18.01.19, 18:08fot. Pixabay.com

Ambasador Iranu: Polacy są pod presją USA

My twierdzimy, że rząd Polski jest pod wpływem pewnej atmosfery, którą wytworzyły Stany Zjednoczone (…) Być może jest pod presją Stanów Zjednoczonych i w pewnym sensie rząd polski wpisuje się w realizację celów i interesów USA - mówił na antenie radiowej Jedynki Masud Edrisi Kermanszahi, ambasador Iranu w Polsce.

Konferencja o Bliskim Wschodzie, która ma się odbyć w lutym w Warszawie, to nie tylko spotkanie delegacji z tego regionu świata, ale i z Europy, i Stanów Zjednoczonych. To spór o podejście do Iranu. Jak traktować porozumienie nuklearne z tym krajem, zerwane przez USA, a podtrzymywane przez Europę. Polska, jako gospodarz spotkania, spotkała się z ostrą krytyką władz Iranu.

Szef MSZ tego kraju napisał w ub. Tygodniu: "Przypomnienie dla gospodarza/uczestników antyirańskiej konferencji: ci, którzy brali udział w ostatnim antyirańskim show USA są albo martwi, albo zhańbieni, albo zmarginalizowani. Iran jest silniejszy niż kiedykolwiek. Podczas gdy Iran ratował Polaków w czasie II wojny światowej, obecnie (Polska) jest gospodarzem rozpaczliwego antyirańskiego cyrku".

- Te osoby, które znają historię, wiedzą jak to wyglądało, zwłaszcza w okresie współczesnym. Doskonale zdają sobie sprawę, że relacje między Polską a Iranem mają ponad 500 lat. Są symbolem i oznaką bardzo wartościowych relacji. Do tego dochodzi jeszcze kwestia tego, że Iran podczas II wojny światowej gościł 120 tys. polskich uchodźców - podkreślił ambasador Iranu.

- Uważam, że przedstawiciele władz polskich nie powinni pewnymi pociągnięciami, które w tej chwili akurat mają miejsce zaszkodzić tej właśnie pięknej historii - dodał.

- Biorąc pod uwagę tę historię, Iran nie spodziewał się, że Polska będzie współuczestniczyć w organizacji antyirańskiej konferencji - zaznaczył Masud Edrisi Kermanszahi.

Prowadzący Michał Żakowski spytał, czy Iran traktuje organizację konferencji przez Polskę jako akt wrogości. - My twierdzimy, że rząd Polski jest pod wpływem pewnej atmosfery, którą wytworzyły Stany Zjednoczone (…) Być może jest pod presją Stanów Zjednoczonych i w pewnym sensie rząd polski wpisuje się w realizację celów i interesów USA - mówił gość Jedynki.

Źródło: PolskieRadio.pl

Komentarze

Reytan2019.01.19 14:03
KAZDA polityka na kolanach jest antynarodowa,i nieskuteczna w rezultacie.
PatriotaPL2019.01.18 19:10
Nie tyle "Polacy" co pisowski rząd. Reszta się zgadza.
bogdanus2019.01.18 19:06
Nie pozwólmy wmanewrować się w wojnę napastniczą być może wywołaną przez USA i Izrael. -- http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970880553/U/D19970553Lj.pdf -- Kodeks karny -- Rozdział XVI Przestępstwa przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne Art. 117. § 1. Kto wszczyna lub prowadzi wojnę napastniczą, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. § 2. (uchylony) § 3. Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej lub publicznie pochwala wszczęcie lub prowadzenie takiej wojny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 118. § 1. Kto, w celu wyniszczenia w całości albo w części grupy narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub grupy o określonym światopoglądzie, dopuszcza się zabójstwa albo powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu osoby należącej do takiej grupy, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Elżbieta2019.01.18 19:03
Pod presją można być, co nie znaczy, że należy zachować się przyzwoicie.