04.03.15, 16:36Watykan obawia się zamachu ISIS na papieża (fot. media)

Watykan obawia się zamachu Państwa Islamskiego na papieża

Według środowego „Spiegel Online” w Watykanie zwiększono ochronę Ojca Świętego Franciszka oraz Bazyliki św. Piotra. Służby bezpieczeństwa obawiają się, że ekstremiści z Państwa Islamskiego chcą zaatakować Wikariusza Chrystusa. Mówi o tym wprost szef watykańskiej żandarmerii, Domenico Giani. Według jego słów Ojciec Święty Franciszek jest świadom „poważnego zagrożenia”, jednak „w żadnym wypadku nie chce zrezygnować z bezpośredniego kontaktu z ludźmi”.

„Spiegel Online” twierdzi dalej, że zaostrzono już środki bezpieczeństwa. W samym Watykanie i wokół niego miały zostać zainstalowane „tysiące” kamer.

Państwo Islamskie stara się wykorzystać do propagowania ataku na Watykan samego proroka Mahometa. W jednej z włoskojęzycznych broszur terrorystów można przeczytać, że „Rzym zostanie podbity, tak, jak przepowiedział Mahomet”. Służby watykańskie zdają sobie sprawę, że wielu radykałów może potraktować podobne twierdzenia bardzo poważnie i próbować na własną rękę „przyspieszyć” wypełnianie rzekomego proroctwa. Idealnym celem byłby tu właśnie papież.

W dalszych słowach Giani, jak podaje "Christian Today" powiedział, że jeszcze większym zagrożeniem wydaje się być groźba ataku zestrony pojedynczej, niezwiązanej z innymi organizacjami osoby – ze względu na niemożność jego przewidzenia. Zagrożenie jest dodatkowo podwyższone ze względu na sposób kontaktowania się papieża z wiernymi. Ojciec Święty stara się jak najczęściej wchodzić w kontakt bezpośredni z tymi, którzy przyszli się z nim zobaczyć. Co więcej, jak dodaje Giani, papież nie obawia się tu o swoje życie czy zdrowie, a jedynie o dobro wiernych. W takiej sytuacji to papiescy ochroniarze muszą dostosować się do papieża, a nie odwrotnie, co oczywiście stwarza realną obawę o życie i zdrowie Ojca Świętego.

Watykański budżet i papieska skromność nie pozwalają na zwiększenie ilości ochroniarzy, których jest w tej chwili stu trzydziestu. Pozostaje nam modlić się o to, aby do ww. zamachu nigdy nie doszło i aby dobry Bóg miał w opiece papieża Franciszka, a jego pracownikom pozwolił uchronić go od każdego niebezpieczeństwa czy zagrożenia. Wszyscy bowiem pamiętamy chyba moment, w którym świat zamarł, gdy postrzelony na placu Świętego Piotra został Ojciec Święty – Jan Paweł II.

pac,swer

Komentarze

anonim2015.03.4 18:30
http://antykomor.pl/urban-o-komorowskiej-i-kwasniewskiej/
anonim2015.03.4 18:43
Niech jeszcze więcej ciapatych sprowadzą do Włoch, to zamachy staną się chlebem powszednim.
anonim2015.03.4 20:53
Oczywiscie nie kazdy Islamista jest radykalem, ci zwykli ludzie sami staja sie ofiarami opresji ze str Islamistow ; ( Tylko pozostaje pytanie co zrobic z tymi radykalnymi : ( Na pewno musimy sie modlic o ich opamietanie. I aby Bog mial nas w opiece. Prosze Cie kochany Jezu miej w opiece Ojca Franciszka i nas wszystkich chrzescijan. Amen.
anonim2015.03.5 4:03
W końcu to Bóg decyduje, kiedy nasze życie dobiega kresu, bez Jego woli nic się nie dzieje. Oczywiście jesteśmy zachęcani do roztropności w swoim zachowaniu, ale absurdem było by, gdyby papież schował się za szczelnym murem ochroniarzy. Pasterz Kościoła jest powołany przede wszystkim do posługi powierzonym sobie owcom, a taką posługą jest m.in. kontakt z wiernymi. Zarządzanie instytucją Kościoła jest jednak sprawą drugorzędną.
anonim2015.03.5 17:17
Akas napisał: " Hm, to, jak pokazuje przykład Jana Pawła II, jest zawsze możliwe. Poza tym jest jeszcze Trzecia Tajemnica Fatimska. " A choćby nawet. Wszyscy jesteśmy śmiertelni - co za różnica czy papież zginie w przeprowadzonym na niego zamachu, czy choćby umrze na grypę? Jezus polecił Piotrowi: "paś owce moje", a nie - ukryj się za wysokim murem twierdzy i stamtąd rządź instytucją, w jaką z upływem wieków mój Kościół się zmieni. Pozwolę sobie zauważyć, że Piotr zginął tragicznie, a przecież mógł ocaleć, gdyby nie czynił tego, do czego Pan go powołał.