W niedzielę 22 lutego meksykańskie siły bezpieczeństwa śmiertelnie postrzeliły Nemesio „El Mencho” Oseguerę Cervantesa, szefa Cártel Jalisco Nueva Generación (Kartel [stanu] Jalisco Nowe Pokolenie, CJNG). El Mencho został zraniony czasie operacji wojskowej przeprowadzonej w Tapalapie w stanie Jalisco i zmarł, gdy był transportowany do szpitala. Należał do najgłośniejszych baronów narkotykowych, który przez wiele lat szefował CJNG – organizacji określanej w USA jako terrorystyczna.
Kartel w odwecie rozpętał istną wojnę, która objęła co najmniej kilkanaście meksykańskich stanów. Blokowano drogi, podpalano pojazdy i budynki, atakowano funkcjonariuszy sił porządkowych. Chaos, jaki się rozpętał, doprowadził też do zamknięcia lotnisk. Rząd Stanów Zjednoczonych powiadomił Amerykanów z sąsiadujących rejonów wiejskich, by znaleźli schronienie i nie wychodzili z domów. Władze Meksyku informowały w poniedziałek rano, że śmierć poniosło 58 osób, wśród których znaleźli się policjanci i co najmniej jedna osoba cywilna.
Eskalacja przemocy sprawiła, że wielu katolików nie mogło uczestniczyć w niedzielnej Mszy św. W związku z tym, jak informują media, kapłani w Jalisco, tak jak ks. Ricardo López Díaz, wyszli na dachy i dzwonnice, by pobłogosławić mieszkańców zwracając się na cztery strony świata i modląc się o pokój. Ks. López opatrzył swoje wideo cytatem z Biblii „Jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane moje imię, i będą błagać, i będą szukać mego oblicza, a zawrócą ze swoich złych dróg, Ja z nieba wysłucham ich i przebaczę im grzechy, a kraj ich ocalę” (2 Krn 7,14).
Meksyk znalazł się na 30 miejscu na liście krajów niebezpiecznych dla chrześcijan, jaką organizacja Open Doors sporządziła na rok 2025. Powodem jest przemoc ze strony karteli narkotykowej, której ofiarami często są kapłani jako ci, którzy sprzeciwiają się przestępczości i opowiadają się za pokojem. Jednym z ostatnich przykładów jest zamordowanie ks. Marcelo Péreza Péreza w stanie Chiapas w październiku 2024 r. Kapłanowi, działającemu na rzecz praw człowieka i informującemu o zorganizowanej przestępczości, przed śmiercią wielokrotnie grożono śmiercią.
Lewicowa prezydent Claudia Sheinbaum zapewniała w poniedziałek, że sytuacja się uspokaja i że w rejonach objętych przemocą jest rząd i są siły zbrojne, a zwołany gabinet bezpieczeństwa koordynuje sytuację, dbając o zagwarantowanie „pokoju, bezpieczeństwa i normalności”.
jjf/breitbart.com; instagram.com
