28.06.16, 12:44

Hunt następcą Camerona? Nie chce Brexitu, ale...

Minister zdrowia i jeden z najbardziej znaczących konserwatystów, Jeremy Hunt, typowany jest na następcę Davida Camerona. Brytyjski polityk namawia do pozostania w Unii Europejskiej, jeśli ta zmieni swoją politykę migracyjną. Czy Hunt powstrzyma Brexit? 

Hunt zastąpi Camerona?

Cała Wielka Brytania śledzi z uwagą wypowiedzi Jeremiego Hunta, który może już wkrótce zostać premierem. W rywalizacji na przywódcę torysów odpadł kanclerz skarbu, George Osborne, którego oceniano jako najpoważniejszego rywala Hunta. Komitet Partii Konserwatywnej poinformował, że od przyszłego tygodnia będzie szukany następca Davida Camerona. Nazwisko nowego premiera poznamy najpóźniej 2 września.

Referendum albo nowe wybory, żeby z Unii nie wychodzić

Hunt, podobnie jak Cameron, nie jest zwolennikiem natychmiastowego wyjścia z UE na mocy procedury, zapisanej w art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej. Brexit trwałby tylko dwa lata, a po tym okresie Wielka Brytania nie mogłaby nawiązać jakichkolwiek umów z Brukselą. "Zanim zegar zacznie tykać, musimy pokazać naszym partnerom po drugiej stronie Kanału – pozostawiając przy tym raz jeszcze ostateczną decyzję w rękach brytyjskiego wyborcy – że jeśli chcą się z nami rozstać szybko i przyjaźnie, jak sami mówią, to w ich najlepiej pojętym interesie będzie wypracowanie nowej formuły brytyjskiego uczestnictwa" - przyznał Hunt w artykule dla "The Telegraph".

Zdaniem Hunta, Wielka Brytania mogłaby zacieśnić współpracę z Norwegią. i pod żadnym pozorem nie może zrezygnować z uczestnictwa w rynku wewnętrznym UE. Jednak to Brytyjczycy muszą narzucić warunki Brukseli: kogo dopuścić do rynku pracy i jakie przyznawać świadczenia - ocenił Hunt.

"Antypolska ksenofobia jest odrażająca"

Minister zdrowia w gabinecie Camerona odniósł się również do antypolskich incydentów w Londynie. - Przejawy antypolskiej ksenofobii, z jakimi zetknęliśmy się w miniony weekend, są odrażające - stwierdził. Hunt jest zwolennikiem przyznania wszystkim obcokrajowcom z UE prawa stałego pobytu. - 110 tys. obywateli Unii Europejskiej obsługujących nasze szpitale i sprzątających nasze domy, zasługuje przecież na taki gest - napisał Hunt. Polityk partii konserwatywnej nie ma wątpliwości, że to właśnie problem z napływem imigrantów zmusiły Brytyjczyków do zagłosowania za opuszczeniem Unii Europejskiej. - Politycy bez końca mówili o migrantach, ale nikt nie wziął się za ten problem, który od lat nurtuje i frustruje naszych obywateli - podkreślił.

- W jaki sposób wytłumaczyć Duńczykom lub Holendrom, że Syryjczyk, który przybył do ich kraju z dokumentami uprawniającymi do pozostania w UE, uzyskał ten przywilej na podstawie decyzji podjętej nie przez te kraje, a przez Niemcy? - pyta w tekście Hunt.

Jeremy Hunt ma 50 lat. W rządzie Camerona pracuje od 2010 roku. Na początku zajmował się mediami, sportem i igrzyskami olimpijskimi, a od 2012 roku pełni funkcję ministra zdrowia. To bardzo prawdopodobny przyszły premier Wielkiej Brytanii.

Źródło: PAP