28.12.19, 19:20

Jerzy Bukowski: Prztyczek dla Rosji

Bardzo dobrze się stało, że wezwanego do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ambasadora Federacji Rosyjskiej nie przyjął ani szef, ani wiceszef tego resortu, ale urzędnik średniego szczebla.

 

W ten sposób Polska dała do zrozumienia, że nie traktuje poważnie państwa, którego przywódca wypowiada się ostatnio w sposób skandaliczny i niezgodny z faktami historycznymi o wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej.

Jeżeli prezydent Władimir Putin ośmiela się nazwać ambasadora II Rzeczypospolitej w III Rzeszy Niemieckiej Józefa Lipskiego łajdakiem (w innym tłumaczeniu bydlakiem) i antysemicką świnią, a Polskę oskarża odpowiedzialnością za doprowadzenie do wojny, to jego przedstawiciela nie powinien przyjmować minister spraw zagranicznych, chyba że miałby mu wręczyć decyzję o wydaleniu z Warszawy.

Jerzy Bukowski

 

Komentarze

Jestem z Białegostoku2019.12.28 20:49
Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną rządu Zjed. Praw. to jest dość poprawna. Nie płaszczą się przed ościennymi bandytami ani z zachodu ani wschodu. Poprzednicy lizali buty wszystkim kto tylko tego zażądał. Trzeba jasno pokazywać że Polska jest krajem suwerennym. Ostrzej powinni traktować jeszcze takie kraje jak Izrael. Bratać się trzeba z tymi którzy też coś dadzą w zamian i okażą lojalność i szacunek. Nie można jednak zapomnieć o rozbudowie armi i systemów obronnych, bo to jest podstawa. Pozdrawiam i prawaków i lewaków.
Janek2019.12.28 20:11
OSTRO! USA, Izrael, Żydzi i Polska | E. Rzeuska i T. Matuszyk youtube.com/watch?v=_oh6AK04AeY Michał Lubina vs Jacek Bartosiak youtu.be/yHCnCa_q6BM?t=5844