06.05.15, 20:43

Oto jeden z dowodów na istnienie Boga. Ciało św. Charbela się nie rozkłada!

Ten maronicki mnich już za życia miał opinię świętości. Zamieszkał w pewnym oddaleniu od współbraci, w małym domku, gdzie mógł modlić się w jeszcze większej samotności. W swojej pustelni spędził ostatnie 23 lata swego życia. Nie cierpiał na żadne poważne choroby,  16 grudnia 1898 roku podczas odprawiania mszy świętej dostał udaru mózgu i zmarł. Stało się to w wigilię Bożego Narodzenia  1898 roku. Zgodnie ze zwyczajem został pochowany na klasztornym cmentarzu, a jego niezabalsamowane ciało zostało ubrane w habit i złożone w grobie bez trumny.

Po jego pogrzebie miejsce zjawisko zapowiadające coś niezwykłego: oto nad jego grobem pojawiła się poświata świecąca przez wiele tygodni! Gdy po kilku miesiącach władze klasztoru dokonały ekshumacji okazało się, że ciało świętego jest w doskonałym stanie. Wydobywała się z niego tajemnicza ciecz podobna do oleju. Zjawisko nie ustawało pomimo usunięcia wnętrzności i prób osuszenia ciała. Odtąd ta ciecz stała się relikwią, którą wierni mogą otrzymać w sanktuarium. W 1927 roku mumia podlegała badaniom, a następnie złożono ją do nowej metalowej trumny, którą zamurowano w klasztorze. Lecz oto, znów w 1950 roku z tego kamiennego grobowca znów zaczęła się sączyć ciecz. Wówczas powtórnie otwierano grób i ponownie stwierdzono, że ciało nadal zachowało elastyczność  i temperaturę ciała osoby żyjącej. Obecnie, choć ciało świętego ukryte jest w sarkofagu i nie można go oglądać, jest ono stale zachowane w dobrej kondycji. Jego wygląd pokazują nam zdjęcia archiwalne, jedno z nich  prezentujemy jako ilustrację do tego artykułu.  

Najlepiej osobiście przekonać się o mocy wstawiennictwa św. Charbela i pojechać z nami na pielgrzymkę do Libanu!

Tekst pochodzi ze strony www.charbel.com.pl

Komentarze

anonim2015.05.6 21:14
@Finch "Gdy po kilku miesiącach władze klasztoru dokonały ekshumacji okazało się, że ciało świętego jest w doskonałym stanie. Wydobywała się z niego tajemnicza ciecz podobna do oleju. Zjawisko nie ustawało pomimo usunięcia wnętrzności i prób osuszenia ciała." Przeczytaj ponownie i zwróć uwagę na kolejność zdarzeń.
anonim2015.05.6 21:57
"Obecnie, choć ciało świętego ukryte jest w sarkofagu i nie można go oglądać" A ja mam w domu smoka na złotym łańcuchu. Powaga! Tylko akurat nie można go oglądać...
anonim2015.05.6 22:43
Przeczytajcie jeszcze raz ,uważnie ze zrozumieniem:NIE ROZKŁADA SIĘ.
anonim2015.05.6 23:01
Kolejny trup który niby się nie rozkłada. Ok, załóżmy że nie, jak to dowodzi prawdziwości Waszego boga?
anonim2015.05.6 23:03
"16 grudnia 1898 roku [..] w wigilię Bożego Narodzenia 1898 roku" a to niby według jakiego kalendarza? bo ani do juliańskiego, ani do gregoriańskiego nie pasuje...
anonim2015.05.6 23:05
http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?t=15391
anonim2015.05.6 23:06
Happy Meal też się nie rozkłada. Co więcej, zachowuje smak i aromat świeżo przygotowanego przez długie miesiące. Czy to cud?
anonim2015.05.6 23:56
Tu dokument z otwarcia trumny z 1950 r. https://youtu.be/zyexpB9sYow
anonim2015.05.6 23:59
Cuda za wstawiennictwem św. Charbela http://adonai.pl/cuda/?id=29
anonim2015.05.7 7:44
Jak słaba musi być wasza wiara, drodzy frondokatolicy, że potrzebujecie dowodów?
anonim2015.05.7 8:44
hamburgery z McDonalda, tez nie gnija i nie plesnieja…. czyzby kolejny dowod?
anonim2015.05.7 8:48
No to z tytułem pojechaliście, dając powód do kpin różnym "mózgom"....
anonim2015.05.7 10:26
Wielu swietych sie nie rozklada i sa wystawieni.
anonim2015.05.7 12:02
Zmumifikowane ciało, którego nikt nie może oglądać podobno się nie rozkłada! Szach-mat ateiści! Jeśli ktoś jest w stanie uwierzyć w rajskie ogrody, mówiące węże, łódki ze wszystkimi gatunkami zwierząt i chodzenie po wodzie, to krytyczna analiza przyjmowanych informacji widocznie nie jest jego mocną stroną.
anonim2015.05.7 20:46
@Air... @Obywatel Nieważne co, byle coś pierdnąć co nie?.. na ciele Lenina jest więcej środków balsamujących niż wody w jeziorze bajkał, ale Wy musieliście oczywiście porównać go do św. Charbela którego ciało nie było w żaden sposób balsamowane. O fenomenie wypływającego oleju już nie wspomnę, wobec, którego nauka jest bezradna. Oczywiście Was takie znaki nie zastanawiają bo dla Was takie zjawiska są codziennością, więc można se porechotać.
anonim2015.05.9 21:16
Ale wy jesteście po.ebani