09.02.16, 11:50Fot. telewizjarepublika.pl

Prokuratura: S. Nowak od "zegarków" jest winny

Sławomir Nowak "oczyścił" się z zarzutów na Twitterze, ale rzeczywistość szybko postawiła go na ziemię. 

Były minister Sławomir Nowak, który w oświadczeniu majątkowym zataił posiadanie kosztownego zegarka, stwierdził na Twitterze, że prokuratorzy podlegli Zbigniewowi Ziobrze doprowadzili do postawienie go przed sądem. Ten jednak - pisze Nowak - na szczęście oczyścił go z zarzutów. Zdaje się, że polityk nie zrozumiał wyroku Sądu Apelacyjnego i rzecznik prokuratury musiał go sprowadzić na ziemię.

Na portalu społecznościowym wywiązała się rozmowa dotycząca wypowiedzi Dominiki Wielowieyskiej z "Gazety Wyborczej", która na antenie Tok FM stwierdziła, że prokuratura podległa Zbigniewowi Ziobrze doprowadziła do skazania Sławomira Nowaka przez sąd. Jakże zaskakująca była odpowiedź samego polityka, który podkreślił, że "prokuratura tak, całe szczęście sąd oczyścił".

Nie trzeba było długo czekać, aby na oczywistą nieprawdę Nowaka odpowiedział Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Przemysław Nowak. Nie „oczyścił”, tylko warunkowo umorzył postępowanie. Co oznacza stwierdzenie winy (art. 66 kk) – zauważył.

Najwidoczniej minister w rządzie Donalda Tuska nie ma za grosz poczucia winy, bo próbował zabłysnąć kolejnym wpisem w tym temacie: Prawilna prokuratura komentuje tweety swoich "celów". Spokojnie będą nagradzać za "gorliwość".

Przypomnijmy, że w listopadzie 2014 roku sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał posła Sławomira Nowaka za złożenie pięciu fałszywych oświadczeń majątkowych, w których nie ujawnił drogiego zegarka. Sąd wymierzył mu wtedy łączną karę 20 tys. zł grzywny. Wyrok został uchylony w maju 2015 roku. Uchylił go Sąd Apelacyjny w Warszawie, który umorzył postępowanie na okres próbny (1 rok) argumentując m.in. że sprawa ta jest "przypadkiem mniejszej wagi", a sam Sławomir Nowak nie był wcześniej karany. Nowak miał też wpłacić 5 tysięcy złotych na fundusz pomocy pokrzywdzonym.

ds/telewizjarepublika.pl 

Komentarze

anonim2016.02.9 12:16
tak samo jak ułaskawienie niewinnego :D
anonim2016.02.9 13:05
//umorzył postępowanie na okres próbny (1 rok)// Bardzo dziwna wykładnia. Coraz więcej takich zawijasów. Normalny obywatel nie ma szans na taką wykładnię.
anonim2016.02.9 13:19
A co z trzema miliardami ze Skok? Czy główny oskarżony w sprawie Skok Wołomin (który zresztą przyznał się do winy), będzie miał dobrą obronę, po tym jak jego mecenasa, posła PiS, pana Pszczółkowskiego wybrano do Trybunału Konstytucyjnego?
anonim2016.02.9 16:27
@heela nie martw się... jak rozpocznie się proces byłego prezydenta,przeciw któremu od 8 lat są złożone dokumenty w prokuraturze- to wyjdzie też na jaw jak to z tymi Skokami było ,bo ci co je założyli i prowadzili to byli dobrzy znajomi byłego prezydenta,co widać na wspólnych,czułych zdjęciach z imprez. Tak,tak.... Nie wszystko co pokażą Ci w TV jest prawdą,a raczej prawdy tam tyle co kot napłakał... Może wyjdzie na jaw ,że tzw.afera Skokowa,mocno rozdmuchana w czasie wyborów to szyta śmierdzącymi nićmi prowokacja wymyślona przez nieudaczników z PO? W końcu kasę Skok(np.skok bronusia lub felusia)mógł założyć KAŻDY menel byle sprytny i piśmienny.Mógł to być również jakiś ganster a przy okazji np.przyjaciel prezydenta... Bierzesz pod uwagę taką narrację,???bo historia świata pokazuje ,że takie rzeczy się zdarzają,zwłaszcza wtedy ,gdy do rządzenia krajem dorwą się cyniczne kanalie...
anonim2016.02.10 11:24
@pate oj, naiwna istoto, ciemny ludu, któryś kupił "narrację" na podstawie jednego zdjęcia!... Bierecki takich zdjęć z tym samym panem z WSI miał dużo więcej. A to, że w sprawie afer zw. ze Skokami po wyborach cicho, cichutko, najlepiej świadczy o tym, komu się one opłaciły. Gdyby były prezydent albo PO miały z nimi coś wspólnego, PiS nie dałby im żyć, nie pozwoliłby o nich zapomnieć, Ziobro co dzień prowadziłby konferencje prasowe na temat postępów śledztwa i nowych ustaleń - bo to jest de facto największa afera III RP. I jeszcze jedno - jeśli ktoś w sprawie Skok był nieudacznikiem, to tenże Bierecki - a tymczasem został w nagrodę szefem komisji finansów. Obrońcy naciągaczy ze Skoków dostają posady w Trybunale! Dodaj dwa i dwa, dostaniesz fakty, a nie "narrację". To że do władzy dorwały się właśnie cyniczne kanalie, jest dla mnie akurat oczywiste.
anonim2016.02.11 0:37
@Heela oj Hela Hela... chyba się pogniewamy,albo napiszesz mi pisemną przysięgę ,że NAPRAWDĘ tak myślisz,bo wierzyć mi się nie chce ,że za darmo takie androny wypisujesz... No kurcze przecież jest odwrotnie!!!! Największa afera 3RP to Amber Gold(słyszałaś jak ograbił zwykłych ludzi Marcin P.-bliski przyjaciel "chłopaków" z PO?),potem kredyty we frankach(Petru-"wyzwoliciel" się kłania),nie wspominając o śmierci 96 naszych rodaków w Smoleńsku i braku możliwości zwykłego wyjaśnienia przyczyny zgonu tak znamienitych osób... Oczywiście słowo "afera" do katastrofy Smoleńskiej się nie odnosi ,bo to była ogromna tragedia narodowa.Nie dla wszystkich oczywiście bo "niektórzy"szybciutko się obłowili na śmierci kolegów i dorwali się po prostu do władzy(czyli w ich wypadku do koryta). Ty i ja nie musimy mieć takiego samego zdania ale BŁAGAM piszmy PRAWDĘ... Co właśnie uczyniłam-posypawszy wcześniej głowę popiołem. pozdrawiam
anonim2016.02.11 9:20
Oj, @pate, pate... Pan od Amber Gold był przyjacielem wszystkich... nawet pewnego księdza z Gdańska, którego dzieła hojnie wspierał... Ale jeżeli jakikolwiek polityk lub partia na tym zarobili, to dawaj, prokuraturo pod wodzą Ziobry, udowadniaj, jestem jak najbardziej za. Tę aferę szacuje się na jakieś 850 milionów. Przy rosnącej sumie "wsiąkniętych" pieniędzy ze Skoków (trzy miliardy to nie koniec), na których pasł się cały aparat propagandowy pewnej partii, to są grosze. No i gość siedzi. Sprawa Skoków leży. W czyim interesie? Nie mam żadnej potrzeby bronić Petru, ale Morawiecki, prezes BZ WBK, robił wtedy to samo i tak uspokajał: "Te kredyty codziennie się spłacają. A spłacają się lepiej niż kredyty złotowe. Nie dużo, ale odrobinę lepiej. (...) Dlaczego wzbudzać te wody skoro one są w miarę spokojne? Niech te kredyty się spłacają." (2013) No, i cóż, na koniec... Doceniam geniusz prezesa. Was to tylko dy... i patrzeć, jak się cieszycie.