12.04.19, 17:45

Ks. Henryk Zieliński: Stajemy się Kościołem na wpół żywym

Obraz Kościoła może się jawić w Wielkim Tygodniu jako imponujący. Tak bardzo, że może usypiać czujność.

Począwszy od Niedzieli Palmowej, w świątyniach i wokół nich kłębią się tłumy. Nawet ci, którym na co dzień do kościoła nie po drodze, przychodzą z palemką i święconką. Tak już bowiem jest, że gdy z liturgią wiążą się jakieś rekwizyty, ludzi w świątyniach przybywa.

Ciągle jeszcze w Wielkim Tygodniu przed konfesjonałami w Polsce ustawiają się ci, którzy nie wyobrażają sobie Wielkanocy bez spowiedzi i Komunii Świętej. Są tacy, którzy mają zwyczaj spowiadać się tylko raz w roku i tylko w Wielką Sobotę – taki świąteczny rytuał. Ale nie brak też ludzi zapracowanych; coraz więcej jest takich, którzy na święta wracają z do Polski i chcą skorzystać, że u nas można jeszcze znaleźć księdza w konfesjonale.

Jako dowód żywotności Kościoła wielu komentatorów przyjęło także dane CBOS z marca tego roku. Wynika z nich, że 57 proc. Polaków pozytywnie ocenia działalność Kościoła katolickiego. To zauważalny wzrost w stosunku do roku 2018. Wówczas ocen pozytywnych było 54 proc. Wzrost ten nastąpił mimo zmasowanej kampanii antyklerykalnej i antykościelnej. W wielu mediach katolickich nagłówki wołały: „Ponad połowa Polaków pozytywnie ocenia działalność Kościoła”. Gdyby jakakolwiek partia polityczna cieszyła się aż tak wysokim poparciem, byłby to dla niej powód do otwierania szampana. Tylko, że Kościół nie jest partią.

Jeszcze przed siedmiu laty poparcie dla Kościoła katolickiego w Polsce przekraczało 60 proc. W dłuższej perspektywie mamy zatem spadek. Widać też malejącą liczę uczestników niedzielnych Mszy Świętych. A już najbardziej topnieje liczba dzieci i młodzieży na lekcjach religii. Tym, co musi dawać wiele do myślenia, jest również skala ocen negatywnych – negatywnie do działalności Kościoła odnosi się aż 32 proc. ankietowanych. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że badania dotyczą społeczeństwa, w którym 92,2 proc. obywateli deklaruje się jako katolicy. Oznacza bowiem, że praktycznie już co trzeci katolik negatywnie ocenia działalność swojego Kościoła.

Z innych badań wynika, że ponad połowa Polaków nie podziela nauczania Kościoła szczególnie w tym, co dotyczy konsekwentnej ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Ponad 40 proc. ankietowanych opowiada się za liberalizacją dotychczasowych przepisów! Dlatego apele do polityków o korektę obowiązującego prawa, choćby o rozpatrzenie go pod kątem niezgodności z konstytucją, pozostają wołaniem na puszczy. Aż 68 proc. Polaków chce dofinasowania in vitro przez państwo.

Źle jest z poparciem dla ustawowej ochrony małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Wiele partii z nazwy chadeckich nie kryje zamiaru wprowadzenia tzw. związków partnerskich dla wszystkich. To na początek. Ponad 70 proc. Polaków opowiada się za przywilejami dla takich związków. Rośnie akceptacja dla związków nieformalnych – tylko 31 proc. Polaków uznaje konieczność ślubu kościelnego. Trzeba już mówić o kryzysie małżeństwa jako instytucji. To zaś oznacza, że i my jesteśmy na równi pochyłej. Stajemy się coraz bardziej Kościołem tylko na wpół żywym – tak na 57 proc. I nic się w tej dziedzinie nie zmieni, jeśli nie wychowamy społeczeństwa w duchu Ewangelii. Nie zrobią tego za nas politycy ani rządowe media.

Demoralizacja i seksualizacja społeczeństwa jest najskuteczniejszą metodą skonfliktowania go z Kościołem i z Bogiem. Jak na ironię wychowanie seksualne według standardów WHO w Warszawie miałoby być wprowadzone w miejsce „zaoszczędzone” po uszczupleniu godzin religii. Ta lawina właśnie obejmuje kolejne miasta.

W arcyważnym wywiadzie dla francuskiej agencji I.Media kard. Robert Sarah twierdzi, że podstawową słabością współczesnego Kościoła jest lęk. „Któż ochroni owce, jeśli pasterzy ogarnia lęk i uciekają przed wilkami?” – pyta kardynał. I twierdzi, że „niektóry biskupi boją się krytyki, bo są skoncentrowani na sobie. Stali się bardzo ostrożni, unikają jasnych sformułowań, aby nie musieli zmierzyć się z opozycją czy męczeństwem”. Wywiad dotyczy bezpośrednio Kościoła we Francji, ale propaganda sukcesu i przekonanie, że nas to nie dotyczy, może niebezpiecznie uśpić nasze sumienia.

Rozwiązaniem, jakie proponuje kard. Sarah, jest radykalna wierność Chrystusowi, który choć ukrzyżowany, stanął żywy wśród apostołów. To zadanie w sam raz na Wielki Tydzień.

Ks. Henryk Zieliński
 

Idziemy nr 15 (704), 14 kwietnia 2019 r.

Komentarze

Michal2019.04.14 0:26
Coraz więcej Polaków się budzi i widzi kim jesteście i co robicie z tym krajem. Jak sprowadzaliście wszelkie nieszczęścia na niego. Żeby tylko była tu bieda i ciemnota, bo tylko wtedy macie władzę. Ale już się to kończy. Coraz więcej ludzi się na was poznaje. I coraz więcej ludzi ma dość waszej kontrolnej dłoni w swoich majtkach i pod kołdrą.
Gnostyk2019.04.13 20:59
Nic dziwnego, że Kościół obumiera. Kościół w obecnej postaci jest wytworem czysto ludzkim i tak jak każda ludzka rzecz jest ograniczona i przemijalna.
andrzejhahn32019.04.13 20:00
zielinski ty nierobie koscielny i pasozycie spoleczny zamknij ryj
obrońca uciśnionych2019.04.13 7:12
Może w końcu nadejdą dni, że najbardziej zdemoralizowana i chciwa organizacja na świecie skończy się w Polsce, a nie będzie więcej pod butem trzymała wszystkich polityków. Rząd dusz im się marzy, na szczęście ludzie w Polsce nie są tacy głupi i zaczynają dostrzegać rzeczywistość.
Michal2019.04.13 1:09
Ale miło się czyta te biadolenia. :) Przez setki lat doiliście ten kraj i teraz się to kończy.
Marek2019.04.12 20:44
Obarczanie dzieci grzechami rodziców to niczemność , na tym niczego sprawiedliwego nie można zbudować . A jest to fundament .
Janek2019.04.12 20:42
Ludzie wierzą w Boga, natomiast coraz mniej ufają Kościołowi, a zwłaszcza temu w Polsce, który jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości. Mający w głębokim poważaniu wiernych, nie ma co się dziwić, iż wierni mają Kościół w takim samym poważaniu.
Marek2019.04.12 20:38
Obarczanie dzieci grzechami rodziców jest nikczemne . Na tym niczego sprawiedliwego się nie zbuduje . Trzeba mieć wodę zamiast mózgu .
Taki to polski katolicyzm2019.04.12 20:30
Niecałe trzy lata temu jakiś prostak pobił w tramwaju wykładowcę Uniwersytetu Warszawskiego, za to, że ze swoim kolegą rozmawiał po niemiecku. Dziś wykładowca uniwersytetu katolickiego pobił aktora, za to, że rozmawiał przez telefon po ukraińsku. A więc postęp!!! Bicie na tle narodowościowym może być specjalnością również członka tak zwanej elity.
Gnostyk2019.04.12 19:46
Jestem gnostykiem.
Edek2019.04.12 19:13
Obiecywali nową wiosnę Kościoła. Zniszczyli co mogli. Dziś biadolą.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.04.12 19:10
Stajemy się Kościołem na wpół żywym ... żywym w dolnej połowie, od pasa w dół ....
Mirrro2019.04.12 18:22
To że mniej osób ocenia pozytywnie kościół wynika głównie z liberalizacji społeczeństwa, ale też z niezadowolenia "konserwatystów" którzy dostrzegają "miałkość" kościoła, a raczej hierarchii..... A 92 % to jest chyba raczej osób ochrzczonych a nie zadeklarowanych katolików. Nie wierze w te liczby.
TradycjaMajonezuKieleckiegoNapawaMnieBardzo2019.04.12 18:07
Tradycyjnie ładuję do kosza z ludowej wikliny pęto białej kiełbachy, dokładam słój majonezu dekoracyjnego i delicje szampańskie o smaku wiśniowym. Zakładamy z rodziną niedzielne stroje i idziemy do kościoła, spotkać się ze znajomymi, którzy też przynieśli swoje koszyki z kiełbasą, majonez i delicje. I to jest takie piękne, że to dla nas jest ważne święto, dla naszych rodzin. To triduum kiełbasy, majonezu i delicji.
Sławek2019.04.14 13:08
Proponuje Ci założenie jeszcze na głowę rondla do makaronu. Będzie się dobrze komponował z Twoją filozofią.
Mirek2019.04.12 17:55
Bądź grupą wyznaniową, miej bardzo zły PR, niech twoja organizacja słynie z wykorzystywania dzieci, afer finansowych, pasibrzuchów na czele, wchodzeniu w butach w życie ludzi, opowiadaniu bajek sprzecznych z prawdą i faktami. Co robisz żeby ludzie nie uciekali masowo z twojej organizacji: 1. Płacz o lewactwie i gender, mów że to wina lewaków że twoi pracownicy masowo gwałcą dzieci, a inni ich ochraniają, samemu będąc bezdzietnym kawalerem krzycz że to przez gejów rodzi się coraz mniej dzieci, bierz jeszcze więcej kasy od polityków bo dajo... 2. Usuń pedofilii, oddaj w ręce pedofilii, zacznij w końcu organizować jakieś akcje pomocy ubogim i potrzebującym, pasibrzuchów na czele grupy wyrzuć albo zmuś ich do udawania życia jak zwykli ludzie. Jak sądzicie, którą drogą poszedł kościół katolicki?
Mirrro2019.04.12 18:26
"zacznij w końcu organizować jakieś akcje pomocy ubogim i potrzebującym" - a dlaczego w końcu?? Uważasz że KK jeszcze mało robi. I nie jest to główne zadanie KK wbrew pozorom. Tak właśnie lewactwo chce widzieć KK, dokąd go całkiem nie zniszczy.
Mirek2019.04.12 19:23
Chlopie, póki co to KK niczego nie robi własnymi środkami, pracują jako pośrednik w dodatku zabierając większość kasy dla siebie. To tak jakby Owsik organizował sobie tą swoją zbiórkę, potem brał 80% dla siebie, a na koniec krzyczał że nie wolno go obrażać bo pomaga, i mówił które mniejszości należy prześladować.