15.11.13, 21:05Szymon Hołownia (fot. Wikimedia Commons)

Hołownia: Bandyci, którzy spalili tęczę...

Dość ostra krytyka wyszła spod pióra Szymona Hołowni, który w sposób bardzo inteligentny przeanalizował poniedziałkowy incydent podpalenia tęczy na Pl. Zbawiciela. Warto przeczytać felieton w jutrzejszym numerze dziennika "Rzeczpospolita".

Hołownia zauważam że "jako społeczeństwo znaleźliśmy się w punkcie, w którym wystarczy, by ktoś wbił w ziemię kijek i stwierdził, że jest on dla niego pełen znaczeń, a natychmiast facebooki i telewizory zostały zalane tsunami komentatorskich uniesień, na samym kijku nieznani sprawcy dokonali egzekucji, po której z kolei na miejscu zbrodni pojawili się wstrząśnięci rodacy palący znicze i przeżywający narodową żałobę na pohybel tym pierwszym".

I wyjaśnia o co mu chodzi: "Niestety, wciąż mamy gorączkę. Tęcza to mogło być cokolwiek. Ustawiona przez przeciwników ideowych stara syrenka albo konik na biegunach. Nasze wewnętrzne radary przegrzewają się dziś od tropienia wrogiej symboliki. Chwilę, ale właściwie to dlaczego mam pozwalać, by to w czyjejś głowie dokonywało się nadawanie wartości czemuś, na co właśnie patrzę? Po całej tej „tęczagate" najrozsądniej brzmiały dla mnie głosy mieszkańców okolic placu Zbawiciela (zwykle starszych ludzi), którzy żałowali instalacji, bo sprawiała, że się uśmiechali, wnosiła w życie szarego zakątka odrobinę koloru".

Po czym w sposób bardzo zabawny, ale z widocznym poczuciem troski o wartość tolerancji, Hołownia krytykuje tzw. "bandytów, którzy spalili tęczę": "„Oni" tę tęczę postawili, ale to „my" możemy jej używać. Bandyci, którzy ją spalili (a po drodze również budkę przy rosyjskiej ambasadzie) obok więzienia potrzebują też terapii. Bidule myślą, że „innomyślący" to armia, której jeśli nie pobijesz – przyjdzie w nocy i przeszczepi ci swój mózg. Ich agresja jest objawem lęku i dramatycznego braku pewności przekonań. Człowiek pewien swoich racji nie odczuwa potrzeby wdawania się w bójki – on wie, gdzie stoi, wie, jak chce żyć, w debaty wchodzi ze spokojną pewnością siebie, a nie z zapalniczką w spoconych od emocji dłoniach".

Można się zgadzać albo nie z tezami Hołowni. Fakt, faktem potrafi on w mistrzowski sposób opisać scenki z życia wzięte.

sm/Rzeczpospolita

Komentarze

anonim2013.11.15 21:17
No właśnie, nie zgadzam się. Ja mogę być pewien, ale ja żyję u siebie i nie życzę sobie, aby ktoś mi w podwórko wchodził ze swoimi symbolami. Jeśli mieszkańcom brakuje radości, to znaczy że władze miasta zaniedbują jego wygląd. Czy duże miasto z kamienicami może wyglądać dobrze i przytulnie? Wybierzcie się do niemieckiej części Zgorzelca (najbliższy dobry przykład). Tam nie trzeba stawiać tęczowych łuków, strzelistych wież Eiffela, różowych koników, ani kolorowych reklam bielizny, żeby było przytulnie i kolorowo.
anonim2013.11.15 21:18
No, to się Pan Hołownia popisał ! Niemieccy faszyści również w takim samym tonie nazywali polskich patriotów bandytami. Panie Hołownia, mowa nienawiści nigdy dobrze się nie kończy.
anonim2013.11.15 21:27
Co za brednie pana Hołowni Idąc takim oportunistycznym sposobem myślenia, nie powinno być też ostatniej akcji przeciwko bluźnierstwu na wystawie. Wręcz przeciwnie! Akcji bezpośrednich musi być jeszcze więcej! Okupacje budynków, zakłócanie wykładów, oblewanie farbą, obrzucanie pomidorami itd. Oczywiście bez przemocy i robienia krzywdy innym ludziom. Radykalizm jest potrzebny prawicy, jeżeli ma coś znaczyć w przeciwnym razie oddamy pole lewakom.
anonim2013.11.15 21:32
Legalizm (czyli strach przed przekroczeniem prawa) to najgorsze co może przydarzyć się prawicy. Najgorsza forma prawicowca to "mieszczanin": osoba z zachwytem czytająca o Krucjatach, Wandei, Powstaniach Karlistów, Cristiadzie, ale bojąca się samemu zrobić cokolwiek radykalnego. A powiedzmy sobie wprost: co jeśli za kilka lat rząd zakaże np. krytyki aborcji czy homoseksualizmu? Wtedy też ci "prawicowi" tchórze zamilkną bo "prawo nie pozwala"??? Prawo to jest zawsze pewna umowa i kompromis między rządem a społeczeństwem. Im bardziej będziemy je naginali w naszą stronę tym bardziej będzie nam przychylne
anonim2013.11.15 21:35
Jak jest "wojna" to jest linia frontu: przyjaciele i wrogowie. Mogę zwalczać lewactwo. Ale "prawicowym" tchórzem, oportunistą, maruderem i zdrajcą będę po prostu gardził
anonim2013.11.15 21:38
Tu akcja młodych francuskich nacjonalistów polegająca na zakłóceniu bluźnierczego "przedstawienia" w teatrze: http://www.youtube.com/watch?v=EuPCF238ejI Czy pan Hołownia także ich potępia???
anonim2013.11.15 21:43
Słusznie prawi. Już kilkanaście razy na fb i innych portalach proponowałem aby, po jej odbudowaniu tęcze przejąć! Idiotyzmem jest podpalanie tęczy. obojętnie czy zrobili to chuligani podszywający się pod ruch narodowy, czy prowokatorzy z LGBT czy policji. Hitler juz zbeszcześcił stary symbol kilku religii, głownie azjatyckich, swastykę. Może zamiast podpalać nie pozwólmy, aby biblijny symbol Przymierza ( Rdz.8:20-22 a zwłaszac Rdz.9:13 i nast.), święty dla trzech Ludów Księgi, Żydów, Chrześcijan i Muzułmanów był kojarzony ze zboczeńcami. Rozwiazanie jest proste, nie oparte na agresji a na naukach Jezusa, wskroś pokojowe. HGW zapowiedziała, że Tecza zostanie oddtworzona. To najlepiej ją chrystianizować. Mój pomysl taki: aby księża z sąsiedzkiego kościoła Najświętszego Zbawiciela, poswięcili symbolice tęczy cykl kazań. Krok 2: kilka mszy polowych pod tęczą. Jeśli nie będzie zgody ratusza albo kurii, to będzie wiadomo przynajmniej kto jątrzy. 3 ci etap - wprowadzenie zwyczaju stałych nabożeństw maryjnych pod tęczą. Nie tylko w maju, w każde maryjne święto. W czasach zaborów i okupacji nabożeństwa wokół podwórkowych kapliczek dawaly siłę i nadzieję narodowi. Niech teraz ta tęcza, zbudowana w określonym ideologicznie celu, wrogim Polsce i chrześcijaństwu, stanie się znów symbolem biblijnym! Wyobrażacie sobie miny aktywistów LGBT?
anonim2013.11.15 21:50
Już pisałem, że chłopaków nie biorą do wojska to niektórych nosi....... No cóż natura mężczyzny......Widzą to "inżynierowie dusz" i każa się chłopcom w przedszkolu bawić lalkami- to taka genderowa kuracja.......(?) Ale żeby zaraz od bandytów..... Wiem, że dla dziennikarza często bardziej jest istotny język efekciarski od efektywnego, ale to chyba trochę przesada, jak u Kiepskich -zaraz z grubej rury.......... Ja znam innych "bandytów", którzy traktują człowieka jak muchę-zabijają go gazetą........To jest prawdziwa łobuzeria. Pan Hołownia chyba jakiś czas z nimi współpracował..........
anonim2013.11.15 21:58
steifer napisał(a):Lis 15, 2013, 9:43 po południu steifer, bardzo ciekawe spojrzenie na "tęczowy problem". Wydaje się być do rzeczy ,"bezszkodowy" a zmierzający do tego samego co ma na myśli znaczna część społeczeństwa(?)
anonim2013.11.15 22:04
Pan Hołownia swoim tekstem wpisał się w retorykę nazywania polskich patriotów "bandytami" Skądś to znamy "Polnische Banditen"
anonim2013.11.15 22:09
Szymona Hołownię może bym nazwał ewangelizatorem, ale w roli autorytetu moralnego czy obrońcy Prawa Bożego to go kompletnie nie widzę. Czyżby zapomniał, że Jezus, a więc i to co głosił, jest nie tylko Drogą i Życiem, ale też i Prawdą?
anonim2013.11.15 22:15
@steifer "Wyobrażacie sobie miny aktywistów LGBT?" Tak, myślę że efektem tego byłoby ich ostentacyjne uczestnictwo w proponowanych "tęczowych" nabożeństwach i odebraliby to jako ukłon w ich stronę a Kościół miałby trudność się wycofać... Dla mnie tęcza jest symbolem Przymierza i zawsze tak zostanie a to co jest na placu Zbawiciela to tandetna stalowo-syntetyczna maszkara z wypaczoną symboliką... Aby przywrócić biblijną symbolikę musiałoby działać w tej sprawie ogólnoświatowe lobby. Tymczasem z samego Watykanu mamy sygnały- "Kim ja jestem aby ich oceniać"... (nie pada słowo potępiać ale OCENIAĆ...) więc kto miałby lobbować...? To przejaskrawiony przykład ale to tak jak by chcieć w Europie przywrócić znaczenie swastyki jako symbolu szczęścia... Próbuj, powodzenia...
anonim2013.11.15 22:21
Niech nie pali głupa, że nie wie co to za tęcza.
anonim2013.11.15 22:46
"NAJROZSĄDNIEJ BRZMIAŁY DLA MNIE głosy mieszkańców okolic placu Zbawiciela (zwykle starszych ludzi), którzy żałowali instalacji, bo sprawiała, że się uśmiechali, wnosiła w życie szarego zakątka odrobinę koloru" tia... "w mistrzowski sposób to opisał"... mistrzowsko- oportunistyczny...
anonim2013.11.15 23:00
Hołownia rżnie politycznie PO-prawnego.
anonim2013.11.15 23:11
Może się pomylił i myślał, że to następny odcinek "MASZ TALENT" .....czasem można spalić numer
anonim2013.11.15 23:14
Oj cóś miękki tyn Hołownia?.Jakiś taki zmanierowany jak........./.!
anonim2013.11.15 23:31
Mi to się podoba ta akcja: https://www.facebook.com/Tecza.przyjazni.Polsko.Wegierskiej ale Hanka na to nie pójdzie...
anonim2013.11.15 23:40
Cóż za pean na cześć redaktora Hołowni! Idzie nowe na Frondzie? Z jednym się zgadzam, pozwoliliśmy aby dewianci zawłaszczyli sobie symbol tęczy jako swój, nadając jej pokraczne znaczenie. Ale niestety to stało się faktem, czego raczy nie zauważać Szanowny Redaktor Hołownia.
anonim2013.11.16 0:18
Towarzysz Szymon Hołownia - dyżurny pajac tzw "katolików postępowych" i pożyteczny idiota w kostiumie ewangelizatora - jak zwykle w ogniu walki na froncie ideowym.
anonim2013.11.16 0:26
A ja bym zwrócił uwagę, że problem jest wtórny i wynika z podziałów, ich pogłębiania oraz antagonizowania grup społecznych. Dużą zasługę mają tu obecnie rządzący, w tym wypadku także Warszawą. Do tego tęcza czy rosyjska ambasada zostały użyte jako pułapki na obchodzących 11 listopada. Nawet gdyby wykluczyć bezpośrednią prowokację, to sprawami pokierowano tak, że prawdopodobieństwo zdarzeń jakie zaistniały było bardzo wysokie. I do zarządzania tym można było wykorzystać choćby biznesowe metody zarządzania ryzykiem, tyle że "w drugą stronę". Podobnie można by pokierować agresją lewaków, środowisk LGBT itd. i doprowadzić do jej wyładowań, a w efekcie powstania szkód i tematów do opisywania oraz piętnowania. Oczywiście nie na MN.
anonim2013.11.16 0:32
Mnie tam jego felieton nie rzucil na kolana.
anonim2013.11.16 0:55
pieprzenie celebryty
anonim2013.11.16 1:01
a ja, a ja? za mnie też przelali? ;-) Popatrz czasem na siebie chłopczyku mizerny bo Twój język to tylko pogarda a sensu jak na lekarstwo... Dedykacja dla Ciebie ;-) https://www.youtube.com/watch?v=Oz0PyJnopNw
anonim2013.11.16 2:26
Jestem ciekaw czy te lyse gamonie beda tez palic tecze atmosferyczne?
anonim2013.11.16 4:02
steifer napisał(a): Rozwiazanie jest proste, nie oparte na agresji a na naukach Jezusa, wskroś pokojowe. HGW zapowiedziała, że Tecza zostanie oddtworzona. To najlepiej ją chrystianizować. Mój pomysl taki: aby księża z sąsiedzkiego kościoła Najświętszego Zbawiciela, poswięcili symbolice tęczy cykl kazań. Krok 2: kilka mszy polowych pod tęczą. Jeśli nie będzie zgody ratusza albo kurii, to będzie wiadomo przynajmniej kto jątrzy. 3 ci etap - wprowadzenie zwyczaju stałych nabożeństw maryjnych pod tęczą. Nie tylko w maju, w każde maryjne święto. *** Bardzo rozsądny pomysł - wytrącić broń z ręki przeciwnikowi. Jak najbardziej jestem - ZA.
anonim2013.11.16 4:02
doncamilo napisał(a): "Jezus, a więc i to co głosił, jest nie tylko Drogą i Życiem, ale też i Prawdą?" *** To może pokaż nam fragmenty Ewangelii, w których Jezus nakazuje swoim uczniom stosowanie przemocy.
anonim2013.11.16 4:12
tomtom napisał(a): "Tymczasem z samego Watykanu mamy sygnały- "Kim ja jestem aby ich oceniać"... (nie pada słowo potępiać ale OCENIAĆ...) więc kto miałby lobbować...?" *** Może byś jednak przytoczył CAŁOSC papieskiej wypowiedzi? To co papież powiedział jest zgodne z nauczaniem Kościoła. Grzechem jest czynny homoseksualizm - jak zresztą każde współżycie seksualne poza związkiem małżeńskim - a nie sama orientacja, jako taka. Kościół wręcz nakazuje nam takie osoby: traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji. (KKK 2358) Zwróć uwagę na słowa: JESLI SA CHRZESCIJANAMI A poza tym - to potępiać mamy grzech, nie grzesznika.
anonim2013.11.16 7:30
Chyba żartujesz z tym odprawianiem Mszy pod tą tęczą. To nie tęcza przymierza a tolerancji, chyba nie mała różnica. Tą pokrakę trzeba usunąć z tego placu.
anonim2013.11.16 7:45
A terapii potrzebują, przede wszystkim, homoseksualiści.
anonim2013.11.16 8:59
@Klara Ale żeby sobie tak od razu prawo do oceny odbierać... ;-) Pa
anonim2013.11.16 9:02
Panie Szymonie, o przedstawicielach naszej władzy wykonawczej per bandyci? bardzo nieładnie ....
anonim2013.11.16 9:10
" Mozna Tęczy nie lubić, ale kazdy musi przyznać, ze to co się dzialo 11.11 na marszu, to byla jedna wielka bandyterka." nie przeczę. mam tylko pytanie DLACZEGO policja przepuszcza TYLKO PODCZAS TEGIO MARSZU "do marszu" zamaskowanych ??? przeglądnij różne monitoringi i filmiki ...
anonim2013.11.16 9:40
Ojj... jaki On mądry !!! Zawansowana PYCHA.
anonim2013.11.16 11:09
oczu nie macie ta tęcza i palma w Warszawie to brzydota ... stojąca tam z pobudek czysto ideowych!
anonim2013.11.16 12:06
Skoro tęcza dla niektórych naiwnych pięknoduchów jest symbolem szczęścia i przymierza z Bogiem, to dziwię się, że te same osoby tak nienawistnie traktują inny symbol szczęścia i atrybut boski, jakim jest swastyka. Ot, taka niekonsekwencja ze strony ogłupionego lewactwa.
anonim2013.11.16 14:00
Można się zgadzać albo nie z tezami Hołowni. Fakt, faktem potrafi on w mistrzowski sposób opisać scenki z życia wzięte. Jakie mistrzostwo autor powyższych słów ma na uwadze? Moim skromnym zdaniem cyniczny sarkazm Pana Hołowni jest owszem mistrzostwem ale hipokryzji i faryzeizmu.
anonim2013.11.16 14:47
Tolerancja sama w sobie, to istotnie nic złego ..... ale również nic dobrego, to jest pewien sposób postawy społecznej - wywodzi się z łaciny: "tolero", "tolerare" – cierpliwie znosić, wytrzymywać. W mechanice tolerancję określa się jako tzw. dopuszczalny błąd, dzięki któremu poszczególne części mechanizmu współpracują ze sobą. Ten “błąd” nie może być ani za duży, ani za mały. Tolerancja oznacza zatem cierpliwe znoszenie czegoś, co jest wstrętne, obrzydliwe, niebezpieczne - w imię jakiejś wartości wyższej, na przykład - miłości bliźniego, albo przynajmniej - pokoju społecznego. Cierpliwe znoszenie nie oznacza jednak, że to coś przestało być wstrętne, obrzydliwe, czy niebezpieczne. Obecnie zaś środowiska lewackie, wrogie cywilizacji łacińskiej, hołdujące relatywizmowi traktują tolerancję jako swoisty rodzaj nowej religii świeckiej, której istotą staje się bezkrytyczna akceptacja wszelkiego poglądu, nawet jeśli jest głupi, moralnie nikczemny, czy wręcz absurdalny. Tolerancja natomiast wyklucza równouprawnienie, lecz godzi się na cierpliwe znoszenie - właściwszym słowem dla jej określenia jest - wyrozumiałość.
anonim2013.11.17 19:34
Hołownia używa słów, których znaczenia nie rozumie. Niech zatem zajrzy do słownika języka polskiego, aby poznać znaczenie słowa "bandyta". Tęczę mogli podpalić wandale, chuligani, durnie - ale nie bandyci. Nikt tam nie użył przemocy, nikt nikogo nie zaatakował, podpaliło to badziewie kilku ludzi i to wszystko. Wygląda na to, że Hołownia marzy o powrocie do Newsweeka lub podobnego szamba, więc musi merdać ogonem, czyli w jego przypadku, piórem.