14.11.13, 09:57Fot Sejm.gov.pl

Lizusostwa władzy wobec Rosji nie zniosła już nawet Monika Olejnik

Dziennikarka stanowczo zapytała: „Czy będziemy się domagali przeprosin od prezydenta Putina?”. Ale polityk wyraźnie unikał odpowiedzi: „Nie jestem rzecznikiem prezydenta Putina, więc nie wiem jaka będzie reakcja strony rosyjskiej...”. Dziennikarka nie odpuszczała. „Ale jest Pan rzecznikiem rządu”.

„Rząd w tej sprawie przedstawił swoją opinię ambasadorowi obecnemu dzisiaj w polskim MSZ. Jaka będzie reakcja strony rosyjskiej, nie wiem. (...) To wszystko co się dzieje na pewno nie służy Polsce, nie służy budowaniu polskiej marki w świecie. (...) Jaka będzie reakcja strony rosyjskiej na te incydenty gorszące, które dzisiaj miały miejsce w Moskwie? Zobaczymy” - odpowiadał Graś.

Ale Olejnik to nie zadowoliło. „Ale skoro po naszych incydentach Moskwa od razu oczekiwała przeprosin, to my nie oczekujemy przeprosin?”. Odpowiedź była równie głupia, jak poprzednie. „Ale nie domagała się przeprosin od prezydenta”.

Chwilę później Olejnik dopytywała, czy będziemy domagać się przeprosin. „Dzisiaj zostało przedstawione ambasadorowi Rosji w Polsce zaniepokojenie tym, co wydarzyło się w ambasadzie Moskwie. Na pewno jakaś reakcja ze strony rosyjskiej będzie i wtedy my będziemy się do niej odnosi” - odpowiedział Graś. „Polski MSZ tę sprawę bada. W tej sprawie odbyło się spotkanie z ambasadorem Rosji. Jakie będą reakcje, zobaczymy. Jak będzie rosyjska reakcja, będziemy się do niej, jako polska strona odnosić” - dodał...

TPT/wPolityce.pl/tvn24.pl

Komentarze

anonim2013.11.14 10:18
Uprawianie " polityki na kolanach" nigdy jeszcze nie dało żadnych pozytywnych rezultatów,ale o ty wie każdy kompetentny historyk. W tym rządzie są sprawni i kompetentni tylko specjaliści PR i marketingu..
anonim2013.11.14 10:18
„Nie jestem rzecznikiem prezydenta Putina, więc nie wiem jaka będzie reakcja strony rosyjskiej...” - cieć nie rozumie pytania. M.O. pyta czy rząd będzie się domagał przeprosin, więc niech rzecznik rządu odpowie. Swoją drogą przeprosiny ze strony naszego prezydenta to chyba zbyt wiele jak na jeden incydent wywołany przez chuliganów. Zwłaszcza że spłonęła nędzna budka wartownicza przed wejsciem na teren ambasady. Jakoś za Katyń słowo "przepraszam" nigdy nie padło ze strony rosyjskiej, a tam zamordowano ponad 20 tys. polskich oficerów. Ale skoro ktoś lubi wylizać buty (i nie tylko) sąsiadom ze wschodu to nic na to nie poradzimy. Wolałbym żeby osoby odpowiedzialne zostały schwytane i szybko skazane - to jest najlepsza odpowiedź na ekscesy.
anonim2013.11.14 10:54
jak prowokatorzy opłacani palą osikaną budkę ruskich to wszyscy (prezydent, premier i kto tam jeszcze) kajają się i błagają o wybaczenie a jak sowieci rzucają w ambasadę polską w Moskwie to rząd .....przedstawia opinię ambasadorowi sowieckiemu ....i tak to mniej więcej wygląda jak chłoptasie rządzą
anonim2013.11.14 11:22
Anty-islam Obawiam się, że problemem nie jest p. Graś i jego ułomności dyplomatyczne. Problem polega na tym, że jego mocodawca zajmuje właśnie taką postawę, której ten biedak, nie potrafił po prostu "sprzedać". Problem polega na tym, że to trwa od lat - i jak dotąd, przedstawiane jest jako szczytowe osiągnięcie naszej dyplomacji i naszych stosunków z Rosją. Pozdrawiam, życząc powodzenia w rozwijającej się akcji.
anonim2013.11.14 12:05
Czy wszyscy politycy to tacy 'patrioci' jak p.Graś? W takim razie tchórze nami rządzą...nic dziwnego, że nasz kraj tak wygląda i mnóstwo ludzie z niego ucieka...
anonim2013.11.14 14:23
Mam żal do MO, nie zapytała ciecia kiedy znikną liście z ulic i parków W-wy.
anonim2013.11.14 20:21
To byłoby śmieszne, gdyby nie dotyczyło nas: Polscy chuligani rzucają race i podpalają budę. RU WZYWA nas na dywanik i ŻĄDA przeprosin. My to naturalnie robimy. My skazujemy chuliganów jak na to zasługuje powaga sytuacji. Ich chuligani rzucają race i wywieszają transparent; nasz rząd wyraża właściwe zrozumienie dla sytuacji, która ich zmusiła do takiej akcji wychowawczej (w tym przypadku z elementami dydaktycznymi - z zakresu geografii); Oni chyba wyrażają ubolewanie; Oni skazują swoich, jak za śmiecenie na trawniku. Ich państwo ma nasze państwo w ... ... ... "takim poważaniu". No, tak bywa. Nasz rząd najwyraźniej uważa miejsce naszego państwa "w poważaniu" RU, za właściwe. A to już czarne dno ... "powagi". To jest tzw. "poważna" dyplomacja. Albo nasz "poważny" rząd wie o realnym/groźnym niebezpieczeństwie ze strony naszego największego przyjaciela, i ratuje nam życia tak dbając o "powagę" RU, albo Władimir ma coś "poważnego" na naszych rządzących, albo nasi Politycy nie potrafią stanąć ponad krępującymi ich kompleksami. Sytuacja naszego kraju jest ... "poważna".
anonim2013.11.14 23:07
Cały świat wie, że ruscy urządzają prymitywne akcje odwetowe. Pobili dyplomatę rosyjskiego na Zachodzie? Po chwili w Rosji też pobito dyplomatę, zachodniego. Było chuligaństwo pod ruską ambasadą? Po chwili "przypadkiem" zdarzył się atak na ambasadę polską w Rosji. Same kur..a przypadki! Cały swiat wie, że ruscy to bydlaki, które pod przykrywką nowoczesnych haseł, stosują barbarzyńskie metody, ale wszyscy durniów udają. Jak u nas kiedy w grubych sprawach kryminalno-aferalnych umierają świadkowie po kilku, jak gdyby czekali na swoje samobójstwo w kolejce, a nawet policjanci się topią parami. Takie mamy "przypadki". A co może teraz Graś? W stosunku do Polaków po katastrofie smoleńskiej mógł wiele, ale zrobił gówno, ba, szkodził Polsce. Teraz ma ruskim "podskoczyć"? Nawet nie umie udawać przedstawiciela państwa równego wobec prawa międzynarodowego. Ale Polakom te łajzy wmawiają, że ruskie demokratyczne, grzeczne, prawa przestrzegają, wspólne interesy mamy, współpraca itd. To się nazywa schizofrenia... I tak to jest kiedy się państwo i naród upodla i osłabia oraz rozpieprza sojusze z zachodem. Jakbyśmy prawdziwie dobre relacje mieli z silnymi kolegami z Zachodu, to by się polski MSZ nie musiał zachowywać jak kamerdyner i niewolnik KGBowskiego pułkownika.
anonim2013.11.15 9:58
Kurica nie ptica - Polsza nie zagranica.