19.03.14, 19:35Fragment okładki powieści "Lubiewo" Michała Witkowskiego

Witkowski o homolobby: Wszędzie są cioty. I mają łatwiej

Kiedy ks. Oko albo ktokolwiek inny, związany z Kościołem, mówi o homolobby, z miejsca uznawany jest za oszołoma albo katolickiego nieuka, który rozpowiada teorie spiskowe. Od razu spotyka go też ostracyzm społeczny, o czym całkiem dotkliwie przekonała się choćby Joanna Szczepkowska, która powiedziała głośno o zjawisku homolobby w teatrach.

Na szczęście(?) są takie osoby, jak Jakub Janiszewski czy Michał Witkowski – niepodważalne „autorytety” w środowisku LGBT, które całkiem szczerze opowiadają w mediach o co tak naprawdę chodzi homoseksualistom. Ten pierwszy swego czasu wyznał na łamach „Gazety Wyborczej”, że homoseksualiści są bardzo rozpustni, właściwie chodzi im tylko o seks, który sam w sobie jest instytucją („Seks określa wszystko”). Ten drugi zaś w rozmowie z portalem Kafeteria.tv przyznaje, że homolobby istnieje. Jak to wygląda w praktyce? „Na przykład w instytutach kulturalnych masz łatwiej. Wszędzie są cioty, tak naprawdę. Wszędzie, gdzie by nie spojrzeć. Może nie w górnictwie, nie wiem. Ale już w teatrach i wszędzie, gdzie możesz chcieć coś wystawić, w telewizjach… no wszędzie są cioty” – wyznaje z rozmarzonym uśmiechem na twarzy Witkowski.

Na pytanie, czy Joanna Szczepkowska pisząc o homolobby w teatrze, miała rację, autor „Lubiewa” odpowiada: „Nie wiem, jak one się odnoszą do innych ludzi, ale do mnie się odnoszą bardzo dobrze. Jest ci łatwiej, bo po prostu jest coś załatwione po tej gejowskiej linii”.

Oba te wystąpienia, Janiszewskiego czy Witkowskiego, trzeba odnotować i zapamiętać. Przydadzą się szczególnie, kiedy ktoś będzie nam po raz setny próbował wmówić, że homolobby to mit albo gejom naprawdę zależy tylko na tym, żeby być szczęśliwymi i móc się pobrać. Bo, jak przyznają sami homoseksualiści, jest to kompletna bzdura, funta kłaków niewarta.

MBW

Czytaj także naszą recenzję książki "Lubiewo" (uwaga, tylko dla dorosłych czytelników) TUTAJ

Komentarze

anonim2014.03.19 19:50
karjalan co ma piernik do wiatraka,czytaj chłopie ze zrozumieniem...jeśli oczywiście umiesz ;) :)
anonim2014.03.19 20:00
Ten tekst to jest stek bzdur. Homoseksualiście nie są jednolita grupą, tak samo jak heteroseksualiści. chcecie zobaczyć jak bawią się "prawdziwi heterycy"? Oglądajcie Warsaw Shore, gdzie laski i faceci zaliczają laski w każdym odcinku i w każdym inną. Wszystko w towarzystwie kamer. Kto jest bardziej rozpustny i obleśny? Skoro możecie wysuwać takie oceny, jak powyżej, na podstawie wypowiedzi jakiś idiotów, to tym bardziej powinniście uogólniać takie zachowania jak opisałem do całej zbiorowości osób heteroseksualnych. Zastanówcie się nad tym co wypisujecie na tym portalu albo w końcu ktoś was pozwie i zrówna z ziemią za te nieuprawnione kłamstwa.
anonim2014.03.19 21:31
#Karjalan Ale ty nienawidzisz kobiet! Napisz czy to nie jest chore.? I jak tu nie pisac że pedalizm nie jest chorobą -,powikłaną FEMINOFOBIĄ!!!!
anonim2014.03.19 21:35
Orientacja seksualna jest jedna. Kobetę pociąga mężczyzna i odwrotnie. Reszta to PATOLOGIA. A że mafia pedalska się istnieje to fakt
anonim2014.03.19 21:36
#CARTBLANC "Nie ma poważniejszych spraw od "ciot", "wujów" i innych takich?" Są!!Lecz w tej chwili poszukaj sobie w innych pismach. np tiu!: http://gosc.pl/doc/1926002.Rodzice-niepelnosprawnych-dzieci-protestuja Jak widać horyzont myślowy masz bardzo ograniczony!!
anonim2014.03.19 23:31
#Drow Przeciez "specjalizujesz" sie w biografii Matki Teresy!
anonim2014.03.20 7:32
#gol A ty krewny "cioteczny" MBW?
anonim2014.03.20 13:22
@Gol pewnie masz rację. Gdyby była mężczyzną z brodą ,udającym kobietę wystartowałaby też w Eurowizji.
anonim2014.03.21 13:04
Nihil novi, od dawna wiadome jest, że homo lobby to fakt i zaprzeczanie temu jest zaklinaniem rzeczywistości lub kłamstwem. Są świetnie zorganizowani i ci najważniejsze w większości niezwykle lojalni wobec siebie. Nowo moda w postaci homo - propagandy, to efekt dobrze funkcjonującej organizacji w wielkimi wpływami. Cóż, podobnie działają Żydzi. Można ich krytykować, ale warto się od nich uczyć.