadku McCarricka, a później ukrył się w nieznanym miejscu, kolejny raz zabiera głos.

Tym razem postanowił skrytykować papieża za jego słowa o pomysłach przyznania Matce Bożej tytułu "współodkupicielka"; Franciszek uznał je za - dosłowny cytat – "głupotę".

Najnowsze oświadczenie abp. Vigano zaczyna się niezwykle ostro.

"Tragiczna historia tego nieudanego pontyfikatu postępuje naprzód poprzez kolejne niesamowite zwroty i zakręty. Nie mija nawet dzień: z wysokości najczcigodniejszego tronu najwyższy kapłan [ang. Supreme Pontifex] kontynuuje demontaż Stolicy Piotrowej, używając i nadużywając swojego najwyższego autorytetu, ale nie po to, by wyznawać, ale by zaprzeczać; nie po to, by utwierdzać, ale by wprowadzać błąd; nie po to, by łączyć, ale by dzielić; nie po to, by budować, ale by niszczyć. Herezje materialne, herezje formalne, bałwochwalstwo, przesądy wszelkiego rodzaju" - pisze abp Viganò.

Według byłego nuncjusza apostolskiego w Waszyngtonie papież Franciszek zabierając głos ws. tytułu "współodkupicielki" kolejny raz "dał wyraz swojej ewidentnej niechęci maryjnej" i uderzył "w serce dogmatu maryjnego i związanego z nim dogmatu chrystologicznego". Arcybiskup napisał, że mimo wszystko to właśnie Matka Boża poprowadzi bitwę dla ocalenia Kościoła i zniszczy armię Nieprzyjaciela, który wypowiedział Jej wojnę, a wraz z nim wtrąci do piekła "wszystkie demoniczne pachamamy".

"Od sześciu lat jesteśmy zatruwani fałszywym magisterium, swoistą skrajną syntezą wszystkich soborowych poronionych pomysłów i posoborowych błędów" - stwierdza Viganò.

Według arcybiskupa od dziesięcioleci obserwujemy wielką destrukcję wiary i nauczania Kościoła, protestantyzację, przekształcanie samej ofiary eucharystycznej w rodzaj niekatolickiego bankietu. Wyróżnikiem współczesnej herezji modernizm, twierdzi abp Viganò, jest pozorna akceptacja modernistów tych rzeczy i spraw, które w istocie chcą zniszczyć; używają oni niejasnego języka i szerzą błędy, otwarcie ich nie formułując. Rezultatem jest "Kościół katolicki, który nie jest już dłużej katolicki; pojemnik pozbawiony swojej autentycznej treści".

"Kościół zanurzany jest w ciemnościach modernizmu, ale zwycięstwo należy do Naszego Pana i Jego Oblubienicy. Chcemy dalej wyznawać niezmienną wiarę Kościoła w obliczu ryku zła, które ją oblega. Chcemy czuwać razem z nią i z Jezusem w tym nowym Getsemani końca czasów; modlić się i pokutować za wiele wyrządzonych im zniewag".

bsw/lifeistenews.com

***

 

Maryja "nigdy nie chciała dla siebie niczego, co jest jej Syna. Nigdy nie przedstawiała siebie jako współodkupicielki. Nie. [Była] uczennicą" - powiedział papież Franciszek. Jak dodał, Matka Bożka jest "matką, daje życie, służy".

Stwierdził następnie, że postulaty przydania Maryi tytułu współodkupicielki są "głupotą".

"Przychodzą do nas i mówią, żeby ogłosić ją [współodkupicielką] albo uczynić to dogmatem.... Nie popadajmy w głupotę" - stwierdził. Użył tu hiszpańskiego słowa "tontera".

Franciszek wyraził się w ten sposób po hiszpańsku na marginesie celebrowania Mszy świętej z okazji Uroczystości Naszej Pani z Guadelupe.

Sprawa przyznania Maryi tytułu "współodkupicielki" była żywo dyskutowana na Soborze Watykańskim II. Ostatecznie Ojcowie Soborowi nie zdecydowali się na taki krok.

Przeciwny temu był także kard. Józef Ratzinger jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. W wywiadzie-rzece "Bóg i świat" z dziennikarzem Peterem Seewaldem powiedział, że tytuł "współodkupicielka" jest zbyt odległy od języka Pisma Świętego oraz od nauczania Ojców Kościoła i mógłby prowadzić do poważnych nieporozumień.

"Wszystko pochodzi od Niego, jak mówi nam list do Efezjan oraz list do Kolosan" - stwierdził. "Także Maryja jest wszystkim, czym jest, poprzez Niego" - dodał. "Słowo <współodkupicielka> zamazałoby to pochodzenie. Właściwą intencję wyrażono by w błędny sposób" - ocenił.

els/fronda.pl

Komentarze

tad.2019.12.21 22:51
a głupota jest kara Boża dla niegodnego sługi sług Bożych
Emma2019.12.20 10:23
Maryja "współodkupicielką"... jednak nie szłabym w tym kierunku.
Szatan (pisane z wielkiej litery)2019.12.20 9:29
Brawo Vigano! Im więcej takich jak ty, tym kraniec Kościoła bliższy. Brawo! Brawo!
Bebik2019.12.20 9:27
A kto dostaje szału na dźwięk imienia Maryja? Kto umniejsza Jej rolę i Jej postać? Diabeł.
BEA2019.12.20 9:05
Arcybiskup Vigano - samo sedno!!!
Tomaszy?2019.12.20 7:43
Polskiemu klerowi nie po drodze z Franciszkiem wiec każda gnojówka na jego temat jest miodem na ich serce żadne bogactwa
BEA2019.12.20 9:08
"Polskiemu klerowi nie po drodze z Franciszkiem"- i oby tak zostało! Z kim po drodze Franciszkowi przemilczę.
Beata Anna Maria2019.12.19 20:50
Abp- Najświętsza Maryja matka Jezusa Chrystusa nie była i nie jest i nie będzie wojującą feministką bo tak Najświętszą Matkę Jedynego Odkupiciela Jezusa Chrystusa abp przedstawił ,użył abp do walki z Chrystusem Jedynym Odkupicielem Jego Najświętszej Matki - jest to niewyobrażalnie bolesne.
sten2019.12.19 23:04
ale to bredzą Łucje i pastuszkowie maści wszelkiej we wszystkich objawieniach na całym świecie! Ten demon domaga się chwały tylko i wyłącznie dla siebie ....odwrotnie niż pokorna matka Chrystusa z kart bibli!
Beata Anna Maria2019.12.19 20:33
Najświętsza Maryja Matka Jezusa Chrystusa powiedziała ,,Mną walczą z moim Synem,,
2019.12.19 20:33
Odważne i prawdziwe słowa abp. Vigano.
bogdanus2019.12.19 19:22
Amen
KATON STARSZY2019.12.19 18:47
Ja nie byłbym tak pewny że BÓG będzie chciał pilnować tego Kościoła z tymi przekrętnymi biskupami,pseudo filozofami i pseudoteologami.Nie zapobiegł/ albo nie chciał/ rozłamowi wXIw. również w XVIw.W czasach Sodomy interweniował z wiadomymi skutkami,obecnie w dobie atomu skutki mogą być straszliwe w skali całego świata. Idżmy za słowami Gotschalka z Orbe '.Tyś Król potężny Tyś władca grożny,opiekun możny za Tobą idżmy,Tobie pomóżmy. Tak pomóżmy walcząc z lewactwem,homoseksualizmem.
Sergej2019.12.19 17:31
Mężczyźni! Znalazłem fajny serwis randkowy, wiele dostępnych dziewcząt i kobiet z mojego miasta! Może być przydatny dla kogoś innego ---> http://russex.xyz
Stanislaw2019.12.19 17:08
Dyskusja o współodkupieniu - w sensie tylko ANALOGICZNYM: Słuchajcie, sprawa, jak już tłumaczyłem, jest dwuznaczna. W teologii i eklezjologii wiele tradycyjnych, tożsamych określeń ma znaczenie tylko analogiczne. Wiadomo np że Jezus jest Jedynym Pośrednikiem, ale przecież pośrednikiem jest nazwany także Mojżesz i którys z proroków. W określeniu ich posługi pośrednikami są apostołowie, i Kościół cały jako mistyczne Cialo Chrystusa, i każdy z nas... Ale pośrednikami jesteśmy określani tylko przez analogię: inaczej Chrystus, inaczej my w Chrystusie. Jezus też używał teakiego analogicznego języka, np. "Nikogo nie nazywajcie ojcem, bo jeden jest wasz ojciec - Bog!" Tu ojcostwo występuje w innym znaczeniu, niż w przykazaniu dekalogu czy w powszechnej mowie! ...... Teraz ta Współodkupicielka. W innym znaczeniu Chrystus, w innym znaczeniu Maryja czy ktokolwiek z nas, np. "cierpiąc, uzupełniamy to, czego brak ciepieniom Chrystusa". A czego było brak cierpieniom Chrystusa? Barak było naszego współuczestnictwa. Ale zauważcie, Mowimy tu tylko o analogii! W innym znaczeniu Chrystus, w innym znaczeniu Maryja i w innym znaczeniu ja mogę być współcierpiącym i uczestnikiem odkupienia. Czy więc potrzebny jest dogmat o współodkupicielach ale tylko analoigicznych? Czy może nie za dużo tych określen analogicznych? Czy to bogactwo analogii w języku Kościoła nie wprowwadza świata w błąd? Dyskusji o tym współodkupieniu mnie nazywalbym GŁUPOTĄ!
Stop kretynom2019.12.19 16:30
To prawdziwy biskup katolicki. Dziękuję!
matis892019.12.19 15:46
Jako że Bergoglio jest Fałszywym Prorokiem to o jego zbezczeszczeniu Bazyliki Św. Piotra bożkiem pachmama mówi Księga Daniela. Księga Daniela: 12,10 Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie. 12,11 Od czasu zniesienia stałej ofiary codziennej i postawienia obrzydliwości spustoszenia upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. 12,12 Błogosławiony ten, kto wytrwa i dożyje do tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. Bergoglio Fałszywy Prorok zbezcześcił Bazylikę Św. Piotra stawiając przed ołtarzem Pana obrzydliwość spustoszenia, czyli bożka pachamame. Natomiast jego Synod Amazoński jest zapoczątkowaniem działań dążących do znoszenia codziennej ofiary. To zbezczeszczenie pogańską obrzydliwością przez Bergoglio miało miejsce 7 października 2019r.. Więc od tej daty licząc 1290 dni wypada 18 kwietnia 2023r.. Jest to wtorek po Niedzieli Miłoserdzia Bożego. 7.10.2019 + 1290 dni = 18 kwietnia 2023 18 kwietnia to: 1506 – Papież Juliusz II położył kamień węgielny pod budowę nowej bazyliki św. Piotra. 1521 – Wezwany na obrady Sejmu Rzeszy w Wormacji Marcin Luter odmówił odwołania swych nauk. 1909 – Joanna d’Arc została beatyfikowana przez papieża Piusa X. 1993 – Papież Jan Paweł II beatyfikował siostrę Faustynę Kowalską. 2005 – W Watykanie rozpoczęło się konklawe, które następnego dnia wybrało na papieża niemieckiego kardynała Josepha Ratzingera. Jak widać po zbezczeszczeniu obrzydliwością przez Bergoglio Fałszywego Proroka bazyliki wypada biblijne 1290 dni, czyli rocznica gdy papież Juliusz II położył kamień węgielny pod budowę nowej bazyliki św. Piotra którą Bergoglio zbezcześcił bożkiem.
Stanislaw2019.12.19 16:45
A z jakiej, Matis, jesteś wiary? - jehowita, czy dnia siódmego?
matis892019.12.19 17:42
do Stanislaw Jestem katolikiem, z tej samej wiary co Abp Viganò niezwykle ostro krytykujący Bergoglio.
matis892019.12.19 17:46
A i jehowici o Bergoglio mówią że jest fajny, a wcześniejsi katolicy papieże już tacy fajni nie byli.
Anakin2019.12.19 15:43
Lektura pism Viganò świadczy o mocnym ciągłym wzburzeniu. Jako, że ma wymiar ciągły można to określić zaburzeniem. "serce dogmatu maryjnego". Jaki dokument określa ten dogmat?
Paweł2019.12.19 15:54
I ty tego nie wiesz? Wstyd, poczytaj bo jest dogmat o Maryi, postaraj się łatwizny nie będzie ale zakład przyjmę.
az2019.12.19 16:45
@Anakin W Piśmie Świętym jest ten dogmat, czyli prawda wiary. W Nowym Testamencie znajduje się żywy dowód na udział Matki Jezusa w dziele Bożego Odkupienia. Kto inny, poza Maryją, w tak bliski i bezpośredni sposób współpracował z Chrystusem w Jego boskiej misji? Prorokuje o tym starzec Symeon: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2,35). Maryja swoją obecnością na Golgocie potwierdziła to proroctwo jednocząc się z cierpieniem Syna Bożego. Skutkiem jej nieporównywalnego współcierpienia z Odkupicielem, umierający Chrystus ofiaruje Janowi i wszystkim, którzy chcą być umiłowanymi uczniami Chrystusa, ostatni Dar - Jego Matka współodkupicielka ma być Matką wierzących: „Niewiasto, oto syn Twój” (Łk 19,25). Na Krzyżu przywrócone zostało to, co utracił Adam i Ewa. Chociaż Adam, jako ojciec rodu ludzkiego, był odpowiedzialny za grzech pierworodny, to Ewa także odegrała drugorzędną rolę w utracie łaski przez ludzkość. Dlatego Tradycja Kościoła mówi o Maryi jako o nowej Ewie lub drugiej Ewie, ze względu na jej posłuszeństwo wobec Jezusa Chrystusa, nowego Adama (1 Kor 15,45). Maryję nazywali wielokrotnie Współodkupicielką m.innymi: św. Jan Paweł II, św. Matka Teresa z Kalkuty, św. ojciec Pio, siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy; św. Franciszka Cabrini, św. Jose Maria Escriva, założyciel Opus Dei, św. Edyta Stein - współpatronka Europy i cała rzesza świętych, papieży, myślicieli, prałatów, teologów i doktorów Kościoła, a także świeccy. Jak podkreślał św. Jan Paweł II, Maryja została „ukrzyżowana duchowo wraz z Jej ukrzyżowanym Synem” a „Jej rola Współodkupicielki nie skończyła się wraz z wejściem do chwały Jej Syna”. Natomiast św. Matka Teresa tłumaczyłą: „Maryja jest Współodkupicielką. Ona dała Jezusowi Jego ciało, a to właśnie Jego ciało zbawiło nas”. Poza tym, każdy z nas może i powinien mieć udział w zbawieniu drugiego człowieka poprzez modlitwę, dobre czyny, ofiarowanie własnego cierpienia, nawet jeśli Zbawienie zależy całkowicie od Jezusa Chrystusa, jedynego Odkupiciela.
Anita2019.12.19 23:46
Pięknie napisałeś i prawdziwie aż duch wzrasta w człowieku i żyć dalej się chce.
az2019.12.20 11:37
@Anita - chwała niech będzie za wszystko Jezusowi Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce!!! Żeby nie zwariować w tym duchowym zamęcie, zachęcam do przeczytania kilku zdań, zapisanych przez współczesnych mistyków, na temat Maryi: "Czy nie wiesz, stworzenie, że Ja jestem Sercem Jej Serca, Duszą Jej Duszy, Duchem Jej Ducha? Czy nie słyszeliście, że Nasze Dwa Serca są zjednoczone, stanowiąc Jedno? Czcij Moje Serce Odkupiciela i czcij Jej Serce Współodkupicielki, otaczaj szacunkiem Rozkosz Mojego Serca, która wznosi się jak Jutrzenka, oświetlając ziemię pogrążoną w ciemności. Doceń Serce Królowej jaśniejące nad ludzkością bardziej niż wszystkie gwiazdozbiory razem wzięte, błyszczące bardziej niż słońce, jasne jak Moja Chwała ze względu na Jej wyjątkową doskonałość. Otaczaj szacunkiem Tabernakulum twego Boga, poważaj i ceń w najwyższym stopniu Mój Tron, tak jak Ja go cenię." (...) Przyjdźcie do Tej tak Błogosławionej, która ukazuje matczyną Miłość Swoim dzieciom, wskazuje im drogę do Nieba. Przyjdźcie do Współodkupicielki współdziałającej z waszym Odkupicielem, której Serce gorejące Miłością ofiarowało się, aby zostać przeszyte z waszego powodu. Przyjdźcie uczcić to Serce jaśniejące jak lampa, całe płonące blisko Mojego Serca." (...) "Czy nie słyszeliście, że Blask Jutrzenki ma właśnie zapanować i zabłysnąć w każdym sercu, które zostało poświęcone Naszym Dwom Boskim Sercom, od których otrzyma ono przebóstwienie? To przebóstwienie, które rodzaj ludzki utracił w chwili upadku... Grzech bowiem wszedł na świat poprzez jednego człowieka, poprzez grzech – śmierć. Mój Plan Odkupienia został przyjęty przez Serce Maryi – Współodkupicielki, drugiej Ewy, doskonałej na Obraz Boga, abym Ja – Nowy Adam, znalazł w Jej Niepokalanym Sercu Mój Raj. " Pozdrawiam i życzę błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia :) PS. a tak na marginesie to jestem kobietą:))
Magda2019.12.19 19:19
Cztery dogmaty maryjne, to wystarczająco dużo, żebyś nie zadawał głupich pytań.
Paweł2019.12.19 15:36
Nie rozpaczajmy bo Jezus powiedział "a bramy piekielne go nie przemogą" nie oznacza to że biernie mamy się złu, bluźnierstwom i herezjom przyglądać, ale nie wolno się załamywać. Módlmy się o nawrócenie i przebaczenie do Boga Wszechmogącego za pośrednictwem Maryi i głośmy Ewangelię wszystkim narodom, do tego wszyscy jesteśmy powołani. Przyjdzie czas że "nastanie jedna Owczarnia i jeden Pasterz" i to wcale nie są słowa Franciszka. Pamiętajmy że Wszechmocny Bóg i zło w dobro zamienić potrafi, oby znalazł się choć jeden sprawiedliwy dla którego warto to uczynić.
kacpi2019.12.20 10:01
I Tym 2,5 Jeden bowiem jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus
Paweł2019.12.21 13:24
Tak Chrystus - jak również i Duch Święty władni są udzielania ludziom łask- Trójosobowego Boga. Natomiast wstawiać się i prosić o łaski może każdy "módlcie się jedni za drugich" oto matka twoja" i wiele podobnych jak wstawiennictwo Maryi na weselu w Kanie Galilejskiej. Sam Bóg wybrał Abrahama, Lotta, Noego, Mojżesza, Arona, Jozuego i bardzo wielu innych jako pośredników między nim a Ludem i wysłuchiwał ich próśb wstawienniczych- dając ty przykład potomnym. Wesołych Świąt
m42019.12.19 15:36
Jest dokładnie tak, jak mówi abp Vigano
Michał Pasierb 2019.12.19 15:22
"Kard. Józef Ratzinger jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary. W wywiadzie-rzece "Bóg i świat" z dziennikarzem Peterem Seewaldem powiedział, że tytuł "współodkupicielka" jest zbyt odległy od języka Pisma Świętego oraz od nauczania Ojców Kościoła i mógłby prowadzić do poważnych nieporozumień.".....ufam, że Benedykt XVI jest Bożym teologiem i nadużyciem jest robienie z " pokornej służebnicy PANA"- którą jest MARYJA - czwartą poniekąd osobę Trójcy Św.na podstawie nieuznawanych, nawet przez KK objawień "maryjnych".NMP wypełnia wolę BOGA, czyni to czego chce BÓG , jest całkowicie Jemu oddana .A niektórzy mają takie inklinacje, uprawiając fałszywą mariologię...Odkupił nas JEZUS CHRYSTUS i to całkowicie; w Jego akcie odkupienia świata nie ma żadnego braku, żadnego uszczerbku....a przedrostek "współ" ...sugeruje coś przeciwnego,niestety.
az2019.12.19 15:49
@Michał Pasierb Do św. Brygidy Matka Boża powiedziała: „Rozważ, córko, cierpienia mojego Syna, którego członki były dla mnie jak moje własne i jak moje serce. (...) Gdy On cierpiał, czułam, jakby moje serce cierpiało (...). Gdy mój Syn był biczowany i przebijany, również moje serce było biczowane i przebijane (...). Dlatego odważam się śmiało powiedzieć, że Jego ból był moim bólem, że Jego serce było moim sercem. Jak Adam i Ewa sprzedali świat za jedno jabłko, tak my – mój Syn i ja – odkupiliśmy świat jakby jednym sercem”. Benedykt XV napisał, że NMP „w taki sposób cierpiała i nieomal umarła razem ze swoim cierpiącym i umierającym Synem; w taki sposób zrzekła się swoich praw do Syna ze względu na wybawienie ludzkości i poświęciła Go, aby zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości, w takiej mierze, w jakiej Ona mogła to uczynić, tak że można słusznie powiedzieć, że Ona wraz z Chrystusem odkupiła ludzkość”. Natomiast Pius XII w swojej encyklice pisze: „W dziele Odkupienia z woli Bożej Najświętsza Panna Maryja była jak najściślej złączona z Chrystusem. Z miłości Chrystusa i Jego Męki oraz z miłości i cierpień Matki, wewnętrznie ze sobą złączonych, powstało nasze zbawienie”. A zatem Syn Boży wypełnił swoją misję na świecie poprzez zbawczą śmierć na krzyżu jako ODKUPICIEL, złączony w cierpieniu z Maryją jako WSPÓŁODKUPICIELKĄ.
Michał Pasierb 2019.12.19 16:20
Jeśli uważasz, że jesteś większym teologiem niż Benedykt XVI, to cóż ja Ci mogę na to poradzić....masz problem.Dla mnie jedynym Odkupicielem jest JEZUS CHRYSTUS, SYN BOŻY- druga OSOBA TRÓJCY ŚWIĘTEJ.I tyle w temacie.Miłego wieczoru xD... A ja właśnie wybieram się na EUCHARYSTIĘ....
az2019.12.19 16:53
@Michał Pasierb - nie jestem teologiem, ale mam prawo do namysłu nad tą kwestią, bo nie jest to póki co ogłoszony dogmat naszej wiary. Zarówno Papież Benedykt XVI jak i Franciszek ma zatem również prawo do swojego zdania. Uważam, że w Nowym Testamencie znajduje się żywy dowód na udział Matki Jezusa w dziele Bożego Odkupienia. Kto inny, poza Maryją, w tak bliski i bezpośredni sposób współpracował z Chrystusem w Jego boskiej misji? Prorokuje o tym starzec Symeon: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2,35). Maryja swoją obecnością na Golgocie potwierdziła to proroctwo jednocząc się z cierpieniem Syna Bożego. Skutkiem jej nieporównywalnego współcierpienia z Odkupicielem, umierający Chrystus ofiaruje Janowi i wszystkim, którzy chcą być umiłowanymi uczniami Chrystusa, ostatni Dar - Jego Matka współodkupicielka ma być Matką wierzących: „Niewiasto, oto syn Twój” (Łk 19,25). Na Krzyżu przywrócone zostało to, co utracił Adam i Ewa. Chociaż Adam, jako ojciec rodu ludzkiego, był odpowiedzialny za grzech pierworodny, to Ewa także odegrała drugorzędną rolę w utracie łaski przez ludzkość. Dlatego Tradycja Kościoła mówi o Maryi jako o nowej Ewie lub drugiej Ewie, ze względu na jej posłuszeństwo wobec Jezusa Chrystusa, nowego Adama (1 Kor 15,45). Maryję nazywali wielokrotnie Współodkupicielką m.innymi: św. Jan Paweł II, św. Matka Teresa z Kalkuty, św. ojciec Pio, siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy; św. Franciszka Cabrini, św. Jose Maria Escriva, założyciel Opus Dei, św. Edyta Stein - współpatronka Europy i cała rzesza świętych, papieży, myślicieli, prałatów, teologów i doktorów Kościoła, a także świeccy. Jak podkreślał św. Jan Paweł II, Maryja została „ukrzyżowana duchowo wraz z Jej ukrzyżowanym Synem” a „Jej rola Współodkupicielki nie skończyła się wraz z wejściem do chwały Jej Syna”. Natomiast św. Matka Teresa tłumaczyłą: „Maryja jest Współodkupicielką. Ona dała Jezusowi Jego ciało, a to właśnie Jego ciało zbawiło nas”. Poza tym, każdy z nas może i powinien mieć udział w zbawieniu drugiego człowieka poprzez modlitwę, dobre czyny, ofiarowanie własnego cierpienia, nawet jeśli Zbawienie zależy całkowicie od Jezusa Chrystusa, jedynego Odkupiciela.
athos2019.12.19 16:20
Dokładnie jest tak, jak napisałeś! Dzięki!!
athos2019.12.19 16:23
Mój post popierał @az!
Zenon2019.12.20 11:41
Przy każdym rozważaniu drogi krzyżowej współcierpimy z Jezusem, ale to nie czyni nas jeszcze, ani w najmniejszym stopniu, współodkupicielami.
az2019.12.20 20:03
@Zenon - O nas, grzesznikach, trudno byłoby nawet pomyśleć, że możemy być wspólodkupicielami. Św. Paweł wyjaśnia jak powinna wyglądać nasza postawa - pisze o wstawienniczym wymiarze cierpienia. „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół.” ( Kol 1,24). Te słowa nie są wyrazem pychy, ale silnej więzi, miłości Chrystusa, ponieważ Paweł chce swoje cierpienie widzieć nie jako własne, ale jako Chrystusowe. To, że jesteśmy wezwani do „dopełniania” Ofiary Chrystusa, nie czyni nas „odkupicielami” samych siebie, ponieważ zostaliśmy już „odkupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa jako Baranka bez skazy i zmazy” (1 P 1,19). Natomiast rola Matki Bożej, w planie Bożego Odkupienia ludzkości, jest nieoceniona. Żeby więcej nie przynudzać, posłużę się słowami zapisanymi przez współczesnych nam mistyków: "Czy nie wiesz, stworzenie, że Ja jestem Sercem Jej Serca, Duszą Jej Duszy, Duchem Jej Ducha? Czy nie słyszeliście, że Nasze Dwa Serca są zjednoczone, stanowiąc Jedno? Czcij Moje Serce Odkupiciela i czcij Jej Serce Współodkupicielki, otaczaj szacunkiem Rozkosz Mojego Serca, która wznosi się jak Jutrzenka, oświetlając ziemię pogrążoną w ciemności. Doceń Serce Królowej jaśniejące nad ludzkością bardziej niż wszystkie gwiazdozbiory razem wzięte, błyszczące bardziej niż słońce, jasne jak Moja Chwała ze względu na Jej wyjątkową doskonałość. Otaczaj szacunkiem Tabernakulum twego Boga, poważaj i ceń w najwyższym stopniu Mój Tron, tak jak Ja go cenię." (...) Przyjdźcie do Tej tak Błogosławionej, która ukazuje matczyną Miłość Swoim dzieciom, wskazuje im drogę do Nieba. Przyjdźcie do Współodkupicielki współdziałającej z waszym Odkupicielem, której Serce gorejące Miłością ofiarowało się, aby zostać przeszyte z waszego powodu. Przyjdźcie uczcić to Serce jaśniejące jak lampa, całe płonące blisko Mojego Serca." (...) "Czy nie słyszeliście, że Blask Jutrzenki ma właśnie zapanować i zabłysnąć w każdym sercu, które zostało poświęcone Naszym Dwom Boskim Sercom, od których otrzyma ono przebóstwienie? To przebóstwienie, które rodzaj ludzki utracił w chwili upadku... Grzech bowiem wszedł na świat poprzez jednego człowieka, poprzez grzech – śmierć. Mój Plan Odkupienia został przyjęty przez Serce Maryi – Współodkupicielki, drugiej Ewy, doskonałej na Obraz Boga, abym Ja – Nowy Adam, znalazł w Jej Niepokalanym Sercu Mój Raj."
thp2019.12.19 17:17
@Michał Pasierb - Nikt nie twierdzi, że Maryja jest równa Jezusowi. Wnioskodawcy postulujący za ogłoszeniem dogmatu o Maryi jako Współodkupicielce nie twierdzą, że Maryja posiada równy udział w odkupieniu ludzkości. Byłoby to faktycznie herezją. Odnosząc się do Matki Chrystusa, jako do Współodkupicielki, postulują ogłoszenie FAKTU, że Maryja w wyjątkowy sposób, z całkowitym podporządkowaniem i zależnością od Chrystusa współpracowała z Jezusem w historycznym dziele Odkupienia.
otto2019.12.19 17:34
W modlitwach św. Teresy z Lisieux czytamy: „Już prorok przepowiedział tę mękę bezkresną: „Nie ma w świecie cierpienia podobnego Twemu”. Królowo męczenników, Tyś Matką Bolesną, Za krew Serca oddaną ludowi grzesznemu!"
Emma2019.12.20 10:38
Też radziłabym ostrożność w tej nadmiernej mariologii, coraz większym kulcie Maryi. Sceptycznie tez podchodzę do niektórych objawień na świecie. Trzeba prosić Ducha Św. o mądrość w rozeznaniu tego.
Niepokorny2019.12.19 15:08
Ot drzewo i drzewo, z jednego łopata z drugiego krzyż.
Andrzej 2019.12.19 15:03
Nic dodać, nic ująć. To są problemy tego pontyfikatu. Ale Bóg pilnuje swój Kościół, Amen
Stanislaw2019.12.19 17:03
Słuchajcie, sprawa, jak już tłumaczyłem, jest dwuznaczna. W teologii i eklezjologii wiele tradycyjnych, tożsamych określeń ma znaczenie tylko analogiczne. Wiadomo np że Jezus jest Jedynym Pośrednikiem, ale przecież pośrednikiem jest nazwany także Mojżesz i którys z proroków. W określeniu ich posługi pośrednikami są apostołowie, i Kościół cały jako mistyczne Cialo Chrystusa, i każdy z nas... Ale pośrednikami jesteśmy określani tylko przez analogię: inaczej Chrystus, inaczej my w Chrystusie. Jezus też używał teakiego analogicznego języka, np. "Nikogo nie nazywajcie ojcem, bo jeden jest wasz ojciec - Bog!" Tu ojcostwo występuje w innym znaczeniu, niż w przykazaniu dekalogu czy w powszechnej mowie! ...... Teraz ta Współodkupicielka. W innym znaczeniu Chrystus, w innym znaczeniu Maryja czy ktokolwiek z nas, np. "cierpiąc, uzupełniamy to, czego brak ciepieniom Chrystusa". A czego było brak cierpieniom Chrystusa? Barak było naszego współuczestnictwa. Ale zauważcie, Mowimy tu tylko o analogii! W innym znaczeniu Chrystus, w innym znaczeniu Maryja i w innym znaczeniu ja mogę być współcierpiącym i uczestnikiem odkupienia. Czy więc potrzebny jest dogmat o współodkupicielach ale tylko analoigicznych? Czy może nie za dużo tych określen analogicznych? Czy to bogactwo analogii w języku Kościoła nie wprowwadza świata w błąd?