06.11.14, 18:56fot. media

Policja w działaniu a służba obywatelom

Po ponad roku od incydentu na ulicy Mazowieckiej przed klubem Enklawa w Warszawie, światło dzienne ujrzał film, który zdaje się potwierdzać wersję wydarzeń kreśloną przez posła Przemysława Wiplera. Według niej, to nie poseł zaatakował funkcjonariuszy policji, ale sam padł ofiarą policyjnej agresji. Mimo że na wszystkie dowody w tej sprawie przyjdzie nam jeszcze poczekać, to niezaprzeczalnie jest to kolejny ewidentny przykład brutalności polskiej policji.

Prawie codziennie słyszymy w mediach o brutalności funkcjonariuszy polskiej policji, nadużyciu przez nich władzy, przekraczaniu uprawnień oraz łamaniu prawa. Najczęściej wyłania nam się z tego obraz państwa, w którym w konfrontacji z policją, zwykły obywatel prawie zawsze stoi na przegranej pozycji.

Wielu policjantów czuje się tak, jakby stało ponad prawem. Świadczy o tym dobitnie zachowanie funkcjonariuszki policji, która nie miała żadnych oporów żeby bić pałką, posiadającego immunitet poselski, Przemysława Wiplera. Podobnych sytuacji, w których Bogu ducha winni ludzie zostali potraktowani przez policję, jak bandyci, każdego roku są w Polsce dziesiątki, jak nie setki. Jeżeli w tak karygodny sposób zachowuje się formacja, której głównym zadaniem jest ochrona obywateli, to jak my, zwykli obywatele mamy mieć zaufanie do policji?

Film przed wyborami

Nie jest przypadkiem, że film pokazujący pobicie Przemysława Wiplera przez policję, ujrzał światło dzienne tuż przed wyborami samorządowymi, w których ubiega się on o fotel prezydenta Warszawy. Niemniej jednak, rok temu na ulicy Mazowieckiej, ewidentnie mieliśmy do czynienia z karygodnym zachowaniem się funkcjonariuszy policji względem polskiego posła. Na filmie wyraźnie widać bowiem, że zastosowała ona środki całkowicie niewspółmiernie do zaistniałej sytuacji. Ów film jest również dowodem na kompromitację niektórych mediów, które wbrew zasadzie domniemania niewinności, już pierwszego dnia po owym incydencie, zlinczowały medialnie posła Wiplera.

Mimo że na wyrok sądu przyjdzie nam jeszcze poczekać, to widoczne na filmie zachowanie polskiej policji było kolejną odsłoną, zupełnie niepotrzebnej brutalności funkcjonariuszy względem obywateli, których winna chronić.

Wielu Polaków nie ma zaufania do policji i traktuje ją wręcz, jak milicję

Widać wyraźnie, że w Polsce potrzebna jest reforma policji, taka, jaka miała miejsce chociażby w Gruzji, gdzie zbudowano tę formację praktycznie od podstaw. Nie chodzi tu bowiem tylko o zmianę logo czy brzydkich mundurów, w których polscy funkcjonariusze wyglądają dziś, jak dresiarze, ale przede wszystkim o zmianę podejścia polskiej policji do zwykłego obywatela, do którego dzisiaj podchodzi ona z pozycji siły i z pewnego rodzaju wyższością. Objawia się to chociażby na poziomie lekceważącego zwracania się przez niektórych funkcjonariuszy do obywateli per "Ty". Młodzi policjanci zamiast bowiem uczyć się od swoich starszych kolegów kulturalnego i życzliwego podejścia do obywatela oraz samodzielnego myślenia, najczęściej uczą się od nich bezmyślnego i beznamiętnego wykonywania rozkazów. Oczywiście wykonywanie rozkazów to podstawa w tej służbie, ale miedzy byciem zdyscyplinowanym i posłusznym, a byciem beznamiętnym służbistą istnieje kolosalna różnica. Trudno jednak winić tylko policjantów. Funkcjonują oni bowiem w takim systemie, jaki jest im dany i robią to, na co się im pozwala, a pozwala się im na dużo.

O kobietach w policji mówi się często, że brak siły nadrabiają agresją. Film z zatrzymania posła Wiplera zdaje się potwierdzać tę tezę. Policjantka bez żadnej potrzeby bije bowiem pałką leżącego na ziemi Przemysława Wiplera, którego nie potrafił wcześniej skutecznie obezwładnić jej partner. Po raz kolejny pokazuje to, że również wyszkolenie polskich policjantów i ich profesjonalizm pozostawiają wiele do życzenia.

Policjanci powinni być odpowiednio przygotowani do pełnienia swojej służby, nie tylko pod względem fizycznym, ale przede wszystkim pod względem intelektualnym i psychicznym. Nie mogą się mścić i nadużywać władzy, ale muszą trzymać nerwy na wodzy i działać zgodnie z prawem oraz w granicach prawa. Bandyta ma się policji bać, a zwykły obywatel ma ją szanować. Aby tak jednak było, funkcjonariusze policji, którzy złamią prawo, nie mogą być kryci przez swoich kolegów i zwierzchników, jak to często się wśród nich zdarza, w ramach solidarności środowiskowej. Jeżeli bowiem nie zmieni się tego, to wielu policjantów nadal będzie czuła się zupełnie bezkarna i będzie nadużywała swoją pozycję.

Obecnie tam gdzie policja powinna okazywać swoją siłę i zdecydowanie, często jest słaba i bezradna. Tam zaś gdzie nie powinna używać siły, nadużywa jej, zachowując się często tak, jakby każdy obywatel był potencjalnym bandytą.

W Polsce nie będzie oczywiście w przyszłości tak, jak w Gruzji, gdzie po reformie policji, młodzież bawi się w klubach do jej oficjalnego hymnu. Najważniejsze jednak aby społeczeństwo nie bało się policji i miało do niej szacunek. Żeby jednak tak w ogóle było, musi ona wreszcie zmienić swoją mentalność i nastawienie do obywateli.

W Polsce mamy oczywiście wielu wspaniałych policjantów, którzy służą obywatelom i swoją pracę wykonują uczciwie i pieczołowicie. Tym bardziej jednak powinni oni dążyć do oczyszczenia policji z ludzi, którzy szargają jej opinię, nie chcąc służyć społeczeństwu i wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję do panowania nad ludźmi i leczenia w ten sposób swoich kompleksów. Oczywiście wszędzie znajdą się zakały, które przynoszą hańbę i ujmę całej formacji. W polskiej policji jest ich jednak wyjątkowo dużo, gdyż wciąż mentalnie tkwi ona jeszcze w poprzednim systemie, gdzie to jednostka służyła państwu, a nie państwo jednostce.

Policjanci muszą wreszcie zrozumieć, że służba państwu, to służba społeczeństwu, gdyż głównym zadaniem państwa jest służba jego obywatelom. Bez zrozumienia tej podstawowej rzeczy,  nic się w tej kwestii nie zmieni i nadal będziemy mieli do czynienia z naruszaniem praw obywatelskich, przez ludzi, których obowiązkiem jest stać na ich straży. Ryba psuję się jednak od głowy i jeżeli w polityce nadal będzie panowało przyzwolenie na olewanie obywateli, to nie łudźmy się, że stosunek policjantów do obywateli ulegnie jakiejkolwiek zmianie.

Gabriel Kayzer

Komentarze

anonim2014.11.6 16:38
Polacy wyszli na ulicę i ... przeszli ok 20 m (blokując jeden pas w al Szucha co o tej porze nie zakłócało ruchu ulicznego) po czym natknęli się na kordon policji. Po krótkich przepychankach ustąpili. Ale to był dopiero początek ... https://www.youtube.com/watch?v=VPQVv25nPRE Ok 2 min policjant w akcji. Nawet inni policjanci widzą, że to atak furii i pacyfikują go. Biedak tak się zgrzał, że musiał ściągnąć kominiarkę. Okazuje się, ze jest to ... "poszkodowany". Został "pobity" przez takiego "osiłka" jak Bosak. Potem płaczliwym tonem skarżył się, że musi zeznawać w dniu wolnym. Dzięki jego kłamliwym zeznaniom młodym ludziom grożą lata więzienia. Drugi przykład : Ok 1.20. jeden z demonstrantów przechodzi (bokiem do szpaleru policjantów) i jeden z funkcjonariuszy w tym momencie atakuje nic nie spodziewającego się demonstranta. Następnie większa grupa policji wpada w tłum i wyciąga dwóch przypadkowych demonstrantów. Dalej widać, że najwyraźniej wytypowani na "sprawców" ... napadu kiedy juz są wynoszeni przez policję nie stawiają oporu, nie wyrywaja sie, nie widać z ich strony zadnej agersji - raczej bezbrzeżne zdziwienie. http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,protest-narodowcow-na-ulicach-przepychanki-z-funkcjonariuszami,126154.html PS Profesjonalizm policji i innych służb mundurowych polega także na tym, że podczas czynności służbowych kontrolują swe emocje. Skoro już furiat przeszedł pomyślnie testy i dostał się do policji to po takim wydarzeniu przełożeni powinni przeanalizować jeszcze raz jego przydatność do służby. PS PS Nie jest to pierwszy niepokojący przykład na to, że policja ma ewidentny problem z profesjonalizmem stróżów prawa. Od 0.50 do 1.30 https://www.youtube.com/watch?v=KqnYwNiodYA Na początku - zatrzymanemu(pobitemu) także postawiono zarzut napaści na policjanta. PS PS W sumie to nie trzeba rewolty. Wystarczy naprawdę masowy protest jak w przypadku ACTA. Zamieszki z kolei mogą (tak jak na Węgrzech) doprowadzić do zmiany rządu z antynarodowego na narodowy. Może jak zabiorą lemingom stołki spod czterech liter (kataser) to wreszcie rusza się .... Zastanawia i co tu kryć - nie nastraja optymistycznie obojętność Polaków wobec coraz to częstszych represji. Policja mało tego, że jest coraz to bardziej dyspozycyjna to jeszcze ta dziecinada. Czy za komuny bywało tak, że zomowcy po pobiciu demonstrantów ciągali po sądach i placzliwym głosem skarżyli się, że musieli pofatygowac się "z wolnego" ?
anonim2014.11.6 17:05
Opiszę sytuację z Meksyku. W Guadelupe nie ma specjalnych parkingów dla autobusów. Sanktuarium stoi w mieście o ogromnym ruchu ulicznym. Podjechaliśmy autobusem stając przy lewym krawężniku, w miejscu nieprzeznaczonym do postoju. Wyjścia były od strony ulicy. Natychmiast zjawił się policjant, zablokował dla ruchu sąsiedni pas, aby pasażerowie w bezpieczny sposób mogli opuścić pojazd. Gdy wyszła ostatnia osoba, policjant po prostu sobie poszedł.
anonim2014.11.6 17:58
1.Wipler nie ujawnił się że jest posłem. 2.Został potraktowany jak pijak wtrącający się do interwencji 3.Na filmie wyraźnie widać, jak roztrąca interweniujących policjantów. 4.Reakcja policjanta była prawidłową. Należy spacyfikować agresora. 5.Zgoda co do jakości interwencji. Podejrzewam że po usłyszeniu kilku kur......dziewczynie puściły nerwy. Świadczy to też o kondycji fizycznej funkcjonariuszy, której zabrakło, aby skutecznie menela.
anonim2014.11.6 18:10
Rumcajsowi-owa życzę aby trafił na kilku niewyszkolonych, a wkurzonych i sfrustrowanych gówniarzy w policyjnych mundurach, którzy oleją jego UB/SB-cką legitymację emeryta i spuszczą mu łomot...będzie Rumcajs-owa szybko zmieniał zdanie... a to co widać i na filmie i na ulicach "na żywo" dowodzi tylko, że zdecydowana większość policjantów nie ma żadnego wyszkolenia, widać poważne braki w inteligencji i intelekcie, rażące braki w umiejętnościach (strach im dawać jakakolwiek broń do ręki bo zrobią krzywdę sobie i innym) i mentalność jak w państwie totalitarnym - czyli "panowie władza", a tymczasem w normalnym państwie prawa i demokratycznym policjant jest sługa obywatela, a nie "władzą" - wniosek: żyjemy ciągle w państwie totalitarnym.
anonim2014.11.6 18:39
Rumcajs-owanapisał: 1.Wipler nie ujawnił się że jest posłem. 2.Został potraktowany jak pijak wtrącający się do interwencji 3.Na filmie wyraźnie widać, jak roztrąca interweniujących policjantów. 4.Reakcja policjanta była prawidłową. Należy spacyfikować agresora. *** Oglądałeś to nagranie? Całe? Poniżej zamieszczam link - obejrzyj uważnie jeszcze raz. Przecież widać, że funkcjonariusze ewidentnie przekroczyli swoje uprawnienia - to nie Wipler był agresorem. Zwróć też uwagę na to, że przybyli na miejsce interwencji policjanci, już na wstępie potraktowali gazem jakiegoś faceta, który nie miał nawet możliwości się wylegitymować. http://www.youtube.com/watch?v=bidDL0IKTqw#t=28 Jeżeli uważasz, że działanie funkcjonariuszy było prawidłowe, to można Ci tylko współczuć - jesteś ewidentnie produktem homo sovieticus.
anonim2014.11.6 19:15
Nie popieram zachowania policji w tym przypadku, ale zwróćmy uwagę, że nie doszło by do całej sytuacji gdyby pan Wipler nie był pijany jak messerschmitt. Jako poseł - reprezentant narodu - dał bardzo zły przykład, powiedzmy sobie szczerze, zachował się jak zwykły menel i przy pełnym potępieniu brutalności policji nie powinniśmy bronić postawy pana posła, który teraz udaje biedną ofiarę uciśnionego systemu.
anonim2014.11.6 20:14
@Klara Widziałem i w 32sek. podnosi sie z chodnika pijany poseł(ten w czerwonym kółeczku) i zmierza w kierunku interweniujacych policjantów. Zauważ na jego wyciągnietą rękę którą później popycha funkcjonariusza. Dostał miedzy innymi za swoją głupotę, myśląc że on poseł, nawet jeśli jest naprany, ma prawo "interweniować" Jeśli tego nie widzisz to naprawdę nie jestem wstanie powiedzieć czego ty jesteś produktem.
anonim2014.11.6 20:17
@Nabi ja ci tego nie życzę, widzę że znasz skutki z własnego doświadczenia.
anonim2014.11.6 21:25
Basia.P. napisała: " zwróćmy uwagę, że nie doszło by do całej sytuacji gdyby pan Wipler nie był pijany jak messerschmitt. " Każdemu może się podobna historia przytrafić - teza jakoby: "nie doszło by do całej sytuacji gdyby pan Wipler nie był pijany", jest wręcz śmieszna i świadczy o tym, że niektórzy Polacy wykazują mentalność niewolnika. Opiszę jak reaguje niemiecka policja, w odniesieniu do zwyczajnego obywatela, a nie osoby działającej publicznie, chronionej immunitetem. W moim mieście na ławce spał w sztok pijany jegomość - podjechał patrol policyjny, dwie osoby, policjant (słusznej postury) i policjantka. Podeszli do faceta i grzecznie go poprosili żeby wstał, informując, że nie jest to dobre miejsce noclegowe. Gościu był w takim stanie, że nie zareagował, wobec tego próbowali go podnieść. Facio chwycił się mocno ławki i zaczął drzeć japę. Zadzwoniono po posiłki, przyjechał kolejny radiowóz i tym razem dwóch policjantów - też sobie nie poradzili, wobec tego wezwano kolejnych funkcjonariuszy. Tym razem przyjechało czterech policjantów i karetka pogotowia. Delikwent został umieszczony na noszach i odwieziony do szpitala. Klarcia jest już przyzwyczajona do takich standardów. Tutaj funkcjonariusze nadużywający przemocy, są natychmiast wydalani na "zieloną trawkę".
anonim2014.11.6 21:44
@Rumcajs-owa Ja widzę (kamera 7), że podjeżdża radiowóz policyjny, wysiadają z niego funkcjonariusze i zaraz na wstępie traktują jakiegoś gościa gazem po oczach. Następnie podchodzi tam p. Wipler i usiłuje odciągnąć tego faceta, jest popychany przez policjanta, osłania się rękoma; poseł się oddala, funkcjonariusz idzie za nim, zaczyna go szarpać. Dołącza kolejny policjant (policjantka?) i dodatkowe osoby, poseł dostaje oklep. Jest to wyraźniej widoczne na obrazie z kamery 11. Jeszcze raz - policjanci nie mają prawa tak się zachowywać, nawet wtedy gdy delikwent jest pijany, bluzga pod ich adresem, i wymachuje rękami. Tego typu zachowania występują w krajach, gdzie funkcjonariuszami jest MILICJA. *** Anegdotka : Po przyjeździe do Berlina zostaliśmy umieszczeni w Domu azylanta. Któregoś dnia moje dzieci wyglądają przez okno. Córka (6 lat) woła - Toma, Toma, zobacz milicja. Synek (4 l.) patrzy i z poważną minką stwierdza - policja, milicja leje pałom. :)
anonim2014.11.6 21:52
Gwoli przypomnienia. Policja polowała na tygrysa. Zginął weterynarz " Bezładna bieganina i strzelanina policji w środku miasta - tak wyglądało polowanie na tygrysa, który uciekł z cyrku Korona na warszawskim Tarchominie. W tej operacji, 14 marca 2000 roku, od policyjnej kuli zginął doświadczony weterynarz. Trochę później poległ również tygrys. " http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,126765,9250194,Policja_polowala_na_tygrysa__Zginal_weterynarz.html PS: Właścicielom tygrysa nie wypłacono odszkodowania z ubezpieczalni, bo zastrzelony zwierzak się zdematerializował - żeby otrzymać odszkodowanie należało przedstawić ubezpieczycielowi skórę zwierzaka.