26.07.14, 11:29fot. Wikimedia Commons

Rosja chce się bronić z ... kosmosu!

Z faktu, że Rosja zalicza kompromitujące wpadki w programie kosmicznym, można ową wiadomość uznać za propagandową. Ale warto zapoznać się z owym tajemniczym planem.

"Satelita oznaczony jako „14F142” ma być pierwszym elementem nowej konstelacji satelitarnej, która zastąpi obecnie wykorzystywany, coraz bardziej niewydolny, kosmiczny komponent systemu wczesnego ostrzegania Oko-1. To za jego pomocą Rosja próbuje śledzić kraje posiadające wyrzutnie rakiet balistycznych i ostrzegać o wystrzeleniu pocisków międzykontynentalnych" - pisze Maksymilian Dura z portalu Defence24.pl.

"Jak jednak podkreślają specjaliści, żeby system kosmiczny Oko-1 realizował swoje zadanie zapewniając dodatkowo ciągłe pokrycie w całej strefie zainteresowania, potrzebne są cztery satelity ostrzegawcze 73D6 umieszczone na eliptycznej orbicie nazwanej Mołnia (błyskawica) oraz dodatkowy satelita rezerwowy na geostacjonarnej orbicie 71X6. Tymczasem od 2008 r nie wystrzelono żadnego zamiennika dla pracujących w systemie urządzeń. Dodatkowo jak niedawno ujawniono, w konstelacji pracują obecnie tylko dwa satelity 73D6 i nie ma już żadnego 71X6 (ostatni 71X6 Rosja utraciła w kwietniu br.).".

Co ciekawe, Rosjanie uparcie twierdzą, że ich obecny system naziemny oparty o sieć radarów dalekiego zasięgu jest w zupełności wystarczający, ale nikt kto zna zasady działania systemów wczesnego ostrzegania nie traktuje tego poważnie.

"Następcą dla Oko-1 miał być system EKS opracowywany od 2000 r., którego pierwszy element planowano przebadać w Kosmosie w 2009 r. Prace mają już jednak wieloletnie opóźnienie, spowodowane na początku problemami technicznymi (brak odpowiednich technologii jeżeli chodzi o systemy detekcji) oraz cięciami budżetowymi, a później publiczną kłótnią zakończoną postępowaniem sądowym pomiędzy rosyjskim ministerstwem obrony i wykonawcą prac – koncernem Energia Space. Jak widać „ktoś” przerwał tą dyskusję i prace być może znowu ruszyły do przodu.

O nowym satelicie 14F142 wiadomo tak naprawdę niewiele. Prawdopodobnie jego zadaniem będzie między innymi zabezpieczenie strategicznej łączności alarmowej oraz na pewno – wykrywanie startu rakiet balistycznych. Przy czym jak ujawniono systemy detekcji zostały opracowane przez koncern Kometa Corporation. Satelita ma również obliczać trajektorię wystrzelonego pocisku i przekazywać informację o jego położeniu do znajdującej się na trasie rakiety, naziemnych stacji radiolokacyjnych dalekiego zasięgu systemu wczesnego ostrzegania. By te zadania można było zrealizować, zaplanowano, że 14F142 ma zająć orbitę eliptyczną Tundra, podobną do Mołni, ale z dwukrotnie dłuższym czasem obiegu wokół Ziemi".

Informację z Kremla publikuje prorządowa gazeta Kommersant, która informuje, że  "satelita ma być wystrzelony z wykorzystaniem rakiety Sojuz-.21b (po jego umieszczeniu go w trzecim stopniu typu Fregata) w czwartym kwartale br. Specjaliści jednak wątpią, by ta nagła deklaracja była rzeczywiście zgodna z prawdą. Prawdopodobnie jest to jedna z prób pokazania przez moskwę siły Rosji, która biorąc pod uwagę wieloletnie opóźnienie w programie tak naprawdę pokazuje jej słabość i desperację".

Więcej na stronie Defence24.pl

mod