30.09.13, 20:10fot. ywel/sxc.hu

Dewiacje seksualne, narkotyki i przemoc – oto, co rząd Argentyny promuje w szkolnych książkach

Dyrektor szkoły w Maipú, Osvaldo Calvente, wskazuje, że książki udostępnione przez rząd „zawierają [przedstawienia] aktów seksualnych, narkotyków, a nawet zoofilii”. Calvente był pierwszą osobą, która przedstawiła mediom całą sprawę.

Dodatkowo, jak donosi portal LSN, jedna z rządowych książek zawiera lekceważącą wersję Modlitwy Pańskiej. Z kolei inne zachęcają uczniów do przeprowadzenia ordynarnych „eksperymentów” ze swoim ciałem, polegających np. na wydalaniu.

Tymczasem argentyńskie Ministerstwo Edukacji jest zdania, że rzeczona literatura omawia sprawy, „którym w obecnym systemie szkolnym poświęca się niewiele uwagi”. Ministerstwo broni też publikacji, twierdząc, że książki te, przypisane szkołom średnim, zostały przez organy państwowe oficjalnie zaakceptowane jużw 2010 roku.

Za publikacją książek stoi niejaki Aurelio Narvaha, który – jak podają lokalne media, na które powołuje się LSN – przynależy do nieoficjalnej grupy o lewicowych skłonnościach, tzw. „intelekualistów prezydent Kirchner”. Przypomnijmy, że prezydent Cristina Fernandez de Kirchner w 2010 roku doprowadziła do legalizacji małżeństw homoseksualnych, co stało się przyczyną sporu między nią a obecnym papieżem Franciszkiem.

PCh/LSN

Komentarze

anonim2013.09.30 20:56
Oczywiście i tutaj musiało być o homoseksualiźmie.. Z Frondy się już śmieją że to portal homoseksualny... http://asset-a.soup.io/asset/5625/8446_a5cc.jpeg
anonim2013.09.30 22:43
Och, Mniemanologii jak zwykle trzeba za trudne rzeczy tłumaczyć z polskiego na Mniemanologiowy, żeby zaczęła pojmować. Oczywiście Mniemanologio, że wydalamy, ale robimy to w specjalnym miejscu zwanym - zależnie od konstrukcji i miejsca odpowiednio: toaletą, sedesem, ubikacją, latryna lub wychodkiem (nie zwykle rzadko i w nadzwyczajnych okolicznościach mogą je zastępować krzaki) Natomiast nie robimy tego przy świadkach, przy licznej widowni, w blasku reflektorów i kamer ze zbliżeniami na wydalającą cześć ciała i wydaliny z różnymi dodatkowymi elementami. I tym różni się wydalanie w naszej wersji jako czynność fizjologiczna od czynności opisanej w artykule, czyli publicznej i filmowanej a potem prezentowanej jako show - jak można się domyślać z Twojego wpisu Ty marzysz o tej drugiej wersji, ale pamiętaj, to perwersja i warto poradzić się w tej kwestii dobrego psychologa, seksuologa lub psychiatry.
anonim2013.10.1 20:11
Otóż pytanie Mniemanologii jest oczywiste, bo jak powszechnie wiadomo Mniemanologia czyta do 140 znaków pisarskich ułożonych w proste równoważniki zdań. Wszystko co jest napisane ponad to pozostaje poza percepcją Mniemanologii, zatem wskazywanie Mniemanologii jakiegokolwiek tekstu powyżej 140 znaków mija się z celem, bo i tak nie pojmie. Taki przypadek ma i tym razem miejsce Mniemanologio - na nic Ci się nie przyda ta informacja, bo jest poza Twoją możliwością percepcji i pojmowania - gdyby było inaczej nie zadawałabyś tego pytania.