Kiedy w 2022 roku, wskutek rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ceny ropy poszybowały w górę, rząd Mateusza Morawieckiego podjął realne działania, by Polacy na stacjach benzynowych płacili mniej. VAT na paliwo obniżono z 23 proc. do 8 proc. Obowiązywała też minimalna unijna stawka akcyzy na paliwo. Donald Tusk natomiast przekonywał w czerwcu 2022 roku, że gdyby był premierem, to Polacy płaciliby zaledwie 5,19 zł za litr benzyny.

- „Gdybym ja był premierem, to benzyna byłaby po 5,19 zł”

- mówił.

Dziś Donald Tusk jest premierem, ale paliwo na polskich stacjach jest coraz droższe. To oczywiście efekt wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Rządzący jednak nie decydują się na działania, które wprowadzano cztery lata temu.

- „Paliwo miało być po 5,19 zł/l, a jest już prawie po 8 zł/l. Miało być taniej, a jest drożej… Celowo podnoszą ceny, choć obecnie sprzedawana ropa była kupiona przed podwyżkami, czyli dużo taniej. Odbije się to na kosztach życia Polaków”

- pisze w mediach społecznościowych Jarosław Kaczyński.

Prof. Przemysław Czarnek zaprezentował dziś projekt ustawy, która zakłada obniżkę VAT na paliwa do 8 proc.

- „Obniżka VAT-u i akcyzy na paliwa to prawdziwe wsparcie obywateli. Rząd powinien zareagować!”

- podkreśla prezes PiS.