13.10.14, 11:39fot. media

Andrzej Jaworski dla Fronda.pl: Śluby ateistów jak wierzących? Logiczny absurd...

Portal Fronda.pl: Polscy ateiści chcą,by państwo zapewniło im takie same prawa odnośnie do ślubów, jak mają osoby wierzące. Fakt, że w Polsce małżeństwa wyznaniowe może zawierać 11 Kościołów uważają za dyskryminację. Skąd się biorą takie dziwne roszczenia?

Andrzej Jaworski, PiS: Mamy tu do czynienia z niezrozumieniem obecnie obowiązującego prawa albo chęcią stworzenia fikcji. Polskie prawo daje możliwość każdej osobie wierzącej czy niewierzącej, w zależności od woli tej osoby, zawarcia, a właściwie potwierdzenia ślubu przed urzędnikiem stanu cywilnego. Każdy, kto tylko zechce, może z takiej opcji skorzystać. Osoby wierzące, z racji tego, że uznają przysięgę składaną przed Bogiem jako wiążącą, zgodnie z prawem mogą związek małżeński, zawrzeć w kościele. Osoba, która tego ślubu udziela, potwierdza zawarcie takiego związku w aktach cywilnych.

Tego samego, jak można się domyślać, oczekują ateiści.

Dziś mamy do czynienia z sytuacją, że osoba, która chce otrzymać cywilne potwierdzenie ślubu może cały ten świecki obrzęd wyreżyserować według własnego uznania. Myślę, że w tym przypadku trzeba mieć wyjątkowo złą wolę, żeby podejmować próbę powielania tego, co już i tak obowiązuje. Proszę zauważyć, że tak do końca nie wiemy nawet, kto taką próbę miałby podjąć. Przecież nie ma czegoś takiego jak zarejestrowane stowarzyszenie czy kościół osób niewierzących. Byłby to zresztą pewien logiczny absurd...

Ale prof. Małgorzata Fuszara, która ostatnio zasłynęła kontrowersyjnymi spostrzeżeniami, już zapowiedziała, że jeśli taki projekt się pojawi, to ona go poprze.

Myślę, że to kolejna wypowiedź osoby, która nie wie, co mówi i tylko ośmiesza urząd, który sprawuje.

Załóżmy jednak, że taki projekt powstanie. Ateiści, pańskim zdaniem, mają jakaś szansę na zrealizowanie swoich żądań?

Nie możemy mówić o projekcie, który jeszcze nie powstał. Jestem jednak ciekaw, co mogłoby się w nim znaleźć nowego, w stosunku do tego, co już obowiązuje. Chyba, że minister Małgorzata Fuszara postanowi uznać stowarzyszenie ateistyczne za nowy związek wyznaniowy w Polsce...

Rozm. MaR

Komentarze

anonim2014.10.13 11:48
"Przecież nie ma czegoś takiego jak zarejestrowane stowarzyszenie czy kościół osób niewierzących. Byłby to zresztą pewien logiczny absurd..." Stowarzyszenie osób niewierzących byłoby logicznym absurdem? To może stowarzyszenie filatelistów również? Prawdziwy absurd to poglądy pana Jaworskiego, któremu marzy się chyba w Polsce teokracja. Na szczęście nie ma szans na realizację tych mrzonek. Panie Jaworski, szykuj się Pan na przegrane wybory. Które to już będą z rzędu? Ósme, dziewiąte?
anonim2014.10.13 12:06
Takie świeckie ceremoniały próbowano już wprowadzać w peerelu,co zostało sparodiowane np.w "Misiu" Barei,gdzie dwóch karzełków uroczyście wręczało Ochódzkiemu paszport.Ale nawet jeśli taki ceremoniał nie byłby aż tak śmieszny i żałosny,to sądzę,że i tak często ludzie nie podchodziliby do niego poważnie.A może w takim razie z czasem doszlibyśmy i do postulatu grzebania ludzi według własnego uznania i jedynie potwierdzania pochówku przez urząd ?Brzmi makabrycznie ?No,ale jeśli żywi ludzie nie traktują ważnych chwil w życiu na poważnie,to dlaczego przejmować się tym co stanie się po śmierci ?Przecież wszystko i tak się kończy.
anonim2014.10.13 12:12
"Przecież nie ma czegoś takiego jak zarejestrowane stowarzyszenie czy kościół osób niewierzących. Byłby to zresztą pewien logiczny absurd..." Stowarzyszenie nie jest absurdem. Możliwe są wszelkie stowarzyszenia, natomiast kościół niewierzących to rzeczywiście absurd. "Ateiści chcą po prostu uznania kogoś takiego jak mistrz ceremonii (czy jakkolwiek go nazwać), który będzie miał, podobnie jak ksiądz, umocowanie prawne do potwierdzenia zawarcia ślubu cywilnego i przekazania do USC stosownych dokumentów. Dla zawierających ślub cywilny ateistów będzie to miało tę zaletę, że uniezależni ich od terminów w USC i odciąży USC. " To nie lepiej żądać ślubów korespondencyjnych, skoro problemem są terminy USC? Wysyłałoby się papiery do USC, za tydzień przysłaliby potwierdzenie i finał. Z resztą to samo mogłoby dotyczyć wierzących - po sakrament do księdza a papiery sobie samemu wysłać pocztą. Ale ci niewierzący w bożą moc i sakramenty potrzebują jak widać jakąś imitację księdza. Czują dziwna potrzebę obecności osoby która ma moc, władzę do ustanowienia czegoś. No cóż, człowiek niestety jest istotą religijną więc nawet ci którzy negują Boga i religię muszą mieć jakiś substytut który im to zastąpi. Mistrz ceremonii - a to dobre, najlepiej wielki mistrz loży!
anonim2014.10.13 12:20
@grzechol "Panie Jaworski, szykuj się Pan na przegrane wybory. Które to już będą z rzędu? Ósme, dziewiąte?" Tzn. masz na myśli sfałszowane. :)
anonim2014.10.13 12:25
@PanYurek "Ale ci niewierzący w bożą moc i sakramenty potrzebują jak widać jakąś imitację księdza. Czują dziwna potrzebę obecności osoby która ma moc, władzę do ustanowienia czegoś. No cóż, człowiek niestety jest istotą religijną" To prawda, ludzki umysł ma potrzebę poczucia kontaktu ze światem nadprzyrodzonym, a także naturalną tendencję do tłumaczenia różnych zjawisk interwencją sił boskich. W krajach, w których zanika religijność chrześcijańska, obserwuje się znacznie zwiększone zainteresowanie wróżkami, bioenergoterapeutami i innym szarlataństwem. Oczywiście nie świadczy to o tym, że jakaś siła wyższa naprawdę istnieje, lecz jedynie obrazuje pewną cechę ludzkiego umysłu.
anonim2014.10.13 12:26
Dodam jeszcze do mojego poprzedniego wpisu,że jak tak dalej pójdzie to tzw.ateistów zaczną mierzić pochówki na cmentarzach w otoczeniu krzyży.Więc może należałoby wymyślić jakieś cmentarze dla ateistów ?To nawet chyba byłby całkiem dobry pomysł,ponieważ można byłoby na przykład rozwiązać problem Powązek,gdzie prawdziwi bohaterowie znaleźliby wreszcie właściwe dla nich miejsce.
anonim2014.10.13 12:38
@FireFox Jaworskiemu dużo może się marzyć, ale stawiam brylanty przeciw orzechom, że w Gdańsku polegnie sromotnie :)
anonim2014.10.13 12:54
"Po co samemu, skoro ksiądz wysyła? Bredzisz sam nawet nie wiedząc o czym" A ty komentujesz i nawet nie wiesz ani co i po co. "Ciasny katolski łeb. Ślub cywilny musi być potwierdzony przez urzędnika USC. On też jest imitacją księdza?" I czego się burzysz jak gówno w przeręblu? Nawet nie potrafisz zrozumieć czyjegoś komentarza. Pseudoateiści proponują jakieś swoje dziwaczne zmiany prawne a ja proponuje logiczne i sensowne. Niech każdy wysyła sobie sam papiery do urzędnika który potwierdzi zawarcie związku. Bez mieszania do czynności biurokratyczno-administracyjnych pośredników, a potem idzie na jakąś tam swoją ceremonię czy to do kościoła czy do altanki na łączce. Jakiś urzędnik tak czy siak maczać musi palce w ślubie bez względu na to czy ślub jest udzielany w urzędzie czy w kościele a ksiądz wysyła papiery. Wiec urzędnik nie może być imitacją księdza. Natomiast ateiści chcą takiej imitacji, pośrednika miedzy sobą a urzędem który ma ich "pobłogosławić" i wysłać za nich papiery ( które przecież i tak będą musieli dla niego wypełnić ). Oczywiście nie byłoby potrzeby mieszania do tego państwa, ale skoro ksiądz ma "moc" od Boga to ateiści nie mogą sobie pozwolić by ich mistrz ceremonii był pozbawiony "mocy" więc chcą żeby przynajmniej miał "moc" umocowaną w systemie prawnym i stąd usiłują wymóc na państwie by im za pomocą przepisów "namaściło" takich mistrzów podobnie jak biskupi wyświęcają księży.
anonim2014.10.13 13:32
Zasada podobna do Szafarza podczas pogrzebu świeckiego, ludzie głupieją bez obrzędów, więc naturalnie dążą do stworzenie instytucji celebransa.
anonim2014.10.13 13:34
"I kto tu nie rozumie co ani po co komentuje? Urzędnik w USC też błogosławi?" Nic nie poradzę na to że nie wiesz po co ubiera się wyrazy w cudzysłów. "Tylko daruj sobie te bełkotliwe komentarze o ateistach imitujących wierzących." No przecież to nie moja wina że niewierzący zamiast chodzić jak zwykle do urzędu nagle wymyślili sobie że będą naśladować ludzi religijnych i chcą sobie stworzyć jakichś mistrzów ceremonii. Oczywiście nie byłoby w tym nic gdyby nie chcieli do tego mieszać państwa. "Księdza "moc od boga" ateistów kompletnie nie interesuje. Interesują ich natomiast jego kompetencje do bycia w tej jednej kwestii urzędnikiem stanu cywilnego. Naprawdę tak ciężko to pojąć?" No ciężko pojąć. Kościół dostał pewne uprawnienia by młodzi nie musieli chodzić dwa razy, tu i tam. Ateiści z natury rzeczy nie musieli chodzić w dwa miejsca, ale boli ich że wierzącym coś ułatwiono więc też sobie chcą stworzyć okoliczność by poczuć się równymi i też z tego udogodnienia skorzystać. A, wreszcie zrozumiałem o co tu chodzi.
anonim2014.10.13 13:35
Och... Biedactwa... No to czekamy na propozycje, jak to ma wyglądać, kto ma prowadzić rejestr małżeństw, kto będzie odpowiadał przed GIODO, przed prokuratorem i w ogóle wymiarem sprawiedliwości? Jaka będzie struktura organizacyjna tego nowego organizmu, kto będzie finansował jej funkcjonowanie, wynajęcie czy też zakup biura, pomieszczeń archiwum? Kto będzie prowadził ewentualne księgi handlowe i rozliczał działalność komercyjną...? No i chyba najważniejsze kto zapłaci za prostowanie pomyłek i ewentualny bałagan w dokumentach?
anonim2014.10.13 13:35
Biedne niewiarki "dyskryminowane" a co zrobicie z taką dyskrymminacją, którą sami sobie serwujecie, że nie jesteście wynoszeni na ołtarze?
anonim2014.10.13 14:14
"Jak to nie ma? Jest taki kościół, nazywa się "Kościołem Latającego Potwora Spaghetti" i skupia w szeregach swoich wyznawców przede wszystkim ateistów." Nazwy to sobie różne można wymyślać, a gdy państwo zajmuje się rzeczami którymi nie powinno to nawet zdarza się że rejestruje takie dziwactwa co twórcy takich dziwactw chętnie wykorzystują. Z resztą do kościoła katolickiego zapewne też należy spora grupa osób które jakoś specjalnie w Boga nie wierzą ale chodzą dla świętego spokoju w otoczeniu. Do samochodów osobowych montuje się kratki by płacić jak za ciężarówkę ale wcale trzech ton węgla w taki samochód się nie napakuje. A na płocie d**a pisało, facet chciał pogłaskać i mu się drzazga w palec wbiła.
anonim2014.10.13 14:22
@PanYurek "Nazwy to sobie różne można wymyślać, a gdy państwo zajmuje się rzeczami którymi nie powinno to nawet zdarza się że rejestruje takie dziwactwa co twórcy takich dziwactw chętnie wykorzystują" Proszę zaproponować metodę na odróżnienie prawdziwej religii od nieprawdziwej. Albo urządzenie mierzące gorliwość wiary w dowolnie wybrane bóstwo. Wtedy będzie można odmówić rejestracji związkowi wyznaniowemu, którego członkowie wykażą się nie dość gorliwą wiarą. Póki co takich metod nie ma, nie istnieje więc żaden powód, żeby państwo uznaniowo wybierało jaki związek wyznaniowy można zarejestrować, a jaki nie. "Z resztą do kościoła katolickiego zapewne też należy spora grupa osób które jakoś specjalnie w Boga nie wierzą ale chodzą dla świętego spokoju w otoczeniu" Od lat 90. do dziś odsetek osób uczestniczących we mszy w każdą niedzielę spadł z 60% do 39%. Ciekawe co by wyszło, gdyby tak zbadać, ile osób formalnie należących do KK faktycznie zna doktrynę katolicką i ją w pełni akceptuje. Zresztą wiara w Boga nie czyni jeszcze człowieka katolikiem, prawda? "A na płocie d**a pisało" A raczej: było napisane.
anonim2014.10.13 14:43
@Firefox "dlaczego innym odmawiacie tych udogodnień, którymi sami się cieszycie." Przecież ateiści takie udogodnienia mają w pakiecie - jedna ceremonia w urzędzie i szlus. Wierzący przed wprowadzeniem ślubów religijnych musieli się pobierać dwa razy - raz religijnie, drugi raz cywilnie.
anonim2014.10.13 18:20
@AnitaF, FireFox "by i ateiści nie musieli już się tak dwukrotnie pobierać. Cóż to komu szkodzi?" Nikomu, jak dla mnie to sobie mogą takie ceremonie mieć. Tylko że jeśli chcą czy potrzebują takich ceremonii to ten ich ateizm przestaje być niezbieraniem znaczków, po prostu zbiera inne znaczki. Jeśli więc potrzebują ersatzu religii to może po prostu lepiej im będzie się na jakąś istniejącą religię nawrócić? To coraz bardziej przypomina stary dowcip o wygrażaniu Bogu.
anonim2014.10.18 20:55
I co tu się podniecać? Ateizm to prostacka negacja, pustka, brak, dziura..... Wyznawcy dziury chcą ją czymś zapełnić. Był kult Marksa, Lenina, Stalina, były "swiatyje pis'ma", czyli dzieła tych ludojadów. Teraz chcą mieć pseudoreligijne śluby. Życie w pustce - jak widać - musi być ciężkie.