13.04.15, 13:13(fot.youtube)

Zła wiadomość dla staruszków. NIK alarmuje!

W Polsce nie ma systemu opieki medycznej nad pacjentami w podeszłym wieku. Zdaniem NIK główną barierę w rozwoju geriatrii stanowi metoda rozliczania świadczeń medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, która zakłada finansowanie tylko jednej choroby, choć ludzie starsi z reguły cierpią na kilka schorzeń jednocześnie.

Z przeprowadzonej przez NIK analizy wynika, że pacjent w podeszłym wieku kompleksowo prowadzony przez geriatrę funkcjonuje lepiej, a jego leczenie kosztuje mniej

Kontrola NIK wykazała brak powszechnych, kompleksowych i zestandaryzowanych procedur postępowania dedykowanych osobom w podeszłym wieku. Starszy pacjent trafia w pierwszej kolejności do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, a potem do specjalistów. Specjaliści z kolei leczą pacjenta jedynie w swoim zakresie.

Jak informuje Najwyższa Izba Kontroli istnieją skuteczniejsze, mniej uciążliwe i zarazem mniej kosztowne sposoby opieki nad starszymi pacjentami.

NIK podkreśla, że w Polsce liczba geriatrów znacznie odbiega od średniej europejskiej: w połowie 2014 r. było jedynie 321 geriatrów, czyli średnio 0,8 geriatry na 100 tys. mieszkańców. Tymczasem w Niemczech wskaźnik ten wynosi 2,2, w Czechach 2,1, w Słowacji 3,1, a w Szwecji blisko 8. Dodatkowo, nie wszyscy polscy lekarze geriatrzy pracują w swojej specjalności..

Kolejną trudność stanowi brak oddziałów geriatrycznych. Nieliczne istniejące łóżka geriatryczne są zwykle w szpitalach częścią innych oddziałów, np. internistycznych.

Jak napisano w podsumowaniu raportu:

„Barierę w tworzeniu specjalistycznych oddziałów i poradni geriatrycznych stanowi sposób rozliczania świadczeń medycznych stosowany obecnie przez NFZ. Fundusz wykorzystuje bowiem tzw. system JGP (Jednorodnych Grup Pacjentów), który zakłada finansowanie tylko jednej choroby czy procedury, z którymi pacjent zgłasza się do leczenia”

NIK  wskazuje na naglącą potrzebę budowania skutecznego systemu opieki nad osobami w podeszłym wieku oraz sieci wsparcia dla ich rodzin. Przyczyną jest starzenie się społeczeństwa. Dobrze zorganizowany system opieki geriatrycznej oraz adekwatna wycena świadczeń, są korzystniejsze dla pacjenta i tańsze dla płatnika – wskazuje raport.

KZ/Wpolityce.pl

 

Komentarze

anonim2015.04.13 15:31
co za problem z jedna choroba ide do geriatry z inna do lekarza domowego i tak dalej ( informuje tych gosci tylko o lekarstwach i diagnozach). A wlasciwie to lekarz domowy obejmuje wszystkie grupy wiekowe i jak sam nie znajduje rozwiazania, to kieruje do specialisty. Pierwsze slysze zeby osoba w podeszlym wieku zapieprzala do innego lekarza zwiazanego z jakimis przezytymi latami , czy to demencja, alzheimer to, te chorobe moze stwierdzic takze inny specjalista. W mojej miejscowosci jest 5-ciu lekarzy domowych i zalatwiaja wszystkie grupy wiekowe, sa cztery domy spokojnej starosci w ktorych jest ok. 500 mieszkancow i wszystkich ich obskakuja lekarze domowi (LD). Jesli cos nie pasuje to wysyla LD pacjenta do szpitala, a tam potwierdzaja jego diagnoze lub znajduja inna przyczyne choroby, po powrocie do domu pacjernta leczy nadal LD na wszystkie jakie sa choroby, a nie na jedna.
anonim2015.04.13 15:49
@pawel.nn nie musisz marzyc o komunie. Sluzba zdrowia, szpitale powinny byc w prywatnych rekach (panstwo powinno tylko czuwac nad wszystkim prawnie), w Polsce patrza ludzie na prywaciarza jak na zlodzieja i dlatego nie moga tego pojac, ze na Zachodzie sa szpitale prywatne w wiekszosci i wszystkie praktyki lekarskie od lekarza domowego do specjalisty medycznego. Lekarz prywatny nie wystawia ci rachunku tylko tzw. Kasie chorych, a wiec jest to chyba odpowiednik naszego NFZ (rachunek wystawia tobie jesli przychodzisz do niego prywatnie,a wiec wykonuje usluge na ktora nie ma podpisanej umowy z NFZ, a ty sie na nia zgadzasz). Od 30-tu lat korzystam z takiej sluzby zdrowia i moge powiedziec, ze jestem szczesliwy ( oczywiscie chodzi mi o servis), nie musze czekac kilka miesiecy na badania specjalistyczne, robione jest to od razu.