28.02.15, 15:19Głód, pragnienie, brak opieki. Żniwo śmierci w szpitalach (fot. Flickr)

Głód, pragnienie, brak opieki. Żniwo śmierci w szpitalach

Według brytyjskiego Office for National Statistics aż około 600 pacjentów umiera w Wielkiej Brytanii rocznie w szpitalach… z głodu i pragnienia. Rodziny twierdzą, że winny jest tu personel, który lekceważy swoje obowiązki. Pracownicy po prostu zapominają o karmieniu i pojeniu niektórych pacjentów; ci, którzy nie są w stanie samodzielnie się pożywić ani się o to upomnieć, niejednokrotnie po prostu umierają.

Według danych w ciągu ostatnich 10 lat zagłodzono w brytyjskich szpitalach łącznie niemal 8000 osób. Część ekspertów uważa jednak, że dane Office for National Statistics i tak są zaniżane.

Jeżeli taki proceder ma miejsce w Wielkiej Brytanii, to pozostaje zapytać, jak jest w Polsce? Nasza służba zdrowia nie podaje żadnych danych o zgonach pacjentów spowodowanych głodem lub pragnieniem. Jednak, jak przypomina Fakt.pl, w sondażach aż co trzeci pacjent polskich szpitali wykazuje pewne oznaki niedożywienia. Spowodowane to jest nie tylko chorobami, ale także złą dietą oferowaną przez szpitale.

Z kolei Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitowego i Dojelitowego podaje, że aż 70 proc. pacjentów opuszcza szpital niedożywionych. Według dr. Stanisława Kłęka z PTŻPiD lekarze niejednokrotnie bagatelizują kwestię diety w leczeniu. „Traci na tym zarówno chory, jak i służba zdrowia, bo źle odżywiony pacjent to większe koszty leczenia, więcej jest też powikłań w niemal wszystkich jednostkach chorobowych” – mówi dr Kłęk.

kad/fakt.pl

Komentarze

anonim2015.02.28 15:27
What...???
anonim2015.02.28 16:56
żarcie szpitalne jest gorsze niż w Oświęcimiu
anonim2015.02.28 17:14
Jeśli ktoś nie ma kogoś, kto może codziennie przynosić do szpitala obiad, kto jeśli trzeba, także i nakarmi, albo, jeśli kogoś nie stać na posiłki oferowane przez firmę cateringową, to naprawdę można co najmniej popaść w niedożywienie. Zwykle posiłki sa niskowartościowe i w małej ilości, co wynika z niewysokich stawek na wyzywienie w szpitalach. A co na to minister zdrowia?
anonim2015.02.28 20:41
Ufam nie pisz glupot bo obrażasz ludzi co cierpieli w Oswiecimiu. A mysle ze opieka nad pacjentami zalezy od dobrej woli pracujacych tam pielegniarek... Sama widzialam i dobre przyklady i zle. Bo widzialam jak pielegniarki karmily starsza pania jak z nia rozmawialy, zachecaly by usiadla by jadla. No ale nie zawsze tak jest. Nie chce tu wyciagac brudow, bo to bolesne. Moim zdaniem w szpitalach powinny byc opiekunki srodowiskowe... czy medyczne, ktore beda myc pacjentow, przebierac, okazywac im serce, pomagac w jedzeniu, zachecac do jedzenia, zazywania lekow. Ktore poprostu beda chodzic po salach mowic.. pani Krysiu prosze niech pani wypije soczek, albo podac jesli sama tego nie moze zrobic, czy pomoc zjesc, posiedziec z ta osoba, pogadac, okazac serce : ) Kazdy odzial powinien miec kilka takich opiekunek z sercem. Z Bogiem : )
anonim2015.02.28 21:35
@ufam (z ikonką :) ) - spotkałam sporadycznie wolontariuszy, ktorzy wprawdzie nie karmili, ale chodzili po salach i pytali, czy komus czego nie potrzeba, czy ktoś nie chciałby porozmawiać. Było to robione przy współpracy z ksiedzem kapelanem tego szpitala. Może tędy droga? Bo zatrudnienie opiekunki środowiskowej wymagałoby nakładów, których pewnie ze świecą szukać...