W noc sylwestrową w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło do tragedii, podczas której życie straciło niemal pół setki młodych osób, a ponad sto zostało rannych.
Przyczyną pożaru było zapalenie się od fajerwerków – tzw. zimnych ogni sufitu w barze, w którym trwała sylwestrowa zabawa.
Po krótkiej chwili cały lokal stanął w płomieniach, a bawiący się tłum ogarnęła panika.
Ludzie tratowali się wzajemnie usiłując wydostać się z płonącego baru.
Ale jak wynika z opublikowanych w mediach społecznościowych nagrań, nie brakowało i takich osób, które nawet w obliczu tragedii kontynuowały zabawę, jak gdyby nie zdawały sobie sprawy z zagrożenia.
