27.08.13, 08:03

Hańba, podłość! Kolenda-Zaleska o okładce "W sieci"

„Były w historii polskiej prasy okładki głupie czy niesmaczne. Były ostre i prowokujące, politycznie zaangażowane. Ale nigdy jeszcze nie było okładki podłej i haniebnej. Tygodnik "wSieci" właśnie przekroczył granicę podłości i hańby, zamieszczając twarz ks. Adama Bonieckiego z różkami diabła i tytułem "Adwokat diabła". Szok” - denerwuje się dziennikarka, której z tego oburzenia chyba odebrało pamięć. Gdyby było inaczej pamiętałaby okładki, na których – zupełnie bez cudzysłowu – pokazywano chłopca i księdza w jednoznacznej erotycznej pozycji (dla ułatwienia to była okładka „Newsweeka”) czy ukrzyżowanego Palikota (co też jest szokujące). Nie brakowało też dziesiętek innych okładek, które atakowały, obrażały, poniżały. Ale one nie dotykały największego dobra salonu, jakim jest ich autorytet, więc nie były ani podłe ani haniebne. A ta już taka ma być.

„Pokazanie w ten sposób duchownego to wyraz pogardy, a nie sprzeciwu wobec głoszonych przez niego poglądów. Sprawa jest poważna, bo to wcale nie jest prowokacja, ale wyraźna sugestia, że ksiądz świadomie nie służy dobru, ale złu. To najpoważniejszy zarzut, jaki można postawić człowiekowi, ale redaktorzy nie mieli żadnych oporów. Boniecki to wróg i trzeba go zniszczyć. Przeciwko takiemu traktowaniu ludzi trzeba zdecydowanie zaprotestować. To już przekroczyło granice nie tylko kultury, nie tylko dobrego smaku, ale przede wszystkim przyzwoitości” - dalej irytuje się dziennikarka. I dodaje: „Intencje bijące z okładki są aż nadto czytelne. Zohydzić, zdeptać tych, którzy myślą inaczej. Pokazać swoim, że oto walczymy o jedynie słuszne poglądy. Podzielić jeszcze mocniej, bo redaktorzy tego pisma tylko w dzieleniu odnajdują sens własnego istnienia”.

I znowu te mocne słowa, nijak się mają, do typowej dla „w Sieci” okładki. To był, narysowany, taką a nie inną kreską, żarcik słowny. A adwokat diabła odnosiło się do konkretnych decyzji ks. Bonieckiego, który lekceważył satanistyczny wymiar muzyki i działania Nergala, który obnosił się z przyjaźnią z facetem, który publicznie głosi zło, i który wreszcie oznajmiał „róbta, co chceta”. Nikt nie odbiera księdzu dobrych intencji, kłopot jest tylko taki, że dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane, a ksiądz Boniecki od dawna robi wiele, by nie tyle bronić nauczania Kościoła (jak zapewnia nas o tym Kolenda-Zaleska), ale by je rozmywać, puszczać oczko do niewierzących, że te wymagania nie są znów tak wielkie, czy że satanizm jest jasełkowy...

Protesty uczniów i wyznawców ks. Bonieckiego nic tu nie zmienią. Szczególnie, że wyjdzie z nich hipokryzja na maska. Nie przypominam sobie bowiem, by Kolenda-Zaleska i inni wielbiciele ks. Bonieckiego protestowali, gdy w mediach (i na okładkach także) od lat systematycznie poniżano i opluwano o. Tadeusza Rydzyka. Cała afera nie jest więc o okładkę, a o to, że ktoś publicznie powiedział i pokazał, że istnieje inny od obowiązującego w mainstreamowych mediach sposób oceniania działania redaktora seniora „Tygodnika Powszechnego”.

TPT

Komentarze

anonim2013.08.27 8:22
No słusznie, bo opluwać, znieważać, szydzić i wyzywać wolno tylko Kolendzie-Zaleskiej i jej towarzystwu - monopol to monopol. A każdy kto się zamachnie na ten monopol to drań i łajdak - a przecież na razie nikt w konfabulacji co ktoś chciał powiedzieć, czego nie powiedział Kolendzie-Zaleskiej konkurencji nie zrobił - wiec spokojnie SB-Kaśka, na konfabulację monopol nienaruszony.
anonim2013.08.27 8:25
Kolenda Zaleska -gwiazduńka tvn-u sama juz nie wie jak zaistnieć! Ona już bez suflera dalej nie może.Ma napuchniętą buźkę z nadmiaru nocnych wrażeń!!Hłehehehehehehe!!
anonim2013.08.27 8:28
Owa pani redaktor chyba ma amnezję i nie pamięta, jak na okładce "Wprost" profanowano obraz Matki Bożej Częstochowskiej, wstawiając podobiznę pana Marka Jurka. Kobieto oburzona - a gdzie cię wtedy nosiło, zamiast protestować?
anonim2013.08.27 8:29
@arbiter Odezwał sie z Bożej łaski Ryzykowny arbiter!!!!.
anonim2013.08.27 8:30
Przyznam się, że niewiele mnie obchodzi co ma do powiedzenia na temat tej udanej okładki p. Kolenda.
anonim2013.08.27 8:49
@arbiter @Artur - jasne, ciekawe po co tu wchodzisz w takim razie. Nie twó zas...any interes!!
anonim2013.08.27 8:49
cyt. za Kolenda-Zaleska: "Zohydzić, zdeptać tych, którzy myślą inaczej. Pokazać swoim, że oto walczymy o jedynie słuszne poglądy. Podzielić jeszcze mocniej, bo redaktorzy tego pisma tylko w dzieleniu odnajdują sens własnego istnienia”. Przecież to brzmi jak manifest TVN, GW i całej reszty tej perfidii. Gdzie byłaś sprawiedliwa wśród najsprawiedliwszych świata, gdy pluto na Jezusa umieszczając Go na różnych okładkach wyszydzonego. Gdzie byłaś jak pluto na Rydzyka i setki innych kapłanów? Ja wiem, że dla was - lewaków, najporządniejszy jest ksiądz, który na starość fiksuje, dla którego satanista to spoko koleś. Dlaczego nie grzmisz babo kiedy co dzień na wielu okładkach obraża się katolików? Smutne jest tylko to dla mnie jako katolika, że tacy księża jak Boniecki czy Lemański swoje rozterki duchowe wylewają w tvn czy na przystanku Woodstock. Kościół jak wspólnota ponad miliarda ludzi ma pełno problemów. W kościele ściera się mnóstwo poglądów. Jednak miejsce na dyskusję o sprawach Kościoła jest na forum Kościoła, a nie w tvn czy festiwalu na którym lewaki kształtują umysły przyszłych lewaków. Kapłan dla którego szatan (a także jego wyznawcy) to jasełka i relikt przeszłości, powinien raczej jechać na miesiąc rekolekcji albo samotni w jakimś zakonie niż na festiwal. Jeszcze słowo o księżach, którzy buntują się hierarchom. Jest ich coraz więcej. Można by tutaj kilku wymienić jednak nie o to chodzi. Co ich jednak odróżnia od ks. Bonieckiego czy Lemańskiego. Nie mówią nic nie zgodnego z magisterium Kościoła Katolickiego. Nie mają na celu dokonywać przewrotów oraz tworzyć nowych kościołów czy nowego prawa. Do tego skupiają się najbardziej na tym do czego zostali powołani. Głoszą słowo Boże i sprawują eucharystię. Udzielają sakramenty. Do tego wyglądają jak księża. Nie wstydzą się sutanny, koloratki. Jak patrzę na takiego "ks." Sowę to widzę urzędnika albo biznesmena, ale nie księdza. Ale to oczywiście tacy ludzie bardziej pasują pani Zaleskiej- Kolędzie do ideologii, którą głosi ona i jej mocodawcy. Uważam, że my Katolicy musimy dać temu odpór. Nie może być tak, że tvn czy wyborcza będą nam mówić co jest dla nas dobre a co złe. Który kapłan jest cacy a który zły. Na koniec chciałbym jeszcze raz zacytować Kolendę-Zalewską. Chciałbym jej odpowiedzieć jej własnymi słowami: Wy lewaki chcecie "Zohydzić, zdeptać tych, którzy myślą inaczej. Pokazać swoim, że oto walczymy o jedynie słuszne poglądy. Podzielić jeszcze mocniej, bo redaktorzy tego pisma (tej stacji) tylko w dzieleniu odnajdują sens własnego istnienia”
anonim2013.08.27 9:06
Okładek profanujących świętości było bez liku. I nie przypominam sobie protestów p. Kolendziny w tej sprawie Ondraszek, puszczaj Pan swoje wiatry może w jakimś innym miejscu.
anonim2013.08.27 9:11
Okładka jakaś straszna nie jest. Pamiętam gorsze. Ale mówi prawdę, ponieważ ostatnio ks. Boniecki często sam siebie ustawia jako adwokata diabła. A poza tym, my katolicy nie powinniśmy atakować siebie nawzajem, i tego bym oczekiwał od mediów określających się jako prawicowe
anonim2013.08.27 9:13
Żenua, pani Kolendo-Zaleska, żenua. Uczennica Michnika, który też trąbił, że stawianie przed sądem ludzi odpowiedzialnych za zbrodnie PRL, to zochydzanie i zdeptywanie ludzi, barbarzyństwo i niszczenie... . Tekstu w środku już pewnie nie przeczytała, bo po co? @Arbiter: List zawiera 19 stron tekstu, a Twój link nie jest listem, tylko komentarzem GW z może 5 zdaniami, które najbardziej pasują do linii gazety. I jeszcze komentarzem Nałęcza, który, mówiąc niewybrednie, powinien zamknąć mordę, bo wszędzie widzi nazizm i każdemu go zarzuca, a sam był od 1970r. aparatczykiem komunistycznym i nie przeszkadzał mu w tym grudzień 70' i późniejsze wydarzenia.
anonim2013.08.27 9:15
@Artur Lesnodorski Nie nadymaj sie !!!Nie wasz zapowietrzony interes!.
anonim2013.08.27 9:18
A Boniecki, przypomnę może, nie jest żadną świetością.
anonim2013.08.27 9:30
Dwa tygodnie temu TP w podobny mało pochlebny sposób potraktował ks. Olszewskiego - egzorcyści celebryci , nawypisywano głupot i to było o.k. Kolendzie Zaleskiej ani ks. Bonieckiemu to nie przeszkadzało . na formu Frondy wypowiadał się tu pewnien jezuita , którego zapytałem czy jest zadowolony z tego jak potraktowano ks. Olszewskiego , odpowiedizał mi " takie są media" No to i teraz można powiedzieć - takie są media.
anonim2013.08.27 9:35
Przypomnę, że sądy w III RP takie okładki traktują jako kreację artystyczną. Satyrę itp. Ale przy okazji wyszły prawdziwe intencje i uprzedzenia takich arbitrów i kolend, wypisujących bzdury, delikatnie mówiąc.
anonim2013.08.27 9:40
Ta okładka żywcem z "Playboya!!" Ta postac ma uszka jak "króliczek"!!Hehehehehheeee!!
anonim2013.08.27 9:42
Histeria Kolendy jest tak obłudna, że aż śmieszna.
anonim2013.08.27 9:55
Bardzo emocjonalna ta Kolenda-Zaleska, chyba czas na zmianę branży, tylko co tak naprawdę ona potrafi profesjonalnie robić sorry wykonywać.
anonim2013.08.27 10:00
Te, arbiter, obrońco uciśnionych, a po których to biskupach ostatnio tu jeździłeś? Na których wylewałeś wiadra pomyj? Pamiętasz hipokryto?
anonim2013.08.27 10:05
"Cała afera nie jest więc o okładkę, a o to, że ktoś publicznie powiedział i pokazał, że istnieje inny od obowiązującego w mainstreamowych mediach sposób oceniania działania redaktora seniora „Tygodnika Powszechnego”" To jest świetne streszczenie i wniosek z tego artykułu.. :)
anonim2013.08.27 10:11
W tym miejscu należałoby przypomnieć wszystkie oszczercze, kłamliwe, sugestywne i jednoznaczne okładki/pierwsze strony/strony główne wydań internetowych jakie "Newsweek", GW i inne media głównego nurtu przygotowywały i nadal przygotowują. Myślę, że jak najbardziej na miejscu byłoby sięgnąć okiem wstecz i wydobyć z zapomnianej a całkiem niedawnej przeszłości wszystkie te okładki. Prawda będzie mówić sama za siebie. Dziennikarze "salonowi" sami sobie wystawili świadectwo hipokryzji - wypada tylko je odkurzyć, bo przecież pieczątkę na potwierdzenie w tym momencie już sami sobie przystawili.
anonim2013.08.27 10:15
Przypomnijcie wszystkie delikatne i nie obrażające nikogo okładki z czasopism głównego nurtu, choćby z ostatnich 12 msc. Niech tekst Pani Kolędy-Zaleskiej będzie pieczątką pod świadectwem hipokryzji, które dziennikarze "salonowi" sami sobie wystawili.
anonim2013.08.27 10:17
Macierewicz w turbanie taliba? ależ to najprawdziwsza prawda ....
anonim2013.08.27 10:19
Bliska znajomość z tow. Urbanem JHerzym i "człowiekiem honoru" tow. Kiszczakiem oczywiście nobilituje ....
anonim2013.08.27 10:45
"Najbardziej haniebna okładka w historii polskiej prasy." Chyba ta pani nie widziała nigdy newsweeka i jego "seksualnych wielokątów", "zaje*istych egoistów", "ambitna pozna sponsora". A wszystko to opatrzone wulgarnymi zdjęciami. Strach do prasowego wejść...
anonim2013.08.27 10:46
[email protected] takiego bełkotu dawno nie czytałem.
anonim2013.08.27 10:46
Jak mało Katarzyna Kolenda-Zaleska widziała w życiu. Bardzo naiwna kobieta. A na poważnie, udaje oburzoną, sama niejednokrotnie popierała i robiła prowokacje dziennikarskie. Kaplan nie może dwóm panom służyć, Bezmyślne gadanie Róbta co chceta, jest zawołaniem do hedonizmu, które jest sprzeczne z nauką Pana Jezusa. Pani Katarzyno czy to jest tak trudne do zrozumienia. Pomogę pani i podam definicję słowa "Hedonizm" http://pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm Hedonizm (gr. ἡδονή, hedone, "przyjemność", "rozkosz") – pogląd, doktryna, uznająca przyjemność, rozkosz za najwyższe dobro i cel życia, główny motyw ludzkiego postępowania. Unikanie cierpienia i bólu jest głównym warunkiem osiągnięcia szczęścia. Wyróżnia się: hedonizm etyczny hedonizm psychologiczny hedonizm materialistyczny (hedonistyczny materializm, konsumpcjonizm, konsumeryzm) Hedonizmem etycznym nazywamy takie poglądy, zgodnie z którymi ludzie powinni zmierzać do szczęścia (cudzego lub swojego), bowiem jest to "etycznie dobre". Hedonizm psychologiczny głosi, iż ludzie pragną szczęścia, nie mówi nic jednak co do sposobu (oraz rodzaju) jego osiągnięcia. Hedonizm materialistyczny dopatruje się najwyższej lub jedynej wartości w gromadzeniu i zużywaniu dóbr materialnych. Najstarszą formą hedonizmu jest hedonizm cyrenejski. Jego cechy to: liczy się tylko szczęście "prywatne", czyli tzw. egoizm indywidualny (doznania innych ludzi są niepoznawalne). szczęście można osiągnąć poprzez chwilowe przyjemności. to co nazywamy "długotrwałym szczęściem" jest przewagą przyjemności nad bólem. szczęście jest aktywne, tj. jest stanem czynnym umysłu/ducha/duszy, nie polega natomiast na braku cierpienia. ważne są doznania teraźniejsze. To co było, ani to co będzie nie ma znaczenia. rozkosz musi współgrać z rozumem, to znaczy, że to nie człowiek ma się poddać rozkoszy, ale rozkosz człowiekowi. Przyjemność jest doskonała wtedy, kiedy można ją odrzucić bez żalu i bólu. Hedonizm prezentowany był przez przedstawicieli szkoły filozoficznej założonej w IV wieku p.n.e. przez ucznia Sokratesa, Arystypa z Cyreny. Później nastąpiły wypaczenia doktryny hedonizmu i szkoła przestała istnieć w III w. p.n.e. Formą "ewolucyjną" innej odmiany hedonizmu jest utylitaryzm, rozwijany przez brytyjskich filozofów Jeremy'ego Benthama i Johna Stuarta Milla: szczęście wielu ludzi jest ważniejsze niż szczęście jednostkowe; szczęście natychmiastowe powinno zostać "odłożone", jeśli prowadzi to do większego szczęścia w przyszłości.
anonim2013.08.27 10:56
Okładka "wSieci" jest niesmaczna i stwierdzam to mimo krytycznej opinii na temat ks. Bonieckiego. Braciom Karnowskim jednak bardzo daleko do "Newsweeka" i "Wprostu"...
anonim2013.08.27 11:05
Arbiter mysle ,ze powiniene napisac nowy Katechizm
anonim2013.08.27 11:08
Słusznie. Dobrze Pan napisał, Panie Tomaszu. Pozdrawiam
anonim2013.08.27 11:28
@arbiter: Dyskwalifikujące to jest poklepywanie po plecach kogoś, kto drze Pismo Święte z okrzykiem "żryjcie to gówno" lub coś w tym stylu. Oczywiście, te zdania znajdują się w tym liście i mnie się on nie podoba, ale cały list został sprowadzony do tych 5 zdań, a to jest ewidentna manipulacja i tego się czepiam. Rydzyk, przy wszystkich jego wadach, nie ma na swoim sumieniu tylu zbrodni lub kłamstw co dzisiejsi celebryci typu Michnik, Urban lub wielce czcigodni, jak np. prof. Bauman. Tylko że znajomość z nimi oczywiście nie jest dyskwalifikująca, za to oni mają prawo dyskwalifikować każdego na podstawie swoich urojonych kryteriów, jakich przykład dał w Twoim linku ten śmieszny człowiek- pan Nałęcz. I co czynisz Ty sam.
anonim2013.08.27 11:40
Pan Nałęcz napisał kiedyś ciekawą książkę Polska Organizacja Wojskowa , no myślę sobie gość ma wiedzę umie przekazać . Kilka lat później widziałem pana Nałęcza w programie tv ( jak jeszcze oglądałem) nadanym dobrze po 23.00 o Wandei . Był zaprosozny jako historyk no i pan Nałęcz bronił republikańskiego ludobójstwa mówił to był bunt chłopski władze miały prawo użyc siły . I od tamtej pory już nie słucham co mówi ani nie czytam co pisze.
anonim2013.08.27 11:46
@arbiter Twoje celne uwagi? Twoje uwagi sprowadzają się do pomówień, jak zwykle. Hipokryta.
anonim2013.08.27 12:17
A ja myślę że to nie jest wina arbitra że nic nie kuma... chłopina swój światopogląd buduje w oparciu o wypowiedzi takich a nie innych "autorytetów" więc trudno się dziwić... Kiedyś "elyta" oglądała DT i czytała TL łykając politpoprawną papkę popijając przemówieniami pierwszego sekretarza a dziś mamy konsekwencje w drugim pokoleniu... U arbitra rzeczywiście zaczyna to już przypominać obsesję z objawami paranoidalnymi... (szczególnie kiedy padnie gdzieś słowo PiS lub sondaż ;-)). Zapewne bardzo chciałby dorównać swojemu mentorowi elegantiae arbiter ale tamtego przenieśli podobno na zamknięty oddział bo się pogorszyło i wifi łapie tylko jak go na "kupę" prowadzą... Ale przyznajcie przyjaciele że to aż miło posłuchać jak zadeklarowani przeciwnicy Katolicyzmu dziarsko stają w obronie księży i nawołują do postępowania zgodnie z ewangelią ;-) Wykazywanie ich obrzydliwej hipokryzji mija się z celem bo po NICH to i tak spłynie jak po kaczce... Lepiej siać na "gruncie" gdzie jest jakakolwiek szansa że "wykiełkuje" przyjaciele... (arbiter jest jałowy jak pustynia... niestety nie rokuje...)
anonim2013.08.27 12:34
to dobrze- bardzo się cieszę- uśmiechaj się dużo i odpoczywaj przyjacielu... ;-)
anonim2013.08.27 12:39
@arbitrze, pozwól więc, że podzielę się z Tobą swoją wiedzą, a jeśli napiszę błędnie, niech ktoś mnie skoryguje. Ale najpierw: "a jakie to "zbrodnie" ma na sumieniu np. Michnik? " - w moim wcześniejszym komentarzu napisałem zbrodnie LUB kłamstwa. Panu Michnikowi akurat zarzucam kłamstwa. A teraz propos Nergala: Materiał poglądowy: http://www.youtube.com/watch?v=Nrvv0HRKgqg Po pierwsze w swoim występie zwalcza i znieważa on Boga, po drugie robi to publicznie. Zalicza się to pod dwie kategorie grzechu: Pierwsza część (zwalczanie i znieważenie) jest grzechem w tzw. materii wielkiej (ważnej, wielkiego znaczenia). Jest to grzech bezpośrednio przeciwko jednemu z trzech pierwszych przykazań dotyczących relacji Boga i człowieka i przeciwko przykazaniu Miłości do Boga. Druga część (publiczny charakter) jest grzechem zgorszenia. Jest to grzech związany z tak zwanym dawaniem złego przykładu i umacnianiu w czynieniu zła. Tym większe jest zgorszenie, im wyższą pozycję społeczną zawiera taka osoba lub im większe jest jej znaczenie dla danych grup. Dla części osób Nergal jest tylko jednym z wielu piosenkarzy, dla innych niestety, idolem. W związku z powyższym osoba ta popełniła ciężki grzech, jeśli zrobiła to oczywiście świadomie i dobrowolnie (do czego się przyznaje). Kościół Chrystusa jest otwarty na wszystkich, którzy chcą za nim podążać i jeśli pan Adam się nawróci, to i na niego czekać będzie łaska Ducha Świętego. Ale on musi tego chcieć. Nie jest to natomiast Kościół otwarty na grzech, bo Jezus piętnował grzech (nie człowieka). Natomiast naszym (osób wierzących) zadaniem jest iść z dobrą nowiną (ewangelią) i próbować nawrócić nawet takiego Nergala. Sądzę natomiast, a nie jestem nieomylny, że metoda ks. Bonieckiego jest niewłaściwa, bo we mnie budzi niesmak, gdy publiczne zgorszenie w ważnej materii się banalizuje. Może gdybym miał okazję lepiej poznać księdza, lepiej bym rozumiał jego motywy. Nie wiem natomiast, dlaczego uważasz, że wykluczamy się z kościoła?
anonim2013.08.27 12:39
@ arbiter " Jest Ewangelia i zgodnie z nią powinniśmy postępować". Hipokryto ! Pisz za siebie !!"Wszyscy " to maja cię gdzieś!!!
anonim2013.08.27 12:48
Hej Kolenda Kolenda.
anonim2013.08.27 12:57
@tomtom Ależ nikt nie próbuje już siać na jałowym poletku arbitra. Tu nie chodzi o to, żeby go nawracać, bo to bez szans. Zbyt głęboko siedzi w falszu, żeby go uratować. Poza tym on nie chce prawdy, prawda go przeraża. Chodzi o to, żeby inni nie ulegali propagandzie tego wroga Kościoła. Hipokryzja, którą on tu stosuje, jest zamierzona i obliczona na spowodowanie zamętu wśród grona łatwowiernych katolików. Trzeba ich chronić przed kłamstwem i pomówieniami ze strony jawnych i ukrytych wrogów Kościoła.
anonim2013.08.27 13:07
Ludzie o mentalności Kalego, czego się spodziewać....
anonim2013.08.27 13:47
@Credo Pełna zgoda - ale myślę że czasem wystarczy (a nawet lepiej) jest po prostu NIE ZAREAGOWAĆ- lub wyrazić się ogólnie a nie personalnie do takich "szczekaczy" a Fronda to portal inteligencki więc o uleganie propagandzie się aż tak nie boję ;-) Zignorować ignoranta- to go rozstraja najbardziej...
anonim2013.08.27 14:18
@arbiter - ty (...) czy wyryczenie ze sceny słów: - "To nasz ostatni upadek/ Aby dotknąć naszej matki kurwy Dziwki świętych/Która wypluwa zgniły krzyż/Zapala ikonę/Symbol każdej straty/Aby stać prosto po lewicy Boga!" - "Czy ta zdradziecka bestia wciąż żyje? I nikt, nikt nie zapomni, nikt! Że już czas prócz tego powolnego, który taki zgarbiony. Niedołężny, ślepy na tronie Watykanu" - to "piosenka" ku czci Jana Pawła II - "W ogniu ciemności/wznieś krzyk nienawiści/Szatan che zwymiotować na twarz Syna Bożego/ - "Święty krzyż złamany/Demony uśmiechają się/Bo Twój Pan Szatan Zgwałcił Matkę Kłamstwa" wg ciebie nie jest publicznym głoszeniem zła??? I z kimś takim obnosi się ks.Boniecki??? Jesteś tak głupi i niedorozwinięty emocjonalnie aby tego nie widzieć??? Nieee, jesteś zwykłym, prymitywnym prowokatorem.
anonim2013.08.27 14:29
@arbiter „A na co miałbyś mnie niby nawracać” Ciebie? Na nic. Baal cię nie wypuści.
anonim2013.08.27 14:37
@arbiter: Kłamstwa w sprawie dekomunizacji (potrzeby jej przeprowadzenia i jej niby to krwawości), kłamstwa w sprawie komisji Michnika i zaglądania do teczek służb, kłamstwa w sprawie afery Rywina, kłamstwa w sprawie Kiszczaka i Jaruzelskiego, czy raczej manipulacje w przypadku tych ludzi CHonoru, kłamstwa i przekręty w sprawie "eksperymentalnych zezwoleń" dla powstających rozgłośni radiowych. Oczywiście te rzeczy pewnie nigdy nie zostaną osądzone, ale kłamstwo jest kłamstwem i boli najbardziej, gdy jest perfidne. Ks. Boniecki nie wybrał miłości, tylko zbanalizował występek przeciwko temu przykazaniu miłości. Przykazanie miłości wszak zaczyna się od miłości wobec Boga, a miłość wobec bliźniego nie ma być bezstresowym przytulaniem, tylko troską o dobro człowieka i tego, by innych nie krzywdził. Pozwolisz swojemu dziecku kraść, bić ludzi, pić kwas z baterii, bo je kochasz? Nie powiesz mu że źle robi, ani nie zabronisz, bo to byłoby potępienie? To nie jest odpowiedzialna miłość, bo wiedz że dziecko takim zachowaniem w końcu komuś lub sobie zrobi krzywdę. Powiedzenie komuś, że robi źle, nie jest przejawem potępienia, a przyzwolenie na zło przejawem miłości. Chyba, że u ujaranych hipisów, którzy edukację zakończyli na 3 klasie podstawówki i nie czują się za nic i za nikogo odpowiedzialnymi.
anonim2013.08.27 15:05
@Witt Tak jest- prawdziwa MIŁOŚĆ to również odpowiedzialność za bliźniego i zdolność do pracy i poświęceń dla NIEGO! W którym momencie Ks. Boniecki wykazuje troskę o duszę Adama Darskiego (do czego jako duszpasterz jest powołany)? Być może coś przeoczyłem... Kiedyś wrogowie Kościoła próbowali zwalczać go bezpośrednio- Wydaje mi się że teraz działają już na innej płaszczyźnie- niestety od wewnątrz- wykorzystując takie zasoby jakie udało im się stworzyć przez 20 lat "wolności" której wszyscy pragnęli do tego stopnia że uwierzyli w prowizorkę... P.S. >>> @Witt Przez przypadek kliknąłem w "zgłoś do usunięcia" przy Twoim wpisie... (info dla moderatora)... Wybacz- to zmęczenie...
anonim2013.08.27 15:11
zapomniała o innych.....???? a Boniecki..."Zaproszono mnie na spotkanie w programie Akademii Sztuk Przepięknych. Przede mną był Kuba Wojewódzki. Mistrzostwa w prowadzeniu takich spotkań można mu tylko pozazdrościć. Miał świetny kontakt z publicznością. Zaprezentował się jako ateista, ale o religii („wymyślili ją ludzie dla ludzi”) mówił z szacunkiem i umiarem..." dziadkowi się zdziwaczało co cna-o penisach jeszcze mówi in też ma niezły kontakt-tylko z kim?, więc módlmy się aby Pan spuścił zasłonę(jaką On wie najlepiej) nad nieszczęsnym człowiekiem.
anonim2013.08.27 15:13
nogay; dzięki, nie mogłem sobie przypomnieć , gdzie to było a były też i inne "ciekawsze" OBROŃCZYNI Księży się znalazła????
anonim2013.08.28 11:15
@arbiter Uspokój się, usiądź i zaparz herbatkę. Dekomunizacja: Michnik z trybuny i na łamach gazet wielokrotnie dowodził, że dopuszczenie do władzy części z solidarnościowych opozycjonistów spowoduje wojnę w Polsce, prześladowania i krwawe sądy nad PZPRowcami. Mówił tak m.in o Gwiazdach. Tymczasem nie potwierdzają tego ani dokumenty tych ludzi, ani ich wypowiedzi z epoki, ani obecne. Ja też mogę powiedzieć o czerwonym samochodzie, że jest żółty i dodać, że nie kłamię, bo to tylko moja opinia. Bliskie Ci to myślenie, prawda? " nie jesteś jedynym i największym autorytetem od nawracania grzeszników, więc nie grzesz pychą i wykaż trochę pokory dla pracy ks. Lemańskiego, który w nawracaniu grzeszników ma więcej sukcesów na koncie niż Ty (zainteresuj się choćby jakie kolejki są do niego do spowiedzi)" Tu to już przekroczyłeś granicę, za którą zaczynasz być śmieszny. Ja się nigdzie nie obwołuję autorytetem, ja się powołuję na autorytet nauczania Kościoła Świętego i przytaczam Ci wiedzę na temat grzechu i na temat miłości, którą zdobyłem przez katechizację, rekatechizację, wykłady, encykliki, komentarze, rekolekcje. Możesz mieć w nosie moją wiarę, ale wiedza jest weryfikowalna, jeśli gdzieś napisałem przekłamanie, to sprostuj, jeśli się nie zgadzasz, to pochwal się na podstawie czego polemizujesz. Jak rozumiem, nie jesteś ks. Lemańskim (skąd ten się tu wziął w rozmowie?), ani Bonieckim, więc nie wiem, czemu siebie nimi zasłaniasz? Napisałem Ci czarno na białym, dlaczego uważam, że działanie księdza Bonieckiego nie rozumiem i uważam za niewłaściwe. A Ty mi tu wyjeżdżasz z kolejkami do ks. Lemańskiego ... stań w niej i się wyspowiadaj, to może trochę Ci się umysł rozjaśni.
anonim2013.08.29 23:09
Nie rozumiem, po co Ty mnie licytujesz ks. Bonieckim? Ja powiem więcej, zapewne abp. Hoser lub osoba będąca zwierzchnikiem Bonieckiego ma jeszcze większą wiedzę, więc należy decyzje w sprawie Bonieckiego czy Lemańskiego uznać za słuszne na zasadzie autorytetu. Tylko jakoś przez Twoją głowę to nie przechodzi, nie? Wybacz, ale nie bronisz się absolutnie swoimi wpisami.