11.09.18, 19:00screenshot Youtube - Onet News / Nowoczesna Warszawa - Mokotów

Obrzydliwy atak totalnych! Wykorzystują tragedię i chcą dymisji Patryka Jakiego

Ten atak posłów PO i Nowoczesnej to po prostu skandal. Kamila Gasiuk-Pihowicz i Borys Budka próbują wykorzystać tragedię, jaką jest zbrodnia, do której doszło w sobotę w Warszawie, do zaszkodzenia kandydatowi Zjednoczonej Prawicy na prezydenta miasta stołecznego Warszawy. Chcą dymisji wiceministra sprawiedliwości, ponieważ według nich jest winny całej sytuacji.

Artur K., więzień który w sobotę przebywał na przepustce, miał zamordować swoją konkubinę oraz jej dziecko, po czym sam zgłosił się na policję i już w niedzielę zostały mu postawione zarzuty podwójnego zabójstwa. Został też tymczasowo aresztowany i wiadomo, że złożył obszerne wyjaśnienia.

Nie tragedia jest jednak istotna dla posłów opozycji totalnej, a możliwość jej wykorzystania do ataku na PiS, a w tym przypadku – kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy w zbliżających się wyborach samorządowych. W trakcie konferencji prasowej poseł PO Borys Budka stwierdził:

Gdyby Patryk Jaki był politykiem odrobinę honorowym, to już dzisiaj na biurku premiera leżałaby jego dymisja. Niestety, jak widać, Patryk Jaki nie wyciąga żadnych wniosków, nie składa dymisji, wobec czego my, politycy opozycji domagamy się natychmiastowego zdymisjonowania wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który zamiast wykonywać swoje obowiązki, zajmuje się wyłącznie kampanią wyborczą”.

Tego samego zdania jest posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Według niej Patryk Jaki „nie jest w stanie utrzymać nadzoru nad więziennictwem”. Komentując słowa obojga posłów, Patryk Jaki stwierdził:

To jest coś wyjątkowo obrzydliwego, żeby taką tragedię wykorzystywać w polityce (...) takich tragedii za czasów rządów Platformy było pełno, naprawdę dużo więcej, niż za naszych rządów”.

Wiceminister sprawiedliwości zapowiedział szczegółową kontrolę sytuacji, która miała miejsce w stolicy i podkreśla, że biorą w niej udział doświadczeni sędziowie oraz osoby, które wcześniej pracowały też w służbie więziennej czy osoby z resortu sprawiedliwości.

dam/PAP,Fronda.pl