24.01.22, 15:06fot. pixabay.com

Egzorcysta: Okultyzm i magia to najlepsi sojusznicy szatana

- Szatanowi zależy na tym, by go nie dostrzegać – mówi egzorcysta ks. Andrzej Grefkowicz 

Osoba opętana, czyli taka, w której ciele zamieszkał demon, podczas egzorcyzmu może tarzać się po podłodze, krzyczeć, warczeć, zgrzytać zębami, przeklinać, bluźnić, walić głową w ścianę, wyrywać się, atakować krzyże, święte obrazy. Diabeł może też przemawiać przez osobę opętaną w nieznanych jej językach i wykazywać nadnaturalną siłę – mówi ksiądz Grefkowicz.

Zdarzyło się, że ktoś, kto nie był w stanie samodzielnie chodzić, podczas rytuału biegał po całej sali, a po zakończeniu egzorcyzmu znów nie mógł zrobić kroku – opowiada duchowny, który wspomina, że stojąca obok lekarka nie mogła uwierzyć własnym oczom.

Według niego,  trudno rozpoznać czy dana osoba pozostaje pod wpływem złego ducha. Są jednak pewne charakterystyczne oznaki.

Opętanie najłatwiej rozpoznać po awersji do wszelkiego rodzaju sacrum. Szatan nienawidzi Boga, Jezusa, Maryi, Pisma Świętego. Zdarza się, że człowiek, którym włada demon, nie może wejść do kościoła. Gdy przekracza próg świątyni poci się, traci przytomność, ma ataki duszności, napady lęku – mówi kapłan.

 – Czasami (ktoś taki) widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli – także samobójcze. Bywa też tak, że szatan za wszelką cenę stara się nie dopuścić do egzorcyzmów – mówi.

Egzorcysta podkreśla, że podczas opętania to nie człowiek decyduje o własnym zachowaniu.

Reagują zwłaszcza na kierowane do nich w imię Jezusa egzorcyzmy rozkazujące. Grożą, przeklinają, rzucają obelgi. Krzyczą: “jest moja”, “nic mi nie zrobisz”, “wy nic nie możecie”! – mówi ks. Grefkowicz

Mam duży dystans, do tego co mówią złe duchy. Ja nie mówię do demonów i nie słucham ich. Wolę słuchać Boga – opowiada ksiądz.

Według egzorcysty, nasze czasy, są dla walczących z szatanem duchownych wyjątkowo trudne.

Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się “energią kosmiczną”, noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość – mówi.

Jego zdaniem te praktyki “otwierają furtki, przez które demony trafiają do ludzkich dusz”. –

Szatan to nie metafora. To duch, który jest złem i pragnie tylko zła. (…) Biblia w tej kwestii nie pozostawia żadnych wątpliwości – podkreśla.

Jak podkreśla egzorcysta, opętany może zostać tylko ten, kto tego chce.

Człowiek otwiera się na działanie szatana grzesząc przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Osoba, która narusza to przykazanie, nie wybiera wprost złego ducha, ale odwraca się od Boga – przekonuje ksiądz.

Prostą drogą do opętania może być okultyzm, wróżbiarstwo, zabawa w czary czy choćby przywiązanie do horoskopów.

Z niebezpieczeństwem sprowadzenia demonów wiąże się także korzystanie z usług bioenergoterapeutów czy różnych metod doskonalenia umysłu, metod medytacyjnych dalekowschodniego pochodzenia obecnych w jodze czy sztukach walki – ostrzega egzorcysta.

To jest apostazja. Kto rezygnuje ze zbawczego działania Jezusa Chrystusa, sam wystawia się na działanie złych duchów – mówi duchowny.

Poważnym błędem, zdaniem egzorcysty, jest szukanie przez opętanego ratunku poza Kościołem lub próba walki z demonem własnymi siłami.

Ponieważ przewyższają nas mocą i inteligencją w konfrontacji z nimi nie mamy najmniejszych szans – mówi.

Zatwierdzony przez Kościół rytuał rozpoczyna się Litanią do Wszystkich Świętych, następnie następuje modlitwa słowami Psalmu i odczytywany jest fragment Ewangelii. Potem następuje Wyznanie Wiary i modlitwa Ojcze Nasz, których słowa wypowiada sam opętany lub inni w jego imieniu. Następnie kapłan rozpoczyna formuły błagalne do Boga i w imieniu Chrystusa rozkazuje złemu duchowi, by opuścił zniewoloną osobę.

Ryt kończy się modlitwą dziękczynną i błogosławieństwem.


gb/onet.pl

Komentarze

Adeptus2022.01.25 11:53
"Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się “energią kosmiczną”, noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość" Większość ezoterycznych idei, choć fałszywa i tak ma o wiele więcej sensu, niż chrześcijaństwo. Po prostu ciężko wymyślić bzdurę od chrześcijaństwa. A z duchowego punktu widzenia, magia jest bardziej moralna od religii. Magia opiera się na pozytywnym pragnieniu zyskania kontroli nad swoim życiem, wiedzy, siły do pomagania sobie innym, kształtowania rzeczywistości. Religia - zwłaszcza abramiczna trójca- opiera się na biernym, masochistycznym poniżaniu przed bóstwem na zasadzie "panie, ty jesteś najważniejszy i twoja chwała, ja jestem niczym, niech się dzieje wola twoja, nie moja, jeśli chcesz zesłać na mnie nieszczęścia, to widocznie mi się należy albo masz w tym wyższy cel, wszystko to przyjmuje bez szemrania". Jedyny problem z magią jest taki, że po prostu nie działa - ale jest pięknym marzeniem, marzeniem, które znajduje pewne urzeczywistnienie w nauce i technologii. Natomiast chrześcijaństwo jest samo w sobie ohydne - nawet gdyby było prawdziwe, nie wróciłbym do niego, bo płaszczenie się przed jahwe jest niemoralne niezależne od tego, czy on istnieje, czy nie. Rozumiem dlaczego ludzie marzą o magicznych mocach, ale nie rozumiem, jak ktoś może chcieć, żeby chrześcijaństwo było prawdziwe - przecież to najgorszy możliwy horror. Mój blog: adeptusrpg.wordpress.com
Adeptus2022.01.25 11:45
"– Zdarzyło się, że ktoś, kto nie był w stanie samodzielnie chodzić, podczas rytuału biegał po całej sali, a po zakończeniu egzorcyzmu znów nie mógł zrobić kroku – opowiada duchowny, który wspomina, że stojąca obok lekarka nie mogła uwierzyć własnym oczom" "Siła histeryczna". Nie do końca zbadany, ale jak najbardziej naturalny fenomen. Egzorcyści stękający "Czterech mężczyzn nie mogło utrzymać drobnej dziewczyny! Tego się nie da wyjaśnić!" wykazują albo złą wolę, albo ignorancję - jak najbardziej da się to wyjaśnić, tego rodzaju fenomeny często zdarzają się w szpitalach psychiatrycznych i nikt się w tym demona nie doszukuje. Poza tym - ogromna większość ludzi, którzy uprawiają sztuki walki, jogę, noszą talizmany, czytają horoskopy, czy bawią się w różne inne zabobony, nie ma żadnych, najmniejszych problemów z "opętaniami" - istnieje oczywisty brak związku. Egzorcyści często podkreślają - "bo dopóki uprawiasz okultyzm diabeł ma cię w ręku i nie musi się ujawniać, zaczyna to robić dopiero wtedy, kiedy się nawracasz!" i jest to całkiem logiczne... i wytłumaczalne bez wiary w realne istnienie demonów. Ktoś przez lata zajmuje się bardziej (jak joga czy sztuki walki) lub mniej sensownymi (jak wróżby czy bioenergoterapia) praktykami i nie ma z tym najmniejszego problemu... problemy zaczynają się dopiero po "nawróceniu" - czyli w momencie, gdy dana osoba daje sobie wmówić, że dana praktyka była paktowaniem z diabłem. A jak już da sobie to wmówić, to droga do psychozy i ostatecznie "opętania" prosta - a ponieważ osoby zajmujące się magią z definicji mają tendencję do irracjonalnej wiary, to tak samo, jak kiedyś łatwo im było uwierzyć w dobroczynne działanie magii, teraz łatwo ich przekonać do jej szatańskości skutkującej opętaniem. Sumując - głównymi autorami opętań są sami egzorcyści, którzy najpierw siłą sugestii przekonują ludzi, że są oni opętani, by potem - z lepszym lub gorszym skutkiem - przekonać ich, że ten demon został wypędzony. Awersja do sacrum jest bardzo łatwa do wytłumaczenia - jeśli ktoś wierzy, że jest demonem, to zachowuje się tak, jak według niego powinien się zachowywać demon. To jest tak samo, jakby osoba chora psychicznie, wierząca, że została ukąszona przez wampira i sama się w niego zmienia, dostawała spazmów na widok czosnku. I takiego człowieka należy przekonać, że wampirów nie ma i że on sam nie został zakażony wampiryzmem, a nie wmawiać mu, że ma się lekarstwo na wampiryzm... Nawet jeśli to kłamstwo może mu faktycznie przynieść ulgę. Dlatego mówienie, że "opętany" nie powinien szukać ratunku poza Kościołem, to jest świństwo. Powinien szukać pomocy jak najdalej od religii, bo to ona jest przyczyną jego opętania. A "moc i inteligencja" przejawiająca się w nauce jest o wiele lepszym sposobem na walkę z "demonami" (z "bogami", na czele z jahwe zresztą też), niż modły. (Auto)sugestia to potężna siła. Mój blog: adeptusrpg.wordpress.com
Anonim2022.01.24 22:09
Najgorsze jest to, że ci ludzie faktycznie wierzą, że to oni panują nad demonami i że demony im służą, bo któż chciałby być niewolnikiem?
Adeptus2022.01.25 12:05
No cóż, najwyraźniej chrześcijanie. Ot, taki Glas, jeden z głównym egzocelebrytów napawa się swoim statusem "niewolnika Maryi" nawet nosząc symboliczny łańcuch na ręku. Zresztą, całe chrześcijaństwo opiera się na mentalności niewolniczej, a nawet gorszej, bo niewolnik przynajmniej w głębi ducha nienawidzi swojego pana, za to, że ten go bije, zaś chrześcijan ma przyjmować nieszczęścia z rąk boga z wdzięcznością i miłością. Mój blog: adeptusrpg.wordpress.com
Samo gęste2022.01.24 17:25
XXI wiek. Diabły, demony i ksiądz, który bierze kasę za ich wypędzanie. A później się dziwicie, że znów musimy gonić świat bo nam uciekł.
Albert2022.01.24 17:25
"Ponieważ przewyższają nas mocą i inteligencją w konfrontacji z nimi nie mamy najmniejszych szans" - wreszcie jakiś kleruch poprawnie opisał ateistów.
Adeptus2022.01.25 11:55
Wśród ateistów jest wiele niezbyt rozgarniętych osób (na przykład Ty), wśród księży wielu inteligentnych ludzi. Mądrzy ludzie czasem wierzą w głupoty, głupcy czasem trafnie odrzucają jakiś zabobon. Fakt, że Ty tego nie rozumiesz skutkuje klasyfikacją, którą wskazałem na początku tego posta. Mój blog: adeptusrpg.wordpress.com
Albert2022.01.25 19:24
Fakt, nie jestem rozgarnięty, bo wyśmiewam brednie śmierdzące fałszem na kilometr. Logika na poziomie mistrzowskim.
To bydle żydowskie ciągle na wolności!2022.01.24 16:47
Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐑𝐄𝐁𝐄𝐋𝐈𝐀𝐍𝐓" napastował mego syna (13-latek). Oto co mu "proponowal" cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" . . . . . . . . . . . . . Góra z góra ... Dopadnę cię żydzie sk*rwysynie i oduczę pedofilii!
To bydlę katopedofilskie ciągle na wolności!2022.01.25 11:02
Tu na frondzie grasuje zboczeniec, próbujący sprzedawać doopę swojego (?) syna. Jak go dopadniemy, to będzie żarł przez rurkę i sikał doopą.
Anonim2022.01.24 15:44
Po prostu kleruchy zwalczają konkurencję, ot i cała tajemnica.😁😁😁
rebeliant2022.01.24 15:32
"Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się “energią kosmiczną”, noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość – mówi." -A jednak sekto jahwicka liczycie na ten sam stosunek ludzi do bioenergoterapeutów i wróżek, aby był on taki sam, ale w stosunku do uzurpatora Jahwe. Przypominam, że w obydwu przypadkach fundamentem dla takich relacji jest ludzka bezradność, niezbędna dla uzurpatorstwa Jahwe. Bez bezradności bogowie, wróżki, bioenergoterapeuci znikają. Już chyba wiem co się kryje pod zwrotem, że ludzie są stworzeni "na obraz Boga" - chodzi o to, że ludzie mieliby stanowić jego mozaikę odzwierciedlającą jego samego. No... ten obraz mówi dość dosadnie o jego bogowaniu i pozbawieniu reszty wszechmocy. Oto Słowo Moje, które gładzi słowo boże.
rebeliant2022.01.24 15:23
To nie magia, ani okultyzm: gdzie jest stacja Drogi Krzyżowej pt "Jezus gwałcony przed tłumem" ? AAA nie ma... ale już opowiastki o współcierpieniu Jezusa ofiarom gwałtów są serwowane !