08.12.15, 16:01

Piękny polski akcent na otwarciu Roku Miłosierdzia!

Liturgii Mszy rozpoczynającej Rok Miłosierdzia towarzyszył szczególny polski akcent. Tuż przy ołtarzu wystawiona została ikona Matki Bożej Bramy Miłosierdzia, która na stałe znajduje się w greckokatolickim sanktuarium w Jarosławiu. O jej istnieniu dowiedział się Papież w ubiegły piątek 4 grudnia od kaznodziei Domu Papieskiego o. Raniero Cantalamessy OFMCap. Zaraz też zapytał, czy byłoby możliwe jej sprowadzenie na tę wyjątkową Eucharystię.

W iście ekspresowym tempie, przy ogromnym zaangażowaniu polskiej ambasady przy Stolicy Apostolskiej i życzliwości konserwatorów zabytków w kraju, udało się uzyskać niezbędne pozwolenia. Specjalny konwój z ikoną dotarł z Jarosławia do Watykanu wczoraj rano. W grupie zabezpieczającej przejazd był dyrektor tamtejszego muzeum „Kamienica Orsettich” Jarosław Orłowski, który mówi o historii tego wyjątkowego obrazu.

„Jest datowany na XVII w., nie później niż 1640 r. Pierwotnie znajdował się w małej cerkiewce Zaśnięcia Matki Bożej. Bogaci mieszczanie Wapińscy ufundowali nową cerkiew, w której ten obraz został umieszczony. Lata I wojny światowej, okres międzywojenny, druga wojna i wreszcie komunistyczny beton doprowadziły do tego, że cerkiew popadła w totalną ruinę. W tamtych czasach nie było takich przepisów jak teraz. Milicja protokołem przekazała obraz do muzeum. Rozsądek każe czynić dobre rzeczy, więc ta ikona dalej jest w cerkwi, mimo że formalnie jest własnością muzeum” – powiedział dyrektor Orłowski.

Ikona od wieków cieszy się w Jarosławiu niesłabnącym kultem. Mówi proboszcz tamtejszego greckokatolickiego sanktuarium maryjnego „Brama Miłosierdzia”, ks. Krzysztof Błażejewski.

„Początki kultu cudownej ikony Bramy Miłosierdzia sięgają XVII w. W okresie powojennym świątynia była zniszczona, ale ten szczególny kult, ten duch maryjny Słynącej Łaskami, nigdy nie zanikł. Widać to było przez modlitwy i ofiary, jakimi wierni obdarowywali cudowną ikonę miłosierdzia. Kult ciągle rozwija się. 18 sierpnia 1986 r. ówczesny Papież pobłogosławił i poświęcił korony dla tego obrazu” – powiedział ks. Błażejewski.

Ikona ma jeszcze jeden wyjątkowy wątek związany z aktualnym pontyfikatem. Mówi ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Piotr Nowina-Konopka.

„Pod koniec lat czterdziestych, gdy Ukraińcy dość masowo emigrowali, w tym także do Buenos Aires, zamówili tam kopię tego swojego ukochanego obrazu grekokatolickiego. Ta kopia ozdabiała cerkiew greckokatolicką w Buenos Aires, w której, zrządzeniem opatrzności, młody człowiek, który nazywał się Jorge Mario Begoglio, był ministrantem u ks. Stefana Czmila. Młody Jorge Bergoglio, z pewnością klęcząc przy ołtarzu, widział ten obraz. I to jest ta sama ikona, którą musi znać z Buenos Aires” – powiedział ambasador Nowina-Konopka.

kad/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2015.12.8 21:10
Świat jest mały... :-)