11.05.16, 20:20

Dawid Wildstein dla Fronda.pl: To nie jest demokracja. To jest wręcz przekroczenie wszystkich zasad państwa demokratycznego.

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Wydaje się, że „audytu” rządów PO-PSL dokonali na jesieni Polacy swoimi głosami w wyborach. Z jednej strony od dawna wiedzieliśmy o tym, jak wyglądają rządy PO-PSL, z drugiej- czy są tu zupełnie nowe elementy układanki?

Dawid Wildstein (TVP Info): Jest kilka nowych elementów. Po pierwsze: przekazywanie informacji Rosjanom przez Agencję Wywiadu. W czasie poprzednich rządów do polskiej ambasady zgłosił się człowiek dysponujący materiałami mającymi świadczyć o tym, że do katastrofy smoleńskiej doszło z winy Rosjan- nie wiadomo, czy chodzi o celowe działania, zamach, czy o zaniedbania ze strony rosyjskiej. Dane zostały przekazane rosyjskim służbom, a co stało się z tym człowiekiem, można się jedynie domyślać. To wystarczy, by wyciągnąć wnioski na temat poziomu Agencji Wywiadu. Druga sprawa: od dawna wiedzieliśmy o milionowych defraudacjach, przewałach, o gigantycznej luce podatkowej. Jednak to wszystko zebrane razem jest niesamowite. Ponadto porażające są informacje, jakie ujawnił dziś minister Mariusz Kamiński: sześcioletnie, nieprzerwane inwigilowanie i rozpracowywanie polityków opozycji wraz z rodzinami. Mowa tu przede wszystkim o Mariuszu Kamińskim, ale nie tylko. Dalej: rozpracowywanie i inwigilowanie, podkreślam: legalnych opozycyjnych manifestacji, np. tej w obronie Telewizji Trwam. Ostatnia sprawa: obrońcy krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Do tej pory wszystko, co wiedzieliśmy na ten temat było poszlakowe, a dziś minister Kamiński przedstawił materiały, z których wynika, że do grupy protestujących został wpuszczony prowokator ABW. W tej sytuacji nasuwa się tylko jeden komentarz: to nie jest demokracja. To jest wręcz przekroczenie wszystkich zasad państwa demokratycznego.

 Widziałam, że wszystko to krótko podsumował Pan na swoim profilu na Facebooku. Jak te wszystkie informacje mają się do tego, że KOD krzyczy dziś o inwigilacji, zagrożonej demokracji, cenzurze mediów, pisowskiej dyktaturze i innych tego rodzaju „okropieństwach”?

Cóż, KOD ma prawo protestować przeciw rządom PiS, tak to wygląda w demokracji. Ale jeśli teraz nadal będzie szedł ramię w ramię z ludźmi odpowiedzialnymi za tak skrajne naruszenie swobód demokratycznych i obywatelskich- cóż, KOD sam sobie wystawia świadectwo. Co do opozycji- jej komentarze nie dziwią. Co innego mają zrobić, sami się postawić na ławie oskarżonych?

 Z kolei Ruch Narodowy zorganizował dziś konferencję, na której przedstawił wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu byłego szefa MSWiA, Bartłomieja Sienkiewicza.

 Znajmy proporcje. Teraz mamy do czynienia z poważnie przeprowadzonym audytem, nie hucpami politycznymi. Dalej, normalną procedurą, bez wołania o trybunał, jest dalsza dyskusja, komisja śledcza itd. Itd.- na tej dopiero postawie dalsze działania. Jaki będzie ich finał- to się okaże.

 Na sali sejmowej wśród posłów PO widać było złość, może strach, wręcz popłoch. Czy faktycznie mają się czego bać?

T trudno dziwić się takiemu zachowaniu może nie tyle wszystkich posłów PO, co wszystkim osobom uwikłanym w ujawnione dziś afery. Tak jak już powiedziałem: jak mają inaczej zareagować?