01.11.13, 10:39

Wipler rezygnuje z przewodzenia Republikanom

Takie oto oświadczenie przesłał Przemysław Wipler:

"Drodzy Republikanie, Dziękuję Wam za liczne wyrazy wsparcia i nieuleganie zbędnym emocjom w ciągu ostatnich dwóch dni. Przepraszam za zaistniałą sytuację. Niezależnie od mojej oceny przebiegu wydarzeń, nie przysparzałbym Wam problemów, gdyby nie było mnie w tamtym miejscu o tamtej porze. To co nie ulega wątpliwości, to fakt, że zostałem dotkliwie pobity i że zostały opublikowane w mediach zmanipulowane informacje na mój temat. Mam nadzieję, że zostaną upublicznione nagrania z monitoringu.

W tej chwili muszę zająć się wyjaśnieniem sprawy i na tym skupię wszystkie swoje wysiłki w najbliższych tygodniach. W związku z tym, po konsultacji z innymi członkami Zarządu Stowarzyszenia Republikanie, zawieszam sprawowanie funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia. Do 23 listopada, kiedy Zjazd Republikański wybierze nowy zarząd, pracami Stowarzyszenia będzie kierować Anna Streżyńska, wiceprezes zarządu. Jeszcze raz dziękuję za okazane w ostatnich dniach wsparcie dla mnie i mojej rodziny. Z wyrazami szacunku, Przemysław Wipler Prezes zarządu Stowarzyszenia "Republikanie"."

ToR/gazeta.pl

Komentarze

anonim2013.11.1 10:57
"Jest też osoba przypominająca posła Wiplera – oparta o ścianę w pozycji półsiedzącej. – Nie bierze udziału w zamieszaniu. Prawdopodobnie drzemał lub odpoczywał, pewnie wyrwały go z tego syreny policyjne. " No to juz jest przesada! Pan poseł sobie spokojnie odpoczywał (po ciężkim dniu pracy?) a teraz musi za to przepraszać i rezygnować z funkcji.
anonim2013.11.1 11:12
Wspołczuję dzieciom tego pana i żonie. Dzieciom za ojca pijaka a żonie bo pewnie teraz na 5 dziecku sie nie skończy.
anonim2013.11.1 11:13
Wspołczuję dzieciom tego pana i żonie. Dzieciom za ojca pijaka a żonie bo pewnie teraz na 5 dziecku sie nie skończy.
anonim2013.11.1 11:41
Do Pana Terlikowskiego, jak tam Białoruś i Ukraina. Może lepiej czasem zaczekać z ocenami. Jeśli każdy materiał Pan tak partaczy, to Fronda schodzi na psy. Jak wcześniej napisałem- najpierw suche informacje, a później subiektywne oceny. A nie odwrotnie.
anonim2013.11.1 11:45
Co to za dziwaczna maniera , która słowo "przepraszam" kojarzy z przyznaniem się do winy? To chyba jakiś mem przywleczony ze wschodu.Jak ktoś okazuje pokorę to znaczy ,że albo jest słaby albo winny.
anonim2013.11.1 15:57
@Marek22 "Tu chodzi o rezygnację z funkcji. A to już jest przyznanie się do tego, że się narozrabiało[...]" Znowu to sam. Rezygnacja = przyznanie?Skąd ta interpretacja? Nasze sądy wynikają z naszych głębokich przekonań. No bo popatrz.Twierdzisz ,że jego zachowanie świadczy o winie.Czyli tej zachowanie odwrotne świadczyło by o tej winy braku. Czyli gdyby w czasie zajścia posłużył się do wywarcia wpływu na mundurowych legitymacją a potem zatrudnił struktury organizacji w swojej sprawie i szedł by w zaparte starając się żeby monitoring nie był pokazany publicznie to znaczyło by ,że jest niewinny? Bo tak wychodzi ze sposobu interpretacji ,który proponujesz.
anonim2013.11.1 16:22
@Marek22 Dzięki za Twój post.Jest jak dobry dowcip na początek wieczoru. No tak,dowodem na prawdomówność pobitego przez policję miałby być ... telefon na policję. A dalej jeszcze większe opary absurdu. Pobity znienacka jeśli jest prawdomówny to zachowuje... spokój.Jak się ,że tak wkvrwi ,że go pobili to dowód ,że jest kłamcą.A tak w ogóle to niegodnym kłamcą. Jak ktoś coś mówi w emocjach to kolejny dowód ,że kłamie.Tylko elektroniczny lektor mówi prawdę wedle tego. A na zakończenie puenta:Z nie wiadomo jakich to przyczyn jest zakaz narąbania się w klubie powyżej piątego dziecka.A co tylko kawalerowie mogą? Hydraulicy,lekarze,urzędnicy mogą być poważni i od czasu do czasu pomelanżować a polityk już nie?
anonim2013.11.1 16:31
W przeciwieństwie do bydła z PO Wipler zachował się honorowo. Narozrabiał bierze na klatę a nie zamiata pod dywan. Mimo wszystko szacun.
anonim2013.11.1 17:00
@Marek22 No przeczytałem.Wipler miał spokojnie (bo musi zawsze być spokojny) patrzeć jak mundurowi kogoś napierniczają i jeszcze zadzwonić po posiłki. A Ty jakbyś zareagował jakbyś zobaczył ,że jacyś kolesie z twojego osiedla leją pijaczka.Schował byś się za winklem i zadzwoniłbyś do znajomego o którym byś wiedział ,że owi kolesie go się boją i słuchają na skargę? Poza tym co to za pomysł ,że emocjonalna reakcja jest dowodem chęć ukrycia czegoś? Co do "nocy u boku żony" to proszę Cię już się nie kompromituj.Naprawdę uważasz ,że jak ojciec od czasu do czasu pójdzie ze znajomymi popić to jest coś w tym złego? Swoją drogą to pocieszające ,że trzeba korzystać z takich wrzutek żeby cokolwiek złego powiedzieć na temat polityków opozycyjnych.Nawet jeśli okaże się ,że Wipler nawalił się w klubie i poszarpał z patrolem to co z tego?Kwachu nie takie numery wykręcał i to przed kamerami.Też dyskwalifikujesz go jako polityka?
anonim2013.11.1 17:56
No i dobrze - po takiej wpadce będzie o jedną "PO bis" mniej :).
anonim2013.11.1 17:58
Marek22 -> No i udało ci się nas rozbawić - oby tak dalej a niedługo dosłużysz się Liści Dębowych do dziadkowego Krzyża Rycerskiego :).
anonim2013.11.1 18:01
@Michas: 1. Kiedy widzę, że jacyś ludzie szarpią się na ulicy to dzwonię na policję. Zwłaszcza, kiedy wiem, że mój osąd sytuacji i zdolności negocjacyjne są takie sobie, bo mam circa 1,5 promila we krwi. Tak robi każdy normalny człowiek. W zadymę w takiej sytuacji wdaje się tylko gówniarz lub idiota. 2. "Nawet jeśli okaże się ,że Wipler nawalił się w klubie i poszarpał z patrolem to co z tego?" - nic z tego. To znaczy byłoby nic, gdyby nie dramatyczne opowieści o tym, jak to go policja wzięła i napadła 3. "Naprawdę uważasz ,że jak ojciec od czasu do czasu pójdzie ze znajomymi popić to jest coś w tym złego?" - jak to "popicie" kończy się spaniem na ulicy i bójką z policją, to tak, to jest coś złego.
anonim2013.11.1 18:42
@Marek Wipler zobaczył jak mundurowi brutalnie "interweniują". Zareagował jak mężczyzna.To prawda ,że w gniewie.Ale nie zaczął wymachiwać legitymacją.Dostał gazem pieprzowym i w palnik od policji.Głośno o tym powiedział. A zrobiono z niego dziecioroba-pijaka szlajającego się po klubach rozpusty i napadającego patrole policyjne. Takie czasy. @uire A ja jak widzę ,że kogoś biją to staję w obronie.
anonim2013.11.1 19:05
@Michas - zakładam, że widziałeś nagrania z monitoringu, tak? Bo na razie to wiemy, że pijany Wipler wdał się w szarpaninę z policją. Oraz to, że "wersja Wiplera" zmienia się dość dynamicznie, wraz z wychodzeniem na światło dzienne nowych informacji. Dlatego w tej chwili opowieści Wiplera są funta kłaków nie warte.
anonim2013.11.1 21:49
dobrze, że wystąpił z PiS, bo mainstream miałby pretekst do zaatakowania Jarosława, że trzyma u siebie w klubie posłów "awanturników";
anonim2013.11.2 13:00
Wipler ma jaja. Ośmiu na jednego. Ale chyba to nie patałachy. Ale gaz powstrzymał ich od ucieczki. A mimo to Wipler walnął nosem w but jednego z tych "gentelmenów", i tylko wrodzona kindersztuba i nienaganne wyszkolenie powstrzymało go od poddania się obdukcji stopy i złamanego palucha prawej nogi. Czyżby to były wprawki przed 11.11.? A może zachęta do uczestnictwa?
anonim2013.11.2 17:00
No co hieny!? To już koniec wycia. Już zabrakło komentarzy?
anonim2013.11.3 12:27
Jeden na ośmiu !!! :-O !!!! :-0 !!!! Wipler wyrasta na pierwszego zawadiakę Warszawy. Tupet i odwaga kreują naszych bohaterów. 100 takich zmieni Polskę. Zbuduje Res Publica. Czego Wipler będzie chciał dokonać, by połowica szepnęła- "Przemuś, ran twych całować..." Mimo zamroczenia gazem, Wipler walnął jeszcze nosem w but jednego z tych "gentelmeneli". Co powstrzymało "gentelmenela" od poddania się obdukcji stopy i złamanego palucha prawej nogi??? Nieordynarna kindersztuba czy niesadystyczne wyszkolenie??? A może komenda dowódcy, by założyć twardsze buty? Zwykle trep boi się decyzji - "skopiemy posła opozycji". Czyżby to były wprawki przed 11.11.? Jeszcze jedna prowokacja, by wyprowadzić ludzi na ulicę, pod pały i lufy gentelmeneli wzmocnionych w tym roku żandarmerią? A londyński policjant skutecznie i grzecznie załatwia sam w 10 minut "case" z podchmielonym gościem, wzywając mu taksówkę. ;-)))