W czasie wczorajszej konwencji Zjednoczonej Prawicy prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem jego ugrupowania na premiera będzie prof. Przemysław Czarnek. O ocenę tej decyzji na antenie Polsat News pytany był jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak. Czy w przypadku potencjalnej koalicji, Konfederacja zgodziłaby się na to, by to właśnie Przemysław Czarnek kierował pracami rządu?
- „Przypomnijmy, że nasi wyborcy uczestniczyli m.in. w protestach przeciwko Lex Czarnek i Lex Czarnek 2, które ograniczały nauczanie domowe i uderzały środowiska obywatelskie, które biorą edukację w swoje ręce. Przemysław Czarnek odpowiada za program „Willa+”, czyli uwłaszczenie nomenklatury pisowskiej na majątku publicznym, gdzie było to kompletnie nieuzasadnione, ale napisali sobie ustawę i przywłaszczyli sobie budynki”
- atakował Bosak.
Oskarżał prof. Czarnka również o odpowiedzialność za aferę Collegium Humanum.
- „Widać, że PiS rozpoczyna nową operację propagandową. My przypominamy, że częścią establishmentu, którą nasi wyborcy ocenili negatywnie, jest człowiek, którego prezes PiS zaproponował na premiera”
- stwierdził.
Przywołał też osobiste spotkanie z prof. Czarnkiem.
- „Poznałem Przemysława Czarnka w trakcie konsultacji u prezydenta Andrzeja Dudy ws. zmian w sądownictwie, podczas których jego linia była taka, że: Wszystko zrobiliśmy ok, nie ma problemu. O co ta sprawa”. Parę lat później każdy może sobie ocenić czy wszystko było ok. Moim zdaniem było bardzo nie ok”
- powiedział.
- „To jest człowiek, który był umoczony we wszystkie te rzeczy, które PiS robił, kiedy rządził. Manipulacje Donalda Tuska, który mówi, że to jest Konfederacja 3.0, to jest absurd. Tusk jak zwykle próbuje bazować na tym, że wyborcy mają pamięć złotej rybki i nie pamiętają, co się działo 3 lata temu. Wyborcy Konfederacji doskonale pamiętają, co się działo 3 lata temu i nie chcą powrotu rządu PiS. Nie chcą patologii rządu Tuska. Chcą uczciwego i dobrze zorganizowanego państwa. Moim zdaniem Przemysław Czarnek go nie gwarantuje”
- dodał.
