15.09.21, 15:23fot. fb/między ziemią a niebem tvp/screen

Oświadczenie KEP ws. ochrony dzieci i młodzieży i raportu Komisji badającej sprawę o. Pawła M.

Z głębokim bólem i smutkiem zapoznałem się z wynikami prac Komisji eksperckiej badającej sprawę o. Pawła M. oraz postępowania przełożonych zakonnych. Pragnę przede wszystkim wyrazić moją bliskość, współczucie i wsparcie osobom zranionym, które choć były dorosłe, okazały się bezbronne wobec psychomanipulacji bazującej na pseudoteologii, a także wobec przemocy fizycznej oraz wykorzystywania seksualnego ze strony zakonnika. Niestety zostały one również skrzywdzone przez brak zrozumienia i wsparcia ze strony władz Zakonu. Wszyscy jesteśmy tym osobom winni wdzięczność i szacunek za odwagę i determinację w ujawnieniu zła, którego doświadczyły i z którego skutkami mierzą się do dzisiaj.

Dziękuję też zaangażowanym w prace Komisji. Wiem, jaki ogrom pracy wykonali i jak bardzo było to dla nich obciążające. Nie mam wątpliwości, że czynili to, kierując się autentyczną troską o osoby skrzywdzone i prawdziwą miłością do Kościoła. Jestem również blisko braci Dominikanów, a także tych, którym posługują. Doceniam odwagę i pokorę stanięcia w prawdzie, która boli i zawstydza, ale też oczyszcza i umożliwia zdrowienie. Wszyscy w Kościele musimy wyciągnąć wnioski z prac Komisji, a szczególnie wziąć sobie do serca jej rekomendacje, aby jednoznacznie stawać po stronie pokrzywdzonych i skutecznie chronić najsłabszych.

Przekazuję również wyrazy serdecznego wsparcia dla dobrych, gorliwych kapłanów i zakonników, którzy niezasłużenie będą się musieli mierzyć ze skutkami ujawnienia gorszących zdarzeń w tej sprawie w swojej codziennej pracy i relacjach z ludźmi. Modlę się za nas wszystkich, których rani i gorszy to zło, abyśmy z tej próby wyszli umocnieni, ufając, że Jezus jest z nami w tym bolesnym doświadczeniu.

+ Abp Wojciech Polak
Metropolita Gnieźnieński, Prymas Polski
Delegat KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży


mp/episkopat.pl

Komentarze

rebeliant2021.09.19 10:32
Oj panie Polak nie ma co kręcić, aby tylko chfałka praprzyczyny dobrze widziana zawsze i wszędzie. Jezus nie poniósł krzywdy gwałtu, choć miał dać świadectwo. Wręcz przeciwnie on był pod specjalną ochroną z tego względu. Ktoś taki nie jest godzien nazywać się zbawicielem wobec ofiar takich krzywd, gdyż nie ma ran bliźnich. Jezus to mityczna postać dobra na tamte czasy, ale obecnie jego podstępna rola zostaje obnażona - jest on kneblem dla ofiar, a także wszystkich "podludzi" pracujących na chfałkę pana. Z krzywdy gwałtu nie ma uzdrowienia oszuście Jezusie i swoje-jego ojcu Jahwe. W gwałcie jest jedynie brutalne otrzeźwienie jeśli chodzi o pogląd dotyczący posiadania wszechmocy - sprzeczny z "wielce miłosiernym" zamysłem ojej ojej klękajcie narody domniemanego Jahwe. Brednie o zdrowieniu możecie wciskać w akcie gwałtu na umysłach i świadomościach - ale w rzeczywistości takowe nie następuje. W gruncie rzeczy ofiary gwałtów zbawiły mnie od Jahwe, który usiłuje sterroryzować swoim "miłosierdziem" dysponowanie wszechmocą. Dlatego ja składam im pokłon jako moim zbawicielom i wi ich imię wypędzam demona Jahwe. Ponoć Jahwe i jego aniołowie strącili Szatana z nieba... - skoro się tym chwalą, to wiele o nich to świadczy. A ja sobie myślę, że to Szatan w swej potędze i cierpliwości ustąpił miejsca szajce Jahwe, aby ci się wykazali swoimi zamysłami. I co ? I przez wieki dręczyli ludzi rozmaitymi krwawymi bóstwami, aby w pewnym momencie siebie zareklamować jako tego wspaniałego i godnego zaufania. Szatan natomiast od razu wskazuje, że wszechmoc jest właściwa - ciekawe jak wówczas ten nieskończenie miłujący c h u j o z a by sobie poradził ? Jak widać bez podtapiania i "przyznaj się" nawet miłujący buk nie jest w stanie sobie poradzić.
Oświadczenie KEP2021.09.16 12:38
wydane, nie zawiera żadnych konkretów i na tym koniec. Interes się kręci dalej. Dopóki będą owce i barany do dojenia i strzyżenie, dopóty będą pasterze.