13.08.20, 18:57fot. znak.com.pl/pixabay.com

Szkoła Frankfurcka. Baza dla tęczowej rewolucji, gender i Konwencji Stambulskiej, a nowy proletariat to geje

Warto przypomnieć, że tęczowa rewolucja, która stara się terroryzować nasz kraj, nie jest nowym zjawiskiem. Idea nowego proletariatu, którym mają być geje, wyrasta między innymi z teorii Szkoły Frankfurckiej, którą przybliżył w swoim artykule (publikowanym przez wydawnictwo Jedność w 228 stronicowym, zbiorze artykułów naukowych „Gender. Spojrzenie krytyczne”) Marek Rosiak.

Według Marka Rosiaka Szkoła Frankfurcka „pojawiła się po II wojnie światowej”, choć jej przedstawiciele działali już po I wojnie światowej. Działała ona od 1924 pod nazwą Instytut Badań Społecznych na Uniwersytecie Frankfurckim. Celem działalności instytutu były badania nad antysemityzmem, w Szkole Frankfurckiej dominowali naukowcy pochodzenia żydowskiego (Maks Horkheimer, Theodor W. Adorno, czyli Theodor Ludwig Wiesengrund, Herbert Marcuse, Erich Fromm), którzy opierali się na marksizmie i freudyzmie. Po dojściu nazistów do władzy w Niemczech pracownicy instytutu ewakuowali się do USA. W migracji do Stanów Zjednoczonych pomogli im Żydzi z American Jewish Committee. W USA tematem działań instytutu też była walka z antysemityzmem. W 1950 roku Instytut powrócił do Frankfurtu. Jego spadkobiercą ideowym jest Jürgen Habermas.

Jak informuje w swoim artykule Marek Rosiak, Szkoła Frankfurcka wypracowała Teorię Krytyczną. Ocenia on, że narracja Szkoły Frankfurckiej jest bełkotliwa i pozbawiona logiki, podobnie jak gender.

Opisany przez Marka Rosiaka rewizjonizm marksizmu w wykonaniu szkoły frankfurckiej polegał na przeświadczeniu Szkoły Frankfurckiej, że robotnicy na zachodzie żyją w zbyt dużym dobrobycie, by stać się motorem rewolucyjnego przewrotu. „Dlatego podłożem rewolucji musi stać się inna grupa społeczna – uświadomieni intelektualiści”, którzy według neomarksistów mają odegrać rolę awangardy rewolucji. Takie stanowisko przyjęli działający na zachodzie komunistyczni terroryści. Dla rewolty studenckiej 1968 roku atrakcyjne były hasła „rewolucji seksualnej, głoszone przez psychoanalityków Szkoły Frankfurckiej”.

Informacje z artykułu Marka Rosiaka z publikacji wydanej przez wydawnictwo Jedność warto uzupełnić informacjami z (wydanej przez wydawnictwo Aletheia) książki „Kultura krytyki” autorstwa Kevin MacDonald, profesora psychologii ewolucyjnej na Uniwersytecie Kalifornijskim.

Według Kevina Mac Donalda Szkoła Frankfurcka działała w Niemczech przed dojściem do władzy nazistów. Była ośrodkiem socjologów żydowskiego pochodzenia. Ich prace sponsorowała żydowska finansjera. Narodowi socjaliści po dojściu do władzy zmusili Szkołę Frankfurcką, uznawaną przez nich za ośrodek związany z komunizmem, do przeprowadzki do USA. Socjolodzy ze Szkoły Frankfurckiej, prócz zachowywania swojej żydowskiej tożsamości, byli marksistami, którzy świadomie zaprzestali używania marksistowskiej frazeologii.

Jak informuje Kevin MacDonald celem zaangażowanych politycznie teorii Szkoły Frankfurckiej była budowa społeczeństwa wielokulturowego – dla przedstawicieli szkoły nauka była tylko instrumentem nadrzędnej polityki. Teoria szkoły zakładała, że zaburzone relacje rodziców z dziećmi, dławią naturę ludzką, prowadzą do wytworzenia się woli panowania i autorytaryzmu, który prowadzi do faszyzmu, kapitalizmu i antysemityzmu. Zgodnie z założeniami szkoły antysemici nienawidzą Żydów, bo żywią pragnienie niszczenia i zniewalania, i swoje wady przewrotnie dostrzegają w Żydach. Antysemityzm, według teorii szkoły, ma służyć rozładowaniu „gniewu ludzi sfrustrowanych ekonomicznie i seksualnie”.

Kevin MacDonald uważa, że według teorii Szkoły Frankfurckiej patologie zachodniej cywilizacji i chrześcijaństwa wynikają z ujarzmienia przyrody. Judaizm miał, według szkoły, zachować to, co naturalne, a chrześcijaństwo odrzucić to, co naturalne (w psychoanalizie formą szkodliwego ujarzmienia natury było wychowanie dzieci). Ujarzmienie natury, według szkoły, polega na negowaniu własnych popędów i postrzegania popędów innych jako zagrożenia – cnotliwość chrześcijańska, negująca popędy, miała prowadzić do antysemityzmu i homofobii. W teorii szkoły naturalny jest popęd indywidualny, który jest niszczony przez sprzeczną z naturą presje grupy, co skutkuje faszyzmem i antysemityzmem.

Zdaniem Kevina MacDonalda najbardziej znaną teorią Szkoły Frankfurckiej jest teoria osobowości autorytarnej. W teorii tej szkoła idealizowała Żydów, nie dostrzegała u nich wad, które zdaniem szkoły mieli goje. Według teorii osobowości autorytarnej antysemityzm nie był reakcją na działania Żydów tylko zaburzeniem psychicznym. Teoria osobowości autorytarnej była atakiem na instytucje wspólnoty etnicznej, religijnej i rodzinnej gojów. Teoria uznawała, że jeżeli gojowi jest bliska rodzina, religia i naród to jest jednostką zaburzoną psychicznie. Dla Szkoły Frankfurckiej miłość i szacunek między rodzicami i dziećmi były patologicznymi zjawiskami. Co ważne teoria osobowości autorytarnej jest całkowicie sprzeczna z ewolucjonizmem społecznym, który wszystko to, co Szkoła Frankfurcka uznaje za patologie, ceni za instrumenty, dzięki którym ludzie realizują swój interes gatunkowy. Zdaniem MacDonalda teorie Szkoły Frankfurckiej są nienaukowe i naginają fakty tak, by pasowały do nienaukowych teorii – np. wbrew faktom szkoła negowała autorytaryzm Żydów i komunizmu.

W opinii Kevina MacDonalda postulaty teorii osobowości autorytarnej realizowała rewolucja kulturalna lat sześćdziesiątych, promując: bunt dzieci przeciw rodzicom, swobodę seksualną, antykoncepcje, pogardę dla dumy z własnej rodziny, chrześcijaństwa, patriotyzmu, konserwatyzmu, prawicowości i antykomunizmu. Działania kontrkulturowców były pełne hipokryzji, niszcząc zachodnią kulturę, zachowywali własną żydowską.

Zdaniem Kevina MacDonalda Szkoła Frankfurcka stała się paliwem dla wszelkich lewicowych ruchów dążących do zniszczenia zachodniej cywilizacji, w tym i dla postmodernizmu. Znany francuski filozof żydowskiego pochodzenia Jacques Derrida, łączył postmodernizm, teorie szkoły frankfurckiej, z nienawiścią do zachodu i zachowaniem własnej żydowskiej tożsamości.

Na łamach miesięcznika „Egzorcysta”, Grzegorz Górny, w o ideologi rewolucji seksualnej Herbercie Marcuse stwierdził, że Szkoła Frankfurcka została założona w 1923 roku przez węgierskiego komunistę Gyorgy Lukacsa pod nazwą Instytutu Marksizmu na Uniwersytecie Frankfurckim, w 1932 Instytut Marksizmu zmienił nazwę na Instytutu Badań Społecznych — Institut für Sozialforschung. Celem Szkoły Frankfurckiej było unicestwienie starych tradycyjnych wartości, by można było społeczeństwu narzucić nowe komunistyczne wartości. By marksizm zatryumfował, trzeba było, zdaniem Szkoły Frankfurckiej, zniszczyć instytucje rodziny i chrześcijaństwa. Szkoła Frankfurcka postulowała wprowadzenie edukacji seksualnej (promującej likwidacje monogamicznego małżeństwa i rozwiązłość seksualną, uznawała chrześcijaństwo za represyjną religię odbierającą radość z życia seksualnego).

Szkoła Frankfurcką głosiła Teorię Krytyczną, według której kapitalizm, patriarchat, moralność, naród, chrześcijaństwo, odpowiadają za imperializm, militaryzm, rasizm, nazizm, faszyzm, antysemityzm i ksenofobie. Wyznawcy Teorii Krytycznej przejęli kontrolę nad Włoską Partią Komunistyczną i wraz z Antonio Gramscim rozpoczęli długi marsz przez instytucje, czyli proces opanowywania „głównych ośrodków formacyjnych i opiniotwórczych w społeczeństwach zachodnich”. Dla lewicowców nie polityka, ale kultura miała stać się głównym narzędziem przebudowy społecznej.

Zdaniem Grzegorza Górnego „Szkoła Frankfurcka była laboratorium myśli nowej lewicy. Przejęła ona od starej lewicy marksistowskie schematy myślenia i przełożyła na pojęcia kulturowe. Przede wszystkim zastąpiła determinizm ekonomiczny determinizmem kulturowym”.

W obliczu wygranej NSDAP Szkoła Frankfurcka ewakuował się przez Szwajcarię do USA. W USA towarzysze ze Szkoły Frankfurckiej zaczęli robić kariery naukowe.

 

Jan Bodakowski

Komentarze

biba2020.08.14 12:15
gender to bardzo mądra nauka....pokazująca dlaczego dziennikarka tvn info musi występować z obwisłym cycem na antenie promując fałszywie pojętą kobiecość...a żaden dziennikarz facet nie musi nosić takiego wyciętego dekoldu
Zaw2020.08.13 23:07
W Polsce przebiła się ideologia Lenina. W zakresie gender skuteczniej niż w Rosji. Ideologia ta nie afirmowala homoseksualizmu, jako parktyki z natury burżuazyjnej (nazywała ją chorobą), natomiast na swym celu miała wyzwolenie kobiety z tradycyjnej roli i obowiązków oraz zależności od męża. Obecnie jest popierana przez większość Polek, także tych wierzących.
Felek2020.08.13 23:57
Tradycyjnej roli i obowiązków? Widzę, że wielu ludzi żyje mentalnie w XIX wieku. Pewnie czujesz niepokój, że kobiety mogą głosować i mają czelność mówić kiedy pan i władca wraca do domu.
Bez pracy nie ma kołaczy, Bodakowski.2020.08.13 19:16
j.w.
***2020.08.13 20:24
...a może coś na temat???..........no właśnie.
A ty co w domu robisz?2020.08.13 20:31
Czekasz na listonosza z rentą sbecką?
Oficer LWP2020.08.13 22:08
Skrócona, pozbawili nas posiłku!
katolicka deratyzacja Polski2020.08.14 14:06
Liberalizm wedlug Jana Pawla II to taki sam WROG katolicyzmu i Cywilizcji Lacinskiej,jak komunizm...