„Czym różni się poseł Czarzasty od marszałka Czarzastego? Ten pierwszy nie chciał pokazać swoich rosyjskich powiązań, a ten drugi już nie musi” – mówił z trybuny sejmowej Mateusz Morawiecki.

Wiceprezes PiS stwierdził również, że obecnie „na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał”.

Były szef polskiego rządu przypomniał też, że Czarzasty „nie chciał wypełnić przez wiele miesięcy ankiety bezpieczeństw” i „pod rygorem odpowiedzialności karnej nie chciał odpowiedzieć na pytania służb”.

Morawiecki przekonywał, że tylko podczas tajnego posiedzenia, Sejm jest „w stanie wyjaśnić moskiewskie powiązania marszałka Czarzastego” oraz jego kontakty z rosyjskimi „agentkami wpływu”.

„Panie marszałku, jedno sprostowanie. Armia Czerwona wam przyniosła władzę, a nam zniewolenie” – skonkludował Mateusz Morawiecki, nawiązując do wypowiedzi Czarzastego sprzed kilku lat, jakoby armia radziecka „wyzwoliła” Polskę, przynosząc jej „wolność”.

Po zakończeniu przemówienia byłego prezesa rady ministrów posłowie na Sali sejmowej wznosili okrzyki: „Precz z komuną!”.