Część I.
Źródło korupcji
W Polsce często można usłyszeć, że Ukraina jest państwem przesiąkniętym korupcją. Że jest to jedno z najbardziej skorumpowanych państw Europy. Że w kraju tym nic się nie zmienia pod tym względem i jest to jeden z powodów, przez które przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej jest niemożliwe. Spróbujmy zrozumieć na ile jest to prawda. Jak głęboki jest problem korupcji na Ukrainie, skąd on się bierze i jakie szanse mają Ukraińcy do jego pokonania. Zamiast haseł i propagandy, spróbujmy głębiej zrozumieć ten temat.
Ale zanim to zrobimy, wiele osób może zadać pytanie, dlaczego w ogóle Polaków ma interesować korupcja na Ukrainie? Po co mamy się w ten problem wgłębiać? Odpowiedź jest prosta. Polska nie jest wyspą w środku oceanu Atlantyckiego, nie żyjemy w izolacji. Jeżeli chcemy żyć w bezpieczeństwie i dobrobycie, musimy rozumieć procesy, które mają miejsce w państwach z nami sąsiadujących, żeby rozumieć do czego mamy się przygotowywać i jaką politykę prowadzić. Rozpoznanie jest podstawą kompetentnej polityki zewnętrznej. Kraj, który nie zna swojego otoczenia, będzie zawsze rozgrywany przez te państwa, które to rozpoznanie mają i nie będzie miał na swoje otoczenie żadnego wpływu.
Podstawą obecnej korupcji na Ukrainie nie jest ani jej system polityczny, ani stan ukraińskich elit. Wszystkie te rzeczy są pochodną stanu ukraińskiego społeczeństwa. I ten stan można określić jako przejściowy. Ukraińcy są w tej chwili w procesie budowy swojej nowej tożsamości, próbując odciąć się od mentalności sowieckiej. Próbują wyleczyć głębokie blizny, które zostały w ciele tego narodu po 70 latach przebywania w totalitarnym radzieckim systemie. Polskie społeczeństwo również było częścią komunistycznego systemu, jednak w tym wypadku ogromne znaczenie ma po pierwsze czas przebywania w tym systemie (Ukraińcy byli częścią ZSRR o kilka dekad dłużej). Po drugie, ogromne znaczenie ma również to, iż komunistyczna Polska mimo, że była państwem marionetkowym, nadal była jednak Polską i miała nieporównanie większy stopień autonomii i samodzielności niż komunistyczna Ukraina. Po trzecie, ogromne znaczenie dla naszego tematu miały dewastujące dla społeczeństwa represje stalinowskie oraz Wielki Głód lat 30., których Polacy nie doświadczyli w tym stopniu, co Ukraińcy.
Wszystko to razem złamało na długi czas wolę Ukraińców do oporu systemowi. Ukraińcy przeszli od sprzeciwu do trybu przetrwania w nowych warunkach. A to definiuje zupełnie inny stosunek do państwa. Związek Radziecki tłumił każdego rodzaju samodzielność myślenia swoich obywateli i jakąkolwiek formę oddolnej samoorganizacji społecznej niekontrolowanej przez państwo. Gospodarka pozbawiona prywatnej własności, totalna kolektywizacja wsi... Wszystko to razem oduczyło Ukraińców zarządzania własnym losem i własnym gospodarstwem. Trudno znaleźć coś, co miałoby tak samo demoralizujący efekt na stan społeczeństwa. Utopijne pomysły o wspólnym dobrobycie w praktyce prowadziły do utraty jakiejkolwiek motywacji u obywatela do rozwoju i pracy na rzecz wspólnoty. W systemie, w którym nic do ciebie nie należy i wszystko kontroluje państwo, ambicje i umiejętność dostosowania się do reguł tego systemu są drogą do sukcesu, a nie talent i zdolności organizacyjne obywatela. To prowadzi do negatywnej selekcji w elitach i bierności społeczeństwa. Inicjatywa oddolna nie jest w takim systemie mile widziana.
Co to wszystko ma do korupcji? Społeczeństwo w takim systemie staje się głęboko skorumpowane. Z tego prostego powodu, że ono nie ma oporów przed powszechną drobną korupcją. Korupcja staje się sposobem na przetrwanie. Jeżeli wszystko należy do państwa, jeżeli nie masz możliwości wpłynąć na podejmowane w państwie decyzje, to oszukiwanie tego państwa, drobne usługi, w zamian za które możesz dostać deficytowy towar czy banalne okradanie fabryki w której pracujesz, przestają z moralnego punktu widzenia być postrzegane jako czyn godny potępienia. Nie kradniesz u siebie, nie kradniesz u swojego sąsiada czy krewnego. Nie czujesz się sam częścią systemu, na który nie możesz w żaden sposób wpłynąć. Obywatel nie utożsamia się z takim państwem i dlatego nie ma poczucia, że kradzież czy korupcja szkodzą mu i jego interesom.
Najgorsze w tym systemie jest to, że tak głęboko skorumpowane społeczeństwo nie ma poczucia, że korupcja jest problemem i nie jest nawet świadome tej korupcji. Cenzura ukrywa jej skalę, ogólna bieda maskuje korupcję, bo społeczeństwu się wydaje, iż jest to drobiazg - sposób na poprawienie swoich trudnych życiowych warunków. No a korupcja prawdziwa jest gdzieś tam w krajach kapitalistycznych, gdzie wielkie korporacje oszukują na miliony i miliardy. W rzeczywistości ta powszechna demoralizacja społeczeństwa komunistycznego staje się źródłem korupcji przy próbie przebudowy systemu na demokratyczny i kapitalistyczny. Bo obywatele nie mając doświadczenia samoorganizacji społecznej, nie są w stanie kontrolować i wpływać na władzę. Czy nawet po prostu bronić własnych interesów w nowych warunkach. A osoby, które mają dostęp do państwowych zasobów i pieniędzy, nie mają oporów przed wykorzystaniem swojego położenia do nieograniczonego bogacenia się. System polityczny i ekonomiczny się zmienia, a stosunek do państwa u jego obywateli pozostaje ten sam.
Ta różnica pomiędzy Polską a Ukrainą w dobie przebudowy lat 90. XX wieku jest różnicą pomiędzy stanem polskiego i ukraińskiego społeczeństw tamtego okresu. Społeczeństwa, które w Polsce zbudowało Solidarność, aktywnie się sprzeciwiało systemowi i miało doświadczenie samoorganizacji na szeroką skalę. Z tego korzenia wyrosło nowe państwo polskie. No a społeczeństwo ukraińskie, zdewastowane i zniszczone przez lata represji, żyjąc przez długi czas pod butem o wiele bardziej ostrego systemu niż ten PRL-owski, pozostawało bierne i niezdolne do samoorganizacji. Albo inaczej, procent społeczeństwa zdolny do aktywnej postawy na Ukrainie tamtych lat był po prostu o wiele mniejszy i nie jest to przypadek, że ta aktywniejsza część społeczeństwa zamieszkiwała przede wszystkim zachodnie regiony kraju - byłe tereny byłej II Rzeczpospolitej.
Na Ukrainie wiele się zmieniło od tamtego czasu i Ukraińcy z czasem udowodnili, że stać ich na oddolną samoorganizację i na aktywność ich społeczeństwa. Ale Ukraina utraciła swoją szansę na szybką transformację lat 90. Ukraińcy pozwolili na wybudowanie oligarchicznego systemu i teraz pokonanie tej korupcji wymaga od społeczeństwa o wiele większego wysiłku niż było to na etapie przebudowy systemu 30 lat temu.
O czasach przebudowy natomiast więcej szczegółów znajdą Państwo w następnej części.
