27.02.19, 11:45lisicki_twitter.jpeg

Paweł Lisicki dla Frondy: Lewica nie chce oczyszczenia Kościoła - chce go zniszczyć

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Joanna Scheuring-Wielgus chce postawić Kościół katolicki przed Trybunałem Stanu w Hadze, redaktor Siekielski, uczestniczy w przewróceniu pomnika ks. Jankowskiego i zapowiada film dokumentalny, który ma pokazać jak wielkim problemem jest pedofilia w polskim Kościele. O czym to świadczy? Do czego niektórym środowiskom potrzebny jest atak na Kościół?

Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Do Rzeczy”: W przypadku wypowiedzi pani Joanny Scheuring-Wielgus, mamy do czynienia z zupełną ignorancją. Pani Wielgus, zgłasza swoją kandydaturę do Parlamentu Europejskiego i zapowiada, że jak będzie europosełem, to postawi Kościół katolicki przed Trybunałem w Hadze - tak jakby jedno z drugim miało jakiś związek, a nie ma.

Czy na pewno?

Nie ma żadnego związku ani pośredniego ani bezpośredniego pomiędzy tym, że jest się parlamentarzystą w PE i w związku z tym można kogokolwiek oskarżać przed Trybunałem w Hadze. Natomiast, warto zwrócić uwagę na fakt, że osoby tego typu, które pan redaktor wspomina bardzo często mówią, że chodzi im jedynie o oczyszczenie Kościoła, zapewniają przy tym, że chcą go „uzdrowić”, co jest oczywistym kłamstwem. Chodzi tu wyłącznie o zniszczenie Kościoła, a jego kryzys związany z przypadkamii pedofili, jest traktowany jako instrument przy pomocy, którego uda się Kościół zaatakować.

Czemu ma to służyć?

Próbują robić to na dwóch płaszczyznach, pierwsza z nich, to próba delegalizacji Kościoła, próba powiedzenia, że Kościół jest instytucją niemalże kryminalną, przestępczą, która skrywa w swoim gronie ludzi, którzy dopuszczają się przestępstw i w związku z tym należy ją traktować jak mafię.

O czym to świadczy?

Jest to coś absolutnie obrzydliwego. Fakt, że pani Wielgus potrafi jechać do papieża tuż przed szczytem dotyczącym pedofilii, jednocześnie twierdząc, że ten sam papież stoi na czele mafijnej instytucji jest czymś moralnie obrzydliwym.

Jaki w tym sens? Gdzie tu logika?

Nie ma to oczywiście żadnego logicznego sensu, jest tylko przejawem niechęci i agresji.

Pani Wielgus i podobni jej politycy, próbują zbudować wrażenie jakby niemal każdy ksiądz był w mniejszym czy większym stopniu zaangażowany to pedofilię. Niewątpliwie jest to tworzenie wyjątkowo obrzydliwego stereotypu, po to, by burzyć autorytet moralny Kościoła, by podważyć jego pozycję i wizerunek. Cel jest jeden: jeśli ktoś będzie mial do czynienia z księdzem powinien mieć z tyłu głowy skojarzenie, że ma do czynienia z potencjalnym pedofilem.

W jakim stanie jest polski Kościół? O czym mówią fakty? Czy jesteśmy w jakimś kryzysie?

Zachowania pani Wielgus i innych tego typu polityków, nie miałyby miejsca, gdybyśmy nie mieli do czynienia z kryzysem, ci politycy na nim żerują. To, że kryzys występuje niestety jest prawdą, co pokazuje spotkanie biskupów ws. pedofili w Rzymie.

Mimo, że przypadków pedofili jest w Kościele niewiele, to jednak czasem do niej dochodzi, a nie powinno wcale. Natomiast, innym problem jest to, w jaki sposób podchodzi się do sprawy, jak pokazuje się proporcje i sposoby na rozwiązania tego problemu. Warto zwrócić uwagę, że wrogowie Kościoła raczej wykorzystują ten problem do ataku, który ma przyczynić się do zniszczenia Kościoła, twierdzą oni wręcz, że pedofilia wynika z doktryny Kościoła, co jest oczywistym absurdem.

Czy zgodził by się Pan z tezą, że im słabszy Kościół, im mniejszy jego autorytet tym większe poparcie dla partii typu Platforma, Wiosna czy Nowoczesna – a im Kościół silniejszy, tym większe poparcie dla partii takich jak PiS, stad atak na Kościół jest po prostu celową strategią brudnej kampanii wyborczej?

Myślę, że przytoczona przez pana teza, ma w sobie dużo prawdy, choć ja może tak mocno bym tego nie wyraził. Niewątpliwie, silny Kościół oznacza, że jego członkowie uznają jego nauki moralne, i jeśli jest tak, że niektóre partie takie jak np. „Wiosna” Biedronia, „Zieloni”, „Razem” czy w pewnym sensie PO (szczególnie jeśli patrzymy na nią przez pryzmat Warszawy) w jawny sposób odrzucają naukę Kościoła, dotycząca np. homoseksualizmu, in-vitro, aborcji, to w oczywisty sposób poparcie dla nich będzie mniejsze. Natomiast, im mniejszy autorytet, im mniej ludzi przywiązanych do zasad moralnych tym większe poparcie dla partii walczących z Kościołem.

Jakiś przykład?

Za przykład może służyć tu Irlandia, czy inne państwa zachodniej Europy, gdzie skutecznie uderzono w autorytet Kościoła jako nauczyciela. Tam gdzie zwyciężył stereotyp, że ksiądz to pedofil, tam Kościół został zaatakowany w punkt, który był jego najmocniejszą stroną.

To znaczy?

To znaczy w system edukacji. Jednym z najważniejszych elementów Kościoła był wpływ na wychowywanie młodych ludzi. Jeśli teraz udało się zniszczyć ten autorytet, udało się zbudować negatywny wizerunek Kościoła, to w oczywisty sposób odcięło się go od roli wychowawczej – w konsekwencji wyrasta pokolenie, dla którego Kościół w przyszłości przestanie być ważnym punktem odniesienia. Takiemu pokoleniu łatwiej będzie wmówić, że takie kwestie, jak: życie, śmierć, płeć, są czymś czysto umownym.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

andrzejhahn32019.02.27 21:47
kosciol katolicki jest to zbrodnicza organizacja i jak kazda takowa organizacja powinien zostac nie tylko zniszczony ale i zdelegalizowany
Bawełna Polityczna2019.02.27 14:22
Kiedy myślę o oczyszczaniu pani Wielgus, przypomina mi się powiedzenie "Ubrał się diabeł w komżę i na Mszę św. dzwoni." Ona byłaby dobrą czekistką niczym Luna Briegstigerowa albo kapo w obozie dla zakonnic.
www2019.02.27 14:12
Pedofife i pederaści wśród duchowieństwa nie są sankcjonowani prawem Kościoła, więc nie można mówić o tym, że ich obecność ten Kościół reprezentuje. To zasadnicza różnica. Podobnie nie można sobie pozwalać na mówienie, że policja jest po to, żeby brać łapówki. Branie łapówek nie jest zgodne ze statutem policji i nie jest dla niej reprezentatywne. Zatem przypadki łapówkarstwa, mimo że się wydarzają, nie są sankcjonowane prawnie. Policja ze swojej zasady jest po to, aby utrzymywać porządek. Analogicznie, wartościowe i potrzebne zadania ma Kościół, mimo że wbrew tym zasadom niektórzy jego członkowie realizują własne prywatne cele. Nie należy ich jednak nazywać Kościołem, tak jak łapówkarzy nie należy nazywać strózami prawa.
Maria Błaszczyk2019.02.28 19:48
Otóż nie. Sytuacja byłaby analogiczna, gdyby policja miała tajną instrukcję, jak reagować, gdy zagrozi jej, że sprawa łapówek wyjdzie na jaw, opisującą dokładnie, jak zastraszać ofiary, jak prowadzić śledztwo, by nikt się o sprawie nie dowiedział itd. Tu nie chodzi o prywatne cele tego czy innego zboczeńca. Chodzi o to, że zwierzchnik takiego draieżnika wychodzi i z mocą świętego autorytetu mistycznego ciała Chrystusa opowiada, jak to ksiądz jest ofiarą bachora, co lgnął i go w grzech wciągnął. Chodzi o dziesiątki biskupów w każdym kraju, gdzie sprawę zbadano, którzy zboczeńców przenosili do innych parafii, zapewniając im świeży dziecięcy towar. Chodzi o to, że ten czy inny zakonnik zabiera drobną małą dziewczynkę na spotkania z kolegami, a żaden z nich nie zauważa nic niestosownego w tym, że śpi z nią w łóżku.
elementanimalny2019.02.27 13:08
Bo oczywiście geje, pedofile i oszuści wśród duchowieństwa to wina nie ich samych, a lewicy która wyciąga ten syf na światło dzienne.
KleroPudelWstawiaSięZaKleroZbokami2019.02.27 12:45
Kler próbuje oczywiście odwracać kota ogonem, również głosami swoich wiernych pudli. Czyli zbierają się na sabaty w Watykanie i obradują nad tym, jak przedstawić oskarżenia kleru jako "próbę zniszczenia kościoła" i "atak na chrześcijaństwo". Nie, nie, obleśne pierdziochy w złotych sztach - ten "kryzys" i atak na zboczeńców to dlatego, że gwałcicie ministrantów i zmuszacie kleryków do stosunków homoseksualnych. Robicie to niby przebrani za półkobiety, ale od kiedy można identyfikować ślady DNA na komeżkach i rajstopkach, prawda wyłazi na wierzch a ofiary idą do sądów po odszkodowania. Tego już nie zatrzymacie - po prostu postęp medycyny, kryminalistyki i światowy obieg informacji obnażył, czym jest kler katolicki.
lolek kremowka2019.02.27 12:39
A kościół nie chce się oczyścić - tak jak w czasie reformacji - tak i dziś - wyuzdanie seksualne, mamona i władza
Reytan2019.02.27 12:36
Komuchy zamordowaly kilka milionow Polakow,i szykuja sie do dokonczenia swego krwawego dziela.
Naczelny2019.02.27 13:37
Do psychiatryka marsz.
www2019.02.27 12:31
Oczywista racja Lisickiego. Scheuring-Wielgus chodzi o zdyskredytowanie Kościoła, a docelowo o zniszczenie go. Bynajmniej nie chodzi jej o oczyszczenie go. Podobnie było ze Smarzowskim i jego "Klerem", też mówił, że zrobił ten film aby oczyszczać Kościół. Jest to oczywista oczywista nieprawda, bo chodziło mu jedynie o zrobienie kasy na żerowaniu na prymitywnych instynktach ludzkich z pozycji tchórza. Do kompletu brakuje Kiszczaka "oczyszczającego" Kościół mordowaniem Popiełuszki, albo Urbana szkalujcego Jana Pawła II.
ciekawski2019.02.27 12:30
Oj i znowu wszyscy winni, że atakują kościół, bo on sam taki święty.
anonim2019.02.27 12:05
Kościoła nikt nie musi niszczyć, Kościół na naszych oczach rozpada się od wewnątrz. Zniszczył się sam za pomocą pychy, obłudy, arogancji, zachłanności i nienasycenia. Oczywiście te wszystkie grzechy i grzeszki nie są nowe, one były obecne w tej instytucji przez wieki. Ale dopiero niedawno (w skali historycznej) Kościół stracił większość swojej władzy (rządzą nami ludzie wybrani w demokratyczych wyborach, a nie "panujący z łaski Boga"), dopiero od niedawna możliwy jest swobodny, szybki i nieograniczony przepływ informacji w społeczeństwie. Polskę też czeka scenariusz irlandzki. Może nie za 5 czy 10 lat, ale za 50 katolicy będą tu już mniejszością.
Mateusz2019.02.27 11:58
Zgadza się. Organizacje przestępcze, winne zbrodni przeciwko ludzkości niszczy się i wypala żywym ogniem. Nie bardzo jest o czym dyskutować. Warto jedynie zapamiętać towarzysza Lisickiego jako obrońcę przestępców - czas rozliczeń przyjdzie szybciej, niż się prawiczkom wydaje.