11.05.16, 15:57

Mariusz Kamiński: Nie będziemy milczeć o nadużyciach w służbach specjalnych! W czasach PO-PSL nękano opozycję

- Delegatury ABW został związane do składania raportów z marszu w cyklu dobowym, a na 3 dni przed manifestacją - dwa razy na dobę. (…) Zaangażowanie służb w tym przypadku było ponadstandardowe. ABW objęła zainteresowaniem także niektóre zgromadzenia patriotyczne. - mówił koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

- Specyfika służb nie pozwala na publiczną debatę o ich kondycji. Z uwagi na to szereg informacji został przekazany posłom podczas komisji ds. służb. Nie oznacza to jednak, że o nadużyciach będziemy milczeć. Powinny zostać rozliczone, a opinia publiczna będzie poinformowana. - mówił Kamiński

- Służby inwigilowały 52 dziennikarzy. Wobec siedmiu dziennikarzy użyto specjalistycznego sprzętu podsłuchowego. Rewizja w tygodniku „Wprost” była nieuzasadniona i nielegalna. Pretekstem do inwigilacji była afera taśmowa. - dodawał

Minister Mariusz Kamiński mówi o audycie w służbach specjalnych i ujawnia jak były wykorzystywane do nękania opozycji w czasach PO-PSL

„ABW miała w środowisku obrońców krzyża swojego tajnego współpracownika”. Inwigilowano też ks. Małkowskiego oraz blogerówportalu Salon24.pl.

Koordynator ds. służb specjalnych powiedział również, że w CBA niszczono materiały z kontroli operacyjnej lub jej nie stosowano wobec ludzi rządu PO-PSL. ABW inwigilowała środowisko tzw. obrońców krzyża

- Po katastrofie w Smoleńskiej ABW nie podjęła żadnych działań operacyjnych, których celem byłoby ustalenie okoliczności i przyczyn katastrofy. Aktywność ograniczała się jedynie do prostych czynności procesowych. - mówił Kamiński

 

- Skrajnym przykładem było zachowanie wobec obywatela Rosji, który 10 maja 2010 roku zgłosił się do polskiej ambasady w Moskwie. Osoba ta zadeklarowała chęć przekazania służbom możliwości dot. zamachu w Smoleńsku. Kierownictwo wywiadu podjęło decyzję o nieodebraniu tych informacji i przekazaniu tych informacji rosyjskiej FSB! - podkreślał

Kamiński mówił także o inwigilacji uczestników manifestacji publicznych, w tym marszów pro-life! Jego zdaniem ABW inwigilowała uczestników marszu „Obudź się Polsko” w 2012 roku.

- Delegatury ABW został związane do składania raportów z marszu w cyklu dobowym, a na 3 dni przed manifestacją - dwa razy na dobę. (…) Zaangażowanie służb w tym przypadku było ponadstandardowe. ABW objęła zainteresowaniem także niektóre zgromadzenia patriotyczne. - mówił

bg/TVP INFO