08.06.11, 10:02

Terlikowski: Kobiety i dzieci stracą na ustawie o związkach partnerskich

Od kilkunastu dni trwa festiwal zapewnień, że ustawa o związkach partnerskich to wspaniały przykład nadążania za duchem czasu, koniecznego dostosowania prawa do zmieniającej się rzeczywistości i otwarcia na nowe zjawiska. Eksperci i politycy zapewniają także, że ustawa ta w nikogo nie uderza i nie niszczy niczego trwałego, zamiast tego tworząc nowe formy życia, dla tych, którym nie odpowiada małżeństwo i tradycyjna rodzina. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że nie jest to prawda.

 

Raj dla silniejszych

 

Ustawa przygotowana przez SLD uderza bowiem szczególnie mocno w najsłabszych. Nie zapewnia najmniejszej ochrony dzieciom poczętym i urodzonym w „wolnych”, choć „zarejestrowanych” związkach. Niespecjalnie przejmują się także piewcy wolności interesami słabszej strony w związku, a tym jest zazwyczaj kobieta. Skąd tak surowa ocena? Otóż w małżeństwie małżonek, który zdecyduje się na prace w domu, służbę dzieciom jest chroniony przez widzimisię strony silniejszej, choćby przez obowiązek alimentacyjny. O wiele trudniej jest więc wykpić się mężowi, który wymienia żonę na nowszy model, niż konkubentowi, który chce sobie znaleźć nowszą konkubinę. Ta ostatnia, po trzymiesięcznym wypowiedzeniu pozostanie na lodzie.

 

Można oczywiście powiedzieć, że jest sama sobie winna, że nie musiała decydować się na rejestrowany związek partnerski. To prawda, ale o ile wcześniej mogła mieć pretensje tylko do siebie, to teraz może mieć już żal także do państwa, które – kierując się wyłącznie motywami ideologicznymi – stworzyło prawo – które przyznając przywileje nie egzekwuje obowiązków, a przede wszystkim nie broni strony słabszej. Nie sposób też nie dostrzec, że ostatecznie obowiązki związane z dziećmi czy pokrzywdzonymi partnerami spadną na państwo, czyli na nas wszystkich. Słowem silniejsi skorzystają z ulg, uprawnień, a słabsi poniosą tego konsekwencje. Za wszystko zapłaci zaś podatnik. W tym ci, którzy – choć to zupełnie nieopłacalne – zawarli normalne małżeństwa i wychowują w nich – co już w ogóle samobójcze – więcej niż dwójkę dzieci.

 

Dyskryminowane małżeństwo

 

Nie sposób także zgodzić się z opinią, że obecna sytuacja prawna dyskryminuje wolne związki. Jest to bowiem zwyczajne kłamstwo. Wolny związek, jak sama nazwa wskazuje, to decyzja życia poza systemem prawnym (na tym polega właśnie owa wolność), bez zobowiązań z pewnych decyzji płynących, ale też bez korzyści (jeśli nie ma tych pierwszych, nie może być też tych drugich). Nie ma zatem powodów, by sytuacje tę zmieniać. Każdy może wybrać, czy chce być bezpieczniejszym, korzystać z pewnych uprawnień, ale i pozostawać prawnie ograniczonym, czy też nie.

 

Ale poza tymi czysto językowymi rozważaniami trzeba wskazać na jeszcze jeden fakt. Otóż obecnie wcale nie jest tak, że najwięcej przywilejów mają małżeństwa. Państwo bowiem – i to jest sytuacja niebezpieczna – najlepiej chroni... samotnych rodziców (także takich, którzy samotni są tylko na papierze, w rzeczywistości bowiem żyją w konkubinatach). To oni mogą rozliczać się z dziećmi, im przysługują miejsca w przedszkolach i żłobkach, oni zawsze są pierwsi na wszystkich listach. Prawo do wspólnego rozliczenia się z dziećmi przysługuje zatem mojej koleżance, która ma konkubenta, ale nie przysługuje już mnie czy mojemu koledze, który ma czwórkę dzieci i jedną żonę. Co innego, gdyby się z nią rozwiódł i zostawił samą. Taką decyzję państwo nagrodziłoby możliwością rozliczenia się jej (a także i jego, jeśli zaopiekowałby się dziećmi) z potomstwem.


Takiej sytuacji prawnej trudno nie określić dyskryminacją małżeństwa. Dyskryminacją, która zresztą jest zwyczajną głupotą i krótkowzrocznością państwa. Oto bowiem państwo najmocniej uderza finansowo w rodziny, które chcą i mają dużo dzieci, a do tego są sobie wierne. Wierność, wielodzietność, która tak mocno się państwu – szczególnie w obliczu zapaści demograficznej – opłaca, jest karana. A niewierność nagradzana. Trudno o większą głupotę.

 

O co chodzi?

 

Jak pokazuje tylko tych kilka przykładów w ustawie o związkach partnerskich wcale nie chodzi o obronę czyichkolwiek interesów. U jej podstaw leży wyłącznie ideologiczny projekt, którego celem jest wprowadzenie do systemu prawnego w Polsce związków osób tej samej płci. Gdyby było inaczej, gdyby rzeczywiście chodziło o dwupłciowe konkubinaty, to zatroszczono by się choćby w tym dokumencie o prawa dzieci. Jeśli ich tam nie ma, to właśnie dlatego, że nie o związki heteroseksualne, które zazwyczaj jednak mają potomstwo, tu chodzi, a o pary jednopłciowe.


Kłopot polega tylko na tym, że w ten sposób – dla wąsko pojmowanego interesu (a w zasadzie zachcianki) niewielkiej grupy społecznej – niszczy się trwałe instytucje, buduje formy prawne, które z konieczności krzywdzić będą kobiety i dzieci, a wspierać wyłącznie niedojrzałych emocjonalnie mężczyzn. I wreszcie, co też nie bez znaczenia wprowadza się rozwiązania, które tylko osłabiają małżeństwo, nie proponując nic pozytywnego w zamian. I choćby z tych powodów nikt rozsądny nie powinien popierać projektu SLD, pod którym ostatnio gorliwie podpisują się platformersi.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2011.06.8 10:13
<p>Polska sama sobie chce strzelic w stope</p>
anonim2011.06.8 10:19
<p>No dobrze, ale dlaczego rządzi nami PO i SLD?</p> <p>Czy nie przypadkiem dlatego, że ościenni sąsiedzi chcą nas zredukować ze znaczącej liczby idiot&oacute;w do nieznaczącej liczby idiot&oacute;w ?</p>
anonim2011.06.8 10:28
<p>Należy Bogu na kolanach dziękować za SLD i PO.</p> <p>Nic nie zagraża naszej zbawczej religii tak jak święty spok&oacute;j i przychylność władzy....</p> <p>Atakowani - musimy wzrastać w wierze, dokształcać się aby dać odp&oacute;r r&oacute;żnej maści szatańskim aktywistom - mięśnie rosną od przerzucania żelastwa a nie od błogiego spokoju...</p>
anonim2011.06.8 10:33
Edwardo - rządzi PO i PSL, nie PO i SLD. A rządzą bo wygrali wolne i demokratyczne wybory.
anonim2011.06.8 10:43
<p>@LapidariumX</p> <p>A wiesz dlaczego jest tak źle ?</p> <p>BO TO MY - KATOLICY JESTEŚMY DUPOWACI.</p> <p>Rozmawiałem ostatnio z moim znajmym, ateistą - POWIEDZIAŁ MI, ŻE JESTEM <strong>JEDNYM Z DW&Oacute;CH </strong>KATOLIK&Oacute;W KT&Oacute;RYCH ZNA KT&Oacute;RZY MAJĄ JAKIEKOLWIEK POJĘCIE O BIBLII.</p> <p>M&oacute;j kumpel - ateista częściej bierze do ręki Biblię niż niejeden ,,katolik\" co to ostatni raz w kościele był na bierzmowaniu/ślubie....I KTO MA GO DOPROWADZIĆ DO KOŚCIOŁA ?</p> <p>ZROBI SIĘ SAMO ?</p>
anonim2011.06.8 10:46
<p>Z drugiej strony znam ludzi, ktorzy swoją pobożnością przebijają niejednego księdza - a wierz mi - poziom ,,wizyt po kolędzie\" jest żenujący. Myślałem, że dwa lata temu sięgnął dna - a w ubiegłym roku było jeszcze gorzej...</p>
anonim2011.06.8 11:00
<p>LapidariumX - generalnie zgadzam się z Twoim komentarzem z 10:57.</p> <p>Uważam jednak, że o. Rydzykowi przyklejono gębę a <strong>sformulowanie &nbsp;,,poglądy rodem z Frondy\" to komplement.</strong></p>
anonim2011.06.8 11:08
<p>@SzEm:</p> <p>\"M&oacute;j kumpel - ateista częściej bierze do ręki Biblię niż niejeden ,,katolik\" (...)\".</p> <p>.</p> <p>Niefajnie jest mi, jako katolikowi, mierzyć się z taką opinią, ale z wielkim żalem muszę się pod nią obiema rękami podpisać. Uczestniczyłem kiedyś w dyskusji, w kt&oacute;rej na własne oczy i uszy widziałem i słyszałem, jak w obronie katolickiej ortodoksji w szranki z katolikami (kt&oacute;rzy m.in. kwestionowali istnienie szatana) stanął zdeklarowany ateista.</p>
anonim2011.06.8 11:42
<p>@Lapidarium - co masz konkretnie przeciwko o.Rydzykowi? Bo stereotyp: \"moher\", o.Rydzyk, RM jest <strong>\"be\"</strong> ja już znam, ale w takich przypadkach właściwie nigdy nie widziałem choć kilku zdań uzasadniających tę niechęć. Co więcej, stawiam tezę, że spora część duchowieństwa właśnie głośno odcina się od toruńskiego redemptorysty, a nie jemu oddaje. Po prostu żeby mieć święty spok&oacute;j. Chyba piszesz o jakimś innym Kościele, albo po prostu go nie znasz i klepiesz wyświechtane do \"bulu\" formułki.</p>
anonim2011.06.8 12:02
<p>Szarlej-</p> <p>Duet PO-SLD rządzi od 18 lat (jakbyś nie zauważył), z przestawką zwaną PSL-em.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.06.8 13:10
<p>@LapidariumX - bynajmniej nie angażuje się w politykę, a tym bardziej nie staje się kolejną partią polityczną. Owszem, lobbuje na rzecz jednej partii, ale po pierwsze: czy ma lobbować na rzecz wszystkich partii rządzących, w tym bezbożnej SLD i PO? Po drugie:&nbsp;co w tym złego skoro to jedyna partia spośr&oacute;d rządzących w Polsce broniąca go, a więc i&nbsp;naszej wiary&nbsp;przed atakami? Pisząc coś takiego bardziej lub mniej świadomie usiłuje się&nbsp;pozbawić Kościoła Świętego jednej z najważniejszych tarcz, kt&oacute;re posiada. A jakie to ma do&nbsp;cholery znaczenie, że ta tarcza ma charakter polityczny?! To są wciąż wyświechtane i bzdurne&nbsp;slogany na temat Radia. Co do majątku to już tu kiedyś pisałem, że Kości&oacute;ł jako całość powinien być niewyobrażalnie bogaty. Bo tylko wtedy będzie potężny podobnie jak Żydostwo obecnie i&nbsp;nie&nbsp;znajdzie się&nbsp;większych&nbsp;przeszk&oacute;d do forsowania antyaborcyjnych ustaw, a tacy&nbsp;\"geje\" i lesby będą siedzieli jak myszy pod miotłą. Przypominam, że Kości&oacute;ł i tak nie odzyska całości majątku sprzed wojny, więc te szorstkie o nim&nbsp;słowa są nie na miejscu. Co do indywidualnych własności księży to warto podkreślić, iż ksiądz nie składa ślub&oacute;w ub&oacute;stwa jak zakonnik. Chciałbym, żeby m&oacute;j proboszcz jeździł BMW 7, a nie 25-letnim Polonezem - o ile oczywiście moja parafia byłaby&nbsp;w miarę&nbsp;zamożna. Te słowa&nbsp;przypominają jako żywo propagandę komunistyczną, kt&oacute;rej jednym z element&oacute;w było podsycanie niechęci wobec księży przy pomocy argumentu majątkowego. Nie wiem o jakie afery Ci chodzi, chyba, że o tę Stella Maris. \"Religii\" - ? Nawracaniu na siłę? Wolne żarty. Ciekawe gdzie. Nawiasem pisząc Chrystus powiedział do Apostoł&oacute;w: idźcie i nawracajcie inne narody! Co do tej \"autopsji\", to Michnik r&oacute;wnież zna Kości&oacute;ł z autopsji, co więcej, sam występował w nim z ambony. I co z tego? Liczy się stan obecny.</p>
anonim2011.06.8 13:56
<p>@lapidarium</p> <p>1. Dzieci ze związk&oacute;w homoseksualnych to sf rodem z \"Seksmisji\" czy \"Matriachatu\". Już pani Środa się raz ośmieszyła w tv - nie idź tą drogą.</p> <p>2. Galileusz nie zginął na stosie (ale nie powiedział o kręceniu - to luterańska urban legend), a i Bruno miał okazję uniknąć tego losu. Ok był niezłomny. Tyle że zgadnij za czyje pieniądze prowadził badania? Nie będę podawał ilości niezłomnych po \"naszej\" stronie - nie w liczbie kwestia.</p> <p>3. Jak powiedział Jack Holborn (pozrawiam Kolegę!) m&oacute;j ksiądz - moja sprawa. Jak mnie będzie stać to złotym maybachem i srebrną yamahą niech paraduja po parafii. A Tobie nic do niego - bo nie Tw&oacute;j kości&oacute;ł. Chrystus przyszedł zbawiać grzesznik&oacute;w a nie niewinnych białych owieczek. To raczej krnąbne barany... I z takich grzesznik&oacute;w jak Piotr Kości&oacute;ł jest zbudowany. Ale ponieważ Jezus jest z nami - bramy piekielne go nie przemogą. Nie przemogą - to znaczy że będzie walka jak jasna cholera. I pokaż nam źr&oacute;dło skąd czerpiesz informację, że Mateusz był \"poprawiany\". Z tego co wiem (podawał to x P. Pawlukiewicz w Katehizmie Poręcznym) to r&oacute;żnice w Ewangeliach od początku wiek&oacute;w do naszych czas&oacute;w wynoszą 2-3 procent i dotyczą wyłącznie znak&oacute;w przestankowych a nie sł&oacute;w czy ich znaczenia. Zresztą Jan ostrzega (dla ciebie: okrutnie przeklina) że za zmnianę choćby jednego słowa czy jego znaczenia gniew Boży będzie straszny. Literalnie dotyczy to Objawienia - ale rozciąga się na całość Ewangelii.</p> <p>Jeżeli tak cytujesz Ewangelię to jeszce jeden cytat z Mateusza \"Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, kt&oacute;rzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.\"</p>
anonim2011.06.8 14:24
<p>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px;\">W moim kościele to czy ktoś popiera InVitro czy tylko ustawę i czy to grzech to sprawa między tym kimś, jego sumieniem i jego spowiednikiem. Bo ja traktuję słowa Jezusa poważnie: \"Komu odpuścicie, są im odpuszczone\", a Ty jego słowa wyśmiewasz bo wiesz lepiej komu należy odpuścić.&uml; To naprawde jakis egzotyczny Twoj Kosciol. Bo w naszym istnieje takie cos jak napominanie wspolwierzacych (Mt, 18,17) zatem sila rzeczy czyjs grzech nie jest wylacznie sprawa miedzy grzesznikiem a spowiednikiem (tymbardziej, jesli grzesznik nie uwaza za stosowne pojsc do spowiednika). Po drugie pojecie grzechu nie moze byc zmienne w zaleznosci od osoby go popelniajacej - to elementarna zasada logiki. Ponawiam pytanie Alterego - do jakiego Kosciola nalezysz?&nbsp; &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.8 14:58
<p>\"<span \"font-size: small;\">Ot&oacute;ż w małżeństwie małżonek, kt&oacute;ry zdecyduje się na prace w domu, służbę dzieciom jest chroniony przez widzimisię strony silniejszej, choćby przez obowiązek alimentacyjny. O wiele trudniej jest więc wykpić się mężowi, kt&oacute;ry wymienia żonę na nowszy model, niż konkubentowi, kt&oacute;ry chce sobie znaleźć nowszą konkubinę. Ta ostatnia, po trzymiesięcznym wypowiedzeniu pozostanie na lodzie.\"</span></p> <p><span \"font-size: small;\">I dlatego należy go obłożyć prawnie przewidzianymi KARAMI za nieodpowiedzialność, zamiast wychowywać syn&oacute;w i c&oacute;rki tak, żeby zachowywali się odpowiedzialnie niezależnie od statusu prawnego związku, w jaki wchodzą? </span></p>
anonim2011.06.8 16:04
<p>Pan Terlikowski jak zwykle szuka dziury w całym. Tym razem nie podoba mu się ustawa o związkach partnerskich, gdyż - jego zdaniem -&nbsp; uderza w najsłabszych i w og&oacute;le w tkankę społeczną. Sęk w tym, że brak takiej ustawy nie spowoduje, że setki tysięcy konkubinat&oacute;w, w tym wiele z dziećmi, zniknie. Ustawa nie wprowadza nowej jakości, ustawa zauważa stan już istniejący. A stan istniejący jest taki, że wiele ludzi ma gdzieś instytucję małżeństwa (czy to kościelną, czy to cywilną) i nikt do małżeństwa ich nie zmusi. Podobno red. Terlikowski jest liberałem gospodarczym, a zadziwiająco wierzy w moc ustaw. Znaczy że jak pewnej ustawy nie będzie to problem zniknie.</p>
anonim2011.06.8 16:09
<p>@LapidariumX - ciekawe dlaczego ma nie zajmować się polityką. RM to jedyne znaczące forum publiczne, gdzie katolicy mogą wyrażać swoją troskę o Polskę, np.w Rozmowach niedokończonych. Pr&oacute;bując odebrać mu tę możliwość, usiłuje się zepchnąc go do przysłowiowej kruchty, a więc zamknąć katolom gęby w kwestiach politycznych - do tego się to sprowadza i dobrze o tym wiesz. Radio państwowe wyciąga ręce po haracz zwany abonamentem w ramach tzw.\"misji\", kt&oacute;rą sprawuje. W ramach owej \"misji\" tłucze w dzień np.niejaką Lady Gagę. A sie mi to nie podoba. Czemu tego radia się nie czepisz? RM istnieje zaś z datk&oacute;w wiernych, kt&oacute;rzy to medium słuchają i zasadniczo&nbsp;nic Ci do tego co będzie emitowało, bo zakładam, że na RM nie łożysz. Radio nie zostało wmanewrowane, tylko samo udostępnia swą antenę wszystkim, kt&oacute;rzy chcą coś przekazać. Zapraszało swego czasu&nbsp;i posł&oacute;w PO, ale z zaproszenia nie skorzystali. Zresztą por&oacute;wnywanie sytuacji z Jezusem jest nieadekwatne, bo oni go nie chceli wmanewrować w politykę, tylko chcieli&nbsp;znaleźc pretekst do&nbsp;zadenuncjowania Go Rzymianom i skazania ich&nbsp;rękami\". \"Przepraszam bardzo, ale \"go\" wcale nie jest tożsame z moją wiarą, więc sugeruję nieco umiaru i pokory\". No właśnie, nie słuchasz, nie płacisz, więc co Cię ono obchodzi? Co do tego umiaru i pokory to przypominam Ci słowa: \"Obyś był zimny albo gorący!\".&nbsp;A pokorę odczuwam tylko wobec Boga.</p>
anonim2011.06.8 16:18
<p>Jeżeli dla Ciebie jako katolika, za kt&oacute;rego się jak widzę uważasz, walka o obecność krzyża w miejscach publicznych, wbrew naciskom ze strony środowisk lewicowych lub żydowskich&nbsp;jest żałosna, to Ty wyraźnie nie jesteś żadnym katolikiem ino tollikiem. Tyle w temacie. Aha, no&nbsp;i oczywiście stały punkt programu wszelakich antykościelnych wichrzycieli: rozdmuchana do niebotycznych rozmiar&oacute;w przez Wyborczą&nbsp;pedofilia... Litości gościu!</p>
anonim2011.06.8 16:20
<p>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px;\">\"Komu odpuścicie grzechy, są im odpuszczone\". Czegoś nie rozumiesz? Jakieś warunki tam są postawione, czy też władza odpuszczania jest oddana bezwarunkowo temu kto odpuszcza?</span></p> <p><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px;\"> <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; padding: 0px;\"><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">Pytanie do jakiego kościoła Ty należysz...&uml; Widac Ty nie rozumiesz lub celowo udajesz glupiego. Zostal Ci przypomniany Mt 18,17, z ktorego jasno wynika iz nalezy upominac wspolwierzacych w kwestii ich grzechow. Ty zas probujesz pisac, iz grzech jest wylacznie sprawa miedzy spowiednikiem a grzesznikiem. Otoz w KRK jest inaczej - kazdy grzech jest problemem calej wspolnoty wierzacych. Zatem podejrzewac iz nie nalezysz do KRK lub nie znasz Pisma Sw. &nbsp;</span></p> </span></p>
anonim2011.06.8 17:13
<p>&uml;&nbsp;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px;\">A upominaj sobie. Przecież możesz! Tylko nie odbieraj kapłanowi prawa do odpuszczenia grzech&oacute;w penitentowi. Bo to właśnie czynisz. Komorowski był u komunii? Masz prawo podważać prawo kapłana do odpuszczenia mu ew. grzech&oacute;w? Za kogo się uważasz skoro Jezus dał kapłanom to prawo bezwzględnie i bez oglądania się na jakiegoś Marcina30006 i frondową zgraję?&uml; Co to za bzdety? Czytasz czasami sam, co piszesz? Najwyrazniej nie, wiec po kolei: 1) Wlasnie Cie upominam, iz rowniez masz obowiazek upominania grzesznikow. Co to wogole ma znaczyc &uml;upominaj sobie, przeciez mozesz&uml;??!!! Ty nie tylko mozesz, ale musisz, jesli chcesz wypelniac Slowo. Chyba, ze jestes na tyle ograniczony, iz nie dostrzegasz zla w sankcjonowaniu stosowanych aktualnie procedur zaplodnienia in vitro. To byloby jakies usprawiedliwienie... 2) Czy ja odbieram kaplanowi mozliwosc odpuszczania grzechow? Gdzies to wyczytal w moich postach? Czy ja wogole wspominalem o Komorowskim? Prosze, trzymaj sie faktow i nie konfabuluj. Mam wrazenie, ze jestes jakims nastolatkiem, ktory zna jakies fragmenty Pisma Sw, ktore mu akurat pasuja i sluza do uwiarygadnienia swoich tez - widac to po odpowiedzi do Jacka H. Najwyrazniej to Ty kiepsko rozumiesz slowa Jezusa i Pismo Sw, skoro uwazasz iz w sprawach wiary i wyznawania wiary chodzi sie na kompromisy. Jak rozumiesz nastawiania drugiego policzka wobec rugowania krzyza z przestrzeni publicznej? Rozumiem, ze zapraszasz do zburzenia Kosciolow, tak? A moze do profanacji Najswietszego Sakramantu?</span></p>
anonim2011.06.8 20:39
<p>Dziecko nie może być przedmiotem eksperymentu. Wiemy że w tradycyjnej rodzinie rozwija się prawidłowo - w imię czego deformować naturalne środowisko tego rozwoju? Dla czyjejś fanaberii?</p>
anonim2011.06.8 20:44
<p>Arogancki? Coz, zwyczajnie reaguje kiedy ktos chce mi wmawiac bzdury, iz niby odbieram kaplanom prawo do udzielania rozgrzeszenia. Apropos obrazania, to kto uzyl okreslenia &uml;frondowa zgraja&uml; dwa posty wczesniej, he?? Czy aby nie Ty a teraz jeszcze prawizz moraly o tym, jakie to &uml;frondowe&uml; towarzysto aroganckie. Naprawde, czytaj to, co piszesz i moze pomysl zanim wcisniesz przycisk &uml;komentuj&uml;.&nbsp; 1) Decydujesz w swoim sumieniu? Super, tyle ze musze Cie zmartwic, istnieje takie cos jak prawda obiektywna, tak samo jak zlo i dobro. A te pojecia nie zaleza w zaden sposob od tego, co kto mysli na ich temat. Tak wiec przydaloby sie, abys czasem skonfrontowal to, co mowi Twoje sumienie z definicjami ww. pojec. Jesli ktos przeczy pojeciom i tlumaczy iz tak mowi mu sumienie to mozna go porownac z glupkiem, ktory przekonuje siebie i innych iz ziemia jest plaska pomimo iz kazdy obczuwa skutki jej ruchu obrotowego.&nbsp; 2) Komorowski jest nie tylko prezydentem ale podobno rowniez katolikiem, przynajmniej tak sie sam okresla. Bycie katolikiem ma to do siebie, iz nie znosi kompromisow w imie polityki&nbsp;lub czegokolwiek. (nie mozna dwom panom sluzyc - to slowa samego Jezusa). I tutaj musi pan Komorowski wybrac - czy jest katolikiem czy prezydentem. Byc moze jest hipokryta, tzn. zmienia poglady po dojsciu do urzedu, albo zwyczajnie nie ma pogladow - to by wiele tlumaczylo. Ale zostawmy pana Komorowskiego i dajmy mu szanse.. 3) Konfabulujesz Ty - konkretnie w kwestii mojego pisania o Komorowskim, ale dobrze ze juz sie z tego wycofales. Natomiast ja zadalem Tobie pytanie, jak mam rozumiec nadstawianie drugiego policzka kiedy ktos usuwa krzyz z przestrzeni publicznej. Zapytalem, czy moze masz na mysli pozwolenie na burzenie kosciolow lub profanacji Najswietszego Sakramnentu? Czy moglbys mi laskawie wyjasnic, co rozumiesz pod swoim haslem &uml;nasdtawiania drugiego policzka&uml;??</p>
anonim2011.06.8 20:48
<p><em>&uml;</em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 15px;\"><em>Nikt nie odpowiedział na pytanie co zrobić z \"ciocią\" kochającą i wychowującą dziecko swojej smarłem partnerki po jej śmierci. Dziecko do domu dziecka, bo jakieś Pseudokatolickie homofoby uważają, że to będzie lepsze.&uml;</em> Wow, ale pytanie. Ano nic nie zrobic - jesli chce to moze wystapic o ustanowienie sibie prawnym opiekunem dziecka. Jesli dziecko jest do niej przywiazane i chce tego (jest w stanie wyrazic taka wole) to tymbardziej. Jesli zas zamierza przy dziecku brnac dalej w patologie, to byloby to przeciwwskazaniem do przyznania jej opieki. Czy to rozwiazuje Twoj problem, skadinad wyimaginowany? Wydaje mi sie, ze glownym problemem jest adopcja dzieci przez pary homoseksualne &uml;de novo&uml;.&nbsp; &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.8 22:17
<p>16:18 - powinno być: \"ino trollikiem\".</p> <p>@Marcin30006 - widać, że jakkolwiek trollik Lapidarium (wyciągnięty z Archiwum <strong>X</strong>) przez cały czas pisał poprawnie, to od 19:42 jego cierpliwość wobec użytkownik&oacute;w&nbsp;nie potrafiących&nbsp;zrozumieć jego osobliwego katolicyzmu&nbsp;dobiegła końca, dostał białej gorączki i zaczęły mu się silnie plątać litery:-) Ten gość nie pojmuje, że ja mogę bronić swojego policzka jeśli zechcę, a krzyż, symbol naszej wiary, a zarazem ducha naszego narodu bronić się sam i swojego należnego miejsca w przestrzeni publicznej Polski&nbsp;nie może.</p> <p>@Tomcat - kawka się udała, Madzia w realu jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciu, jednak wybacz, ale nie wszystkie szczeg&oacute;ły poznasz;-)</p>
anonim2011.06.8 23:02
<p>@LapidariumX - cieszy mnie, że jesteś pod wrażeniem mojego intelektu, ale wcale&nbsp;mnie to nie dziwi;-)&nbsp;Ja do Ciebie też już cierpliwość straciłem, przyznać muszę, że dość szybko, bo znam Cię dopiero 1 dzień. Co ciekawe, nie odczuwam w związku z tym żadnego dyskomfortu,&nbsp;mało tego,&nbsp;nawet się cieszę, że więcej nie wdam się w gadkę z kimś kto wypisuje takie piramidalne bzdury. Co do tej kawki to przejrzyj sobie zapis przekomarzanki zaczynającej się tu, to będziesz wiedział o co biega: <a href=\"http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/zuraw:_duch_bez_jaj_13120/strona/1\">http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/zuraw:_duch_bez_jaj_13120/strona/1</a></p>
anonim2011.06.8 23:12
<p>@LapidariumX</p> <p>Ty chyba Jackowi tej kawki zazdroscisz... ;)</p>
anonim2011.06.8 23:14
<p>Hehe...</p>
anonim2011.06.8 23:19
<p>Lapidarium - tu się nadstawia drugi policzek wzorem wypraw krzyżowych - czyli pakujemy się tam gdzie nas nie chcą z imieniem Boga na ustach, spuszczamy lanie i ustawiamy wszystko po swojemu. A potem się tego nadstawionego policzka broni w kolejnych zrywach świętego gniewu na sygnał kr&oacute;l&oacute;w.</p>
anonim2011.06.8 23:20
<p><em>&uml;</em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>&nbsp;Prawda obiektywna oczywiśćie nie istnieje. Jesteś zwyczajnie niedouczony. A jeśli nawet, to nie ty będziesz decydował gdzie leży.&uml;</em> Jestes zwyczajnym ignorantem lub znowu nie przemyslales swojej wypowiedzi, jesli uwazasz, ze prawda obiektywna nie istnieje. Jesli nie istnieje, to tym samym wszystkie definicje nie maja sensu (skoro nie ma prawdziwego odniesienia pojec), tak samo jak jakiekolwiek zasady moralne czy etyczne. Wszysko jest uznaniowe, relatywistyczne a istota rzeczy zalezy od obserwatora. Przykor mi, ale taki poglad swiadczy o braku zdolnosci postrzegania swiata. Mam nadzieje, ze zwyczajnie palnales cos bez przemyslenia... A czy moze zauwazyles gdzies, ze ja decyduje gdzie owa Prawda lezy? Czy kolejny raz odplynales w morze abstrakcji?&nbsp; <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Jest prezydentem Polski. Nie wszyscy w Polsce to Katolicy. Polska na szęście nie jest krajem wyznaniowym. Komorowski startował na Prezydenta Polski a nie Gł&oacute;wnego Katolika, więc żadnego wyboru dokonywać nie musi. Jest prezydentem z woli Narodu, a Katolikiem... to jego sprawa.&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Wow, czyzbys uwazal, iz Katolik po objeciu urzedu Prezydenta jest zwolniony z zachowania nauki KK? Obowiazuje go inny dekalog i inna wersje Ewangelii?Ciekawa teoria, szkoda ze zupelnie sprzeczna z Pismem i nauka KK. <em>&uml;Nie moim hasłem tylko Jezusa znawco biblii. Rozumiem to literalnie a w szczeg&oacute;lności - jak cię nie chcą to się tam nie pchaj na siłę i grzecznie przeproś.&uml; </em>Coz, zacytowales slowa Jezusa w konkretnym kontekscie wiec zalozylem ze je rozumiesz. Jak widac nie a przynajmniej nie w konktescie, w ktorym probujesz ich uzywac. Ponawiam wiec pytanie, zebys nie probowal uciekac i odpowiedzial wprost - w jaki sposob powinienen nadstawic drugi policzek w przypadku, kiedy usuwa sie symbol mojej wiary z przestrzeni publicznej (pomimo, ze 90% obywateli deklaruje sie jako Katolicy). I co ma tutaj wpychanie sie gdzies, o ktorym probujesz bez sensu pisac? <em>&uml;Tja... A tacy jak ty \"Katolicy\" będą decydować czy zboczeniec będzie wychowywał dziecko, bo nie wiadomo dlaczego seks nierozerwalnie kojarzy ci się z wychowaniem dzieci.&uml; </em>Zlituj sie czlowieku, moze Tobie seks sie z czym kojarzy nierozerwalnie. Ja zwyczajnie nie chce, zeby dzieci wychowywaly sie w patologii.I wogole nie wiem, skad wziales nagle Katolicyzm? Do tego nie trzeba mieszac wiary a jedynie wiedze i logike. &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.9 8:38
<p>@Szarlej - zmień słowo \"Boga\" na \"demokracja\" i otrzymasz wzorcowy model opisujący ostatnie&nbsp;najazdy gangu USA/Izrael na państwa arabskie, by wyssać je z ropy. Nie por&oacute;wnuj tego do wypraw krzyżowych.</p>
anonim2011.06.9 9:51
<p>@Marcin30006 - nie odpowie Ci na to pytanie. Po prostu mu się&nbsp;palnęło i teraz się&nbsp;wije i robi taktyczne uniki, żeby się do tego nie przyznać. Bo do tego trzeba mieć coś takiego jak cywilna odwaga.&nbsp;Pocieszny jest&nbsp;ten LapidariumX.&nbsp;Zarzuca adwersarzom&nbsp;kilkakrotnie mizerię intelektualną, a sam słowo \"okaże\" pisze przez \"rz\". Do tego, nie wiedzieć czemu,&nbsp;wrzuca mnie do jednego worka z ludźmi, kt&oacute;rzy odnosili się do treści artykułu, z czego dowiaduję się, iż dla mnie łączenie wychowania dzieci z seksem to dwie nierozerwalne rzeczy (?). A ja się właśnie do treści artykułu ani razu nie odniosłem:-) Do tego wg&nbsp;wyżyn intelektualnych&nbsp;LapidariumX dowiadujemy się, że prawda obiektywna nie istnieje. Z tego można wyciągnąć wniosek, że np.nie można ostatecznie ocenić sytuacji, w kt&oacute;rej złodziej kradnie babci ostatnie pieniądze z emerytury na leki. Dla babci to jest złe, ale dla&nbsp;niego jak najbardziej&nbsp;dobre! W takim razie nie ma racji istnienia cały wymiar sprawiedliwości. Ja miałbym prawo p&oacute;jść do Lapidarium, zerżnąć mu&nbsp;dziewczynę (o ile ją ma nie tylko w wyobraźni), a ten musiałby siedzieć cicho, bo jakakolwiek reakcja&nbsp;sprzeciwu&nbsp;byłaby przejawem złamania&nbsp;zasady kt&oacute;rą sam&nbsp;wyznaje i tu się nią wymądrza. Do tego to się sprowadza, a ja już w ub.roku to komuś pisałem. Zresztą brnięcie w absurdy&nbsp;jest typowe dla lewackich postępak&oacute;w.&nbsp;A stosunek ze swoją ręką to pewnie sam uprawia, bo wyskoczył z tym ni z gruszki, ni z pietruszki. Tak to jest jak się ocenia innych po sobie:-) No i wreszcie Madzia. Specjalnie podałem mu link do zabawnej gadki, kt&oacute;rą rozpocząłem wzdychając do jej urody, aby wiedział, że to tylko ściema, żart;-) A ten o 09:01 jeździ po mnie jak po łysej kobyle biorąc moje słowa na serio. Miałeś rację, to nastolatek jakiś, kt&oacute;remu puszcza się zapewne wąs. Kupił se pierwszą maszynkę do golenia w życiu, poczuł mężczyzną, co tam, Jamesem Bondem&nbsp;i resztę facet&oacute;w ma za nic. A niech mu będzie, pan doktor kazał się nie sprzeciwiać:-)</p>
anonim2011.06.9 10:37
<p>Miałam okazję rozmawiac z kilkoma osobami, kt&oacute;re studiowały filozofię. Wszyscy praktycznie wypowiadali takie tezy, że nie istnieje jedna prawda, obiektywna prawda, zastanawiali się czym właściwie ta prawda jest, wszystko wydawało im się względne, nawet rzeczywistość w kt&oacute;rej żyjemy w pewien spos&oacute;b odrealniona. Nie potrafię zrozumieć, jak można funkcjonować w swiecie zastanawiając się nad kazdą drobną rzeczą, dzielić ją na tysiąc, w końcu powątpiewać czy ona faktycznie istnieje. To nie tylko męczące, ale tez do niczego nie prowadzi. Życie jest dość proste, opiera się na jasnych zasadach, rozum jest nam dany po to, żeby właściwie wybierać w sytuacjach decyzyjnych. Prawda jest jedna i tylko przy takim założeniu można poukładać siebie, świat dookoła, relacje ze światem. Z doświadczenia moge powiedzieć ze jesli ktoś twierdzi, że istnieje wiele prawd, to znak że po prostu kłamie.</p>
anonim2011.06.9 10:54
<p>@LapidariumX - widzę że masz bogate doświadczenia w randkach internetowych. ;) Wr&oacute;ć do świata żywych, a od razu będzie Ci lepiej. Na razie hormony szaleją i dowcip masz tak lotny, że - jak to m&oacute;wią - można przy Tobie spokojnie okno otworzyć. Nie czepiaj się ludzi bez sensu, bo to świadczy tylko o tym, że masz jędzowaty charakter. Od jędzowatych facet&oacute;w gorsza jest tylko dżuma. :)</p>
anonim2011.06.9 11:27
<p>Myśl ludzka potrafi błądzić po manowcach. Jeśli przyjąć że jest wiele prawd, wszystko traci sens. Na proste pytanie: kim jesteś? - nie znajdziesz odpowiedzi. Człowiek w rzeczywistości wielu r&oacute;wnoległych prawd jest zagubiony, nie dązy do niczego - bo kazdy cel traci niepowtarzalna wartość. To mało rozwijający światopogląd, a jestem zdania że człowiek jest powołany do ustawicznego rozwoju, do wyznaczania sobie kolejnych cel&oacute;w, do dokonywania wybor&oacute;w. Jeśli nie wiesz co jest prawdą, na jakiej zasadzie wartosciujesz zjawiska, podejmujesz decyzje w życiu?</p> <p>@Bowwrill - podobno kazdy ma jakieś zaburzenia. Stałe uczucie odrealnienia też można pod patologię podciągnąć. Dajcie mi człowieka, znajdę mu chorobę. :)</p> <p>@LapidariumX - nie wiem kto Ci na co nadepnął, ale jędzowatość skutecznie odstrasza potencjalnych rozm&oacute;wc&oacute;w. A na forum rzadko wchodzi się po to, żeby prowadzić monolog. ;)</p>
anonim2011.06.9 11:55
<p>@Lapidarium</p> <p>Związek z partnerem tej samej płci - jak r&oacute;wnież przeciwnej - oparty na przedmiotowym traktowaniu drugiego czlowieka jest zły. Przedmiotowe traktowanie to sprowadzenie go do roli przedmiotu, kt&oacute;ry jest w moim życiu jeśli dostarcza mi przyjemnych wrażeń, a kt&oacute;rego się pozbywam kiedy wrażeń pozytywnych dostarcza mi inny przedmiot. Człowiek jest tak niepowtarzalnym dobrem, tak wielką głębiną, że jedyna miłość jaką można mu ofiarować nie powinna mieć terminu ważności. Jest taki utw&oacute;r \"Miłość i odpowiedzialność\", polecam. ;)</p>
anonim2011.06.9 12:48
<p><em>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">To się um&oacute;wmy, że ja podam ci przykład, w kt&oacute;rym prawdy nie da się ustalić a ty przyznasz mi racji, że w takim razie jej nie ma. Jesteś niedouczony, albo ograniczony. A najprawdopodobniej jedno i drugie.&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Znowu napisales szybciej niz pomyslales? Wiesz, co to Prawda Obiektywna? Najeyrazniej nie, skoro uwazasz, iz nie istnieje. Podawaj swoje przyklady posmieje sie przynajmniej. Tylko nie zapominaj o tym, iz brak mozliwosci ustalenia prawdy nie wyklucza jej istnienia - zebys nie musial znowu walic bezsensiwnie w klawisze. &uml;A tu: oceniasz związek dw&oacute;ch os&oacute;b tej samej płci za patologię. Przecież zdania na ten temat są co najmniej podzielone.&uml; No i co z tego, ze sa podzielone? Czy fakt istnienia wielu opinii co do jednej sprawy zmienia istote rzeczy? Probowalem Ci to delikatnie wytlumaczyc, ale malo kumaty jestes. Apropos homoseskualizmu - jest patologia gdyz znacznie utrudnia podstawowa funkcie zyciowa jaka jest rozmnazanie. Co do tego nie ma zadnych watpliwosci, chyba ze Ty takowe masz? <em>&uml;Ma przede wszystkim myśleć o Państwie a potem o Kościele.&uml; </em>Bzdura, jesi jest Katolikiem, ma myslec o wypelnianu Slowa. Sam Jezus nauczal, iz nie mozna dwom panom sluzyc. Widze, ze zapomniales lub nie doszedles do tego fragmentu Ewangelii. <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; padding: 0px;\"><em><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">A czym dla dziecka r&oacute;żni się wsp&oacute;lne życie z mamą i ciocią od życia z mamą i \"ciocią\"?</span></em></p> <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; padding: 0px;\"><em><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">Tak konkretnie poproszę. Gdzie wychowanie dziecka ma ucierpieć jeśli, jak deklarujesz, nie mieszasz w to seksu? </span></em><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">Slyszales o czyms takim, jak uwarunkowanie dziecka do posiadania wzorcow matczynych i ojcowskich? Nie? To laskawie wklep sobie do Pubmedu hasla &uml;maternal and</span><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">&nbsp;paternal patterns&uml; i zapusc wyszukiwanie w czaspoismach z dziedziny psychologi, behawiorystyki czy psychiatrii. Juz kiedys tlumaczylem to jednej niedouczonej aktywistce z Racjonalisty, teraz trafil sie drugi przypadek :( Na poczatek polecam prace&nbsp;<span \" : Verdana, \'Lucida Grande\', \'Bitstream Vera Sans\', Helvetica, sans-serif; line-height: 23px;\"><span class=\"surname\">Belsky</span>,&nbsp;<span class=\"givenNames\">J.</span>, &amp;&nbsp;<span class=\"surname\">Volling</span>,&nbsp;<span class=\"givenNames\">B.</span>&nbsp;(1987); &nbsp;</span><span \" : Verdana, \'Lucida Grande\', \'Bitstream Vera Sans\', Helvetica, sans-serif; line-height: 23px;\"><span class=\"surname\">Carlson</span>,&nbsp;<span class=\"givenNames\">B. E.</span>&nbsp;(1984);&nbsp;</span><span \" : Verdana, \'Lucida Grande\', \'Bitstream Vera Sans\', Helvetica, sans-serif; line-height: 23px;\"><span class=\"surname\">Easterbrooks</span>,&nbsp;<span class=\"givenNames\">M. A.</span>, &amp;&nbsp;<span class=\"surname\">Emde</span>,&nbsp;<span class=\"givenNames\">K. N.</span>&nbsp;(1988)- Jak sie z tym zaznajomisz to mozemy dalej ciagnac temat.</span> <em>&uml;</em></span><em>jak często utrzymujesz stosunek ze swoją ręką i czy ta patologia nałogowego masturbatora pozbawia cię moralnego prawa do sprawowania opieki nad dziećmi? :) Jeśli zaprzeczysz, że masturbacja jest ci nieznana, to uwierzę na słowo :D&uml;</em></p> <p \"margin-top: 0.1em !important; margin-right: 0px !important; margin-bottom: 0.1em !important; margin-left: 0px !important; padding: 0px;\"><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">&nbsp;Wybacz, ale to nie temat tej dyskusji i nie zamierzam tutaj pisac o swojej czy Twojej mastrurbacji. Oczwiste jest, ze kazdy nalog, w tym masturbacja uposledza funkcje zarowno osobnicze jak i spoleczne, dlatego nalogowcom i propagujacym patologie nie powierza sie dzieci pod opieke. Masz inne zdanie na ten temat?</span></p> &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.9 13:07
<p>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&nbsp;Dalej twierdzę, że związek z parnerem tej samej płci oparty na miłości i poszanowaniu nie łamie zasad dekalogu&uml; Dalej twierdze, ze wyznajesz jakas egzotyczna religie. Bynajmniej zwiazki z osoba tej samej plci sa potepione w Pismie Sw. : 1-Kor 6, 9-10 Kpl 20,13&nbsp; &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.9 13:21
<p><em>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">To widocznie żyjesz w związku patologicznym, bo prawdopodobnie nie masz dzieci :D Zgadłem?&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Otoz nie, moj zwiazek umozliwia rozmnazanie sie i co wiecej, wlasnie ma to miejsce. Kiepska z Ciebie wrozka.. &uml;To idąc tym tokiem rozumowania, dostępna jest jedynie Bogu i na pewno nie tobie. I z tym się mogę zgodzić.&uml; Oczywicie, iz zgodnie z moja wiara cala prawda jest dostepna jedynie Bogu, gdyz On sam jest Prawda i tym, co filozofowie nazywaja Absolutem. I jesli negujesz istnienie Prawdy Obiektywnej, to tym samym negujesz istnienie Boga, w ktorego ponoc wierzysz. Co do ludzi, prawda moze byc objawiona ludziom i jest objawiana. Dowodem na to jest jej praktyczne wykorzystanie. <em>&uml;Całe szczęście nie mamy takich Ajatollah&oacute;w jeszcze w kraju.&uml; </em>Co to za belkot? Udajes durnia wiec moze powtorze pytanie: czy katolika-prezydenta obowiazuje inny dekalog lub moze inna Ewangelia? Mozesz taka podac? <em>&uml;<span \"padding: 0px; margin: 0px;\">&nbsp;</span></em><span \"padding: 0px; margin: 0px;\"><em>Ależ oczywiście, że słyszałem. Chcesz powiedzieć, że samotny ojciec albo matka zaburza&uml;</em> </span>Tak, samotne wychowanie dziecka zaburza jego uwarunkowany psychicznie rozwoj z uwagi na brak wspomnianych &uml;patterns&uml;. Nie wiedziales o tym czy ponownie udajesz glupiego? Jesli dochodzi do niego z racji zdarzen losowych - prawodawstwo akceptuje ten fakt. Jesli celowo zakalda sie patologie - nie powinno to byc akceptowalne. <em>&uml;To jeszcze palącym odbierz te prawa przy okazji i badaj kto jest nałogowcem masturbatorem. O wychowaniu wiesz tyle co świnia o gwiazdach. Powołaj do tego najlepiej komisję prawdziwych katolik&oacute;w, kt&oacute;rzy będą badać upodobania ludzi w ł&oacute;żku i wystawiaj im certyfikaty&nbsp;&uml;</em> Wyobraz sobie, ze palenie przy dzieciach nie jest wskazane. Z pewnocia wiesz, dlaczego? Zakladam, ze gro ludzi pelnoletnich wyrasta z masturbacji. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku ale to nie temat dyskusji. Inna sprawa to taka, ze nalogowy masturbator rzadko kiedy moze na stale zwiazac partnerke z uwagi na swoje upodobanie wiec dziala tu selekcja naturalna. Patrzac po Twoich postach - to o wychowaniu nie wiesz nic jak rowniez o temacie, na ktory sie chcesz wypowiadac. &uml;<em>Ależ jak najbardziej temat dyskusji bo wg twojej definicji to zachowanie patologiczne. Zamiast robić dzieci robisz sobie dobrze ;) Więc sam się wykluczasz z wychowania dzieci, kt&oacute;rych biorąc pod uwagę brednie kt&oacute;re wygłaszasz - nie masz. Ciekawe czy z wyboru czy musu?&uml;</em> Wow, czyzbys mnie posadzal o masturbacje na podstawie swoich fantazji? Ladnie to tak przypisywac innym patologie? Dlaczego niby mam nie miec dzieci? Nawiasem, czy wspolzycie z zona wg nauki Kosciola musi byc nierozerwalnie zwiazane z plodzeniem dzieci? Jesli tak uwazasz, to znowu nie odrobiles lekcji lub udajesz durnia po raz kolejny. &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.9 14:03
<p>@LapidariumX - nie zwracałem się do Ciebie ad personam, bo miałem zakończyć naszą rozmowę, kt&oacute;ra nie ma jak widzę sensu, ponieważ Twoje sofizmaty, wierz mi, naprawdę typowe są dla dorastającego chłopaka, a nie dorosłego, kt&oacute;rego interesują realia i konkrety, a to, co napisałeś o 12:59 rozwiało moje wątpliwości. W ten spos&oacute;b możemy sobie piłeczkę odbijać ad calendas graecas, a ja nie mam na to ochoty. Skoro wywołujesz mnie do tablicy to chciałbym zauważyć, że gdybym Ci spalił mieszkanie i uzasadnił tym, że uniemożliwienie mi tego naraziłoby mnie na uszczerbek w postaci ograniczenia mojej tw&oacute;rczej ekspresji i związanej z nią samorealizacji to też byś to zrozumiał? Bo ja chciałbym zobaczyć jak płonie mieszkanie LapidariumX, co jest mi do tego niezbędne - a <strong>co ma mnie powstrzymać przed tym </strong>skoro nie ma jakichkolwiek zasad etycznych, a prawdę można dopasowywać do własnego widzimisię? Odpowiedz mi na to pytanie.</p>
anonim2011.06.9 14:07
<p>W og&oacute;le gadki o masturbacji, paleniu przy dzieciach, homo-\"rodzinach\" i og&oacute;lnie&nbsp;o dupie Maryni znamionują typowego trolla, za kt&oacute;rego Cię od razu podejrzewałem i chyba się nie myliłem.</p>
anonim2011.06.9 14:15
<p>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Jak widać w przypadku par homo z dziećmi z poprzedniego związku - r&oacute;wnież. I co? Sądzisz, że dzieciaka na homo przekabacą? Czy jak? </em>&uml; Ze jak? Pary homo sie rozmnazaja wedlug Ciebie? Obawiam sie, ze niestety ta sztuka sie im nie udaje. A dzieci z poprzedniego zwiazku zostaja pod opieka biologicznych rodzicow, pod warunkiem ze takowi zyja lub ze sad nie postanowi inaczej (np. z powodu razacego braku opieki lub patologii). Zatem nie wiem, o czym chciales pisac... <em>&uml;Oczywiście, że obowiązuje dekalog. Są jednak rozbieżności w opinii czy podpisanie ustawy o InVitro ten dekalog łamie.&uml;</em> Jakie znowu rozbieznosci? Czy poparcie ustawy dopuszczjacej tworzenie tzw. zarodkow nadliczbowych (ktore ulegna predzej czy pozniej unicestwieniu lub beda wylaczone z cyklu zyciowego przez x lat) to aby nie przeciwstawienie sie V przykazaniu? Masz w tej sprawie watpliwosci czy moze znowu brakuje Ci wiedzy w temacie? <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">To krzycz głośno żeby takich rodzic&oacute;w pozbawiać prawa do opieki. Czy też uważasz, że nie jest to aż tak szkodliwe aby robić z tego taki szum?&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Wyobraz sobie, ze gorsza trauma dla dziecka jest odebranie mu pozostalego przy nim biologicznego rodzica niz brak drugiego rodzica. Znowu tego nie wiedziales czy moze zanadto posieszyles sie z komentarzem? </span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&nbsp;&uml;</span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">To rozumiem, że o tym czy jest to szkodliwe w zakresie dopuszczalnym przez ciebie jest przypadek losowy. &uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Patrz wyzej i staraj sie zrozumiec. To proste :) <em>&uml;Dokładnie, tak jak i uprawianie seksu przy dzieciach. Załapałeś analogię. To już sukces.&uml;</em> Za to Ty nie zlapales sensu wiec zero sukcesow. Wciaz masz szanse..Nie chodzi o uprawienie seksu przy dzieciach ale o eksponowanie ich z premedytacja na patologiczne wzorce wypaczajace jego rozwoj psychiczny. Klaniaja sie znowu &uml;maternal and paternal patterns&uml;. Rozumiem, ze wyznajesz jakas inna nauke, w ktorej jest pojecie &uml;double paternal pattern&uml; rownowazne z wspomnianym wczesniej? <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Ależ skąd! Na podstawie dostępnych badań i powszechnie dostępnej wiedzy na ten temat. Ale możesz zaprzeczyć. W czym problem?&uml;</em> Jestes na tyle prosty, iz insynuujesz jakoby dorosly czlowiek i szczesliwy maz/ojciec &nbsp;masturbowal sie a potem jeszcze musial sie przed Toba zarzekac iz wcale nie? Wybacz, zalosny jestes. Zastanawiam sie tylko, skad wogole ta masturbacja przyszla Ci do glowy? Oczywiscie nie musisz odpowiadac.</span></p>
anonim2011.06.9 15:38
<p><em>&uml;</em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Oczywiście. W związkach hetero. Jak widać bycie w związku homo nie przeszkadza im w tym.&uml;</em> Pary homo rozmnazaja sie w zwiazkach hetero? Czytasz to, co piszesz? Conajwyzej mozna powiedziec, ze rozmnazaja sie zwiazki (nawet te kilkuminutowe nas czas szybkiego numerku) hetero ale dotad zaden zwiazek homo sie nie rozmnozyl. <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Wg mnie. Św. Tomasz z Akwinu się na pewno przychyli.&uml;</span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&nbsp; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">O, a moglbys zatem zacytowac ow tekst sw.Tomasza, w ktorym mialby pochwalic owa ustawe oraz skonfrontawac to z Magisterium KK? Po drugie zadalem wyraznie pytanie, co Ty na ten temat sadzisz? Moglbys odpowiedziec uzywajac wlasnego mozgu zamiast kluczyc?</span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&nbsp; <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Przecież nie o tym piszę. Czytaj ze zrozumieniem, to więcej z tego wyniesiesz.&uml;</em> </span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&nbsp;Przestan znowu belkotac. Pisales o tym, jakoby zasadne bylo rzekomo z moja logika odbieranie dzieci samotnym rodzicom (14:01, &uml;</span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em \"padding: 0px; margin: 0px;\"><span \"padding: 0px; margin: 0px;\">żeby takich rodzic&oacute;w pozbawiać prawa do opieki)&nbsp;</span></em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">. Dostales kontre i najwyrazniej skonczyly Ci sie argumenty. <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">WOW! A co takiego wypacza owo wychowywanie dziecka przez dw&oacute;ch braci? Albo dw&oacute;ch koleg&oacute;w, albo dwie siostry albo dwie kuzynki? Bo przecież sam napisałeś, że seks nie ma nic do rzeczy?&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Masz napisane powyzej - celowe ekponwanie dziecka na wzorce przeciwne jego uwarunkowaniu psychicznemu. Dopoki nie przyswoich jakichkolwiek zrodel naukowych na ten temat (chocby tych podanych wczesniej), bedziesz sie krecil w kolko co wlasnie robisz. Byc moze nie rozumiesz tez zagadnienia &uml;maternal and paternal patterns&uml;, to druga mozlowosc. <em>&uml;Więc z siebie takiego świętoszka nie r&oacute;b, bo wg twojej patodefinicji powinno się cię pozbawić praw do opieki nad dzieckiem. No chyba, że zarzekniesz się, że więcej w życiu tego nie zrobisz :D&uml;</em> Znowu o masturbacji? Na jakiej podstawie chcialbys mnie pozbawic praw opiekunczych? Na wszelki wypadek informuje Ciebie, iz kazdy nalog powoduje zaniedbania w innych dziedzinach zycia lub jawnie je utrudnia. Podobnie jest z nalogowa masturbacja, szczegolnie w wieku doroslym (w ktorym normalny czlowiek zaspokaja swoje potrzeby seksualne w sposob fizjologiczny). Czy aby to nie przekracza mozliwosci Twojego rozumienia? I tak, jesli majac zone i dziecko popadlbym w nalog masturbacji zaniedbujac rodzine, jest to przeslanka do odebrania mi praw rodzicielskich tak samo jak w przypadku alkoholizmu czy narkomanii. Chodzi o skutek mojego zachowania. Jesli wystawiam swoje dziecko na permanentna patologie - to rowniez dzialanie wbrew dobru dziecka i spelnia kryteria rzeczonej przeslanki. Czy moze masz problem z definicja patologii? Jesli tak to chetnie wyjasnie - wykladalem te zagadnienia studentom przez kilka lat wiec jeden wiecej nie zrobi mi roznicy. &nbsp;</span></p> <p><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"> &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.9 18:26
<p> <p><em>&uml;</em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>A jak sądzisz, skąd mają dzieci? Z niepokalanego poczęcia?&uml;</em> &nbsp;Pary homo nie maja dzieci poniewaz sie nie rozmnazaja. Definicji rozmnazania tez nie rozumiesz? Moga conajwyzej opiekowac sie dziecmi urodzonymi ze zwiazku hetoro. <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Chodziło o Augustyna. Rozr&oacute;żniał wiek płodu w kt&oacute;rym staje się człowiekiem. Poszukaj, to znajdziesz.&uml;</span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">&nbsp; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">I po co kluczysz? Czy nie mozesz odpowiedziec na proste pytanie, co Ty sam na ten temat sadzisz? Sw. Augustyn akurat nie mial wszystkich danych potrzebnych do stwierdzenia kiedy zaczyna sie czlowiek jako osobny byt, w przeciwienstwie do Ciebie (mozesz je latwo zwefyfikowac). Po drugie, Magisterium KK akurat jest w tej kwestii spojne gdybys chcial sie powolywac na jego nauke, ktora ponoc wyznajesz. Przypominasz mi trolli z Racjonalisty, ktorzy maja gotowa sciagawki z wybranych tekstow Doktorow Kosciola ale skrzetnie pomijaja pozostale oraz oficjalne dokumenty. <em>&uml;Moja opinia? Moim zdaniem InVitro nie podpada pod \"Nie zabijaj\". Zresztą sami aktywiści ultrakatoliccy wyraźnie tego nie zr&oacute;wnują, bo postulują kary zgoła lżejsze, więc sami z przymrużeniem oka na to wyraźnie patrzycie.&uml;</em> To bardzo ciekawa opinia - zabijanie czlowieka w pierwszych stadiach rozwoju nie podpada pod &uml;nie zabijaj&uml;. Drugi kretynizm to ten, iz o istocie rzeczy mialby niby swiadczyc przyjety system prawny i kary. Coz, calkiem niedawno kary byly rozne za zabicie czlowieka o danym statusie spolecznym (lub nawet nie bylo kar w pewnych przypadkach) wiec wg. Twojej logiki zabicie czlowieka nie jest rowne zabiciu drugiego czlowieka. Tak sie wlasnie konczy logika kogos, kto chce sie wypowiadac o istocie winy na podstawie kary subiektywnie za nia przewidzianej. <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Na podstawie patologii w kt&oacute;rej namiętnie tkwiłeś ;) (nie prawda?)&uml;</em> &nbsp; A jesli nawet tkwilem, to co to ma wspolnego z moja obecna rodzina? Czy nadal tkwie oraz czy moja rodzina jest w jakikolwiek sposob zaniedbywana? Dziecko jest eksponowane na patologie? Zastanawiam sie, czy chodzi Ci o dyskusje czy o zwykle pyskowanie, w ktorego celem jest wyzywanie adwersarzy od masturbatorow? Skoncz juz moze ten watek bo osmieszasz sie. <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Przecież zaniedbujesz żonę, dziecko, pracę (???) pisując tutaj. To też nał&oacute;g? &uml;</em> Wow, a co Ty wiesz o mojej pracy? O zonie i dziecku? Znowu konfabulacje?&nbsp; <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Od kiedy tu aktywnie pisujesz? Tak, tak. Żaden nałogowiec nie powie, że jest w nałogu :)&uml; </em>A sprawdz sobie, to nie jest trudne. I jakbys jeszcze potrafil wykazac, ze przez moje pisanie tutaj zostaly zaniedbane jakies moje obowiazki to bede zobowiazany.&nbsp; <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Hahaha... Widzę musiałeś uciec się do argumentu ostatecznego - reszta zawiodła, co? &uml;</em> Jakiego argumentu? Zwyczajnie zaproponowalem Tobie wyjasnienie terminu &uml;patologia&uml; gdyz istniej podejrzenie ze go nie pojmujesz. To wg. Ciebie argument?&nbsp; <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Ciekawe też czemu już nie wykładasz? Ups... Czyżby ci przyszło do głowy na uczelni m&oacute;wić głośno, że homoseksualizm to patologia?&nbsp;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Nie sądzę, bo byś już dawno tam nie pracował.&nbsp;</span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>&uml;</em></span></p> <p><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"> Dla Twojej ciekawosci napisze, ze te funkcje przejeli juz moi uczniowie w Polsce a ja zmienilem pracodawce i obecnie &nbsp;zajmuje sie czyms innym, o czym i tak masz mgliste pojecie, dodatkowo w nielimitowanym czasowo systemie pracy. A o tym, ze homoseksualism to patologia pisze i mowie wszem i wobec i nie kryje sie z tym. Do tego zawsze podaje uzasadnienie, dlaczego tak uwazam. <em>&uml;</em></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>No to do dzieła. Przedstaw się i pod nazwiskiem, jak na Katolika przystało, broń nauczania kościoła i powiedz to wprost: \"Homoseksualizm to patologia\". I zobaczymy jak długo popracujesz na tej swojej uczelni.&uml;</em> Ano w odroznieniu od Ciebie, co za katolika sie podaje, bede bronil nauczania Kosciola. Przedatawiam sie z imienie i nazwizka w artykulach, ktore pisze, zarowno naukowych jak i publicystycznych. Dla polskiego czytelnika wlasnie ukaze sie na dniach moj artykul o zaplodnieniu in vitro w czasopismie IMAGO, wiec jesli nie zal Tobie paru zlotych to zawsze mozesz przeczytac. Oczywiscie chetnie moge podjac sie tlumaczenia i autoryzacji dla kazdej uczelni czy publicysty, ktora wykaze zainteresowanie w porozumieniu z wydawca. Jesli ktos (powazny wydawca) mnie poprosi to z checia napisze rowniez artykul o homoseksualizmie i podam Tobie namiary. I tam rozwine swoja teze, iz homoseksualizm jest patologia z uwagi na dwie sprawy: 1) jest uwarunkowaniem utrudnianiajacym podstawowa funkcje zyciowa - rozmnazanie 2) czlowiek nie posiada zadnych przystosowan anatomicznych, fizjologicznych itp. do aktu homoseksualnego w odroznieniu od akt heteroseksualnego. Ustrzegam sie przed podpisywaniem pod wypowiedziami z forum internetowego, gdyz takowe sa podlapywane &nbsp;przez wszelkiej masci trolle, wyrywane z kontekstu, manipulowane i puszczane dalej w obieg. Zachodzi obawa, iz jestes takim wlasnie osobnikiem, ktory dodatkowo podaje sie za Katolika a nastepnie szydzi z obrony wartosci katolickich. Tak wiec bedziesz mogl spokojnie rozpowszechniac moje wypowiedzi, ktore bede autoryzowal.</span></p> </p>
anonim2011.06.9 18:43
<p>nie zgadzam się z tezą tego artykułu, związki partnerskie istnieją , obywatele płacący podatki powinni być r&oacute;wno traktowani przez państwo, nie każdy chce zawierać związek małżeński co nie znaczy że mi się to podoba, jednak ludzie powinni mieć możliwość wyboru i być r&oacute;wno traktowani przez prawo</p>
anonim2011.06.9 19:41
<p>Zupa, ale przeciez obywatele sa tratowani rowno przez prawo. Nie istnieje zadne prawo, spod ktorego ktokolwiek jest wyjety z uwagi na orientacje seksualna. Prawo traktuje rowno homo i heteroseksualistow. Chyba, ze pomylilas prawa z przywilejami. Te rzeczywiscie sa rozne ale roznice sa podyktowane logicznymi przeslankami. Glowna jest zastepowalnosc pokolen zapewniana przez zwiazki heteroseksualne.</p>
anonim2011.06.9 20:57
<p>&nbsp;@LapidariumX - he he, a gdy taki psychopata - to Twoje słowa - jak ja dojdzie do władzy i akurat sobie zażyczy takich zasad prawnych, kt&oacute;re mu to umożliwią? W dodatku możesz nie zdążyć uciec, gdy&nbsp;dojdzie do szybkiej eskalacji moich kaprys&oacute;w i zażyczę sobie&nbsp;dodatkowo wrażeń zapachowych pieczonego ciała LapidariumX wrzuconego do płonącego mieszkania. Dla Ciebie to wizja nieciekawa, ale dla psychopaty - w to mi graj!.&nbsp;Najpierw rzucasz tekst o braku prawdy obiektywnej, a teraz gdy widzisz, żeś wlazł w ślepą uliczkę asekurujesz się prawem? Ale po co Ci w og&oacute;le to koło ratunkowe w postaci wymiaru sprawiedliwości, skoro sam z definicji braku prawdy obiektywnej przekreślasz celowość jego istnienia, co starałem Ci pokazać o 09:51? Poza tym mnie nie chodzi o to, że Ty masz uciekać pod skrzydła prawa przed zgwałceniem Ci dziewczyny, tylko że masz ze stoickim spokojem godzić się na to, gdy to będę robił! Bo przecież nie ma nic pewnego, a nuż widelec dziewczynie się to spodoba?&nbsp;Pomyślałeś o tym przez pryzmat swoich postmodernistycznych majak&oacute;w wyczytanych gdzieś w Niusłiku, czy Polityce kolego LapidariumX? W chwili wolnego czasu zastan&oacute;w się co może nawet&nbsp;bezbożnego liberała powstrzymać przed uczynieniem krzywdy drugiemu człowiekowi. Dla ułatwienia podpowiem, że nie wymiar sprawiedliwości.&nbsp;Czy mam do Ciebie pytania??? Do Ciebie nie mam żadnych pytań, bo z doświadczenia wiem jakich z grubsza należy oczekiwać odpowiedzi, co widać wyraźnie we fragmencie: \"A co takiego wypacza owo wychowywanie dziecka przez dw&oacute;ch braci? Albo dw&oacute;ch koleg&oacute;w, albo dwie siostry albo dwie kuzynki?\". Tak sobie można pieprzyć dłuuugo - widziałem kiedyś jak niekt&oacute;rzy wdają się z trollami w takie \"konstruktywne\" dysputy do białego rana. A co do tego onanizmu to Ty masz chłopcze jakąś obsesję. Pewnie pr&oacute;bujesz sw&oacute;j wstydliwy problem (bezpodstawnie) insynuować innym licząc na to, że przez tę projekcję pozbędziesz się wyrzut&oacute;w sumienia. Zresztą od pewnego czasu, biorąc pod uwagę Tw&oacute;j niespożyty&nbsp;zapał w obronie homoseksualist&oacute;w zastanawiam się czy nie jesteś aby pedziem, a Twoja dziewczyna to przypadkiem&nbsp;nie Renia Rączkowska. Może byś się przedstawił z imienia i nazwiska? Sam pisałeś, że każdy zdrowy mężczyzna to robi, więc pewnie i Ty.&nbsp;Żegnam LapidariumX, ale obiecaj, że nie obniżysz poziomu swojej kabaretowej retoryki, bo od wczoraj naprawdę poprawiłeś mi humor, zwłaszcza w momencie gdy palnąłeś, że in vitro nie podpada pod V przykazanie. Bye sweetie!;-)</p>
anonim2011.06.9 22:42
<p> \"color: #000000; : Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 10px; background-image: initial; background-attachment: initial; background-origin: initial; background-clip: initial; background-color: #ffffff; margin: 8px;\"> <p><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: small;\"><span \"font-size: 13px;\"><span \" : Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: x-small;\"><span \"font-size: 10px;\">&uml;</span></span></span></span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Nie, nie kolego. Proszę, żebyś pod imieniem i nazwiskiem, że homoseksualizm to patologia. W czym problem?&uml;</span></em></p> <p>Kolego, czytasz ze zrozumieniem? Pod moim imieniem i nazwiskiem przeczytasz caly artykul na ten temat, ktory osoboscie autoryzuje. Jeden traktujacy o in vitro juz niebawem bedziesz mogl nawet przeczytac. Wybacz, ale trolle ktore publicznie insynuuja mi masturbacje i inne malo ciekawe sprawy nie beda mnie legitymowaly ani wyrywaly moich wypowiedzi z kontekstu.&nbsp; <em>&uml;</em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\"><em>Napisz tylko, że mogę wszem i wobec rozgłosić na niej, że uważasz homoseksualizm za patologię i m&oacute;wiłeś o tym jawnie na swoich zajęciach ze studentami.&uml;</em> </span> Dalej problemy z rozumieniem tekstu? Uwazam homoseksualizm za patologie i to moj poglad, ktory moge uzasadnic w oficjalnej publikacji, jesli ktos mnie o taka poprosi lub takowa popelnie a ta przejdzie proces peer review dokonany przez specjalistow a nie dyletantow. Gdzie wyczytales, ze swoje poglady o homoseksualizmie propagowalem na zajeciach? Jak juz napisalem, zajmowalem sie m.in zagadnieniemi zwiazanymi z patologia czlowieka i prowadzilem zajecia zgodnie z programem nauczania. Zagadnienia homoseksualismu nie bylo w owym programie a o swoich pogladach pisze na ogolnodostepnym forum. Dodatkowo uzasadniam swoj punkt widzenia ale Ty najwyrazniej nie czujesz sie na silach do polemiki z nim. <em>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Mogę tam uderzyć i przekazać tę dobrą nowinę razem z linkiem do tego artykułu? Gdybyś ułatwił mi sprawę i podał jakiś wydział, sekretariat rektora, dziekana byłbym wdzięczny.&uml; </span></em>Prosze bardzo, pod artykulem, jak tylko sie ukaze, znajdziesz moje imie i nazwisko. Mozesz dawac namiary komu chcesz i jak chcesz - bede wdzieczny za reklame. Poki co nie zycze sobie, abys przekazywal cokolwiek na moj temat poniwaz udowodniles juz swoje konfabulacyjne zapedy.&nbsp; <em>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">A co ty wiesz o pożyciu seksualnym ludzi, kt&oacute;rzy zgłaszają się do opieki nad dziećmi?</span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Znowu załapałeś analogię. Aż taki tępy może nie jesteś ;)&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Coz, widac Ty jestes tepy, bo ile razy mozna mowic kumatemu czlowiekowi, ze nie chodzi o pozycie seksualne (ktore zazwyczaj nie odbywa sie przy dzieciach) ale o &uml;patterns&uml;. W przypadku pary homoseksualnej jasne jest, ze odpowiednie &uml;patterns&uml; nie istnieja. Oczwiscie nawet nie spojrzales do publikacji, ktore Tobie polecilem w tej sprawie. <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Powt&oacute;rzę: uważam, że InVitro (a tym bardziej podpisanie ustawy regulującej ten problem) nie jest r&oacute;wnoznaczne ze złamaniem kt&oacute;egokolwiek z przykazań. Jasno?&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Jasno, problem tylko w tym, ze glupio. Zakladam, ze nie oreintujesz sie w procedurach in vitro, ktore ma sankcjonowac proponowana ustawa, w przeciwnym razie nie pisalbys takich bzdur.&nbsp; <em>&uml;</em></span><em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Ale przyznasz, że to niemoralne prawda? Więc dlaczego uważasz za moralne postulowanie mniejszych kar, za zabicie zapłodnionej kom&oacute;rki?&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Czy ja wogole postulowalem gdzies kary? Wypowiadalem sie w temacie kar za zabicie ludzkiego embrionu? Po co Ci te konfabulacje?&nbsp; Podsumowaujac, wykazales sie glupota (twierdzac iz nie ma prawdy obiektywnej), nieznajomoscia tematyki w ktorej sie wypowiadasz (procedury in vitro) lub tez ignorancja (in vitro zgodne z Dekalogiem, grzech to wg. nauki KK sprawa jedynie miedzy grzesznikiem a spowiednikiem), do tego trzykrotnie probowales konfabulowac. Nie rozumiesz tekstu pisanego. Mysle, ze wobec powyzszego czas juz zakonczyc dyskusje z Toba, mam nadzieje ze postronni czytelnicy wyrobili sobie poglad w temacie Twojej argumentacji czy raczej jej braku.</span></p> </p>
anonim2011.06.9 22:54
<p><em>&uml;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 15px;\">\"Czy mogę zgłosić się na tw&oacute;j uniwerek i zwr&oacute;cić uwagę, że pracownik, kt&oacute;ry rzekomo wykładał tam kilka lat obnosi się z tym i nie ma nic przeciwko aby m&oacute;wić, iż homoseksualizm to patologia?&uml; </span></em><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 15px;\">Ile razy mozna Tobie odpowiadac na to samo pytanie? Uwazam, iz homoseksualizm to patologia i mozesz moje oficjalne publikace w temacie cytowac komu chcesz i gdzie chcesz. W zadnym wypadku nie zycze sobie z kolei, abys autoryzowal moje wypowiedzi (z powodow wymienionych w poprzednich postach), dlatego wlasnie na forach nie przedstawiam sie z imienia i nazwiska, conajwyzej daje namiary na publikacje. Tak trudno Ci to wreszcie pojac? </span><span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 15px;\">I nie mysl, ze poswiece Ci wiecej mojego cennego czasu, skoro nie rozumiesz slowa pisanego. To bez sensu wiec zajme sie czyms bardziej pozytecznym. &nbsp;</span></p>
anonim2011.06.9 23:11
<p>@Tomcat - właśnie doczytałem do końca wątek z Madzią. No proszę, kto by pomyslał, że ten Bandolier to Ty... że o mniej znanym&nbsp;Firefoxie nie wspomnę. Co do kawki to pisałem Ci przecież, że kawy nie pijam bo strasznie mnie pobudza -&nbsp;serca szkoda. Ale skusiłem się i przez dłuższy czas nie spałem stąd moja nieobecność. Z kolei powodem nieobecności Magdy było właśnie to, że ja&nbsp;nie spałem, za to ona&nbsp;dzięki&nbsp;memu pobudzeniu wreszcie&nbsp;zasnęła jak zabita. Ot i rozwiązanie zagadki;-) Ale o tym sza!</p>
anonim2011.06.9 23:21
<p>@Marcin - nie karm trolla. Nie widzisz, że on sobie z nas robi wała?</p>
anonim2011.06.10 2:47
<p>@Adminu</p> <p>Sugeruję zbanowanie LapidariumX za chamskie insynuacje i wyczyszczenie wątku z jego obraźliwych wypowiedzi.</p>
anonim2011.06.10 2:53
<p>@Jack i @Marcin</p> <p>NIe karmcie proszę trolla. Pozdrawiam.</p>
anonim2011.06.10 10:05
<p>@Tomcat - widzisz, było być grzecznym, siedzieć cicho jak trusia, pisać wyważone teksty jak ja, a nic by Ci nie groziło;-) A właśnie, jaki był Tw&oacute;j pierwszy nick tutaj na Frondzie? Ciekawe czy będę go pamiętał. Ja tu grasuję od lutego ub.roku. Mnie zbanowano tylko z konserwatyzm.pl, nie wiem zresztą&nbsp;czemu, bo konserwatywno-liberalny ten&nbsp;portal bardzo lubiłem. Fakt, skrytykowałem ze dwa razy ichniego naczelnego, ale to było w ub.roku, a kara dosięgła mnie dopiero w tym. Trudno jednak go nie krytykować, skoro facet uważający się za katolickiego ultratradycjonalistę-monarchistę (taki jest profil tego portalu) zafascynowany jest Jaruzelskim. Ale skoro mnie tam nie chcą to trudno; gdy mnie wywalają drzwiami, nie pcham się na siłę&nbsp;oknami. Podobnie tutaj, gdyby mnie wywalono, podejrzewam, że zniknąłbym na zawsze. Ale na szczęście do red.TPT nie mam najmniejszych choćby zastrzeżeń:-)</p>
anonim2011.06.10 10:07
<p>@Wł&oacute;częga - już nie karmię. Jest taka zasada, że gdy Jack_Holborn użyje słowa \"żegnaj\", nie ma od tego odwrotu:-)</p>
anonim2011.06.10 15:11
<p>@Tomcat - Nie uciekaj od trudnych temat&oacute;w, bo nawet jak dostaniesz rykoszetem to chwalebne sa rany bitewne. ;) A swoją drogą usunięcie z wątku wypowiedzi jednej osoby sprawia, że pozostałe komentarze wyglądają jak polemika z duchem.</p>
anonim2011.06.10 19:18
<p>@Jack</p> <p>Dobra zasada. Pozdrawiam.</p> <p>@Adminu</p> <p>Dziękuję.</p>
anonim2011.06.11 17:36
<p>@ZenonUS - stare dzieje... kt&oacute;ż by wszystko pamiętał? :)</p>
anonim2011.06.22 21:06
<p>@Orca - fajnie napisane: \"spodziewanie\":-) No skoro spodziewanie, a potem piszesz, że za chamstwo to znaczy, że sama wiesz za co Tomcat zniknął... Ale tak samo jak Ty&nbsp;nie wierzę, że wylatuje się stąd za chamstwo, bo Tomcat to taki James Dean, ale nie cham;-) On się zreinkarnuje i wr&oacute;ci do nas, zobaczysz. Tylko, że nie będziemy wiedzieli, że to on. Ja myślę, że komuś z Frondy niechcący się wcisnął klawisz \"cancel\"... i resztę już znamy;-)</p>